-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
[quote name='becia_73']Powtórzę pytanie ,które padło wcześniej..czy schronisko zostało lub będzie zgłoszone do ankiety wewnętrznej Dogo , to mogłoby pomóc w uzyskaniu wsparcia jakie jest potrzebne..[/QUOTE] jesli nie jest za pozno bo guzik widze pisal rano ze zostalo tylko kilka minut to oczywiscie, ze nalezaloby to zglosic, tyle, ze ja nie wiem jak - jesli mozesz to zrob to - dziekuje
-
niektorzy "informowali" rowniez o masowym usypianiu, a to nie jest prawda; rozumiem, ze to co napisala dyrektorka (patrz list powyzej) nic dla ciebie nie znaczy i wazniejsza jest histeria na fb? czy dyrektorka wierzac, ze schronisko bedzie zamkniete, prosilaby mnie jednoczesnie o pomoc przy znalezieniu kontenera dla swoich pracownikow? zastanow sie; ja rozumiem, ze aferki sa atrakcyjne, ale one na dluzsza mete niczemu nie sluza; edit: chociaz jesli dzieki takim histeriom uda sie zebrac mase karmy i potrzebnych przedmiotow, oraz gdyby sciagnely uwage telewizji i ludzie masowo zaczeliby adoptowac psy z jozefowa to czemu nie... niech sie odbywaja - z pozytkiem dla psow;
-
[quote name='Zuzeu']i ja też podnoszę, przy okazji powiem, że temat tego schroniska opanował już FB, więc mam nadzieję, że znajdzie się jak najwięcej ludzi do pomocy. Ja też postaram się wynaleźć w domu jakieś np. ręczniki, koce itd.[/QUOTE] opanowal? mnie to wyglada na niezla histerie skoro u mnie w firmie dziewczyna mnie rano poinformowala, ze wlasnie beda usypiac 600 zdrowych psow; wybaczcie, ja rozumiem, ze dobrze jest poruszyc opinie publiczna, ale to to juz gruba przesada; Sprostowanie odnośnie zamknięcia schroniska [FONT=Helvetica Neue] W związku z zamieszczoną na Facebook błędną informacją o wydaniu decyzji zamknięcia schroniska przez Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii chciałam niniejszym przeprosić Pana doktora za pomyłkę i sprostować.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Na wniosek Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nowym Dworze Mazowieckim wszczęto postępowanie o wykreśleniu schroniska z rejestru. Powodem jest nie stosowanie się do zakazu przyjmowania zwierząt, wydanego w lutym bieżącego roku, w uzasadnieniu, którego jako główne powody podano: brak utwardzenia terenu oraz przebywające zwierzęta na terenie pomieszczeń biurowych.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Skan wymienionych dokumentów zostanie opublikowany na Facebook w ciągu 3 dni.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Statutową misją fundacji jest niesienie pomocy zwierzętom. Na 250 psów przyjętych po wydaniu zakazu, tylko za 70 fundacja otrzymała środki finansowe od gmin. Pozostałe 180 zwierząt, które trafiło do schroniska w wyniku wypadków komunikacyjnych oraz podrzuceń, Fundacja utrzymuje z środków własnych.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Oczywiście, by wypełnić zalecenia lekarza powiatowego mogliśmy już nie przyjmować ani jednego zwierzęcia. Mogliśmy nie odbierać telefonu i nie jeździć do wypadków. Mogliśmy nie zauważać szczeniaków podrzuconych pod bramę schroniska, czy też wyrzuconych w lesie lub na łące. Mogliśmy ich nie operować, nie leczyć, nie szczepić nie karmić.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Mogliśmy? Nie, nie mogliśmy![/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Ale dlaczego? Przecież wówczas nie złamalibyśmy zakazu, nie byłoby przepełnienia, a nawet można by rozpocząć prace utwardzenia terenu.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Problem bezdomności polskich zwierząt nie jest nowy. Dobrze go znają wszyscy miłośnicy zwierząt i większość lekarzy służb weterynaryjnych. Jak na razie nie znaleziono skutecznego sposobu na jego zmniejszenie. Fundacja pomaga potrzebującym zwierzętom i póki istnieje będzie to czyniła i będzie przyczyniała do zmniejszania problemu bezdomności sterylizując.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Sytuacja schroniska jest zła. Brakuje środków na inwestycje (budowa pawilonu, utwardzenie terenu) i remonty (wymiana zadaszenia boksów, naprawa dachu kontenera socjalnego), ale to nic nowego, tak było zawsze, a jednak przetrwaliśmy 15 lat dzięki wsparciu ludzi wielkiego serca. Jestem przekonana, że i tym razem nasi bezdomni podopieczni, schronisko, fundacja i ja możemy liczyć na Państwa pomoc.[/FONT] [FONT=Helvetica Neue] [/FONT] [FONT=Helvetica Neue] Bożenna Rajczak dyrektor schroniska[/FONT]
-
Płoszka za TM [*]. Dinga w DS! Czarka - po wylewie (info na końcu)
kakadu replied to Szalony Kot's topic in Już w nowym domu
czy plosia przyjmuje jakies leki na stawy? czy np trocoxil by sie przydal? bo slyszalam, ze jest bardzo dobry i moze by mozna bylo sie zlozyc i jej kupic; tylko czy bedzie jej mial kto podawac go regularnie? -
schronisko potrzebuje rowniez [COLOR=red][B]recznikow i kocy[/B][/COLOR] - podczas ostatniej ulewy wszystko zostalo dokumentnie zalane; mam nadzieje, ze ta decyzja o zamknieciu jest wydana po to, zeby zmobilizowac do dzialania; gdzie oni niby zabiora te psy? bardzo prosze osoby ktore maja jakiekolwiek mozliwosci w odpowiedniej branzy o rozejrzenie sie za [U][COLOR=red][B]kontenerem mieszkalnym[/B][/COLOR][/U] dla pracownikow schroniska; nowy kontener kosztuje ok 15 tys zlotych i jest za drogi; moze ktos mialby "dojscia" do jakichs uzywanych w dobrym stanie? myslalam o duzej przyczepie kampingowej typu "lord" - moglaby byc nawet lepsza od kontenera, ale trzeba by ja bylo ocieplic na zime; jesli chodzi o garnki to sa potrzebne takie wieksze, od 2 litrow wzwyz; miski tak, ale takie bardziej stabilne; jestem w jozefowie regularnie co tydzien, ale codziennie przejezdzam obok w drodze z pracy; pracuje w warszawie przy rondzie starzynskiego - [B]moge odebrac jakies dary i dostarczyc je do schroniska;[/B] zainteresowanych prosze o kontakt na pw lub tel 664 850 190;
-
[quote name='Asiaczek']Pisałam, że mam kilka duzych garnków do odstapienia + na pewno jakies rzeczy dla schroniska. Nadal czekam na PW z instrukcja, gdzie mam to zawieźć. Była wstepnie mowa o stacji metra gdzies na Bielach...? Czy może ktoś się ze mną skontaktowac w tej sprawie? pzdr.[/QUOTE] asiu - napisalam pw
-
ja mysle, ze ona wie najlepiej (choc moze sie jeszcze nie przyznaje do tego), ze malucha juz po prostu nie odda jak juz go odchucha, odchowa i tyle :) :)
-
[quote name='edek']Sunia piękna, na tych fotkach nic nie wskazuje, żeby miała problem z kręgosłupem. Biedna maleńka. U Nutusi będzie miała jak w niebie :) i pewnie szybko domku nie będzie szukała.[/QUOTE] pewnie, ze nie bedzie dlugo szukala, bo juz znalazla - o co sie zalozycie? ;)
-
Alex - Rambo już w DS. Szczęśliwe zakończenie :)
kakadu replied to suślik's topic in Już w nowym domu
przepraszam, nie mam czasu czytac calego watku, ale widzialam na pierwszej stronie, ze buniaaga ma jakies fanty na bazarek; jesli to jeszcze aktualne to poprosze zdjecia i zrobie bazarek; cud swiata to nie bedzie, ale postaram sie, zeby byl czytelny; prosze o wiadomosc na pw, jesli moja pomoc sie przyda; i mam nadzieje, ze chlopak sie znajdzie...- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
kakadu replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
wiselo, jesli bede mogla pomoc w robieniu bazarkow to daj prosze znac; moge przyjac zdjecia i poprowadzic bazarek; inaczej nie pomoge, przykro mi... -
o jezulku :oops::oops::oops:, dostalam i calkiem zapomnialam o niej bo w piatek mialam urlop i siedzialam w domu, a siadl mi internet wiec dopiero w poniedzialek zdolalam sie jakos ogarnac, ale widac, ze nie do konca; moglabys mi przeslac link do tego watku?
-
mam kilka zdjec, ale nie ze spacerku - te beda pozniej bo zapomnialam poprosic meza o pomoc... [IMG]http://i52.tinypic.com/25iq91u.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/rwpcu1.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/a16bm.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2585bbt.jpg[/IMG]
-
na razie sie "wszczymam" z nazywaniem, niech staly domek ja nazwie; u mnie zostac na zawsze nie moze; chociaz w sumie bym chciala bo sie przywyczailam do lobuza ;)
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
kakadu replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']Jest problem :hmmmm: I największa robota teraz spadła na Ciebie... Nie potrafię robić bazarków, nie potrafię robić ogłoszeń...Ale może któraś cioteczka pomoże?[/QUOTE] ja moge pomoc z bazarkami, ale nie wiem o co chodzi w watku; isabel napisz mi moze na pw co i jak bo ja tak z doskoku wpadam i nie mam za bardzo czasu na czytanie tylu stron ;) -
[quote name='Isabel']Chyba wszystkie Vegi to takie cudowne psy :loveu: Moją Vegunię pożegnałam w zeszłą niedzielę :placz:[/QUOTE] ojej, isabel, tak strasznie mi przykro..., co sie stalo? przytulam cie mocno :glaszcze:
-
dziewczynka ma okolo roku; nie ma imienia bo cos zadne do niej nie pasuje... cycolki ma wyciagniete bo faktycznie miala juz male, ale nie wiem co sie z nimi stalo, chyba jeszcze w poprzednim schronisku urodzila (dziewczyny ja wyciagnely z innego nie wiem czy nie z chrcynna); teraz jest juz wysterylizowana - widac jeszcze szwy; a frodzio to jakos tak sie zlosci na nia, ale z drugiej strony zacheca do zabawy, przysiada na tych swoich krzywulcach, przednie do przodu i podszczekuje, ale jakos tak basem i w efekcie nie brzmi to zachecajaco; mala sie pare razy z nim pobawila, ale jakos bez entuzjazmu; za to z onka vega, ktora wreszcie zrozumiala, ze to male to pies, a nie szczur ;) to sa takie kolezanki, ze zal bedzie je rozdzielac :roll:; razem spaceruja, razem sie bawia - az sie serce cieszy na taki widok; mam w telefonie zdjecia z wczorajszego spaceru (byly obie razem, potem polecialam na druga runde z frodziem i kolą - juz mi czasu zaczyna brakowac ;)) i z zabawy w ogrodzie - postaram sie je jakos wstawic, ale to z domu z pomoca tz-ta
-
Dziadzius z wypadajacymi zabkami...Tadziu za TM :(
kakadu replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no i co u tadzia? jak sie rozwinal temat? zostaje w przystani? jak jego rozliczenia? ile zstalo dlugu? a dom na pradze bedzie wykorzystany? -
e tam, jaka z niej ratlerka! taki dlugi rudo-brazowy prosiaczek raczej :diabloti:
-
a to wzielam w sobote ze schroniska bo sie balam, ze ja psy zagryza; wiecie, jak jest w schronisku - biega czesc psow luzem to i awantury sie zdarzaja... juz dwie male suczki przebiegajace obok krat, psy z kojca wciagnely do srodka i pokiereszowaly (o dwoch wiem) i sie balam ze te kruszynke tez to moze spotkac; dopoki byla w izolatce to sie nie balam, ale jak tydzien pozniej ja zobaczylam, ze biega luzem to zadzwonilam do meza, uzyskalam zgode i wzielam ja na tymczas; do piatku jest jeszcze na kwarantannie, jade z nia na ostatnie szczepienie czy zastrzyk (juz nie pamietam) i wtedy bedzie juz gotowa do adopcji; ale dziewczyny ze schroniska szukaja jej domku, wiec mysle, ze nie bedzie z tym klopotu; chyba, zeby moi rodzice sie zdecydowali...; bardzo bym chciala; ojciec to z miejsca by ja wzial - on kocha psy; ale matka cos tak nie jest pewna; no nic; zobaczymy w sobote; ja to bym ja zostawila u siebie, ale sie arek nie zgodzi za skarby swiata; nie wiem jakim cudem sie zgodzil na ten tymczas; nie za bardzo moglam uwierzyc jak powiedzial, ze moge ja wziac...
-
no dobrze... :) ale to tak nieoficjalnie: [IMG]http://i51.tinypic.com/214rpfa.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2lig5lx.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/zxtd7m.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/23r0pro.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2qsbbbd.jpg[/IMG]
-
udalo mi sie zaglosowac dzis rano i pipi byla na pierwszym miejscu, wiec chyba sie udalo :multi: