Jump to content
Dogomania

dusje

Members
  • Posts

    6534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dusje

  1. :lol: Dobrze czytac ze malenka juz w swojej skorze. Pinczerki to rozrabiaczki ale mam wrazenie ze potrafia swietnie sluchac i sa karne. Chyba ze sie myle?:evil_lol: Moja Tosienka, taka troszke pinczerkowata, jest psotnica ale i posluszna jesli tego wymagam. To bardzo madre psiny i niezmiernie oddane czlowiekowi. Sarenka jest slicznaaaaa:multi: Pora juz chyba podjac decyzje i po przeswietleniu rentgenem chetnych na nasza corcie, wybrac najlepszych:lol: Ewa Maria, Dea, Holandia i wszyscy tu obecni: to co robimy? Pakujemy malej walizke i w droge?;)
  2. wiewiora, ja sie w niej zakochalam juz bardzo dawno kiedy wypisywalam wierszyki dla Zabulki:lol: ale prawda jest ze ta milosc obecna to jeszcze bardziej goraca i namacalna:lol: Kocham to paskudztwo:evil_lol: co zyc mi nie daje, po glowie skacze i na plecach mi lezy a i szczeka nawet wtedy gdy w TV dzwoni telefon itp. Ona ma jak nic cos z pinczerki. Nawet nie wiecie jak dobrze jest miec trut, jak wymigiwac sie przed jej lizanskiem, fuuuj:diabloti: jak gadac do niej a ta wszystko rozumie i tak patrzy w oczy ze az ciary przechodza:lol:
  3. jestem caly czas na watku:lol: czekamy na dobre i tylko dobre wiesci o Mopci. Tak jak wspomnialam, musze jej pomoc i zrobie wszystko co w mojej mocy zeby Mopcia znalazla domek. Musi sie udac. Boze, marzy mi sie jakis tynczasik dla niej w PL zeby dziewczynka poznala co to dom, pani itd. Mysle tu ze moze Weszka dalaby rade jakos pomoc.Ona ma tak dobra raczke:lol: Kto napisze do Weszki? Wiecie, teraz probujemy wyciagnac mala Sarenke pinczerka do NL i naprawde jest spore zainteresowanie. Ta mala miala szczescie bo wschronie nie chciala ani jesc ani zyc. W DT nastapil cud i to juz inna sunia. Zeby tak Mopci zalatwic
  4. To teraz poprosimy o piekna fotke Jozia z jego Pania:lol: Prosimy, prosimy:lol: Nie dajcie nam dlugo czekac:multi:
  5. Czyzby watek Sarenki juz dogorywal? Gdzie achy i ochy moje panie?:lol: Ewa Maria, prosimy na wateczek, zapraszamy glowna koordynatorke w NL. :lol: Musze Wam powiedziec ze dopadly nas upalki i stad tez blogie nastroje.....pic sie chce, ej Dea- jesc tez:evil_lol: pasowaloby jak nic mleczko zsiadle/gdzie je znalezc? hmmm/mlode kartofelki z koperkiem/gdzie on? koperku wrooooc!!!!/a moze jeszcze jajeczko sadzone, pulchniutkie jak brzusio Sarenki? Pomarzyc, dobra rzecz:eviltong:
  6. Juz pogadalam:lol: az komora rozladowala sie na dobre:diabloti: Ale co bylo frajdy to bylo. Ciotunia nieeeeeziemska:lol: Jakby co, powiedzcie cioci ze kurde rozladowalo sie i zeby nie miala mi za zle:lol:
  7. Masz racje Beatko, pazdziernik to najlepszy czas:lol: Spokoj i cisza. Kobitki, dajcie znac co u Irenki? Czy jest mozliwosc zebym pogadala z ciocia na skypa o okreslonej porze dnia?:lol: Chcialabym bardzo i marze o tym:lol:
  8. "no wlasnie co to jest? metamorfoza? objawienie? romenko dziecinko, jesli marzysz o tych niepowtarzalnych chwilach z Zelaznej, he he, to juz do lozeczka i: spocznij na komende: czuwaj:lol: Dziecinko tylko ta pielegniarka zwana roboczo polozna nie pozwoli Ci zapomniec upojnych chwil na porodowce. Kurde, ja nawet poszukam jej nazwisko, niewatpliwie ma juz swoja teczke w IPN, a jesli nie znajde, to daje glowe ma klony, przebiegla bestia:evil_lol: A komu jak nie jej pasuje "pasowanie" RODZACYCH NA "DZIWKE'? Toz sama swoja geba i obyciem nie budzila watpliwosci co do jej przeszlosci:evil_lol: :diabloti: Rog Poznanskiej????????
  9. romenko kochanie, nie ma czego zazdroscic i czego sie bac:lol: Ja jesli mnie pamiec nie myli, bylam grzeczna i nie wyzywalam w trakcie porodu meza od h.......a mimo wszystko niezmiernie mila pani pielegniarka stwierdzila ze "ta dziwka"robi za duzo szumu i ma juz dosc:diabloti: Urodzilam w ciagu 2 godzin, wiec jak na pierworodke to sukces, a personel wciaz wsciekly bo przerwalam im picie kawuni:diabloti: :mad: Zeby im nie pozostac dluzna to po tym jak mnie pozostawili na korytarzu porodowki juz po porodzie/ na wszelki wypadek/ to pamietam na lozku polozyli mi moje drewniaki.........he he to ja im te drewniaki hop na podloge coby przerwac im znow picie kawusi. Trzeba ci bylo widziec jak z pietra nizej zasuwali w pocie na gore, wystraszeni na maksa po to zeby przekonac sie ze to tylko buciory sie obsunely:diabloti: Ale glupcy, podali mi te drewniaki z powrotem bo zazadalam i znow wrocili do picia kawusi....to ja odczekalam jakas godzinke i znow lubudubu buciorkami i znow ten sam strach w ich oczach:diabloti: ale cholera zabrali mi w koncu poczciwe drewniaczki:evil_lol: i pewnie znow poszli na mala czarna. Nie boj nic, porod to tak jakbys w dupence czula bole i musiala wydalic. Kilka razy poprzesz i za chwile koniec...dziecie na swiecie i witaj Ricardo:lol: Matura o wiele gorsza. Ach i popros zeby Ci dzieciatko na brzuszku polozyli chociaz na minutke. Przytul je raczkami bo to twoj pierwszy moment z dzieciatkiem, ten niepowtarzalny........ten laczacy was na cale zycie juz bez pepowiny!!! PS Mowa o polozniczym na Zelaznej rok 1982 Chron nas Boze przed tym g....em!!!! Amen
  10. I tak oto Jozio ma duza rodzinke:lol: Jest mamcia Izabela, jest jej rodzinka i chrzestna mamunia Zosia, kochana Zosia:loveu: Zosia- piekna madroscia, slodka- swoimi myslami, niepowtarzalna-szczeroscia i urokiem duszy:loveu: Zosia......po prostu Zosia:loveu: I sa te Jozkowe ciotki ktore nie mogly dobrze spac przez niego. To one tak bardzo wierzyly w ten szczesliwy czas....ciotki klaniam sie do nog
  11. No nareszcie juz wiemy. Iwonko, malenka, wiem ze realia polskie to po prostu jedno dziadostwo, holenderskie podobnie takie same z ubezpieczenia. Ja przez cala ciaze zasuwalam prywatnie co miesiac na Krakowskie Przedmiescie i badania krwi itd byly na porzadku dziennym. Jedynie pani doktor za ta kase "zapomniala"dodac ze moga byc rozstepy:mad: Owszem, dorobilam sie i "tego dziecka"a przeciez powinna mnie chronic za pobierana kase. Niemniej jednak jestem jej wdzieczna, bo porod w terminie ani dnia wczesnie czy pozniej i dzieciak jak malinka:lol: Dzis liczy sobie "jedynie"25 lat:loveu: Dziecinko, sluchaj lekarza, nawet konowal z dzungli musi byc Ci pomocnym. A co do badania moczu co miesiac, to oczywiste!!!!! przyznaj sie dziecinko ze zaniedbalas, moze nie z wlasnej winy ale z niewiedzy!!mialas prawo. Jednak teraz sluchaj lekarzy, to juz lada chwila jak pojdziesz w ich öbjecia"ha ha. Nie martw sie niunka, tyle ze nie przeginaj!!!!!!! Chcemy byc ciotkami!!!!!I wiesz, my wiemy ze to bedzie on ten Rysio kochany dogomaniak:lol: Caluje i won spac romenko, na dzis zbyt wiele wrazen:mad:
  12. Kobold, wiem ze Iwonus to taki szalejacy wicher, ale musi byc dobrze. Malenka przeforsowana i fizycznie i psychicznie i taka mlodziutka ale jak bardzo dojrzala:multi: Podziwiam ja i modle sie goraco zeby wszystko bylo dobrze. I bedzie dobrze, i bedzie dobrze, i bedzie dobrze, i bedzie dobrze, i bedzie dobrze......................... Iwonus, caluje cie kochanie z calych sil przytulam do serca. Dzielna masz mi tu byc bo inaczej to :mad: A swoja droga, gdybym Cie juz miala w swojej lapie jak ty wrobelka w garsci to pokazalabym ci gdzie raki zimuja:angryy: :loveu:
  13. Beatko, a czy w razie czego/gdyby nie wypalilo z moja znajoma/ Pani Irenka moglaby sie zatrzymac u twoich rodzicow, krewnych razem z Maksiem? Kazda opcja na wage zlota:lol:
  14. Wierze ze te bole to efekt przemeczenia i stresu, kurcze przeciez bole porodowe to inaczej sie objawiaja i dokuczaja???? No i sa skurcze macicy......romenko bedzie dobrze malenka, nie denerwuj sie i pomysl o tym becikowym co to kaczory juz dla ciebie szykuja:lol:
  15. Eeee, bo cioteczka Holandia tez lubi dobre jedzonko, nieprawda Majus?:lol: Ale lona jest przebiegla jak lisica, hi hi bo figurke trzyma a innych by tylko tuczyla, tuczyla, tuczyla:evil_lol: :loveu:
  16. Iwonus, bylas juz w szpitalu? Daj znac szybciutko, niepokoimy sie
  17. I ja dolaczam sie do gratulacji. Pani Izabella kobita ostra i konkretna ale serce na wierzchu:loveu: Niech sie Wam szczesci na dlugie lata:loveu: Ciocie Zosie na matke chrzestna Jozia!!!!!
  18. Duma mnie rozpiera:lol: Odkad corenka u nas w domciu, zostawiam na noc otwarte okno w kuchni dla kociny, zeby mogla sobie wyjsc i przyjsc kiedy jej pasuje. Wiem ze Tosienka jest tak czujna ze natychmiast podniesie alarm gdyby ktos chcial sie wlamac, a za nia Rufcio mieczak ktorego Tosiunia nauczyla obszczekiwac:evil_lol: I co? nie jestem bezpieczna?:evil_lol: Kobitki, powiadam jeszcze raz ze ci ktorzy nie wybrali Tosienki, powinni gorzko zalowac. To najmadrzejsza sunia jaka znam:loveu: ta nasza kochana trut:lol:
  19. Jeju, kto w poblizu romenki? romenko, jesli cos nie tak bierz taxi albo wolaj karetke, kobitki pomozcie romence nie byc samej
  20. No i jeszcze cos:lol: Pisz malenka jesli moge pomoc w czymkolwiek, nie dumaj tylko pisz:loveu: W grupie sila Iwonus:loveu: A wiesz, pamietam swoj powrot ze szpitala z malenstwem, wracalam zupelnie przypadkowo napotkanym samochodem/he he, w tym czasie taksowke zdobyc to cud, he he i taki tez nie nastapil:evil_lol: / Pan, ktory zabral mnie z baby do domu z Zelaznej, powiedzial mi bardzo wazne slowa: teraz dopiero jest pani prawdziwa kobieta...ja na niego takie:roll: :roll: ale juz wieczorem tego samego dnia zrozumialam co mial na mysli:lol: Pomyslalam wowczas: o rany, dlaczego moj maz nie jest az tak dojrzaly jak ten facet:lol: Noooooo, ale on mial juz za soba 5 porodow:evil_lol: :loveu: oczywiscie nie wlasnych. buzka romenko i pisz w razie potrzeby, przeciez damy rade:lol:
  21. Dopisze szybciutko ze radosc ma nie ma konca na wiesc, ze Jozio wkrotce opusci schron:multi: Powiem tylko to ze jakkolwiek wierze ze Jozio wreszcie dostal szanse to boje sie ze zwyczajnie moze nie doczekac. Ta psina biedna kochana, zmarnowana zyciem, zniszczona przez zlych ludzi ich brakiem sumienia, zwyczajnie moze odejsc w przededniu jego przeprowadzki. Prosze, nie myslcie o mnie zle.....jesli nawet nie uda mu sie to i tak zaznal ciepla i milosci od tych ktorych najbardziej ukochal i ktorym zaufal i z pewnoscia traktuje schron jako swoje bezpieczne miejsce....ale latka leca...my, my ludzie nie wiemy czy Jozio narzeka czy tez nie. On kocha swoje obecne miejsce i swoich ludzi.....ale z drugiej strony zastanawiam sie czy ten kochany senior nie powinien byc juz we wlasnym domu? poznac swoje katy, swoje miejsce, miske i na koniec swojej wedrowki zaznac jak najszybciej tego co nie dane mu bylo przez tyle lat? Kurcze, moze zle mysle, moze zwyczajnie chcialabym zeby to bylo juz.....
  22. I jeszcze nawiazujac do poprzedniego postu, polecam wam goraco przeczytanie tego cyklu. Czy mozna nazwac swojego narzeczonego - syna rejenta i sfiksowanej matki pochodzenia arystokratycznego, ot tak zwyczajnie BUSIO?:evil_lol: Ano da sie, tylko trzeba najpierw byc corka zwariowanego ojca pijusa i miec ambicje:lol: Malo tego, trzeba posiadac tzw.wiecznego mola w domu, czyli przyjaciela ojca od serca i butelczyny bimbru czyli niejakiego Zygmusia Wykolejenca. Czy juz was zachecilam do lekturki? No to moze jeszcze cytat z ksiazki: -Nie-krzyknela matka.-Migdy nie zgodze sie na handel prnografia! Spalilabym sie ze wstydu, gdyby sie to wydalo i jako oskarzona musialabym stanac przed sadem! / uwaga! wciaz na etapie wojny, he he/ A tu odzywa sie tatus narratorki: "- Mordy macie biale jak dupy aniolow...ojciec popatrzyl na nas z niesmakiem", ale kilka linijek wczesniej mowa jest o kuzynce ktora w zawierusze wojennej wystepowala jako artystka dla Niemcow, a ze pozniej zycie jej zostalo uslane rozami i w zamian za serdecznosc wujostwa zapraszala w goscine do Anglii, ojciec skwitowal,zwracajac sie do zony: "burdel nie burdel, ale szykuj sie stara do wielkiej podrozy" Kobitki!!! kupa smiechu, nie zapomnijcie i przeczytajcie
  23. romenko droga, faceci to duze male dzieci. Chca miec opieke, zainteresowanie itd, nawet wtedy gdy osiagaja wiek starczy/wowczas jeszcze bardziej prosza o uwage/. Rozsadek mi mowi, ze twoj chlop wyruszyl do boju jak general ale przerosla go rzeczywistosc i zwyczajnie boryka sie z problemami. Rozlaka z Toba, domem i tym wszystkim co mial powoduje u niego stres....zapomina ze Ty rowniez masz powody do zmartwien, ze, ze, ze.... Ciezka sprawa, ale jesli przyrownasz obecna sytuacje do sytuacji zon marynarzy, tych wiecznie nieobecnych w czasie najwazniejszym dla domu i rodziny to moze latwiej Ci bedzie zniesc ten caly rozgardiasz. Tyle ze marynarz wiecznie "" na wojnie" a dla Darka to pierwsza rozlaka na tak dlugo i tak daleko. On postrzega twoje problemy w zupelnie innych barwach i prawdopodobnie wydaje mu sie ze tobie to taaaak lekko podczas gdy on sam taki biedny, nieszczesliwy bialy mis. Ma prawo do takich doznan. Daj mu czas i choc to tak trudny okres dla Ciebie nie dawaj sie. Dziecina przyjdzie na swiat, bedziesz najwspanialsza mamuska na swiecie dla swojego babla, Darek ochlonie i wszystko wroci do normy. Dla ciebie to pierwsze dziecko, dla niego juz drugie wiec pewnie tez nie przezywa tego cudu narodzenia w ten sam sposob jak Ty, ale daje glowe, cieszy sie i jest dumny, tyle ze jak kazdy chlop troche zadufany w sobie i taki paw stroszacy piorka a wewnetrznie uradowany i szczesliwy. Kurcze, czy ja pisze na temat? Caluski malenka, masz wciaz i na zawsze nas a Darek sie podlaczy juz wkrotce
  24. romenko zlota:loveu: wiesz co robisz i jesli zdecydowalas tak a nie inaczej to z pewnoscia dobrze przemyslalas:loveu: Nie jestes osoba ktora odd psine pierwszej lepszej osobie:loveu: Podziwiam Cie dziecinko kochana. Nawet jesli kiedys okaze sie ze moze psiula trafila w niezbyt dobre rece/ czego Ty sama nie jestes w stanie przewidziec/ to pamietaj, ze kierowalo Toba serce i dobre intencje. Miejmy nadzieje ze malenstwo bedzie w dobrej rodzinie i ze ludzie ktorzy wzieli Fidelka docenia twoje starania i nigdy nie zawioda zaufania jakim ich obdarzylas:lol: Bedzie dobrze dziecinko:loveu:
×
×
  • Create New...