-
Posts
931 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosia>>>
-
Ja tez mieszkam w wynajętym mieszkaniu. Jak się wprowadzałam to żył jeszcze mój kewinek:-(. Właściciele nie robili żadnych problemów jeśli chodzi o psa. Nie rozumiem czemu Tobie ktoś robi takie problemy. Może ja poprostu miałam szczęście?
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Gosia>>> replied to Milena's topic in Wychowanie
Mój Brutus znalazł sobie nowe hobby. A mianowicie to od kilku dni uwielbia rajstopy:crazyeye: Wyciąga je z kubła na brudne rzeczy, z szuflad albo z innych miejsc. Krajobraz mojego mieszkania w ostatnich dniach usłany jest rajstopami. Co mu jakies zabiorę to znajduje nowe. Dzisiaj rano budzę się a cały dywan wyścielony rajstopami. Ja nawet nie wiedziałam, że tyle ich mam. Nie wiem czy ta fascynacja damską garderobą mu minie;) Oby. -
Mój pies jak widzi jakiegoś potencjalnego towarzysza do zabawy to kładzie się na żabę i koniec. Nie wstanie za nic w świecie zanim tez pies nie przejdzie koło nas. Identycznie reaguje na dzieci. No ale to jeszcze szczeniak i staram się go tego oduczyć...
-
Małe dzieci, mały pies, bezmyślni rodzice...
Gosia>>> replied to psiuroszczura's topic in Wychowanie
Hmmm... no tak dziecko dzieckiem wiadomo, że nie jest odpowiedzialne i świadome tego co robi. Ale dorosły człowiek, w tym przypadku matka powinien dziecku wpajać do głowy pewne rzeczy i zachowania. Nie rozumiem jak można być takim bezmyślnym i kupić 3 -letniemu dziecku pieska, którego może traktować jak pluszową zabawkę. dosyć niedawno opiekowałam się 2,5 letnią dziewczynką. Kiedy pierwszy raz przyprowadziłam ją do siebie do domu mój psiak miał 2 miesiące (akurat tak się złożyło, że swoje pierwsze 2 miesiące w nowym domku spędził w towarzystwie moim i małej Liwii). No więc do rzeczy. dziecko jak to dziecko, palce do oczu, szarpanie za ogon, uszy klepanie pieska itd itp. Kiedy tylko to zobaczyłam wytłumaczyłam jej spokojnie, że pieska to boli, i że nie wolno. Efekt był taki, że zarówno ona jak i Brutus pałali do siebie wielką miłością:loveu: Razem jedli, razem spali, bawili się bez najmniejszego nawet powodu do niepokoju. Pies na początku też traktował dziecko jako pewną egzotykę, ż którą trzeba się zapoznać za pomocą podgryzania, ściągania gumek z włosów przewracania itd. Jednak po tygodniu było już wspaniale bez żadnych problemów. Dlatego uważam, że jeśli ktoś decyduje się już na to aby kupić dziecku pieska powinien liczyć się z tym, że jest to duża odpowiedzialno ść i trzeba będzie pracować zarówno z dzieckiem jak i z psem. A nieodpowiedzialni ludzie powinni płacić kary i może wkońcu byłby porządek.:mad: -
książki to ja kupiłam jeszcze zanim zjawił się w moim domu pies. Także wiedzę teoretyczna jaką taką mam. Chociaż ja zawsze uważam, że książki swoją drogą a doświadczenie innych to zupełnie co innego. Dlatego zawsze wolę wysłuchać dwóch stron, żeby wybrać odpowiednie rozwiązanie.
-
jeśli chodzi o psy typu bull tu muszę stwierdzić, że l;udzi się ich boją. Wiem to z autopsji. Widzę jak ludzie omijają mnie szerokim łukiem na pasach albo nie chcą wsiadać ze mną do windy chociaż mój pies to jeszcze szczeniak. Wynika to z p-ewnością z niewiedzy, mylnych stereotypów i nielicznych przykrych przypadków rozgłośnionych przez media. Dlaczego nikt nie boi się np owczarków niemieckich? Każdy mówi, że wzbudzają one w nich podziw itp. A w ubiegłym roku, kiedy pogryzienia przez amstaffy były sporadycznymi przypadkami, owczarki niemieckie zaatakowały ludzi ok 60 razy (tak przeczytałam). Więc gdzie tu logika?? Psy bojowe wyglądają groźnie i robią wrażenie jednak w większości są to cudne stworzenia bardzo oddane właścicielom i kochające ludzi. Nie uprzedzajcie się tak do nich-najpierw je poznajcie.
-
oj wiem, wiem będę konsekwentna w wychowaniu postaram się sama wpoić mu do głowy podstawowe rzeczy, a później chcę iść z nim na szkolenie. Tylko, że teraz będzie zima i szkolenia nie będzie mogę z nim iść dopiero wiosną, będzie miał wtedy ok 10 miesięcy. To chyba odpowiedni wiek???
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Gosia>>> replied to Milena's topic in Wychowanie
widzę, że temat troszkę już się zakurzył ale NIESTETY:angryy: mam okazję go odświerzyc. Do mojej "kolekcji rzeczy pogryzionych" mogę dodać kupione wczoraj buty, które Brutus wsunął na sniadanie...:placz: Całe szczęście, że nie były bardzo drogie, na ale pieniądze na drzewach nie rosną. Ah te psiaki... -
wkońcu sukces!!!:multi: :multi: :multi: próbowałam na 10000 różnych sposobów: podpowiedzianych przez was, zasłyszanych od kogoś, wyczytanych z poradników itd. itp. ale żaden z nich rezulatatów nie przynosił, odprowadzanie na miejsce sprawiało, że pies wracał w pobliżu stołu szybciej ode mnie :angryy:, próby zajęcia go innymi komendami które już zna (siad i leżeć) również nie dawały rezultatów. Wykończona ciągłymi próbami i doprowadzona do granicy mojej wytrzymałości na odgłosy szczekania psiura zdenerwowałam się, złapałam za obroże i lekko szarpnęłam (przyznaję, że może i są lepsze sposoby ale to było pod wpływem impulsu i zszarpanych nerwów), więc złapałam go za obroże i krzynęłam głośno "Brutus, siad uspokój się!!!". Nie liczyłam na żaden efekt, kiedy nagle ku mojemu ogromnemu zdziwieniu pies usiadł i uspokoił się:crazyeye: . Zaszokowana nie wierzyłam we własne szczęscie. Odczekałam chwilę i zaczęłam dalej jeśc, pies w dalszym ciągu siedział cicho więc dałam mu kawałek mięska w nagrodę, chyba skumał o co chodzi, i że jak będzie cicho to coś dostanie. Przy kolejnych posiłkach "częstowałam" go 4-5 razy, później coraz rzadziej a terax nauczył się, że pani je pierwsza i jak skończy to piesek dstaje swój obiadek. I nareszcie mam spokój:lol: :lol: :lol: Cieszę się jak głupia bo już zapomniałam jak to jest spokojnie sobie zjeść:p
-
chciałam się zapytać czy jest możliwe, żeby sąsiedzi sobie wymyślili, że będą zabraniać innym mieszkańcom posiadania psa gdyby Twój pies był agresywny w stosunku do ludzi bądź innych zwierząt, miał złe warunki zagrażające jego życiu lub zdrowiu lub wył nieustannie 24h na dobę to sąsiedzi mogliby starać się o to aby Ci go odebrano. Jednak jeżeli takie rzeczy się nie dzieją to nie maja prawa zabraniać Tobie i innym mieszkańcom posiadania psa. Pozdrawiam;)
-
Śledzę ten wątek od samego początku, choć do tej pory się nie odzywałam. Mam jednego psa i już czasem tracę nerwy a co by było z dwoma....Wolę nie myśleć. Podziwiam Cię Dag. Masz 2 razy więcej obowiązków ale za to ile miłości:loveu: Miłość od psa jest jedyną, której można być w życiu pewnym...
-
Dinko znalazł swoje miejsce na ziemi (Nareszcie!!! :) :) :)
Gosia>>> replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Piękny piesek. Oby jak najszybciej znalazł dom. A takich nieodpowiedzialnych ludzi to sie powinno.... ah szkoda słow. -
młoda suka wyrzucona z autka -zostaje u moich rodziców
Gosia>>> replied to lothia's topic in Już w nowym domu
nie mam możliwości żeby pomóc suni ale podnoszę, może ktoś ją w końcu zauważy. -
No tak, siadanie swoją drogą a problem jedzenia nadal nie rozwiązany. Ja się chyba wrzodów żołądka nabawię...:angryy:
-
chciałabym coś powiedzieć ale nie potrafie....
-
mam 3.5 miesięcznego amstaffa. Wszyscy sąsiedzi go uwielbiają bo jest bardzo pocieszny. Ale jeśli chodzi o komentarze ze strony obcych ludzi to są tylko dwie opcje: "o jaki śliczny piesek, co to za rasa?" ja na to, że amstaff. "Amstaff??? (jezeli ktos ma przy sobie dziecko to szybko odciaga je jak najdalej od psa) A Pani się nie boi takiego psa w domu trzymać? Przecież to morderca!! w TELEWIZJI BYŁO... ITD.ITP. albo: :jaki cudny pieske. A co to za rasa" ja na to, że amstaff. " Amstaff?? Taki ładny? Niemożliwe... :diabloti:
-
A wiec juz dzisiaj za pierwszym podejściem są efekty:multi: :multi: :multi: Najpierw zapięłm psa na smycz i kiedy pokazywałam mu kawałek serka równocześnie smyczą ciągnęłam go lekko do tyłu, po 5 próbach piesek już siadał, później odpięłam smycz i powtarzałam to samo tylko z serkiem-znowu sukces, no a na koniec nie przesuwałam ręką tylko poprostu trzymałam w niej smaczek a pies na SIAD reagował super. czy to możliwe, że tak szybko się nauczył? Oczywiście będę z nim to powtarzać jeszcze długo, żeby mu się utrwaliło. Aler jestem z niego dumna, no i z siebie trochę też;) .
-
ok, słyszałam o tej metodzie ze smaczkiem już wcześniej i właśnie tak zamierzałam go uczyc, dzięki, że mnie w tym utwierdziliście. Zaczynam od dzisiaj. jak będą efekty to napewno o nich napiszę:lol: Pozdrawiam gorąco
-
A więc tak... Ponieważ dotychczasowe dzisłania nie przyniosły nic poza straconymi nerwami postanowiłam zacząć uczyć psa podstawowych komend, żeby póżniej dojść do tych bardziej złożonych typu-idź na miejsce. Myślę, że na początek najłatwiejsza będzie chyba komenda SIAD. Może macie jakieś sprawdzone sposoby. Jak uczyliście swoje psy tej komendy????
-
Jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Myślę, że każdy kto chce zostać właścicielem czworonoga powinien przejść test psychologiczny. Nie byłoby później przypadków zakatowanych zwierząt. No i z pewnością skończyłaby się moda na kupowanie psa dla szpanu a osiedlowi blokersi znaleźli by sobie inne zajęcie poza kupowaniem psów i szczuciem nimi ludzi. jestem jak najbardziej za takim pomysłem, chociaż wydaje mi się, że w naszym kraju nie przejdzie...:placz:
-
A więc po kilku dniach oduczania muszę stwierdzić, że idzie mi średnio. Kiedy jestem w domku to poprostu pies za drzwi jak szczeka i jest spokój. Ale gorzej jak zabieram go gdzieś ze sobą i nie mam możliwości zamknąć drzwi. jeśli chodzi o komendy to już lepiej nic nie będę mówić. Chce iść z nim w przyszłym tygodniu do psiego przedszkola, być może tam coś zdziałają. Muszę mieć nadzieję.. Pozdrawiam ;)
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Gosia>>> replied to Milena's topic in Wychowanie
Jeśli jesteśmy przy temacie zniszczeń spowodowanych przez nasze psinki to mogę się "pochwalić", że na koncie brutusa są: -2 pary kapci -krzesło dewastowane przez miesiąc czasu i wkońcu doprowadzone do stanu nieużywalności -3 buty (każdy od innej pary) -niezliczona ilość majtek i staników -3 płyty z filmami -encyklopedia -dywanik z przedpokoju -pogryzione głośniki od wierzy -parasol -moja ulubiona bluzka:placz: -3 piłki plażowe -kabel od ładowarki -poduszka -poodgryzane gałki od szafki na buty -chyba z 1000 rolek papieru toaletowego porozciąganych po całym mieszkaniu -tapeta poodrywana ze ściany No i jeszcze pewnie z 1000000 innych rzeczy, których akurat teraz nie mogę sobie przypomnieć. A chciałam zaznaczyć, że Brutus jest u mnie dopiero od miesiąca :lol: :lol: :lol: :lol: -
dzekuję wam bardzo. Zrobię tak jak mówicie. Mam nadzieję, że si uda:) Pozdrawiam
-
[quote name='Mokisia']No wlaśnie co z drugą wersją karmy? ja znam tylko tą sprzedawaną w marketach i jaka jest już napisalam. Ale jak Nutrena wchodzila na rynek to pamietam,że natrafilam na informacje, że jest jeszcze druga linia produktów "premium". Nie pamietam jak sie ta karma nazywala dokladnie i nigdzie i nigdy jej nie widzialam. Gosia, gdzie Ty kupujesz?? Jest jakis sklep internetowy, który ma tą "lepszą" nutrenę w ofercie?[/quote] Ja kupuję ją w zoologicznym. Czy sklep internetowy jest, to nie wiem, bo nie szukałam ale myślę, że tak.