Jump to content
Dogomania

dusje

Members
  • Posts

    6534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dusje

  1. Czas na opowiesc:lol: Na miejsce spotkania w restauracji MC Donald w jednym z miasteczek niemieckich, dotarlismy juz o polnocy zgodnie z wczesniejszymi ustaleniami z Poker. W miedzyczasie bylismy z nia w kontakcie sms totez dowiedzielismy sie ze Poker ma do pokonania jeszcze kilkadziesiat kilometrow. Na uspokojenie emocji Pan Genek czyli przyszly opiekun Maksia zafundowal nam ogromniasty kubek kawy a corence Ewelince porcje frytek:lol: Co jakis czas Ewelina spogladala na zegarek i widac bylo ze naprawde juz nie moze doczekac sie Maksia. Ja zas zauwazylam ze jest bardzo dobrze ulozona mloda panienka i niezwykle sympatyczna podobnie jak jej tatus:loveu: Rozmawialismy sobie o przyszlosci maksilulka w ich domu, o obowiazkach wb niego itd, podpisalismy umowe adopcyjna. 1 egzemplarz ma Poker i przekaze po powrocie do kraju do schroniska w Ostrodzie. Dziekuje Poker. W prezencie ode mnie i moich czworonogow Pan maksio otrzymal adresatke a jego opiekunowie zobowiazali sie do zainstalowania tejze na szeleczkach. Moze juz troche po godzinie 1.00 przez okno fastfoodu ujrzelismy nadjezdzajacy samochod Poker i jej Meza
  2. Jest juz sobota godz.4.30 rano. Wlasnie dotarlam do domu a Pan z corka i Maksiem jest w drodze do Hagi. Przed nimi jeszcze 80km. Po odespaniu zdam relacje:multi: :multi: :multi:
  3. Ewkap, tez super wiadomosc ze Bali udaje sie niebawem w droge:lol: Nie jestem pewna co do przepisow linii latajacych do Finlandii ale nie dalej jak pol roku temu lecialam z Okecia do NL i widzialam ze Pani majaca psiunie sredniej wielkosci takiej do kolanka, zapakowala ja do pieknej klateczki/sama bym sobie w niej posiedziala, taka z suwaczkami itp. bajerkami/ i zabrala ze soba na poklad bez problemow ze strony LOT bo tymi wlasnie dotarlam do domu.Panie stewardessy byly przemile i wciaz pytaly czy psiuni cos trzeba:multi: :multi: :multi: Wymadrzac sie tu nie chce, ale warto popytac czy Bali nie zalapie sie na tej samej zasadzie na poklad.:lol: Chyba idzie tu o gabaryty i wage psiaka. Mam nadzieje ze uda sie Bali podbic serca pracownikow linii lotniczych i jednak odbyc podroz z Pania a nie w luku:lol: Pozdrawiam serdecznie
  4. Powiem tak: trzymam kciuki za pomyslna podroz i zycze Poker oraz jej Mezowi i psiakom dobrej drogi i rownie dobrej pogody:lol: Spodziewam sie przybycia dostojnych gosci:loveu: wieczorkiem i wraz z Panem Maksia bedziemy czekac z utesknieniem na spotkanie. Czuje sie zaszczycona faktem, ze bede miala mozliwosc osobistego poznania Poker i Jej Meza:lol: ze bede jedna z pierwszych, ktora wysciska Maksiula i powita na obcej ziemi. Szczesliwej drogi Poker, Jej Mezu i kochane ogonki:multi: Do zobaczenia juz wkrotce kochani:multi:
  5. JO, jak cudownie, i wreszcie kamien z serca:loveu: Dziekujemy Ci pieknie, dziekujemy Ewkap, dziekujemy Kasi i oczywiscie stokrotne dzieki dla Twojej Mamy:loveu: Wyobrazam sobie jakiej radosci zazna ewa maria na te dobre wiesci. Dziekujemy wszystkim ktorzy wspierali Sarenke od strony duchowej i materialnej. Starania i nasze poczynania nie poszly na marne!!! Sarenka ma dom, hurraaa Najpiekniejsze w tej historii zakonczenie juz mamy:multi: A za jakis czas pewnie dopiszemy tutaj: "i ja tam bylam, miod i wino pilam......" [COLOR=red]Droga kochana Pani Jadziu[/COLOR] [COLOR=red]Na Pani rece serdeczne podziekowania za troskliwa opieke nad Sarenka i buzka od nas za wszystko co uczynila Pani dla tej malej porzuconej sunieczki. Panie Darku kochany, dla Pana rowniez podziekowania. Pozostana Panstwu na wspomnienie tych szalonych dni piekne i wzruszajace zdjecia.....pewnie nie raz uronia Panstwo lezke na wspomnienie tego czasu, choc nie bylo latwo a bywalo nawet oooookropnie:lol: Sarenka z pewnoscia pozostanie Wam wdzieczna tak jak my tu wszyscy za Wasza dobroc, serce i uratowanie malenkiej przed najgorszym. Dziekujemy i klaniamy sie Panstwu az do stop:loveu: [/COLOR] [COLOR=black]Dziewczyny, zrobcie prosze kilka pamiatkowych fotek naszej Pani Jadzi i Pana Darka z Sarenka[/COLOR]
  6. Roxanko, obawiam sie ze raczej nie dam rady choc taka chec na kolejna prywatke u Cioteczki:lol: Ale da rade inaczej:lol: Caluje mocno i Ciebie i kochane wszystkie dziewczyny i Ciocie i Maksa i oczywiscie wszystkie ogony. A salatka Amiski sni mi sie po nocach, nie mowiac juz o tych pycha ciastach ktorych nie udalo mi sie tak naprawde pojesc do woli:evil_lol: A taka chuc na nie mialam i kurcze zawsze tak jest ze mna ze oczy chca i pragna a zoladek mowi: co ty dusje, odpusc, przeciez masz swojego Zywca ha ha:mad: Diabel kusi i nie pozwala, jak pokonac tego drania?:evil_lol: A swoja droga, Zywcu, gdzie jestes? Ho ho ho, koniec, bo lada moment i okaze sie ze uzalezniona juz jestem niemalze i pijackiego bloga tu zakladam:evil_lol:
  7. Wpadlam na chwilke tak z wizyta do Toslawy i zurdo:lol: Oooo, Wasza Wysokosc Toslawo, pozostaje pod urokiem Twoich usmiechow:lol: Pirelli powinien zmienic jak najszybciej modelki bo Wacpanny nikt nie przebije:multi:
  8. JO, ja chcialam zadzwonic do Pana ktory w niedziele co tydzien wraca do NL /notabene, nie znam go ale zapytac zawsze mozna/. Jednak piszesz ze jest juz ktos a z pewnoscia nawet gdyby ten Pan chcial zabrac Sarenke to nie byloby to wczesniej. Mysle ze warto zaczekac do 22 go i tylko trzeba nam uposic pania Jadzie o kilka dni wiecej:lol:
  9. JO, a do jakiej konkretnie miejscowosci ma Sarenka dojechac?:lol:
  10. Kochani, niestety Sarenka nie moze zabrac sie z Poker ktora zabiera kilka psiakow, zreszta wyjezdza juz 13 go. Szukajmy dla niej transportu gdzie sie da:lol:
  11. Kacperku, dlaczego tak?:-( Co za dyrdymaly siedza ci w glowce:oops: Gryziesz? A do domku chcesz pojsc? To zachowuj sie byle jak ale sie zachowuj Pajuniu, dzwonie do ciebie...eee nikt nie odbiera a chce ustalic kilka spraw:lol: Piatek juz coraz blizej i zeby nie bylo nieporozumien ha ha:lol: 13-ty:multi: Czekamy na spotkanie Poker:multi:
  12. ALMA czuje sie nieco:oops: :lol: tu na dogo sa prawdziwe talenty pisarskie a ja tak sobie tylko ukladam rymy czestochowskie:evil_lol: z nadzieja ze rozbawie nieco Ciocie Irenke:loveu:
  13. Mysle ze mozna do nich napisac rowniez po angielsku:lol: W kazdym badz razie z pewnoscia jest to jakas szansa dla Mopci.
  14. [URL]http://www.bouvier-in-not.de/index.htm[/URL] Wlasnie przed chwilka znalazlam stronke niemiecka a gdzies na stronce hol. dfowiedzialam sie ze ta organizacja pomaga rowniez w adopcji buwierkow z Polski. Moze to jest szansa dla Mopci, ona jest tak sliczna ze z pewnoscia ktos sie w niej zakocha. Moze ktos zechce do nich napisac i wyslac kilka jej zdjec:lol:
  15. [quote name='desdemona']matko boska! tragedia! pomoc zwierzakom![/quote] desdemona:lol: zartujesz? jaka tragedia? Wybacz ale nie rozumiem tresci twojego postu:shake: Mozesz przyblizyc ?
  16. Ciociu Irenko, choc ranek juz wita I Maksio tak pieknie o papu pyta Ty polez w lozeczku i odpoczywaj Maksiowi glowka na NIE pokiwaj Maksio zapewne bedzie zdziwiony Lecz tez sie ulozy- oszolomiony I taka labe bedziecie mieli O jakiej krolewicze marzyc nie smieli Potem, jak zawsze pycha sniadanie I pora na Maksia ucho laskotanie Spacerek tam gdzie parkowa aleja A w sercu Cioci na dobre nadzieja I tak juz bedzie nasza Ciociu zlota Masz przeciez nas,a my..nie mamy kota Kochamy Cie Ciociu miloscia po wieki Jesli to falsz..niech zwiedna nam powieki:lol: I tym samym zakoncze nocne przemyslenia oraz radosna tworczosc niemalze o poranku ha ha i pieknie poprosze anielice o wydruk i dostarczenie cioci Irence zanim moje pisanie do Niej dotrze. Ot, takie sobie serdeczne lipcowe pogawedki z Ciocia. Dzieki kochane babeczki. A Ciocie Irenke caluje, Maksa tez i kombinuje jakas prywatke z zastrzezeniem ze anielice zostawiaja autka w domciu.../Toncio dowiezie i odwiezie i daje glowe ze zmiesci sie czasowo w rozkladzie....moze byc?/ He he, przy okazji zwiedzi sobie piekny Szczecin .Buzka
  17. Aga, przeslalam ci dzisiaj pw dotyczace ewentualnej pomocy dla schroniska ze strony fundacji holenderskiej. Zainteresowanie jest/musialo uplynac wiele czasu lecz mam nadzieje ze teraz przy obopolnej wspolpracy oraz chceci z naszej strony, Ostroda nie pozostanie bez pomocy. Jesli jestes zdania ze kazda nawet najmniejsza pomoc ostrodzkim psiakom warta jest przelamania sporow personalnych, to prosze o wiadomosc i dane znane ci z mojego pw. Jednym slowem opis schroniska, jak wyglada pomoc gminy i oczywiscie zdjecia przedstawiajace stan faktyczny trudnosci schronu. Decyzje co do skorzystania z tej opcji pozostawiam tobie i zaznaczam ze moja prosba skierowana do fundacji oraz ich zainteresowanie nie oznacza ze taka pomoc zostanie udzielona. Moze, ale nie musi.......choc wierze ze nie pozostanie bez echa Dopisze jeszcze ze chcialabym przynajmniej do konca tego tygodnia otrzymac wszelkie dane, przedluzanie jakby z mojej strony nie bardzo elegancko swiadczy o powadze sytuacji Jesli zas uwazasz, ze z takich czy innych wzgledow, nie chcialabys skorzystac z tego co powyzej, to rowniez odpisz tu lub na pw, postaram sie potencjalnych ofiarodawcow skierowac do innego schroniska rownie potrzebujacego co mam nadzieje nie zostanie poczytane mi za zle PS podaj ewntualny kontakt do zarzadzajacych schroniskiem, chetnie email
  18. He he, skad ja to znam:evil_lol: Zabula w kuchni i i oto kartoflana obierka spada na podloge.....i co?........Zabula chwyta i je:mad: jakby co najmniej lososia smakowala. Kochani, ona je wszystko:shake: i musze pilnowac i to bardzo zeby nie wyladowala na stole operacyjnym. Dlugopis na stole? a co tam, wejde na krzeselko, zaciagne na dywanik i skonsumuje:mad: Poduszeczka ma za ladne opakowanie poscielowe? Nic to dla mnie, zjem i udowodnie ze nie bylo takie ladne...nie pasowalo do wystroju. Pancia postawila torebke na podlodze a tam......oooooo, tyle fajnych niepotrzebnych smieci........pomoge Panci uporzadkowac, zjem rachunki i ta paskudna szminke.....o rany, a to co? jakies pudry psujace Panci cere......... no juz rozprawimy sie z tym swinstwem........ooooo, kotek ucieka do mlodego pancia pokoju????????:mad: :diabloti: wstydz sie kocino, dopadne cie i obszczekam.... he he zycie jest pelne przygod...o nie, ja juz nie wiem gdzie mam lapy wsadzic.....jakis podejrzany gosc dzwoni do drzwi........zajsc go od tylu przez ogrodek czy lepiej poczekac az pani otworzy?:angryy: Okey czekam........no i gdzie sie pan pcha??? AAAA paczke jakas przyniosl, powacham.....nic dobrego dla mnie? A to oszust.........obszczekam na wszelki wypadek.......Czas leci i tyle roboty przede mna...znow sie szweda jaks dusza po ulicy......po co?Oooo i nawet z jakims kundlem idzie, kurcze ja ja znam.. to ta Shelly nakrapiana, o rany jak ja jej nie cierpie...........moze zawarcze to i szybko sie ulotni........A nie mowilam? przebiegla jak strzala........I co znowu? Reksio gada? Jak go uciszyc? Ostatnio skutkowalo pokazanie mu uzebienia,przeciez mam takie sliczne bielutkie zabki....Pokazalam i nic tyle ze pani sie wydarla na mnie.....czarne chmury mam nad glowa......Oki, niose pani moja zabaweczke......no co to za baba....nie chce nawet rzucic i gada cos o komputerze........ale starego reksia miala czas poglaskac wredna baba.....OOO, ale cyrk, pioruny wala a Rufi ucieka do sypialni mojeje pani, he he taki duzy a taki glupi......nareszcie mam ja tylko dla siebie....O wszechmocne pioruny, walcie nawet i tydzien!!!!
  19. pajuniu, a ten psi psycholog o ktorym wspominalas, moze on dostarczy cennych rad i pomoze ujarzmic nieco Kacperka? Mnie po glowie rozne mysli chodza....wlacznie z opcja ze Kacper cierpi odkad zostal oddany i nie potrafi sie odnalezc mimo dobrej woli ze strony czlowieka........moze brakuje mu tego co stracil:shake: i nie godzi sie na to co ma teraz/ a ma przeciez tak dobrze u ciebie/, a moze potrzebuje czasu by zaufac. Starych drzew sie nie przesadza.....cierpia starsi ludzie oddawani do DOS przez swoich najblizszych i wszyscy wiemy ze wowczas obie strony mowia zupelnie innym jezykiem....a coz nam w takim razie o zrozumieniu psiej mowy rozwazac?:-(
  20. pajuniu, czy wg Ciebie mozna jakos pomoc Kacprowi? Moze kastracja, choc w tym wieku pewnie niewiele by dala, nie wiem:shake: a zreszta spodziewane efekty tego zabiegu wedle opinii fachowcow nastepuja z reguly po uplywie min roku od jego wykonania. Moze masz jakies wlasne sugestie? podziel sie prosze z nami:lol: Szkoda psiny, naprawde szkoda. Tak sobie mysle ze moze to wlasnie bylo przyczyna oddania chopakow do schronu.....nikt z nas tak naprawde nie zna prawdziwego powodu decyzji wlasciciela
  21. Tylko kto moze pomoc suni na juz? Pamietam historie Latka /dramat i malo nadziei dla niego.......Latek wygral...Fionka pojdzie w jego slady, wierze w to/ Kto moze zaoferowac przytulny kat dla Fionki i znajdzie czas na wizyty u weta?
  22. Jesli jest tak jak pisze gamon opierajac sie na opinii wetow,sunia potrzebuje domu i musi pozostawac pod opieka weta. Czy ktos moze zaoferowac Fionce tymczasik, platny oczywiscie, mysle ze damy rade wspolnie utrzymac sunieczke. Prosze, podarujmy jej zycie To tak niewiele dla nas a tak duzo dla niej. To po prostu jej los ktory lezy w rekach czlowieka
  23. Zgodnie z moja obietnica, na twoja prosbe moje 2 posty zostaly usuniete Fiona, walcz, wyjdziesz z tego, goraco w to wierze. Badz dzielna dziewczynko i staraj sie ze wszystkich sil.......dasz rade
  24. Maksiowi powodzi sie, oj powodzi:multi: indyczek, warzywka i ryz, no no no:lol: Lepiej nie mogl sobie wymarzyc:loveu: Oj, nie zdziwie sie jak do NL dojedzie ze 12 kg futra i tego co pod nim:lol:
  25. Witam anielice Ciesze sie wraz z Ciocia Irenka:multi: uwielbiam ta maluchna kochana cioteczke:loveu: Zgarne sie wkrotce i napisze liscik choc ostatnio opadla mnie wena:oops: Roxanko, pamietasz nasze prywatne "rozmowy" wirtualne,he he, juz niebawem bedzie w twoich rekach to i owo:lol:, mysle ze najpozniej poczatek sierpnia. Ucalujcie kochane Ciotunie i niech wszystko uklada sie jak najlepiej i Jej i Wam:loveu:
×
×
  • Create New...