Jump to content
Dogomania

outsi

Members
  • Posts

    1416
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by outsi

  1. Jeszcze jedna kwestia. Przy rozważaniach nad ewentualnością pozbawienia życia Rokiego, przewija się argument, że pies odwrócił się od człowieka i nie wiadomo, czy zechce wrócić. Czy to ma być argument skazujący go na śmierć? Czy pies, żeby zasługiwać na życie, musi współpracować z człowiekiem? Ja nie godzę się na takie stawianie sprawy. W Azylu pod Psim Aniołem zrobiły na mnie wrażenie boksy dla dzikich psów, karmionych i pielęgnowanych na tyle, na ile pozwalają, ale nie socjalizowanych na siłę. Żyją sobie po swojemu, mają do tego prawo. Dlaczego Roki miałby nie mieć takiego prawa, nawet, gdyby nie spełnił oczekiwań co do współpracy z człowiekiem?
  2. [quote name='supergoga']Możemy, tylko ja nie wiem, gdzie do rotkowców uderzyc. Onki - wiem. Na piewrszek stronie widać - jaki jest: łeb onkowaty, reszta - rotek. Króciutki ogon[/QUOTE] Portale rottkowe: [url]http://www.forumrottweiler.pl[/url] [url]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/index.php[/url]
  3. Myślę, że mimo wszystko trzeba pomyślec o głoszeniach - może nie od razu na Allegro, ale na portalach i forach dla miłośników psów. Środowisko owczarkowe i rottkowe jest bardzo mocne w adopcjacch, a Roki to przecież podobno skrzyżowanie tych dwóch ras. Spróbujmy.
  4. Czy Allegro jest odnawiane? Czy ta historia jest tam umieszczona?
  5. A dla pokrzepienia: Historia Mopci, która nie pozwalała się nikomu dotknąć: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30865[/url] Historia Morgany, która przez wiele lat nie wychodziła ze schroniskowej budy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=61511[/url] Obie historie wydawały się z pozoru beznadziejne, a ludzkie serce i wytrwałość zdziałały cuda... Ufam, że to samo może się przydarzyć Rokiemu.
  6. [quote name='Margolka']Widzę pewną szansę dla Rokiego. Goguś, porozmawiamy o tym jutro.[/QUOTE] Margolka??? :modla::modla::modla:
  7. Hej, dziewczyny... Nie mogę czytać, że wysłanie za psa TM jest dobrym rozwiązaniem, jeżeli nie wykorzystało się wszelkich możliwych szans. Są miejsca (na które zazwyczaj narzekamy), gdzie pies jest w kojcu i nie wychodzi na spacery, ma niewielki kontakt z ludźmi (np. przy jakichś firmach). Gdyby był to duży kojec z wygodna budą, to byłoby to dobre rozwiązanie dla Rokiego. I wydaje mi się, że można spróbować zrobić ogłoszenia z takim wyraźnym komunikatem -to jest pies do kojca (którego wielkość i jakość strona wydająca psa musi zaakceptować), ewentualnie z możliwością biegania psa po ogrodzonym terenie. Na przykład "pilnuje" jakiejś firmy czy posesji w kojcu w ciągu dnia, a na noc jest spuszczany. Co o tym myślicie?
  8. Trafiło mnie po prostu. Siedzę i płaczę. Supergoga - a może zmienić tytuł wątku na jakiś bardziej przyciągający, a równocześnie alarmujący -żeby z jednej strony podkreślić walory Rokiego, a z drugiej dać sygnał o tej strasznej depresji. Bo beznadziejność niekoniecznie zachęca do zaglądania...
  9. Oo, i widzę, że bannerka Roki nie ma - może w tytule wątku umieścić prośbę o bannerek -ja niestety nie potrafię. Chętnie Rokiego poogłaszam -ale proszę o informację, gdzie są już ogłoszenia (jeśli w ogóle są) i jaki adres/tel. kontaktowy podawać. Zróbmy coś dla Rokiego, proszę!
  10. Serce krwawi......!!!! Nie widzę możliwości, żeby tak po prostu zrezygnować. Gdzie Roki jest ogłaszany???
  11. Czytaj nomen omen ze zrozumieniem, to zrozumiesz :lol: .
  12. Iwa77 - ja rozumiem, że starasz się dmuchać na zimne, ale nie przesadzaj, naprawdę. Ustalanie hierarchii musi trwać jakiś czas, u jednych dłużej, u innych krócej. Z opisów Mru nie wynika absolutnie żaden fakt, który wskazywałby na potrzebę niepokojenia się.
  13. Dusje, z całym szacunkiem, ale jakąś zdumiewającą biegunkę słowną tu uskuteczniasz, godną chyba lepszej sprawy. Coś niezbyt ładnie pachnie w tej historii...
  14. Gentelman na zdjęciach wygląda na młodzieniaszka! Luka, a czy wypróbowalaś wkładanie tabletek bezpośrednio głęboko do gardła? Nauczył mnie tej techniki wet: otwiera się delikwentowi paszczę naciskając po bokach dwoma palcami, przytrzymuje pysk do góry, wkłada tabletkę palcem do gardła, zamyka paszczę i przytrzymuje się ją do góry przez chwilę, wtedy pies samoistnie połyka. A potem oczywiście smakołyk :razz: .
  15. Czy w związku z tym imię kawalera się zmieni :) ?
  16. A jak tam ten dom zainteresowany?
  17. Te smakołyki to tylko przykład jakiegoś bodźca nagradzającego. Jeśli Miecia jest niejadkiem, to trzeba inną opcję obmyślić. Brązowa - co mogłoby jej sprawić przyjemność?
  18. Ale ten tytuł (tzw. "nowy") nic nie mówi o psie - mnie np. takie egzaltowane hasła nie przyciągają, ważna jest konkretna informacja. Obecny tzn. "stary" temat jest moim zdaniem lepszy. Ale dobrze byłoby wpisać do niego jeszcze coś o zaletach Mozarta - to jest równie ważne jak jego trudna sytuacja, związana z wiekiem i niedowidzeniem.
  19. Warto naprawdę tę małą książeczkę przeczytać ( http://www.karusek.com.pl/produkt.php?action=prod&prod_id=3873 ) albo poczytać o sygnałach uspokajających w necie ( http://fish.take.pl/cs/ ) - dla mnie osobiście to było spore objawienie - wyjaśniło mi masę spraw wcześniej trudnych do interpretacji. A kiedy będziecie zapoznawać ze sobą suczki, to warto to zrobić nie w domu, ale na zewnętrz, na spacerze. Żadna z nich nie będzie wtedy na "swoim" terenie, obie będą w równorzędnej sytuacji. I od razu przygotujcie dużą porcję smakołyków i przy przywitaniu dawajcie im równocześnie - dzięki temu utrwalą sobie dobre skojarzenie z obecnością koleżanki.
  20. Znam to rozdzielanie.. I ja to interpretuję inaczej. Znacie książkę Turid Rugaas "Sygnały uspokajające. Jak psy unikają konfliktów" ? Baaardzo polecam. Wedle jezyka psich sygnałów takie rozdzielanie osób przytulających się może oznaczać, że pies Was "uspokaja", bo myśli, że się "bijecie". Rozdziela Was, być może np. broni jednej osoby przed drugą, interpretuje sytuację jako zagrażającą harmonii w stadzie i bierze za to odpowiedzialność.
  21. [Edit - poniosło mnie a propos krakania] To są normalne sprawy, wszystko jest do uregulowania -na razie jest faza szokowa po zmianie sytuacji życiowej. Trzeba czasu na ustalenie hierarchii w stadzie i ustabilizowanie poczucia bezpieczeństwa.
  22. Och, jaka ulga..... Mocno trzymam kciuki i czekam na dalsze wieści...
×
×
  • Create New...