Jump to content
Dogomania

karo20

Members
  • Posts

    139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karo20

  1. Może za wcześnie na pisanie że są efekty ale.... naprawdę są :multi: Fibi jest jakby grzeczniejsza a z tym kagańcem to i tak go nosi dla bezpieczeństwa. To zalecił nawet treser a i ona jest spokojniejsza :razz: Nie ma już tego problemu z jedzeniem jak wcześniej i......... pomogła metoda ze smycza Fibi przestała sikać w domu :multi: tzn. czasem jej się zdarzy(jak za wolno się ubieram na dwór) ale teraz grzecznie pokazuje pod drzwiami ze chce isc siku :razz: Agresja też jakby mniejsza :roll: cały czas pracujemy nad nią :cool1: No jedenie spacery są dalej koszmarem :shake: boi się obcych i jakby mogła to by ze skróry wyskoczyła i pobiegła a skóra za nia :shake:
  2. [quote name='nathaniel']Teoria dominacji.... Johna Fishera , pani Fennel...[/QUOTE] Już po wizycie ...dokładnie to samo powiedział mi ten człowiek. Fibi próbuje dominowac a że ma bardzo silny charakter to kończy się to atakiem. Dokładnie te samy rady dostałam co napisała tutaj Kiłi :razz: kazał mi ją specjalnie sprowokowac zeby mógł ocenić jak wygląda ta agresja. No cóż sporo pracy mnie czeka to napewno :roll: Ona nie jest chora a te ruchy dziwne to jest jej złość. Ona z tej złości ze nie jest po jej mysli właśnie tak się zachowuje. Tylko jak sobie poradzić z wygonieniem psa z łóżka kiedy ona pokazuje zeby :shake:
  3. Jednak dzisiaj przyjedzie na dwie godzinki ten znajomy i poobserwuje psa :multi: będzie u mnie koło 17 więc póxnym wieczorkiem napiszę co i jak :razz:
  4. Kurcze widzisz ..tylko wtedy kiedy ona robila tylko na balkon to lekarz wyraźnie zabronił jej wychodzic. Miała wtedy parwowiroze :shake: kto to wiedział ze dzisiaj będa tego efekty :shake: No cóż zobaczymy będziemy próbować metod tutaj podanych. A z ta padaczką to też myślałam ze tak moze byc. Ona wyraźnie się bała ręki wcześniej. I była na 100% bita jako szczeniak :shake: to nawet wtedy weterynarz zauwazył. Ale ona rosła i był moment ze wydawało się ze to wszystko mija ... do teraz. Ktoś mi kiedyś polecił homeopatię dla psa , jakiś weterynarz. To było jak nam starsza suka chorowała( jest alergikiem) Wtedy podałam homeopatię na odczulanie. Może by tak spróbować z Fibi co ? Coś na uspokojenie homeopatycznego ? Sama już nie wiem :shake: a do weta i tak idę w sobotę na odrobaczenie więc przedtawię wszystko dokładnie.
  5. [quote name='LALUNA']Karo co to znaczy dziwnych ruchów? Czy mozesz wymienic kilka sytuacji w których suczka gryzie? Co sie dzieje chwile przed i chwile po ugryzieniu.[/QUOTE] Te dziwne ruchy wyglądały tak jakby ona miala problemy z utrzymaniem równowagi, takie zachowanie jakby ona nie wiedziała gdzie jest o co się dzieje :shake: nie umiem dokładnie wytłumaczyc :roll: A ataki są bez powodu :shake: czasem jest tak że ona lezy sobie i ktoś przejdzie koło niej i już jest atak- no fruwać nie mam zamiaru :shake: albo....kiedy kaze jej zejść z łóżka , kiedy sprzatam i przesuwam coś kolo niej(mop, szczotka) to tylko przykłady kiedy mogłaby mieć powód do ataku. Ale czasem jest tak ze bez powodu, poprostu siedzę koło niej a ona mnie cap za ręke :shake:
  6. Z męzem doszłam do porozumienia :multi: dostałam numer telefonu pewnego człowieka co szkolił psy policyjne i teraz szkole psy normalnie tak prywatnie. Ma przyjechać do nas w niedzielę na cały dzień i poobserwować psa( normalnie superniania :lol: ) wtedy będzie mógł mi jakoś pomóc bo przez telefon to nie jest rozmowa. Na szczęście to jakiś znajomy znajomej jest :evil_lol: więc nie muszę się póki co martwić o koszty. Po niedzieli dam wam znać co powiedział specjalista :roll:
  7. [quote name='Berek']Wiesz, to przecież róznie wygląda w przypadków różnych osób... A z mężem pogadaj - ale naprawdę na spokojnie - raczej trzeba tu jechać racjonalnie, a nie na emocjach. Czy dzieci boją się suczki?[/QUOTE] Dzieciaki się jej nie boją i tak naprawdę świetnie się z nią potrafią bawić tylko wlasnie momentami ona ma takie zagrania :shake: Maż chyba ostudził trochę emocje bo całkiem inaczej rozmawiał przez telefon , nie zapeszam ale może akurat... A mniej więcej jaki jest koszt szkolenia psa ? chociaż tak w przybliżeniu ...
  8. [quote name='Berek']A to już kwestia bardziej "ludzka", czyli stosunków w domu - a nie psia. :-( Czy możesz porozmawiać z mężem o tej sprawie na spokojnie? Wytłumaczyć mu, że czujesz się związana emocjonalnie z suńką i wobec tego nie powinien podejmować tak poważnych decyzji w pojedynkę i kategorycznie - bowiem robiąc tak, po prostu, zwyczajnie, Cię krzywdzi? Inna sprawa, że jednorazowa wizyta trenera nie wystarcza - trzeba jeszcze chcieć pracowac z psem. Czasami dużo samozaparcia do tego potrzeba. Ale mówi się, że chcieć - to móc... ;) Fachowiec powinien przedstawić Wam, na przyklad, jak ogólnie ocenia suczkę, jakie daje jej szanse akurat w Waszej rodzinie itd.[/QUOTE] Porozmawiam z mężem jeszcze... ale naprawdę nie wiem jak będzie. A może mi ktoś tak w przybliżeniu napisać ile kosztuje takie szkolenie psa no i wizyty tresera ?
  9. [quote name='Berek']Karo, ale sami sobie z tym raczej nie poradzicie. :-( To za poważny problem. Rozważcie zaproszenie do domu dobrego trenera (celowo piszę trenera, a nie behawiorysty). Jeśli lubiecie tego psa, to zróbcie chociaż tyle - z uśpieniem zawsze się zdąży.[/QUOTE] Ja psiaka uwielbiam ...zresztą zbyt duzo się wydarzyło z jej udziałem i teraz nie wyobrażam sobie zeby tak poprostu jej nie było :placz: ale maż jest zupełnie inny niż ja i cięzko mu wytłumaczyć żeby psu dać jeszcze szanse :shake: Chętnie bym zaprosiła taką osobę do siebie do domu zeby pomogla ale to kosztuje a ja w tej chwili nie bardzo mam jak :shake:
  10. No i wszystko się zawaliło wczoraj :placz: najpierw ugryzła w nózkę moją młodszą córcię , naszczęście bez krwi a później rzuciła mi się do reki. Rozwaliła mi rękę i zaczeła dostawac jakiś dziwnych ruchów :shake: Najgorsze że widział to mój mąż i powiedział ze jesli jeszcze raz pies się rzuci do kogokolwiek idzie psa uśpic :placz: Nie jestem wstanie mu przetłumaczyć że można coś z tym zrobic... :shake:
  11. Ok bardzo ale to bardzo Ci dziękuje :) mam nadzieję ze wszystkie te wysiłki dadzą efekty :razz:
  12. Bardzo Ci dziękuję za pomoc :) z tym kagańcem to faktycznie nie miałam pojęcia ze źle robię :shake: no ale w tej chwili wiem i postaram się nadrobić błędy. No z tym sikaniem to jeśli chodzi o klatkę to raczej odpada ....miejsca nie mam w domu a pies do małych nie nalezy. Na ręcę mam ją brac ? :crazyeye: chyba padne z wysiłku :evil_lol: A ja w nocy ? też mam być przykuta do psa a raczej smyczy ?
  13. Zaopatrzyłam się w stosowną lekturę i zobaczymy co dalej będzie. Z jedzeniem juz jest lepiej. Miski są dwie i jedna stoi w łazience a druga w kuchni. Na czas karmienia suki są rozdzielane. Może mi się wydaje ale jakby mniej tej agresji było w młodszej sunce. Spacery w zasadzie bez zmian jak ciagneła tak ciągnie z tymze teraz mam w ręku cały czas przysmak np. podwędzaną kosć. Trzymam to w ręku a sunka idzie obok nie ciągnąc. Pod klatką zeejmuję jej kaganiec i wtedy dostaje nagrode. Troszkę jest lepiej , zobaczymy jak pójdzie dalej. Co do agresji do dzieciaków to zwyczajnie zakładam jej wtedy kaganiec na 15 minut po tym czasie zdejmuję i obserwuję suke. Zaczyna pomagać taka kara. Nie wiem czy dobrze robię :shake: Zostało sikanie w domu , tu już ręce rozkładam i nie wiem co robic :shake: Dokładnie co dwie godziny wychodzimy z psem i uważnie obserwuję psa czy daje jakieś znaki że chce wyjsc. Nie pokazuje wcale ze jej się chce tylko kuca i robi. Przypuszczam ze zalatwianie potrzeb na dworzu kojarzy jej się ze stresem. Potrafi przerwać sikanie tylko dlatego ze 20 metrów dalej idzie obcy człowiek. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzic :shake:
  14. [quote name='Berek']Hej, nie rozumiem jednego - czy psy nie mogą być karmione w osobnych pomieszczeniach? Nie dasz rady nic wygospodarować? Nawet - choćby - mogłabyś jedną michę umieszczaćw łazience.[/QUOTE] No dobrze z karmieniam powiedzmy mogłabym coś wymyslić ale co z resztą ?
  15. [quote name='Behemot']Zanim pojawią się fachowcy napiszę tylko o jednej rzeczy, która zwróciła moją uwagę. Pisałaś, że sunia pierwsza dostaje jedzenie - jeszcze przed starszą. Może nie jest to najważniejsze w całej tej sprawie, ale znawcy twierdzą, że powinno być odwrotnie. Tu została zachwiana właściwa hierarchia - młodsza sunia dostała przywileje należne starszej - może również to wpłynęło na jej ogólne zachowanie? Sprawa wygląda na poważną, zwłaszcza, że suczka już kilka razy ugryzła Twoje dzieci... Nie myślałaś o zaproszeniu do domu dobrego behawiorysty?[/QUOTE] Tyle że widzisz inaczej nie nakarmię psów :shake: nie ma nawet mowy. Jeśli chodzi o specjalistę to owszem myślałam ale pewnie to kosztuje a u mnie teraz z kasą krucho :shake:
  16. [quote name='Behemot']Karo, czy możesz podać wątek tej suni z PwP? (bo rozumiem, że tam ją znalazłaś?)[/QUOTE] Tutaj jest ten wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29240[/url]
  17. Witam serdecznie!! Myślałam ze nigdy nie będę wiedziała co to problem z psem ale zycie pokazało inaczej.Otóż w sierpniu wzięłam do domu z dogo drugą suczkę. Suńka właściwie przebywała w schronie i stamtąd za pośrednictwem dogo ją zabrałam.Na początku Fibi miała kłopoty z parwo ale jakoś powoli ją doprowadziłam do porządku. Z chwilą gdy zaczeła dorastać zaczeła być agresywna. Agresja objawia się do mnie do dzieci i do drugiej starszej suczki. Ta druga suczka była w domu jako pierwsza. Wystarczy ją lekko dotknac nogą-niechcący już pokazuje zeby i rzuca się do nogi. Kilka razy złapała moje dzieci w twarz, na szczęście skończyło się to dobrze. Od tamtej pory zakładam kaganiec na pysk w chwili gdy tylko pokaże zeby. Nie wiem czy dobrze robię ale bałam się o dzieciaki. Kolejna rzecz to karmienie. Wyglada koszmarnie :shake: Wiadomo obydwie suki muszą jeść więc najpierw karmię Fibi a na końcu karmię starszą sukę. Mimo to muszę Fibi trzymać mocno za obrozę bo rzuca się jak wściekła na wszystkich. Nie ważne że jest najedzona , rzuca się jak oszalała. Kilka razy nie dałam rady utrzymać jej i futro się posypało :shake: Jeśli chodzi o samo jedzenie to ja mam wrażenie że ona chce najeść się na zapas mimo ze ma jedzenie pod dostatkiem. Kolejny problem to spacery :shake: to nie jest spacer ... to jest przeciąganie kto silniejszy ona czu ja :roll: spuścić ze smyczy to ucieknie i nie przyjdzie do klatki wcale więc niestety zakładam rękawiczki i trzymam smycz mimo ze wrzyna mi się wrękę.Sam spacer przypomina stapanie po polu minowym. Jak ktoś obcy się zbliża ona mało ze skóry nie wyskoczy :shake: boi się tak bardzo ze muszę chodzić tak zeby nikogo nie spotkac. Owszem załatwi się na spacerze ale z chwilą wejścia do domu załatwia drugą partię :shake: nie ważne ile razy będę z nią na spacerze i ile będę chodzić w domu jak sikała tak sika. Nie jest to mały pies więc nic przyjemnego wejść w kałuzę. Rano mieszkanie wygląda jak po bombie :angryy: wszędzie miny i kałuze. Ona w tej chwili ma jakieś 8-9 miesięcy. Poradźcie bo ja już nie mam powoli siły :shake:
  18. Jedna suńka to Tina ale na co dzień wołamy na nią Fifka :D a druga to Fibi ;)
  19. No to i ja się przywitam ;) Mam dwie suńki jedna Tina wzięta ze schronu jest już z nami 4 lata i druga Fibi również ze schronu jest z nami 2 tygodnie :D Fibi jest wypatrzona na dogomanii i ma też swój wątek ;) póki co jest jeszcze szczeniaczkiem ale już swoje przeszła. Ze schronu wyciągnęłam ją z parwowirozą i były moment że było po niej :( ale wyszła z tego i teraz jest normalnym zdrowym szczeniakiem. Tina jest bardziej juz stateczną panienką wpatrzoną w mojego TZ :D Mam również kotkę też ze schronu :D
  20. Tak jednak z metryką z tymże będę musiała drugie tyle dozbierać a przy dzieciach wiadomo jak jest ;) Dopiszę wam jeszcze co mnie skłoniło do mertyki. Mam znajomą która kupiła Yorczka jakiś rok temu. Też nie miała kasy i kupiłą bez metryki. Po jakimś czasie okazało się że piesek ma poważne wady genetyczne. Jako szczeniak nie było tego nawet widać. Ma coś z bioderkami i ma padaczkę:( prawdopodobnie czeka ją uśpienie pieska ;( Zapłaciła za psa 1200 zł bez metryki oczywiście i.... to mnie przekonało że wolę poczekać nawet rok i w tym czasie intensywnie zdobywać wiedzę na temat tej rasy a nie kupować i później nie daj Boże płakać ;)
  21. Tak jak napisałam pomyślę na spokojnie co z tym zrobić :) jednak będę brać z metryką tylko że dłużej będę czekać na takiego psiaka
  22. Kochana ale zauważ że to są szczeniaki po rodowodowych rodzicach a nie ma słowa nawet ze maluchy też będą mieć metrykę. No chyba że źle czytam...
  23. No jeśli mają z rodowodem to podaj adresy itd...
  24. Szukam szukam cały czas ;)
  25. Ale gdzie? wczoraj dzwoniłam to podali mi taką cenę ...
×
×
  • Create New...