Jump to content
Dogomania

Benia-b

Members
  • Posts

    1920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Benia-b

  1. Isnieje możliwość, ze to bonharen dostawowy, czesi maja dwa rodzaje bonharenu. Nigdy takiego nie widziałam, więc nie wiem jak wygląda ampułka, ale to by się zgadzało, pakowany po 2ml, 3 podania do jednego stawu, to cała kuracja.. My-znaczy wszyscy, którzy maja nieoperowane psiury i podają bonharen, korzystamy zawsze z dożylnego, bo do podania dostawowego trzeba szczególnego weta.(jest ich niewielu) i trudno trafić w odpowiednie miejsce. Dożylny tez jest pakowany po 3 ampułki, ale każda po 6ml. INTRAVENOUS 1%-TO OZNACZA żE DOZYLNY 1% A może coś się zmieniło i inaczej teraz bonharen pakują w ampułki po 2ml?? ...ale dlaczego w takim razie jest tak drogi?? Cena za która ja kupuję jest już i tak większa, bo "pośrednik" coś dodaje.. Nie słyszałam nigdy o jakims skoncentrowanym mocniejszym bonharenie, ale może medycyna psia poszła do przodu.. Austriacki bonharen jest nawet słabszy niż czeski, a polski, chyba taki sam.. Czarodziejko masz ulotkę od dożylnego? Trzeba będzie porównac skład.
  2. A możesz się dowiedziec, czy to pies, czy suczka, w jakim mniej więcej wieku??
  3. Trzymam mocno kciuki za jak najlepszy wynik RTG!! Pit to juz prawdziwy mężczyzna, tylko oczka zostały Pitusiowe:evil_lol:. Cudnie patrzy:loveu:
  4. [B]Basia[/B]-a jakby u Agi nie było, to może ten z rodowodem, też siedzi w schronie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35335[/url]
  5. ...a temat bud dla psów upadł, czy jest aktualny? Firm produkujących jest mnóstwo,możnaby się z którąś dogadać, aby koszty obniżyć(znaczy, nie musi być pozłacana:evil_lol:), ale wtedy trzebaby hurtowo-znaczy na pewno kilka.... nie wiem, czy już ten link był podawany-ale tu są składane do samodzielnego montażu, ocieplane, wodoodporne.. [URL]http://www.psiebudy.pl/[/URL] Produkowana przez nas buda dla psa jest składana. Umożliwia to tani własny transport samochodem osobowym (lub SERVISCO). Transport z tą firmą do Warszawy budy "Owczarka" kosztuje około 150 zł. Wszystkie psie budy mają ocieplone spody i boki styropianem, i panelem podłogowym. Buda dla psa wykonana jest z drzewa i płyty OSB-3 wodoodpornej. Buda ma wierz dachu dodatkowo kryty emalią. Dach budy łatwo się otwiera i zamyka, co umożliwia łatwy dostęp przy utrzymaniu czystości i w razie oszczenienia. Wszystko mocowane jest za pomocą wkrętów i śrub. Dodatkowo do budy dla psa można zamówić: podest, wiatrołap, krycie blachą. 40 x 30--70zł 50 x 43--140,- 70 x 50--190,- 90 x 66--310,- 90 x 66--220,- 100 x 76--380,- 100 x 76--250,- 123 x 93--550,-
  6. [QUOTE][B]Już [/B]czy [B]dopiero [/B]teraz???[/QUOTE] Uwielbiam konstruktywne odpowiedzi... Masz cos do dodania w tym temacie oprócz podgrzewania atmosfery? Pies już jest-teraz trzeba podpowiedziec co i jak, aby było dobrze.
  7. Zastanawiam się co ja bym robiła mając takiego szczeniola w domu i 2 letnie dziecko... Jak się urodziły moje dziewczynki, suski bokserki miały juz 5 lat, więc, nie miały juz zapedów gryzących.. Dziewczynki od razu pojeły, że suski to rodzina i krzywdy nie wolno robić.. Bordozkę kupilismy jak dziewczynki miały 5 lat, więc były bardziej wyrozumiałe i mozna je było przekonac, że na jakis czas zabawy na kolanach wzbronione, bieganie umiarkowane,bo bieg oznaczał dzika pogoń suśki i bolesne gryzienie, a jak suska biegnie w celach podgryzania-to wkładły jej zabawke do mordki.. U Ciebie wszelakie czynnosci zwiazane z obrona małego i tym samym obroną szczeniola spadaja całkowicie na Was i na opiekunke, tylko z mała pomocą malutkiego synka..Myslę, że trzeba konsekwentnie codziennie ćwiczyć z psem najprostsze komendy,(to bardzo psa potrafi wymęczyc i wynudzić) i powinien być w ciągu dnia chociaz jeden dłuższy spacer.. Jesli to rasa żywiołowa, to szczeniaka rozsadza energia, i zabawa w domu nie powali go zupełnie..Chałka- do domu przybył nowy dzieciak znowu trzeba coś "przebudować" ustalic jakis plan, aby opiekunka równiez mogła bezproblemowo wyjsc na spacer.. Nie wiem, czy np dobrym pomysłem nie byłoby w momencie walki dzieciowo psiej , wzięcie szczeniaka na ręce i położenie na własnym miejscu z zabawką.. jak sekundę polezy-łapówka.. Powinien szybko pojąć co mu się opłaca.. Ja suczę odsuwałam ręka od dzieci kiedy gryzła i mówiłam stanowczo-"nie wolno'. Szybko pojeła co znaczy "na miejsce", ćwiczylismy też bardzo wcześnie komendy siad i waruj.. To wbrew pozorom bardzo dużo, i bardzo pomocne.. Kiedy wpadala w amok gryzieniowy i zaczynała podgryzać w celach zabawowych, zaraz ktoś z łapówą podbiegał i kazał suczy siadać-jak siadła, łapówa.. Trochę ją to wyciszało, potem jeszcze kilka razy powtórzenie i sucza zapominała na jakis czas o takiej bolesnej formie zabawy..
  8. Chałka-nikt nie chce Cie urazic, ale dla większości na forum zakup psa to przemyslana i długofalowa decyzja..czy sobie poradzę, a co jak zostanie sam, a co z dzieckiem, itd... Dlatego wszelakie pytania zadawane są przed, a nie po.. ja przez błędne info w necie, że rasa którą chce zakupic nie lubi dzieci odwlekłam swój wyjazd po psa, i gdyby nie ludzie , którzy naprostowali to info ten pies nigdy nie zagościłby w moim domu... Wyznacz na początek małemu miejsce-materacyk, albo kocyk.. Niech mu się kojarzy przyjemnie, więc kiedy kładzie się dawaj mu łapówki.. Musisz pamietać, że dziecko absolutnie nie może mu dokuczać, jesli jest U siebie.. To ma byc jego azyl, miejsce wyciszenia, spania, obgryzania zabawek.
  9. Chałka-sytuacja jest dośc specyficzna, ponieważ w wychowanie psa powinnaś wciągnąc również opiekunke, jesli synek zostaje z nią i z psem. I tu moga zacząć się schody-bo inaczej wychowacie WY-inaczej Ona.. W tej chwili masz w domu dwoje dzieci-dziecko niewiele zrozumie , a pies równiez nie pojmuje co się dzieje i dlaczego zostaje zamykany, jak się bawi w najlepsze. Niedługo zacznie kojarzyc, że zabawa z dzieckiem= izolacja i to na pewno nie pomoże w zaprzyjaźnianiu się maluchów..Nie może psa zamykac ani opiekunka, ani WY. Musicie znaleźć inne rozwiązanie-z psem trzeba się bawić, trzeba go czymś zając, wtedy umęczony mniej będzie dokazywał. Czy pies wychodzi już na spacery?? Wnioskuję, że mieszkasz w domu, więc wychodzenie z takim szczeniakiem powinno być w miarę bezpieczne.. nie potrzebujesz ścisłej kwarantanny.Czy opiekunka wychodzi z psem po przebudzeniu, po jedzeniu? Niech się maluch wyszaleje na spacerze, w domu będzie spał. Ja mam troche inne podejście-zawsze kiedy pojawia się u mnie pies jest to równoznaczne z kilkunastoma dniami pełnej mojej dyspozycji.. I dlatego ludzie, którzy pracują , częściej decydują się na psa latem, kiedy mają urlop i są w domu z dziecmi..
  10. [quote name='79beata']Jak nikt nie znajdzie się chętny na adopcję suczki z chorym oczkiem to będzie ona jeszcze u Patrycji ??? i będzie koszt leczenia jej oczka zapłacony pieniędzmi z "skarpetki". Czemu więc nie pomóc nowemu właścicielowi w dokładnie tym przypadku (chodzi mi dokładnie o leczenie oka) ??? Oczywiste jest to że kolejne nabyte jej choroby w przyszłości (mam nadzieję że już ich nie będzie) będzie leczył na własny koszt nowy właściciel tak samo jak jej wyżywienie. Wydawało mi się że o leczeniu oczka też była mowa podczas całej akcji zbierania pieniędzy. Ewa wcześniej pisząc o ewentualnej adopcji suni pytała czy może liczyć na pomoc w dofinansowaniu leczenia suni oczka i nie było chyba żadnej odp. nawet odmawiającej pomocy.[/quote] [B]Beata-[/B] nikt z bordożego forum nie miał i dalej nie ma pojęcia, jak długo suska będzie u Patii. Nikt nie podejmował żadnych decyzji o jakimkolwiek podziale pieniędzy, nikt nawet nie wie, czy sunia będzie u Ewuska, więc oskarżanie ludzi, którzy naprawdę wykazali chęć niesienia pomocy, jest zupełnie nie na miejscu(łagodnie powiedziawszy..) Pieniądze są zbierane na pomoc dla suni i jej szczeniaków, więc jesli Patia podejmie jakies decyzję odnośnie adopcji-wtedy można decydowac.. Jak narazie czekamy na opinię wetowska..
  11. [B]Aga-[/B]jak się ludziska wczytają w post o podwójnym szczęściu to i uwierzą, że taką wage podniesiesz:evil_lol:, a jak dokładnie przeanalizują, to i główny temat wątku bedzie lepiej zrozumiany:evil_lol:-trudno byc podwójną mama:evil_lol: Juz nie zasmiecam...:oops:
  12. [B]Aga-[/B]dwa etaty to za mało:evil_lol:.. Moje maja już 6 lat i usilnie staram się nie pamietac jak było-a było ciężko....przez moje psy dzieci 5 miechów pełzały na kolanach-stado idealne:evil_lol:-nie ma jak stwierdzić, że pies lepszy wymiarowo i nie chceć do normalnej pozycji sie wyprostowac.. ..ani samemu do auta, ani do wózka bo wazy tonę, ani do sklepu, bo drzwi za wąskie i maszyna nie wlezie-pogrom.. Chętnie zamieniłabym się z taka narzekająca mamą jednego malucha..ciekawe, ile by wytrzymała karmiąc w stereo , bez snu, bo jak nie jedno to drugie i bez chwili odpoczynku..
  13. Teraz lepiej?? Instrukcja dość szczegółowa, ale nie wiem, czy dla mnie dość zrozumiała:evil_lol:
  14. Łomatko!! [B]Loozerka-[/B]nie wiem o czym Ty do mnie rozmawiasz w sprawie banerka:evil_lol:,ja prosty człek, po inszemu nie rozumiem:evil_lol: na czas głosowania zamienię banerek na linki i będzie grało!! [B]Aga[/B]-zasiliłas grono podwójnie szczęśliwych-nie wiem, czy zazdraszczam, bo sama miałam przechlapane dopóki moje podwójne szczęscia nie zaczęły na własnych nózkach zasuwac, ale Gratuluje!!!:loveu:
  15. Ja o gruszce-Wy o pietruszce;) [B] Patia-[/B]mnie nie chodzi o zasady adpopcji, zgadzam się z nimi jak najbardziej, sama zaproponowałam biorąc psa z Pabianic,(odległośc 250km) aby dla pewności, dla sprawdzenia warunków, wysłali do mnie do domu wolontariuszy z pobliskiego schronu.. Przeciez wiesz,że mnie nie chodzi o oddanie psa na próbę!! Chodzi tylko o kwestię dogadania się między psami... Napisałaś, że w razie problemów - suskę zabierzesz z powrotem-to dla mnie jest niezbyt mocny punkt..., ponieważ każdy pies jest inny, i niekiedy akceptacja jednego psa przez drugiego nie trwa kilku godzin, tylko kilka dni.. [B]Koperek- [/B]szkoda tylko, że zwierzaki nie zawsze wiedza , że to normalna procedura, i niekiedy w ciągu 2/3 godzin obserwacji, nie chcą sie polubić.. Czy to oznacza, że w takim przypadku nie mozna miec następnego psa????????? Widzisz-zbyt pochopnie chcesz oceniac psy i ich relacje-moje nie mieszczą się w tej normie, a myslę, że maja u mnie najlepszy dom na swiecie i mimo, braku akceptacji podczas pierwszych 3 godzin,po kilku dniach kochały się na zabój!!!
  16. [B]Loozerka[/B]-a jak watek o głosowaniu bedzie już załozony, to czy mogłabyś zrobić wzór-znaczy takie cuś, co mozna sobie w podpis dac, nie musi być wcale bannerek, tylko linki do krakvetu i na watek na dogo, o Ostródzie, i na wątek o głosowaniu,o odpowiednich rozmiarach i parametrach, centymetrch kolorze, i co tam jeszcze ma być odpowiednie..:evil_lol: ja kompletnie neptyk jestem, nawet z instukcją sobie nie radzę:mad:, ale skopiowac chyba umiem:evil_lol:. Biegam po kilku zaprzyjażnionych forach, to bede "świecić"
  17. Patia-ale zapoznanie psów i akceptacje jednej suski przez drugą, to nie jest kwestia minuty, dziesięciu, albo godziny!! Gdybym ja tak do tego podchodziła, to miałabym tylko jednego psa ... Akceptacja niekiedy trwa dłużej, nawet szczeniora moje suki zaakceptowały w pełni dopiero po tygodniu, kota po miesiacu, a schroniskowca od razu... Nie wiem od czego to zalezy, ale widocznie istnieje "coś" co powoduje taki, a nie inny czas akceptacji.. Rozumiem jak najbardziej, że chcesz uchronić, suśkę przed następnymi zmianami, ale to troche zbyt rygorystyczne.. [QUOTE]ja osobiście udam się z sunią do nowego domu , jak zawsze robię , Ewusku , jeśli chcecie przyjechac , to dobry pomysł , jesli przyjedziecie z Sigmą , żeby panie zapoznać ,bo bez Sigmy , to bez sensu , ja zawożę psa do nowego domu i w razie problemów , pies wraca ze mną [/QUOTE] Zabranie Sigmy w taka podróż-to juz wymęczenie psa i jego poddenerwowanie...jej reakcja może być zupełnie inna, niż w rzeczywistości.. Jesli Ty suske przywieziesz-sytuacja lepsza, ale nie można liczyć od razu na wielka miłośc między suśkami, bo to wymaga trochę bycia ze soba.. Nawet jak Sigma powarczy, nie znaczy to w cale, że za kilka dni nie moga być kochającym się rodzeństwem. Troche zbyt twarde podejście-rozumiem dlaczego, ale nie w pełni się zgadzam.. Po prostu napisz, że najlepszy będzie domek bez psów, gdzie suska bedzie rodzynkiem, i gdzie żadnych problemów związanych z akceptacją nie bedzie..
  18. Czarodziejko-trzeba było nam tych fruwających kłaczków trochę powysyłać, bo jak mówią moje dzieciaki-coś aniołki w tym roku nie sprzątaja i poduszek nie trzepią, i sniegu nie ma:evil_lol:.. U Ciebie chociaz "coś" się pojawiło:evil_lol: -suska zadbała o nastrój świąteczny...
  19. [B]Beata79[/B]-ja również uważam, że Ostróda bardziej potrzebuje pomocy... Bordozke i dzieciaki jakos przepchniemy wspólnymi siłami:evil_lol:, ale tylu pokrzywdzonych psów, jakie sa tam w schronie, to nam się chyba nie uda:shake:..
  20. Hm...moja boksia wazy 21 kg-znaczy chudzielec na 4 łapach:evil_lol:-taka uroda:loveu:.. Druga wazyła prawie 30kg, a tłuszczaków nie miała....-znaczy coś u nas na odwrót chyba:evil_lol:
  21. Dzielne jesteście dziewczyny:loveu:-wszystkie trzy!!!! Bardzo się ciesze, ze nie bylo zbyt duzych problemów z podaniem!!! Nie ma jak dobre wiadomosci!!!! Moja boksia ma chyba z 10 tłuszczaków,nie przeszkadzają jej w niczym, ale ja mam obsesję na ich punkcie:placz:-ile razy się głaskamy, tyle razy sprawdzam, czy to przypadkiem nie kleszcz....sa własnie takiego rozmiaru i miękkość tez podobna...
  22. Loozerka- sprawdzałam w moim biurze rachunkowym, więc info raczej pewne, chyba, że się coś zmieni, bo od tego roku darowizny i inne cuda mają być inaczej opodatkowane(albo wcale)... Czekają na wytyczne.. Do skarbówki nie dzwoniłam-bo i tak trudno wyciągnąc od nich cokolwiek...
  23. Ewusek-GRATULACJE!!!!!!!! ...ale Ty szybka jesteś,:evil_lol:-mnie urabianie na pewno zajełoby więcej czasu:evil_lol: Cudowne wiadomosci.... Ciesze się razem z Tobą:multi::multi::multi:
  24. Czarodziejko-przyuczaj się:evil_lol:- ja chyba tez juz w koncu zdecyduję się sama w żyłę dawać(psu oczywiście:evil_lol:). Podobnie jak TY-robie wszelakie inne zastrzyki sama,a na dozylne zasuwam 30km....ale jak patrzę, to wcale nie jest takie trudne, tylko kto mi psa na stół połozy:placz: nie mam wyciągarki:shake:
  25. [B]An-na4[/B]-miała rację:placz::placz:... Mimo, że nie ma jeszcze nowych wytycznych odnosnie rozliczeń za 2006, to jest małe prawdopodobieństwo ze coś sie zmieniło... A do zeszłego roku, było tak, że 1% podatku mozna było przeznaczyc na schron , ale ten, który już ma juz te wszystkie niezbędne formalności załatwione... w danym rozliczeniowym roku..:placz::placz: Nie ma sie zatem co śpieszyc, ale warto o tym pamiętać, aby w przyszłym roku, było mozna przekazć pieniądze z podatku...
×
×
  • Create New...