Jak je będę mieć, to na pewno przekażę. I nie widzę powodu do obrażanie się, że sobie na wątku Jetki piszemy, my, którzy mieliśmy z Jetką bezpośredni kontakt. Przecież to nic złego tak sobie powspominać. Przykre, że żałujesz, że Jetce pomogłaś, to bez sensu żałować dobrych uczynków - przecież dzięki Tobie ma domek, a dzięki Sebastianowi dotarła tak daleko!!!