Jump to content
Dogomania

dorcia44

Members
  • Posts

    2005
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorcia44

  1. Saskia na pare dni ja moge ,tyle że w Warszawie mieszkam ,ty zreszta wiesz...
  2. :oops: jutro wstawie .
  3. ale opitolony:-o śliczny i bardzo drobniutki ,kiedy trafi do tego superowego domku?
  4. przepraszam ,przepraszam ,przepraszam:oops: kochane cioteczki Norek ma cudowny dom ,taki jaki sobie mozna wymarzyć,ma duzo milości i czulosci i co ważne cierpliwości,na bierząco dostaje wiadomosci i zdjęcia lub filmiki . Bardzo pokochał swojego nowego pana ,nie opuszczałby go nawet na chwile ,tak więc przy ompie siedzą razem na krzesełku komputerowym ,w kibelku tez razem;) ,śpi z nimi w łóżku ,jak np. wracaja po jakims czasie , to wita ich tak że oboje siedza przy nim w przedpokoju i sie tulą ,zaakceptował nawet małe dziecko ,jest z fotografi bardzo szczęśliwym psem i mam nadzieje że kiedys mi wybaczy:-(
  5. Biedna Kreseczka :shake: najlepiej nie upilnować a potem wyciepać .
  6. jasne że ciachaj kołtuny ,nigdy nie wiadomo co kryje się pod nimi. Postaram się dziś mieć tel. przy tyłku:oops: i ciesze się na dobry domek:p przez 3-4 dni miałam cudowną sunie Kreseczke (Saskia pozdrawiam) też kochanie jakich mało ,do tego doszło że była propozycja zostawienia ,niestety małe mieszkanie no i moje jędze były zdecydowanie przeciwne:shake:
  7. stały domek ,super ,mniej stresów dla Koksia a wdodatku polecany ,miło czytac..to ja juz kciuki trzymam za dobry ,stały domek.
  8. jak ja kocham takie szczoty do butelek,poprostu mniodzio,ale juz tylko popatrzeć moge, jamnisia szorstkowlosa ech....:-(
  9. Byłam z paskudkami na dworzu tz. na mini ogródku,mini mieszkanko to i mini ogródek ,ale do rzeczy ,proszę cię żebys ostrzygła go tak co by moje panienki zawału nie dostały .................jak klejnoty rodowe zobaczą;) mieszkam we Włochach ,w starej kamienicy ,do dyspozycji na te pare dni mam tycie mieszkanko ale na nas dwoje ,to starczy . Mam 3 pekiny i 1(niestety) yorka , ale się nie rozmnażamy chociaz z rod. co ci jeszcze napisać ? ty mi napisz co kawaler jada .
  10. wi ęc tak na 7-10 dni moge psiunie wziąśc ,niestety ani min. dłużej ,z róznych względów nie zależnych odemnie . Czy piesek jest zdrowy?zadzwon do mnie 609 376 136.czy piesek bedzie do adopcji?
  11. pare dni moge psiunia przetrzymać ,pare ale co dalej ,mam swoich 6 kotek i 4 sunie ,ani ciut ciut więcej nie moge ,zwłaszcza chlopaka do panienek;)
  12. szukasz na kilka dni? a dokładnie na ile 7-8 ? czekam ,napisz...
  13. a ja usycham przy kompie ..z braku wiadomości oczywiście . Moka1 słoneczko ty moje no odezwij się:mad:
  14. Wspaniała wiadomośc:lol: bardzo się ciesze i gratuluje przyszłym właścicielom ,Kreseczka to naprawde superowa sunia:multi: :p
  15. saskia a przytyła ona troszke ? czy dalej taka ...kreseczka?;)
  16. nie zeżre po osimdziesiątce nie tykalna;) ,tylko zwierza męczyc może:angryy:
  17. Saskia jeszcze raz ci dziekuje że dałaś jej tak wspaniałą opieke :) niestety u mnie tylko jedna sunia ją tolerowała a 3 chciały zeżreć:shake: paskudy totalne .
  18. Miałam przyjemność gościć to cudenko u siebie ,pare dni tylko a zapadła głęboko w serce,mam 4 sunie ale ona poprostu najcudowniejsza była ze wszystkich i gdyby nie ostre zagęszczenie została by nazawsze.....
  19. TOZ interweniował ,raz skutecznie ale nie na tyle aby odebrać wszytkie ,częśc została,następne razy były chybione ,gdzieś je wywoziła ,czyli świadoma jest tego co robi a GORA bezsilna wobec jej wieku,chyba jest juz nietykalna,ma po osiemdziesiatce. I ktoś jej pomógł.
  20. czyli nie jest dobrze,zastanawiam się cały czas gdzie byli ludzie ,ona uprawia ten proceder tyle lat i nigdy nikt nie probował cokolwiek zrobic ,a przecież trzymać kilkadziesiat kotow i ileś psow w miaszkaniu 30 m. musiało mieć że tak powiem skutki uboczne...biedne ,biedne zwierzęta.
  21. Kryje zwierzęta z jednego miotu ,nie ma dla niej róznicy,czy matke synem ,czy corke ojcem ,moje kociątko cierpiało przez nią długo ,miał tak wiele wad genetycznych ,min. karłowatość,przeżył u mnie troche ponad miesiąc,wiecznie na kroplowkach ,wiecznie w lecznicach ,prochy i prochy i cudu nie było....boli bardzo . Chciałabym móc miec taką siłe żeby odebrac jej wszystkie zwierzeta ,ale nie mam .....jeżeli potrzebna jakaś pomoc ,na ile dam rade jestem do dyspozycji...
×
×
  • Create New...