Jakbym miala kundelka i ktoś strzeliłby komentarzem typu "Lepiej się z tym psem nie baw, bo to kundel" to bym taką osobe poprostu wyśmiała. Żałosne, naprawde żal mi takich ograniczonych ludzi. Najśmieszniejsi są właściciele York'ów (oczywiście nie wszyscy, chodzi mi tylko o tych, których znam). Najpierw sami podchodzą, zbliżają się do "niebezpiecznej" odległości i jak psy chcą się przywitać i obwąchać to zaraz łapią szybko swoje Yoreczki na ręce, żeby się im przypadkiem krzywda nie stała i żeby ich mój pies przypadkiem nie zadeptał na śmierć ;]