Oj nie nie ja tu zyrkam co jakiś czas i jest mi strasznie milusio że i Wy zaglądacie :loveu:
U nas jest zimno, Cori nawet z domu nie chce wychodzić. Skończyła właśnie cieczkę i decydujemy się na sterylizację. Sama cieczka mi nie przeszkadza Corinka nie brudzi itp. ale największy problem jest z samą Cori. 2 dni przed dostała wysokiej gorączki z drgawkami leciałam do weta jak poparzona, poza tym była osowiała cały czas spała, widać było że ją to strasznie męczy.
Jest jeszcze jedna kwestia zdrowotna o której musze z wetem porozmawiać. Rano jak wstaje to się jej odbija i jak to określić hmm ulewa się jej. Nie wymiotuje tylko taki refluks ma.
Czekam jak sie ta zima skończy bo zwariować można. Cori ucieka nawet kupki nie chce zrobić.
A u mnie po staremu praca i praca.
Pozdrawiam gorąco ;)