Jump to content
Dogomania

Piesik

Members
  • Posts

    96
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Piesik

  1. Śliczna ta Pusia, a posłuszeństwo ćwicz jak najbardziej;)
  2. ^ Myślę, że można ci zaufać:cool3: Przecież widziałabyś, jakby ci pies leciał z nóg, prawda?
  3. Piesik

    pozycja alfa

    [I]Psucie[/I] to była przenośnia. A zresztą co ja będę wam tłumaczyć. Dbam o swojego psa i nie zamierzam zabierać mu radości psiego życia i kontaktów z innymi psami. Co, jak zdarzy mu się nie przyjść na zawołanie ( a to nie jest oczywiście zawsze), to od razu inny pies go zagryzie?:crazyeye: Większe prawdopodobieństwo jego zdechnięcia byłoby, gdybym nie wzięła go ze schroniska. :shake:
  4. [quote name='Szamanka']A po co mu w ogóle dajesz? :cool1: Dlatego, że to dobre dla Ciebie? Dlatego, żeby posmakował czegoś dobrego, słodziutkiego? Tylko [B]po co [/B]pytam? Żeby mu robić smaka? :razz: Bez sensu jest takie coś wg mnie.. Ja z moim psem podzielę się każdym owocem czy warzywkiem jakie wcinam. Ale jak smakują słodycze - tego mój pies nie wie.[/quote] Daję bo chcę mu dawać:cool3: Kocham go a od ociupinki nic mu się nie stanie. Z sensem czy bez sensu, nie chciałabym mu nie dawać i tyle.
  5. A mnie nie sprowadzili smyczy takiej, jaką chciałam, a specjalnie musiałam do nich dziś iść:placz: Ares linieje jak zawsze. Coś mi się widzi, że on może z tych, co przez cały rok linieją jak diabli.:cool3:
  6. Piesik

    pozycja alfa

    Hipokryzją? No wybacz:lol: Znasz zwierzę, które jest posłuszne w 100%? Znasz cokolwiek idealnego w 100%, co nigdy się nie "psuje"? Ja po prostu mam realne podejście, mój pies nie jest wytresowany do spełniania jakiejś funkcji, żyje sobie, cieszy się życiem, a mnie jego zachowanie wystarcza do szczęścia i dla mnie jeśli cokolwiek 'działa' w większości przypadków a 'psuje się' od czasu do czasu, jest OK. Uważam, że Ares jest dobrym psem, na ogół posłusznym. Jakoś mój pies jeszcze nie oberwał za latanie do smyczy do obcych psów. Bo tam, gdzie go spuszczam, takie psy zdarzają się sporadycznie, a gdy jest na smyczy i mnie do nich ciągnie - a one też są na smyczy - zawsze mogę go odciągnąć. Wyluzuj ;) Nie lubię bezwzględnego posluszeństwa. Bo to nudne. Moja opinia.
  7. Sliczny piesek, faktycznie trochę lisi. Mój Ares też głuchnie jak widzi inne psy, ale mu na to pozwalam:cool3: Niech się chłopak trochę psio poczuje. A jak Loganek był mały, jaki był słodki!!!
  8. Piesik

    pozycja alfa

    [quote name='nathaniel']Ale on jest posłuszny?? Nie jest posłuszny, pies posłuszny to taki który rzuci wszystko i na jendo słowo przyboegnie do pana. :cool3:[SIZE=1]bynajmniej dla mnie [/SIZE][/quote] A ja uważam że to przesada. Dziecka też tak nie wychowasz, żeby było ci posluszne w 100%. Ogólnie uważam, że pies ma prawo do ciekawości świata i uważam Aresa za dobrego psa. Poza tym, jak na to, że jest to psina ze schroniska, którą mamy dokładnie miesiąc i 3 tyg., jest OK. Nie lubię, jak ktoś dyskredytuje mojego psa tylko dlatego, że ma inny światopogląd:angryy: Wszędzie pełno maniakow bezwzględnego posłuszeństwa... [B]Nomu[/B], mój mąż też pracuje i długo go nie ma w domu, ale Ares nie warczy na niego w takich sytuacjach (ani na mnie). Hmmm.
  9. Och, te zapasione pieski...:shake: Ja Aresowi czasem daję ociupinkę słodkiego (np. ciasta), ale facet nie wybrzydza w jedzeniu, bo ociupinką się nie naje, więc zjada to, co ma w misce.
  10. Zrobię, zrobię, ciągle o tym myślę i potem zapominam:cool3:
  11. Piesik

    Kleszcze!!!

    [FONT=Palatino Linotype]Na Śląsku była masa kleszczy w lipcu, wyciągałam z Aresa średnio 1-2 dziennie, a w sierpniu nic i chwała Bogu.[/FONT]
  12. Tak też myślałam (o stresie), bo podobnie jest z człowiekiem. Ares liniał od razu po wyjściu ze schroniska i linieje do nadal. Nowi właściciele na pewno są dla niego ogromnym przeżyciem, a i na wakacjach z nami był (3 razy haftował w samochodzie dopóki mu nie dałam 2 Aviomarinow).
  13. [FONT=Microsoft Sans Serif]Ares już raz się gryzł z takim jednym Kacprem - Kacper był bez smyczy i kagańca a Ares na smyczy. Jakimś cudem udało mi się go odciągnąć (Aresa). W ogóle największe ataki są zawsze, gdy Ares jest na smyczy. Gdy jest spuszczony - jest mniej agresywny a nawet się boi. Częściej on szczeka na inne psy, a nie vice versa, ale gdyby przyszło do prawdziwej bójki... nie sądzę, że bym psy oddzielała, bo nie chcę być szyta. Myślę, że rzuciłabym w nie czymś.[/FONT]
  14. Widzę, że powinnam wstawić tu opcję "padlinka":evil_lol:
  15. Piesik

    pozycja alfa

    To jedzenie posiłków jako pierwszy jest niemożliwe do urzeczywistnienia (przynajmniej w moim przypadku, bo często po prostu nie mam ochoty na jedzenie a pies tak). Poza tym Ares raczej się słucha pomimo tego że raz ja pierwsza przechodzę w drzwiach, raz on:lol: Nie warczy na mnie i na męża (chyba że leciutko w zabawie), daje odebrać sobie kość, nie gryzie. Skacze na nas bo na to mu pozwalamy, żebrze o jedzenie bo mu na to pozwalamy, nie śpi z nami na łóżku, bo mu nie pozwalamy. Ogólnie jest posłuszny z wyjątkiem: - kiedy widzi inne psy, a jest spuszczony ze smyczy, pobiegnie do nich (prawie zawsze), - szczeka na starszych mężczyzn (przypuszczalnie miał z nimi złe doświadczenia) - z powodu jego ogromnej ruchliwości i ciekawości świata trudno chodzić z nim na smyczy, bo często ciągnie, zwłaszcza gdy coś sobie wyniucha w trawie. Wydaje mi się, że słucha się nas oboje po równo. Jakoś nie widzę w domu osobnika Alfa:cool3:
  16. Cholera wie, co Ares jadł u poprzednich właścicieli i w schronisku... U nas je głównie gotowane i pieczone, suchego niewiele bo nie lubi. Trudno domyślić się przyczyny linienia, tyle rzeczy może je spowodować...
  17. Ja Aresa wzięłam dokładnie 24 czerwca ze schroniska i od tego czasu jego sierśc jest wszędzie. A że jestem początkująca w psich sprawach, pojęcia nie mam, ile czasu ma trwać linienie psa.
  18. Aresika możecie oglądać [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29279]tutaj[/url] Zrobiłam mu galerię ale mało ludzi w to wchodzi, widocznie jestem mało znana na forum:placz:
  19. Piesik

    Kąpiel

    Ares też wytarzał się ostatnio w takim syfie, był myty w rzece 2 razy, raz z szamponem dla ludzi (bo taki akurat mieliśmy podczas wyjazdu), raz samą wodą z rzeki a potem 3-ci raz w domu szamponem dla psów, ziołowym, tanim i polskim - nadal śmierdzi, tylko mniej. Nie daj Boże jak spadnie deszcz:evil_lol:
  20. Oooo:p No, ale to zależy, jak kto lubi mieć czysto. Z Aresem jest tak, że jak odkurzę, wystarczy 10 min. i podłoga znów cała w sierści. Wyczesywanie na dworze mało co pomaga, on gubi futro jak szalony a o dziwo jakoś tych ubytków nie widać.
  21. Ostatnio wyjechałam z miasta na wieś (ale taką, gdzie za nocleg buli się klimatyczne i było wiele ludzi z różnych miast) - wśród miejscowych przeważały kundelki, niestety często bezdomne. Za to nie spotkałam się z niemiłymi uwagami na temat Aresa, jedynie: "Jaki śliczny piesek!", po czym następowało jego "Hau! Hau!" i niektórzy wystraszeni ludzie przestawali go lubić, a inni się śmiali i go głaskali - wtedy się uspokajał.
  22. Daj znać jak kupisz, dobra? U Aresa nie widać ubytków w siersci ale mieszkanie i moje ubrania są całe nią zawalone, odkurzam co 2 dni choć powinnam co dzień:shake:
  23. Śliczności, jakby się uśmiechała:lol:
  24. [FONT=Georgia]To masz szczęście, gdyż końskie odchody trudniej spotkać (chyba, nie wiem, gdzie mieszkasz). Ostatnio na wczasach Ares znalazł sobie coś, w czym wytarzał się dokumentnie i smierdzi do dziś choć był myty już 3 razy. Podejrzewam ściek, bo nie udało mi się stwierdzić, w czym się wytarzał, a w tej miejscowości i okolicach, w których mieszkaliśmy ciągle były problemy z kanalizacją[/FONT]:mad:
  25. [FONT=Franklin Gothic Medium]Mój pies też linieje okropnie, a trwa to odkąd go mam, czyli niecałe 2 miesiące. On jest typowym cholerykiem, może dlatego? :D Też myślałam, że mu przejdzie po upałach ale nic...[/FONT]
×
×
  • Create New...