-
Posts
313 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Moskva
-
[quote name='Boluniek:)']Jena... I co wy w tym widzicie dziwnego? Każdy(prawie każdy)wychodzi z psem maluśkim na dwór...I jakoś nic się nie dzieje... A w domu chyba też mamy bakterie,nie? Jednak z tak młodym pieskiem nie powinno się wychodzić na dwór... Myślę,że jak piesek ma z 2 miesiące to mośe wyjść już na dwór???? :cool3:[/quote] Dobra, moze na chwilke na dwór wyjsć, ale wtedy kiedy masz ogródek i nie będzie mozliwości kontaktu z innymi psami. Takie maleństwo nie ma jeszcze potrzebnej odporności, wiec jak cos złapie to szanse, żeby przeżył sa niewielkie. Podobnie jest porzecież z małymi dziećmi - kilkudniowe niemowle jest niezwykle narażone na bakterie, dlatego gotuje sie butelki, kupuje urządzenia do filtracji powietrza i ogranicza kontakt z osobami z zewnątrz...
-
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
Moskva replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
No to HOP po raz kolejny! Kurcze, nikt nie chce misia pandy? -
[quote name='Marta77']A my nie wiem jak bardzo zaawansowany był rak jądra Ozziego.[/quote] Po pierwsze - prosze sie nie kłócic. Po drugie, chyba ten nowotwór nie był aż tak zaawansowany skoro wet widział mozliwość leczenia psa(pewne źródła mówią również, że leczenie mogłoby być darmowe). To znaczy, ze wet szanse dla Ozziego widział a jak A. sama mówiła to ona zarządała uśpienia(czy też "uspania" - autentyczne słowa A.). Najbardziej mnie bulwersuje nie to, że ona kłamie, wymyśla coraz to inne wersje i argumenty bo rozumiem, ze próbuje sie bronic na wszystkie strony ale to, że jak przyznała nie chciała oddać Ozziego do ponownej adopcji bo myślała, ze forumowicze uznają ją za "nieodpowiedzialną gównire". Moim zdaniem oddanie go byłoby najbardziej odpowiedzialną decyzją... Tego czy A dokonała przestępstwa nie wiemy i możemy jedynie spekulować, więc [U]nie ma sie o co kłócić[/U], bo prawda i tak sie wyjaśni, trzeba tylko [U]uzbroić sie w cierpliwość - o co was prosze.[/U]
-
[quote name='Vidge'][B]Moskva [/B]co masz na myśli,mówiąc,że przez wyniki sekcji "sprawa legnie"? W ogóle czy nigdzie nie ma konkretnych informacji?One w ogóle zostaną upublicznionie przez kogoś kompetentnego i wiarygodnego?Tu się zrobi kolejny wątek typu "poplątanie z pomieszaniem".[/quote] Mam na mysli to, ze każdy jedynie chce poznać nowe szczegóły, wyniki, sekcji, informacje itp. a moze troche cierpliwości by sie przydało. Moze skoro tych informacji nie ma to są ku temu powody.... Nikt o tym nie myśli, ze jesli cos zostanie poczopnie upublicznione to sprawa moze paść... Tylko tyle mialam na myśli.
-
[quote name='nomu']Tego artykułu nie ma co komentować. To jest SE!! Zawsze jak czytałam jakiś artykuł z tej gazety to wiedziałam, że to nie prawda lub prznajmniej po czesci. Nie wiem ale źle że taka sprawa jest w tej gazecie, wg mnie oczywiście nie obrażając nikogo:shake:[/quote] Tyle, że media nie dobijaja sie drzwiami i oknami wiec dobre i to. Pozatym to jest gazeta ogólnopolska a dotąd jedynie Gazeta Wrocławska o tym wszystkim pisała, czego mieszkańcy całej Polski czytać nie mogli. Dzis jest spotkanie z innymi mediami wiec może sie cos ruszy.
-
[quote name='lothia']te 2000 zł to moim zdaniem głupi pomysł, bo teraz na Śląsku , gdzie jest bezrobocie chętnych może być sporo a nie koniecznie byli świadkami, kto im udowodni że są prawdziwi albo nie?[/quote] Po pierwsze chodzi o Dolny Śląsk czyli o jeden z najbardziej dofinansowanych regionów naszego kraju, gdzie bezrobocie sukcesywnie maleje za sprawą budowy fabryk(typu Kobierzyce) i innych projektów. Nikt, kto niewie czegoś istotnego kasy nie dostanie, a trzeba sie naprwade wykazac nie lada wiedza na temat sprawy, zeby móc powiedziec cos na ten temat. Poczytajcie dokładnie w zamkniętym już wątku na PwP na co ma isć nagroda i pieniądze zbierane przez fundacje. Artykul z SE, jak można sie bylo spodziewać, przedstawił tylko jedna strone medalu. Oni słyną z tego, że biorą strone tej pozornie zastraszonej i niewinnej osoby, troche zapominając o dziennikarskim obiektywiźmie. Ale artykul jest jaki jest, nam niewiele wyjasnia, ale naglasnia sprawe na caly kraj, tymbardziej ze jest na pierwszej stronie. A co do wyników sekcji, to widze, ze niektórzy mają gdzies to czy przez to sprawa nie legnie a jedynie chcą wiedzieć... Ludzie - cierpliwosci!
-
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
Moskva replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Hop, Hop, na góre listy... -
[quote name='sari']Dobrze. Zapytałam grzecznie. Uszanuję. Nie widzę potrzeby pisania Caps Lockiem. Zapyatłam, gdyż do tej pory wciąż było powtarzane: zaczekajcie do piątku, ... do piątku.... do piatku itp... itd. Dziś się dowiadujemy, że nadal CIIIIIIIIIsza. Ok. Szkoda tylko, ze nie powiedziano tego jasno. Myślę, że ogrom ludzi czekało na wieści.[/quote] Oj dziewczyno, prosze cie... Najwazniejsze jest to, że sie dowiesz czy może to, że dzieki temu ze wyniki są utajnione sprawa bedzie mogła spokojnie sie toczyć? Przecież nie liczy sie, czy te wyniki są teraz czy beda za miesiac tylko wynik sprawy. Skoro jest jak jest, wyników nie ma albo są ale na prosbe prokuratora są utajnione to może korzystając z tego, ze nic sie póki co w sprawie nie dzieje(taz publicznie) może zacznijmy pomagać tym psom, które los(lub człowiek) też fatalnie doswiadczył(chociażby Pandzie z mojego podpisu) i nie mnozyć wątków w tej sprawie.
-
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
Moskva replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Hop moja faworytko!:evil_lol: -
Ozzuniu, tak nie musiało być... :-( :-( :-( Cytat: - Nie przyszło pani do głowy, by go zwrócić? - Bałam się, że wezmą mnie za nieodpowiedzialną gówniarę – znów słyszę odpowiedź. :candle: Prosze Was Ludzie, uszanujcie, że to już nie WoP czy PwP ale Tęczowy Most... Pewnie jak bedziecie tu znowu szaleć to Mod zamknie i ten topic...
-
Fajny pomysł z tym bankiem czasu. Szczerze mówiąc to nie wiedziałam, ze coś takiego jest. A odpowiadajac ci, Puli, na twoje pytanie w poście na pierwszej stronie(całkiem to przeoczyłam, dlatego dopiero teraz) to zależy co rozumiemy, przez "cały dzień". Jeśli ktoś pracuje rzeczywiscie od rana do wieczora np. 10-12 godzin to oczywiscie klatki są fatalnym rozwiazaniem i nikomu tego nie proponuje. Natomiast jeśli jest to pare godzin, a pies będąc sam zamknięty szaleje i demoluje, to chyba klatka jest jakimś rozwiązaniem. Wiele osób to stosuje i chociaż generalnie nie jestem za trzymaniem psów w klatkach, to w pewnych sytuacjach widze dla tej metody uzasadnienie.
-
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
Moskva replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Hop podnosze! :loveu: Ona jest śliczna:loveu: -
Z tego co wiem to olbrzymi procent osób tutaj pracuje zawodowo. Ludzie wychodzą do pracy i po prostu zostawiają psa w domu, niektórzy stosują klatki, zeby psiak nie zdemolowam mieszkania(jest tu wątek o klatkach, zachęcam do przeczytania, mimo, że na końcu wywiązało sie tam małe nieporozumienie). Większość psów spokojnie przesypia nieobecność swoich wlaścicieli więc nie sądze by pozostawienie go na pare godzin dziennie było specjalnie stresujące. Na początku pewnie pies będzie troche zdezorientowany, że cie nie ma, bo nie jest do tego przyzwyczajony skoro zawsze pracowałaś w domu ale jestem pewna, ze sie z czasem przyzwyczai.
-
decyzja zapadla...moj kochany dobciu,jutro pozegnanie:(
Moskva replied to anastoki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sorry za off. [*] [*] [*] dla suni :-( -
decyzja zapadla...moj kochany dobciu,jutro pozegnanie:(
Moskva replied to anastoki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skoro ma męża to chyba nie jest na czarno, wraz z zawarciem małżeństwa z polakiem/polką obcokrajowiec uzyskuje prawo pobytu w naszym kraju. Po za tym rodzinne sprawy tej kobiety nikogo nie interesują a jedynie to w jaki sposób traktuje ona zwierzęta. Piętnujemy tylko jej zachowanie... -
decyzja zapadla...moj kochany dobciu,jutro pozegnanie:(
Moskva replied to anastoki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A tak wogóle to tu jest watek z dogomanii na ten temat: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29364 Opisuje on cała sytuacje od początku czyli od momentu kiedy sunia uciekła podczas spaceru. -
decyzja zapadla...moj kochany dobciu,jutro pozegnanie:(
Moskva replied to anastoki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Fifek_Miśki']Bez wątpienia to jedna i ta sama osoba...http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=5209 tu ona sama odezwała się na forum molosa by podzielić się info o Tess... podpisała się również Anastasia Ok, zwracam honor w takim razie. To jest dla mnie dowód, ze to jedna i ta sama osoba. Dzieki za cytaty z forum dobermanów, bo jak ktoś nie jest użytkownikiem(jak ja) to nie może tam nic czytać. Rzeczywiscie dziewczyna robi źle. Na psach sie widocznie nie zna stad te jej wszystkie dziwne pytania dotyczące wychowania i brak odpowiedzialności. :roll: Osobiście mnie to razi, bo jako osoba, która szuka obecnie rasy dla siebie, czyta mnóstwo na temat różnego rodzaju psich ras, zeby wybrać tą, która będzie mi odpowiadała i pasowała do mojego stylu życia i moich warunków, nie rozumiem takich przypadkowych wyborów typu dwa aktywne, groźne psy(jak jej DA i dober) w jednym małym mieszkaniu z małym dzieckiem, przy osobie, która nie ma pojecia o wychowaniu żadnego psa a co dopiero takich.:angryy: :angryy: :angryy: -
decyzja zapadla...moj kochany dobciu,jutro pozegnanie:(
Moskva replied to anastoki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A jesteście pewne, że to ta sama osoba?:roll: Pytam, bo nicki na tamtym forum i tu są inne a o podobieństwie świadczy jedynie fakt, ze obie te osoby mają dobermanke. Nic więcej. To co robi na forum molosów użytkowniczka Anastasia jest bez sensem i okrucieństwem - pozbywać sie psów pod byle pretekstem i brać nowe na drugi dzień. Ale nie należy tak szastać oszczerstwami kiedy sie nie ma pewności, że osoba do której sie je kieruje to napewno ta sama, która jest winna... Na to pierwsze forum(o dobermanach) nie moge wejść. -
decyzja zapadla...moj kochany dobciu,jutro pozegnanie:(
Moskva replied to anastoki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jeszcze nie czas na takie wyrzuty. Sama kiedyś potrąciłam psa, co było spowodowane nieuwagą właścicielki, brakiem smyczy(opisałam to już w jednym wątku) ale jako kierowca, który potrącił zwierze czułam sie fatalnie. Mimo, ze tamten pies doznał paru złamań, przeżył. W przypadku takiego potrącenia cierpią wszyscy: pies, co jest zrozumiałe, właściciel bo ma poczucie że psa nieupilnował i kierowca, bo albo nie miał szans zareagować bo wszystko sie działo w ułamkach sekund albo mimo interwencji zwierzak jest połamany i cierpi. Ciężko tu mówić o winie, bo to sytuacja nagła, niespodziewana a każde jej roztrząsanie bardzo boli. Tak sie stało i już. PS. Współczuje, ze musiałaś podjąć taką decyzje ale to napewno lepsze dla psa niż cierpienie.:-( :-( :-( -
Osobiście dziękuje za te słowa bo przez długi czas mialam straszne wyrzuty sumienia po tym jak potrąciłam psa jakiejs dziewczyny. Mimo, że zrobiłam wszystko żeby do zderzenia nie doszło, miałam duzo czasu na reakcje, niestety było ślisko i samochód nie zareagował prawie na hamulec, musiałam zaciągnąć ręczny, samochód stanął w poprzek drogi prawie ale psa i tak uderzyłam. Złamalam mu miednice i kość biodrową. Bylam przerazona totalnie tym co sie stało. Ta kobitka zaczeła sie na mnie wydzierać, kleła straszliwie. Powiedziałam, ze zawioze psa do weta, zapłace za leczenie i że przepraszam. Ona na to, ze zadzwoni na policje. I zadzwoniła. Policjant powiedział, ze to wina wlascicielki bo pies nie był na smyczy, właścicielka go niedopilnowała. Ale ile sie stresu najadłam to moje: cały ten incydent, krzyk tej kobiety, potem przesłuchanie na komendzie... no i na koniec wyrzuty sumienia, ze mogłam coś zrobić i by do tego nie doszło. Do dzis mnie to boli. Ponadto ten wypadek miał miejsce jakis miesiac po otrzymaniu przezemnie prawa jazdy...
-
Nie wiem gdzie dokładnie mieszkasz ale domyślam sie, ze gdzieś w okolicach ulic Pułaskiego i Traugutta/Krakowskiej więc rzeczywiście jedyną spacerowa opcją są Niskie Łąki i tereny nad groblą. Nasze miasto jest niestety spacerowoniedorozwinięte ale skoro już zaistniała taka sytuacja to może woź psa samochodem na te spacery(jeśli masz taką możliwość). Jesli nie, to lepsze takie zaniedbane podwórko niź pies miałby sie męczyć w drodze do parku. Z racji wieku on już nie ma ochoty na bieganie po parku i aportowanie tylko chce w spokoju załatwic swoje fizjologiczne potrzeby. Nie uwazam, ze męczysz psa. kochasz go i chcesz, żeby żył jak najdłużej. Pewnie jeśli uznasz, ze naprawde życie sprawia mu ogromny ból, pomyślisz o eutanazji, chociaż wiem, ze to bolesna kwestia.
-
Ja sie chyba pojawie ale oczywiscie wyłacznie w celu podziwiania psów(bo wlasnego nie posiadam:shake: ). Jakbyscie zauważyli tam jakąś dziewczyne sprawiającą wrażenie jakby nie wiedziała co tam robi to będe ja!!!:evil_lol:
-
"Okrutna prawda o pseudohodowlach"/arka.strefa.pl
Moskva replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Pseudohodowle
Też od jakiegoś czasu sie zastanawiam czy takie akcje jak "rasowy=rodowodowy" mają większy sens. Mówi sie, ze York bez rodowodu to nie York a z drugiej strony czy to znaczy, ze nie najleży go kochać? Czy to znaczy, ze pies bez rodowodu, nierasowy nie ma prawa żyć? Pies chce być kochany bez względu na papierek i całe zamiesznie które stwarzają wokół niego ludzie. Rzeczywiscie kiedy sie oglada takie zdjęcia i czyta reportaże, relacje z pobytu w takich wylęgarniach, bo nie wiem czy takie miejsca można nazwać hodowlami, to ciarki chodzą po plecach i ma sie wrażenie, ze trzeba tego zabronić. Z drugiej strony znam pare hodowli(znanych i poniekąd renomowanych, nie chce tu operować nazwami ale jeśli ktoś jest ciekawy to moge podać na PW), które znajdują sie w małych mieszkaniach na którymś piętrze w bloku, w środku miasta i gdzie zwierzaki gnieżdzą sie na 45 metrach wraz z właścicielami itp. Tego nie uznaje sie za pseudohodowle mimo, ze warunki są tam tragiczne... Ja równiez jestem przeciwko "polowym" pseudohodowlom, niekontrolowanemu rozmnażaniu psów i innym podobnym przejawom dręczenia i męczenia zwierząt. Ale jeżeli rozmawiamy o akcji "rasowy=rodowodowy" to nie jestem już tak kategorycznie przekonana co do jej słuszności. Ona niczego nie propaguje. Wrecz przeciwnie - ma za zadanie umożliwic "prawdziwym" hodowcom windowanie cen szczeniaków. -
A od czego można psa ubezpieczyć? No bo dom to od powodzi, wichury, pożaru, katastrofy lotniczej itp. A psa? edit: Ok. już wszytko wiem, napisałysmy te posty jednocześnie...
-
[quote name='Imanca'][FONT=Georgia][COLOR=purple][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/1903/zfredem7ng4.jpg[/IMG] [/COLOR][/FONT][/quote] Czy ten kot żyje:crazyeye: :roll: ????(oczywiscie zartuje) Piękne te fotki i piesek śliczny, że o kocie już nie wspomne.