Jump to content
Dogomania

Benia-b

Members
  • Posts

    1920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Benia-b

  1. Spróbuj postawić cos w to miejsce na jakiś czas-mimo, że bedzie niewygodnie, krzesło, jakis karton, cokolwiek co przykryje, albo nasącz szmatkę, waciki, mocno kwiatowymi perfumami, albo olejkiem eukaliptusowym i połóz w miejsce gdzie sika- powinno pomóc w pozbyciu sie zapachu i przy okazji zniechęcic do podchodzenia w to miejsce.Jesli suska się przekona, że to już nie jej obsikany teren, powinna przestac.. Kup sidolux samousuwalny do paneli i drewna-pomoże zabezpieczyc podłoge, przed wpadkami-naprawde rewelka!
  2. [B]Mloda 102 -[/B]choćby wszystkie zalogowane tu mamy przekonywały Cię , ze nie masz się czego obawiac, mam wrażenie, że i tak nie uwierzysz i bedziesz się bała.. Jesli przemknęła ci już przez głowę mysl, o oddaniu, to jest źle. Ja mam inną radę.. Sunia ma 6 miesięcy, więc nadaje się jak najbardziej do szkolenia, czy psiego przedszkola, czy PT.(u mnie mozna juz z takim psem chodzić na PT). Zadzwoń do oddziału Zk w swoim mieście i weź namiary na szkoleniowca. Jestes w ciąży więc nie za bardzo możesz z psem chodzić na szkolenie, ale może ktoś z rodziny? Mąż, brat, ktokolwiek! Jesli nie grupowo-indywidualnie! Jest równiez opcja poproszenia szkoleniowca o wizyty u Was w domu. Nakieruje Cię na odpowiednią drogę, powie co trzeba robic, jak szkolić, aby wszystko jak najlepiej się ułozyło. Suska powinna opanować podstawowe komendy, aby jak dziecko przyjdzie na świat można było ją do czegoś "przekonac"-np do pójścia na miejsce, jak sie rozszaleje, do oddania zabawki, jak dziecku zabierze i do innych przydatnych "czynności". Szkoleniowiec powie co robic, aby suska nie skakała, ..itd.. Jesli suńka w którykolwiek sposób przejdzie kurs posłuszeństwa-bedzie Ci o wiele łatwiej nad nią zapanować.. Jako mama powiem Ci, że nie masz się czego obawiać, jesli teraz popracujesz nad zachowaniem suski-masz jeszcze czas do rozwiązania-więc "pracujcie"-to może być przyjemne i dla Ciebie równiez !!
  3. [B]Alice i Kris :)[/B]-Jak najbardziej zrozumiałam , że szukasz psa,.....ale nie napisałas o którego konkretnie Ci chodzi?? O jednego ze szczenioli, czy o Parysa?? O to mi chodziło w podjeciu decyzji....mój post nie jest dziwny, po prostu tak odebrałam to co napisałaś-nie jest mi obojetny los ani klusków, ani Parysa, i chciałabym, abys się okresliła. O którego psa chcesz "walczyć"?? Przeciez obydwa psy są do adopcji. Kluski od zaraz, Parys po kastracji..
  4. [quote name='Alice i Kris :)']Myslimy nad adopcją pieska....Parys...klusek....który będzie tego potrzebował....przeraża mnie to wszystko co się dzieje wokół Parysa ale strasznie mi go żal....więc my po prostu chcemy przygarnąc jakiegoś pieska...obojętnie którego...chcemy pomoc....czekamy wiec na informacje z każdej strony i zobaczymy co los pokarze[/quote] Za bardzo skupiasz się na tym, co się dzieje wokół Parysa. Przeciez to obojętne, czy papiery adopcyjne bedziesz podpisywała z Gosią, Zuzią , czy Marysią.. Najistotniejsze jest to, że jest pies do adopcji-Ty musisz być pewna, że go chcesz. Jeśli tak jest -skontaktuj sie z Malibu( Hera na bordożym forum) i dowiedz sie więcej o jego charakterze-ona i inne dzieczywny odwiedzaja go, karmią, wyprowadzaja na spacery, same maja bordosie, i potrafia ocenić co jest ok, nad czym trzeba popracować.. Malibu bedzie uchwytna w poniedziałek. Jesli chcesz szczeniaczka-pytaj Patię- ma doświadczenie z maluchami, przebywa z nimi na codzień, więc najwięcej opowie Ci o charakterze. Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie...sama musisz wiedziec jaki pies będzie dla was najodpowiedniejszy..;)
  5. [quote] psa ktoś ( nie Emir ) wykupił za barbarzyńskie pieniądze ze schroniska psa ktoś ( nie Emir ) przetransportował do [URL="http://ad2.eurobb.net/please/redirect/140/1/1/32/%21hash=2208574282;h4r=2174200383;p4r=305410680;uwi=800;uhe=600;uce=1;param=2834/38119_5?"]Warszawy[/URL] na SGGW Emir załatwiła pobyt na SGGW , za 50 % kosztów, jako fundacja za pobyt psa na SGGW płaci ktoś ( nie Emir ) na SGGW psa odwiedzają i karmią różne osoby ( nie Emir ) dalsze wpłaty na psa są dokonywane przez różne osoby ( nie Emir )[/quote] Za psa zapłaciły prywatne osoby. Psa transportowano na dwie raty, część trasy osoba prywatna, druga część- nie wiem-być może to wolontariuszka z Emir..(Malibu na pewno bedzie wiedziała) Psa odwiedzaja , wyprowadzają i kupują(gotują)jedzenie prywatne osoby. Na konto fundacji wpłacaja prywatne osoby.. Emir umieścił psa w klinice i pyta o kasę, która przecież jest na jej,(Emira) a nie Malibu koncie. Na molosach poprosiłam o rozliczenie wpływów i dotychczasowych kosztów. Czekam na odzew, bo zaczynam się powaznie niepokoić..
  6. Do oddania sa cztery szczeniaczki-dwie suńki i dwa pieski:loveu:
  7. Wiadomości nie są zbyt dobre:shake: [B] Blue berry napisała: [/B] [QUOTE][B]z aktualnych informacji o Parysie:[/B] problemy z zoladkiem aktualnie sa diagonozowane. wczoraj do pozna w nocy lekarze walczyli z potworna biegunka i wymiotami.na pewno przyczyna nie jest cialo obce bo pies juz w piatek mial usg jamy brzusznej. na razie jest leczony farmakologicznie. nie dostaje zadnego jedzenia, jest odzywiany kroplowka. co do innych rzeczy - beda sie nimi zajmowac jak opanuja kwestie zoladkowe. chodzi oczywiscie o rany na lapach i oczy. tutaj beda robione zeskrobiny aby wykluczy/potwierdzic chocby nuzenca. ale to nie jest tak pilne jak aktualna zoladkowa sprawa. zawiozlam jedzenie (puszki) - w tym momencie ani Parys ani Majo z nich raczej nie skorzystaja. pewnie dostana sie Dragonowi: ) co do Parysa i zywienia - trzeba poczekac chyba na jakies diagnozy - byc moze psa trzeba bedzie karmic jakas specjalna karma - wtedy pewnie warto bedzie kupic jej wieksza ilosc. [/QUOTE][B][/B]
  8. [B]Nowahuta1-[/B]czy bordożkowe forum może liczyć na zdjęcia i chociaz krótkie relacje z nowego domku? Bardzo prosimy... [url]http://www.ddb.fora.pl/viewtopic.php?t=1350&start=285[/url]
  9. [B]Nowe informacje: Vigen napisał:[/B] [QUOTE] Pies ma ok 4 lat (a nie 7-8 jak było przypuszczane), ma bielutkie zęby. Posiada rany na ciele, lecz wstępna diagnoza (przed konsultacja dermatologiczną) wskazuje na podłoże odleżynowe. Prawdopodobnie jest alergikiem. Istnieja podstawy do wykonania RTG pod kątem HD... [B]Pies nie ma entropii[/B], wycieki z oczu mogą mieć podłoże alergiczne. Temperatura jest w normie, dziś brak wymiotów i biegnki. Wstępne diagnozy nie wskazują na nuzeńca ani swierzba, ale tu zaczkejamy na opinię dermatologa. Waga psa 50kg. Jest pogodny i dobrze ułozony Ma zakraplane oczy, uszy. Najbliższe badania: RTG, usg jamy brzusznej, w toku wyniki morfologii i zdaje się, że biochemii, konsultacja dermatologiczna Jesli diagnozy się potwierdzą pies (nazwany przez p. Krystynę PARYS) będzie mógł opuścić szpital w poniedziałek. Nad tym aby pies miał co jeść i było mu jak najlepiej czuwaja [B]Firenka[/B] (Ania - wolontariuszka fundacji EMIR) oraz nasza [B]Hera[/B] Tyle na tę chwilę jak coś będzie wiadomo dowiecie się. [B]Wiadomo więc że pieniądze na dignostykę i leczenie będą potrzebne. Pies jest pod opieką Fundacji EMIR [URL]http://www.fundacja-emir.org/[/URL] . [/B] [COLOR=darkred]NUmer konta fundacji: [B] 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056[/B] Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych „EMIR” Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola[/COLOR] Sądze że w dopisku można dodać że chodzi p bordoga Parysa (skoro takiego imienia uzyła p. Krystyna - prezes fundacji w rozmowie ze mną) Fundacja EMIR jest organizacja pozytku publicznego (KRS 0000148346) , wiec mozna na jej cel przekazać 1% swojego podatku! _________________[/QUOTE]
  10. Zaczynam się w tym wszystkim gubić... [QUOTE]Według mnie, najważniejsze jest to, że pies jest już bezpieczny i pod najlepszą opieką. Rozumiem, że chcesz zaspokoić swoją ciekawość, ale zastanów się, czy przypadkiem Twoje zniecierpliwienie nie zaszkodzi sprawie. Jeśli masz jakieś pytania, a ja będę mogła na nie odpowiedzieć, zapraszam na pw.[/QUOTE] [B]GoniaP-[/B]ciekawość, a zaniepokojenie-to dwie różne sprawy.. Na pewno większośc zaniepokojonych bardzo się cieszy z faktu, że gdy grzali tyłki w ciepłych domach pies dotarł bezpiecznie do Warszawy.. Jakiej sprawie moga zaszkodzić Ci, którzy są chętni do pomocy i do wpłat na leczenie psiaka? Co sie dzieje? Czy będzie ktoś-kto bedzie informował na otwartym forum(jakimkolwiek) co z psem?
  11. Dorothy-po 6 podaniu poprawiło sie mojej suczy-mamy dysplazje D i zwyrodnienia:-(.
  12. Mam dobre wiadomosci!!!! Wrózka bonharenowa nie podawała nigdy dostawowego dozylnie, ale ma psiura , dla którego potrzebuje dostawowy i chetnie odkupi!!!:multi: Czarodziejko-czy zgodzisz się odsprzedać?? Cenę podałam 230zł (koszty przesyłki tez pokryje):cool3: Jeśli tak-proszę o nr konta na który ma wpłynąć gotówka..
  13. Dostałam odpowiedź od dr Janickiego(nie ma lepszego fachury w Polsce od problemów stawowych), ale on tylko na Hyalganie pracuje, więc nie wie. Została jeszcze cudowna bonharenowa wróżka-czekam na jej odpowiedź.. Czarodziejko-widocznie wszystko zalezy od psa, każdy to indywiduum-nie ma reguły jak szybko pomoże..
  14. Czarodziejko-widzisz, ile ja musiałam czekać na efekty:placz:. Całe 6 podań:evil_lol:, już byłam przygotowana na powtórkę kuracji.. ale teraz nie żałuję, ze posłuchałam ludzi z forum, hodowców i wszystkich którzy pisali o cudownych efektach.. Sabina już sie powoli rozkręca, ciekawe co będzie po ostatnim podaniu-dostanie skrzydeł:cool3: Z traumelem Bura-od malamutki podaje bonharen dozylny(na 100%). Pisze tam równiez o Hyonacie dostawowym podawanym przez Olgę dozylnie-nic nie słyszałam na temat hyonatu, ale może wystarczy porównać skład i zawartośc cukru w cukrze;)
  15. Malibu-zobacz jaki ten szczeniaczek podobny do Twojego z avatarku:crazyeye: Moze geny bordosiowe wzięły górę i kluski bardziej do mamusi beda podobne?
  16. Czarodziejka-sprawdź termin przydatności do spozycia i schowaj w chłodne miejsce-rozejrze się, może ktoś będzie chciał odkupic..
  17. Loozerka-to gdzie Ci sie reszta stron pogubiła?:evil_lol: Ja mam Muszkę na 101 stronie..
  18. [B]Kasza[/B]-fantastyczna wiadomość!! Gratuluję nowego członka rodziny:loveu: Nie ma to, jak miłośc psa ze schronu-jak dla mnie jest inna, te wpatrzone oczy, to ciągłe dreptanie malutkich nóżek za wszystkimi domownikami, spanie w łóżku, aby byc pewnym, że w nocy nikt się z domu nie wymknie:evil_lol:, szybciutkie siku i szczekanie pod drzwiami, w obawie, że ktoś może zapomniał, że psa wypuścił i już go nie bedzie chciał, szczekanie w czasie podrózy w samochodzie-przypominajace, że w domciu najlepiej-trzeba wracać.. Tyle lat mam psy-jednak ich miłośc jest inna niż tego mojego małego księciunia, który był w schronie.. Wszystkiego dobrego na "nowej drodze życia":loveu:
  19. Dorothy-myśle że już nie potrzebna:shake:. Czarodziejka potwierdziła , że to dostawowy...
  20. Czarodziejko-dostawowy nie znaczy, że silniejszy, po prostu podany bezpośrednio w jedno z czterech miejsc w stawie trafia tam gdzie powinien w całości..Dozylny-po "troszku"-dlatego seriami.. Jeśli u Rexa widać na RTG dokładnie staw i to co sie w nim dzieje i znajdziesz weta który dokładnie zdiagnozuje i podejmie się tego zadania-reakcja organizmu może być już po 1-szym podaniu-znaczy będzie lepiej, jak nie idealnie, ale tylko w obrębie tego jednego stawu, gdzie był podany-na resztę "schorzeń" raczej chyba nie podziała...
  21. Hm...jak nie masz w innym , to niech będzie-najważniejszy skład-tu chyba język mniej wazny:evil_lol:
  22. ..ale dobre wiadomości!!!!!!! Oblewamy zrośnięta nózkę:multi::multi: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/2654/piwkocv7.gif[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/6885/orkiestrayb7.gif[/IMG][/URL]
  23. Czarodziejka na pewno odsypia wizytę wetowską:evil_lol:-kto to widział, zeby ludzi z rańca nachodzić:cool1: i to w dodatku w niedzielę:roll: Jak Rex nie ma chorego tylko jednego stawu, to nawet dostawowo nie podamy,:shake:, miejmy nadzieję, że to tylko domysły i że się okaże że dożylny.. Rozpuściłam wici wśród podających-moze ktoś cos więcej bedzie wiedział.. Ze zdobytych obecnie informacji-nikt nie podawał bonharenu dostawowego dożylnie.. Dorothy-masz tę ulotke? Potrafisz ja wstawić?
  24. Myślę dalej i wymyśliłam tyle, że lepiej by było, aby wet okantował kupującego i sprzedał po tak wysokiej cenie, niz gdyby to był bonharen dostawowy. W Polsce jest jeden rodzaj-tylko dostawowy-Hyalgan, ale jest podawany równiez dożylnie. Jeżeli czesi podzielili bonharen ta taki i taki znaczy różnią się i nie słyszałam aby ktoś bonharen czeski dostawowy próbował dożylnie podawać. Koszt takiego dostawowego podawania to około 80zł za samo podanie, no i trzeba odpowiedniego weta znaleźć, (ja znam tylko jednego w Warszawie..) więc trzeba jeszcze dojechać..:shake: Na co choruje Rex?
×
×
  • Create New...