Jump to content
Dogomania

outsi

Members
  • Posts

    1416
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by outsi

  1. Jeszcze jedna opcja przyszła mi do głowy, ale muszę jutro pogadać z tymi ludźmi, o których myślę i dam znać.
  2. Krewni odraczają decyzję na za dwa tygodnie... Nie wiem, nie wiem, czy coś z tego będzie... :roll:
  3. Rozmawiałam przed chwilą z krewnymi. Mają się jeszcze naradzić i dać odpowiedź wieczorem, ale niewykluczone, że byłaby możliwość tymczasowego przechowania u nich suni. Ale cały czas podkreślają: tylko dopóki jest ciepło, czyli maksymalnie 1- 2 miesiące. Przed zimą bezwzględnie sunia musiałaby znaleźć stały domek. Dam znać wieczorem, co uzgodnili.
  4. Z tą agresją, to ja myślę bardziej o mojej Matyldzie, bo jest z nią trochę problemów. Dlatego mam poważne wątpliwości, czy by się zaakceptowały. A krewni mają dużą budę. Będę jutro z nimi rozmawiać.
  5. Wiecie, tak myślę o tym wszystkim i jednak obawiam się relacji z moimi psami. Moja Matylda (CTRo/sznaucerka) jest po przejsciach, u nas jest niecały miesiąc i bywa jeszcze czasem agresywna -proces jej socjalizacji dopiero trwa. Druga duza suka na posesji - różnie mogłoby być. Wydaje mi się, że z większym spokojem mogłabym wziąć na tymczas małego pieska. Natomiast co do krewnych -wydaje mi się, że nawet w sytuacji, gdyby bieganie po ogrodzie było niemożliwe ze względu na króliki, to i tak kilkunastometrowy kojec i święty spokój jest lepszym rozwiązaniem niż schron. Ja mogłabym raz w tygodniu ją odwiedzać i wychodzic z nią na spacer. Oczywiście jeśli krewni w ogóle się zgodzą... Ale tak czy inaczej trzeba szukać rozwiazania na stałe, bo u krewnych mogłaby byc ewentualnie tylko do zimy.
  6. Masza, poproszę o dane do przekazania dalej: w przybliżeniu wzrost i waga, no i ten wiek - 6 lat czy więcej ?
  7. Masza, trzeba by koniecznie zrobić suni zdjęcia i wystawić jej aukcje i ogłoszenia. Poza tym dobrze byłoby się skontaktować z Malawaszką, która ma stronę adopcyjną sznaucerów. Możemy się umówić któregoś dnia, wybrać się razem do schronu i spróbować ją nakłonić do wyjścia z budy, żeby ją obejrzeć, zrobić zdjęcia i trochę z nią pogadać...
  8. Hmmm, w ostateczności jest jeszcze ogródek przy domu, w którym tymczasowo mieszkam, ale nie mam budy... Poza tym nie wiem, jak ułożyłyby się relacje pomiędzy moimi dwoma psami mieszkającymi w domu i sunią mieszkającą w ogrodzie... Nie miałam jeszcze nigdy takiej sytuacji...
  9. Dobrze, będę rozmawiać z krewnymi. Już wspomniałam o sprawie, mają się zastanowić, chociaż na razie nie byli bardzo entuzjastyczni. Myślę, że może zgodzą się, ale z założeniem, że to domek tymczasowy - na jakiś czas, nie za długi. Wiem, że na pewno nie chcą, żeby pies był u nich w zimie - to są osoby chore, które mogą mieć problem z wychodzeniem z domu na mróz, a przecież do psa trzeba wychodzić. Zatem przed zimą trzeba by znaleźć dla suni inne miejsce: pytanie, czy to będzie możliwe?...
  10. Moi znajomi, o których myślałam w związku z sunią, wzięli dzisiaj ostatecznie Reksia, więc kombinuję dalej... Pomyślałam o moich krewnych, którzy mają duży ogród, a w nim pusty kojec z dużą budą (kilka miesięcy temu odeszła ich sunia). Z tym że oni nie mają w ogóle czasu na zajmowanie się psem, więc preferują psy, które nie potrzebują bliskiego kontaktu z człowiekiem. Sunia podczas dnia byłaby w kojcu, a w nocy mogłaby być wypuszczana do ogrodu (gdyby nie chciała uciekać, przeskakując ogrodzenie...). Co o tym myślicie? No i jeszcze jedna kwestia: wypuszczanie do ogrodu byłoby uwarunkowane brakiem skłonności myśliwskich suni, ponieważ u nich w ogrodzie biegają na wolności króliki, które są z założenia maskotkami dla dzieci, a nie materiałem na pasztet, więc...
  11. Przed chwilą rozmawiałam ze znajomymi o tymczasie. Mają przemyśleć i dać odpowiedź. Obiecałam, że dowiem się o suni czegoś więcej. Masza, co o niej wiesz?
  12. Oczywiście masz rację, Justynko... Ale chciałabym mieć przynajmniej świadomość, że zrobiłam wszystko, żeby zminimalizować ryzyko przykrych niespodzianek... A miłe niespodzianki zawsze mile widziane :) .
  13. [quote name='Iza i CTR']Outsi, wg mnie nie warto, nie wiem czy 100 zl jest warte pozbywania sie gwarancji. My jako firma germapol czesto robimy promocje na allegro i mozna ja wtedy kupic za niecale 500 zl. Masz 2 lata gwarancji i serwis w Polsce. Ale decyzja nalezy do Ciebie. O promocje warto pytac ;). Pozdrowienia od Izy i czernyszki Zulki z dawnej ctromanii ;)[/quote] Iza, jesteś cudowna :) :lol: !!! Niestety przepadło :shake: - zgubiłam Cię wraz z CTRomanią, a teraz zanim przeczytałam Twojego posta, już zalicytowałam u konkurencji na Allegro (znalazłam z gwarancją za 419). Ale chętnie kupię u Ciebie nakładki dystansowe, tylko zastanawiam się, które się przydadzą czarnuchowi... A CTRomania ma byc niebawem reaktywowana :) .
  14. Mam pytanie do użytkowników Mosera 1245: czy maszynka jest niezawodna, czy komuś się zepsuła? Pytam o to dlatego, że mam możliwośc kupić ją za 400 zł (czyli tanio jak na polskie warunki), ale bez gwarancji, od człowieka, który przywiózł ją z Niemiec. Czy warto ryzykować brak gwarancji?
  15. Wszystko to prawda... :roll: Moja terierka dostała skrętu śledziony po suchej karmie (namoczonej) :-( (dlatego chciałam przejść na barf), basset zatkał się barfem :-( .... Zatem teraz przechodzę na ryż + warzywa + miękkie mięso... Mam nadzieję, że tu już nie napotkam na niespodzianki :roll: ...
  16. [quote name='elik'] Znów powtórzę, że mam nadzieję, iż po sterylce to się zmieni.[/quote] Elik, ja osobiście nie pokładałabym magicznej nadziei w sterylce... To nie załatwi problemów między psami - te problemy powinno konstruktywnie i aktywnie rozwiązywać całe Stado ;) ...
  17. [quote name='Tiger'] I też wydaje mi się ,ze fotel Bingusia powinien pozostać fotelem Bingusia.....[/quote] O tym powinny zadecydować same psy - oczywiście, jeżeli fotel jest "psi", tzn. przeznaczony dla psów. Może tak być, że po ustaleniu pozycji, fotel zajmie pies wyższy rangą i wtedy oba to zaakceptują. Moze byc też tak, ze po ustaleniu pozycji, będą się tym fotelem dzielić... Tu są różne możliwe opcje. Ale to mają być psie opcje.
  18. Elik, niestety sami w ten sposób prowokujecie problemy. Zamykając ją w pokoju, będącym do tej pory zwyczajowym miejscem Bingusia, narzuciliście z góry psom pozycje - Bella jest ważniejsza i jej przydzielacie prawo do fotela, natomiast zabieracie to prawo Bingusiowi, czyli degradujecie go na niższa pozycję. Nie daliście psom szansy na samodzielne ustalenie, który ma zająć wyższą pozycje w hierarchii - ale w ten sposób nie załatwiacie problemu, tylko podsycacie konflikt i napięcie. W końcu dojdzie do konfrontacji pomiędzy psami, ponieważ zawsze MUSI do niej dojść. Im szybciej się to stanie, tym łagodniejszy ma przebieg. A jeżeli sztucznie odraczacie ten moment, to nie dziwcie się, jeżeli będzie to drastyczne. Jeżeli porady dogomaniaków wydają sie Wam mało wiarygodne, to zajrzyjcie do literatury - na rynku jest mnóstwo książek o psim behawiorze. Zachęcam też do zaglądania na fora internetowe dotyczące tych zagadnień, np. [URL]http://www.szkoleniepsow.fora.pl/[/URL] , [URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/URL]
  19. Przypomniałam sobie jeszcze o bardzo ważnej, w zasadzie zasadniczej sprawie. Mianowicie, spróbujcie stwarzać jak najwięcej sytuacji, w których wspólne przebywanie psów będzie się wiązało z przyjemnością - w ten sposób wytworzą się dobre skojarzenia. Czyli: wspólne karmienie smakołykami, wspólne zabawy, wspólne wycieczki, itp. Bardzo ważne jest, żeby Binguś odczuł, że jego sytuacja od przybycia Bellusi nie pogorszyła się (np. poprzez izolowanie = kara), a przeciwnie: wiąże się z nowymi dodatkowymi przyjemnościami.
  20. Elik, my nazywamy psie zachowania w ludzki sposób (tzw. antropomorfizacja ;) ), natomiast pieski nie odczuwają zazdrości jako takiej - to dla nich nieco zbyt abstrakcyjne ;) . Natomiast Twój Binguś może odczuwać, że faworyzujesz Bellusię, a więc to TY odgórnie narzucasz psom pozycje, zamiast pozostawić ustalenie im. Jeżeli Binguś jest izolowany, jezeli poświęcacie mu mniej uwagi niż zazwyczaj, to odbiera to jako obniżenie jego pozycji w stadzie, co w oczywisty sposób budzi jego sprzeciw. Moja rada: nie izolujcie, traktujcie Bingusia w identyczny sposób jak do tej pory i pozwólcie psom na ustalenie ich własnych zasad, nie wtrącając się niepotrzebnie.
  21. Elik, to co się dzieje między pieskami jest jak najbardziej w normie. One musza sobie SAME (tzn. bez Waszej pomocy) ustalić reguły współistnienia. Jezeli będziecie ingerować i im w tym przeszkadzać (dopóki krew się nie leje, zdecydowanie nie należy tego robić), to napięcie będzie niepotrzebnie wzrastać, zamiast ulec rozładowaniu. Trzeba je bezwzględnie zostawić w spokoju i pozwolić na powarkiwanie, obskakiwanie, nawet małe bójki (które zazwyczaj tylko pozornie wyglądają na groźne) - w ten właśnie sposób psy ustalają sobie naturalnie hierarchię. Im szybciej to zrobią, tym szybciej się zaakceptują i polubią. Zatem nie ingerujcie w sprawy psów (chociaż oczywiście czasem trudno sie powstrzymać) i nie faworyzujcie żadnego z nich - wtedy wszystko wkrótce powinno się unormować. Przeszłam przez to dwa razy, z pierwszą parką proces ustalania zasad trwał dwa tygodnie, a z drugą - dwie godziny ;) . Powodzenia :loveu: !
  22. Wirka - Bellusia zaadoptowana i bezpieczna poza schronem :multi: ! Dzisiaj była inna pani niż wczoraj, więc wyciągnęłam z niej informację, że dziewczynka była w schronie od kwietnia (wczorajsza wersja -od trzech tygodni :angryy: ). Uparłam się, zeby odebrać książeczkę zdrowia, o której wczoraj usłyszałam, wraz z datami ważności szczepień, ale pani stwierdziła, że takiej książeczki nigdy nie było... Powiedziała mi, bardzo z siebie zadowolona, ze Wirka była wczoraj zaszczepiona na wściekliznę oraz [I]wymacana[/I]przez weta na okoliczność wykluczenia ciąży ... No comments... Kiedy wyszłyśmy z recepcji schronu, Bellusia pędem pobiegła do furtki i na zewnątrz, byle dalej od tego miejsca... Na szczęście to już dla niej zamknięty rozdział...
  23. Były już dwie kupki, zatem sukces :multi: :multi: :multi: !!! Chłopczyk ma coraz lepszy humorek :loveu: . Dzisiaj nie dostał już kroplówki, tylko antybiotyk o przedłużonym działaniu na trzy dni. W poniedziałek mamy zgłosić się na kontrolę. Jeszcze raz dziękujemy Wszystkim za trzymanie kciuków :buzi: !!!
  24. Wszystkich dysplastyków i ich opiekunów zapraszamy na forum: [url]www.dysplazja.com[/url].
×
×
  • Create New...