-
Posts
2226 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elainfo
-
najgorsze jest to ,ze miałam wczoraj awanturę z moim jackiem o sunie.. zapowiedział,że nie interesuje go co z nia zrobie..ale po weekendzie ma jej nie być.. u nas.. niewiem sama co robic.. bo przeciez nie wystawie jej na ulice ani nieoddam do schronu.. a zawsze jest taka mozliwośc ,że ciocia [B]Lord&Churchill[/B] moze jej niewziąć..a na siłe przeciez wciskac jej nie ma sensu.. to takie milasne psisko.. robi takie maslane oczy i przytula sie, uwielbia mizianko po brzuszku.. pani agnieszka mówi ,ze lubi pomarancze wcinac:crazyeye: i ogladac telewizje;-)) a iii jeszcze wszelkie jogurty owocowe sa przysmaczkiem numer 1 dla sarki. ogonek jeszcze nie dokonca wygojony ale nie krwawi już i zarasta włoskiami.. -co wyglada przekomicznie;-)) jak szczotka klozetowa...;-)
-
słuchajcie ja rozmawiłam wczorakj z kachą wawa, ona ma tu do mnie przyjechac dzis lub jutro w ciagu dnia i może .. powtarzam moze... by je wcisneła do domu rodziców, gdzies pod wołominem.. wiec gdyby jescze ta klatka byla to juz wogóle super by było.. .suni dzis zaniosłam jesc od razu wyskoczyła jak mnie usłyszała i zabrała sie sie za miske... strasznie zabiedzona nie jest ..ale jak jej sie blizej przyjrzała .. sczególnie z góry to widac ,ze jej proporcje sa mocno zachwiane... wciecie w talii ma za duze.. jakby niebylo i dupink taka chuda... o ranny mam wrazenie ,że te maleństwa piszcza juz coraz głośniej jak mama wychodzi zjesc.. jutro Polawa ma mi podrzucic karme wysokokaloryczna dla suczki... a do mnie wczoraj wróciła z adopcji sunia z urwanym ogonkiem ...
-
no własnie.. ta zima.. podobno za jakies dwa tyg. ma przyjść..:shake: no nic kochani niech ktos podrzuci te dziatki z jej mamą do góry wieczorkiem... aja lece do domku....:oops: kurcze taka chyba moja karma.. naprawde czasami to mam wrazenie,ze nawet jak udam,ze niewidze,i wmawiam sobie ,ze ta psina sobie poradzi bezemnie.. to i tak predzej czy póxniej.. znów ja napotykam raz drugi trzeci jakbys ktos specjalnie akurat nie komu innemu a koniecznie mi ją stawiał na drodze ,na zasadzie " wyjdzie drzwiami a i tak zaraz wlezie oknem..", zbyt wiele zbiegów okolicznosci w moim zyciu.. jak to moj kolega mówi- "pogódź sie z tym - widocznie tak miało byc i zebys niewiem jakie uniki robila to i tak przeznaczenie jest juz zapisane i niezmienisz tego;-))". chyba w ten sposób odkupuje winy z poprzedniego zycia, hihihi-chyba niezła grzesznica była ze mnie :smokin:. ale zaczynam filozofowac .. chyba pora do domku..
-
no nie jest tak chudziunka jak Onkowa chudzinka.. troche mi tu sprzataczka ubarwila z ta chudościa.. ale ona jest dla mnie bardziej rozdeta chyba jescze po tej ciązy.. bo tkanki tłuszczowej to u niej nie zawiele... a do tego ona ma taka kruchutka budowe ciałka .. tego zdjecia nie oddają.. szyjka chudziunka.. łepek maleńki..widac ze zmaltretowana troszke..
-
poszłam przed chwilka dałam jej jeść.. zawołałam - wyszła z podkulonym ogonkiem i zerkajacna mnie rzuciła sie na miskę!! jest mała , drobniutka na chudych lapkach.. sięga mi moze do 2/3 łydki, mam krótko sierść i cała sie trzesie z zimna... ona tam lezy na piachu.. a tu wilgotno mokro.. niedobrze.. a jak maleńkie piszczały jak ona wyszła jeść...ojjjjj.. niewidziałam małych bo wneka pod schodami zabita jest dyktą.. nie jest dziką suczka. ale niegłaskałam jej niechciałam jej wystraszyc.. zjadła i z powrotem do norki.... biedna tak drobniuśka trzesaca z zimna..... kurde niestety nie dało rady dzis aparatu załatwic wiec zrobiłam jej zdjecia telefonem.. ale nie mam kabelka do niego .. zobacze co da sie zrobic.. mozejeszcze udami sie dzisiaj cos wykombinować..
-
O Ludzie dotarłam d pracy!! zmoklam jak kura!! zaraz wynise mamusi ryz z puszka.... ona nie wysciubia nosa z tego zakamarka.. napewno sie boi.. noi niechce zostawiać maluchów .. wiec moge jej jedynie zostawic michę przy schodach....;-((( ciągle niewiem czy jest dzikim psem czy boi sie ludzi.. dziś postaram sie sprawdzic sama i przeprowwadze wywiaqd z tutejszymi robolami i sprzataczka....o mammo..:roll: sluchjcie czym karmic karmiaca sukę?? ,ona ponoc b. chuda jest .. sterczą jej kosteczki..jajjej z bliska niewidziałam... raz mi tylko czmychnęła pod oknem.. obawiam sie ,ze moje zdjecia dzisiaj ogaranicza sie do uwiecznienia schodów... Kacha zadzwonie dzis do Cię!! Wiem że P. joasia ma cięzka sytuacje ze swoim stadkiem.. i napewno podrzucenie jej tej suni nie było by najlepszym rozwiazaniem.. co do oddania jej do ktróregos z okolicznych tutejszych przytulisk.. to też ostateczne rozwiazanie..za duzo sie nasłuchałam o okolicznych schronach złego.. jestem po to na DOGO zeby znaleźc inne rowzwiazania bo schron to tak jak wrzucic psa z deszczu pod rynne.. albo jeszcze gorzej..
-
[quote name='Kostek']ja bede raczej tylko do 18...jesli mi sie uda to dalej z doskoku ale nic nie obiecuje jutro bede od rana hopowac... dziewczyny a jakie macie wrazenie(informacje/odczucia/cokolwiek) o schronisku w Wolominie "przy Lecznicy" p.Klamczynskiego na ul.Sikorskiego?[/quote] AAAAAAAA UMIERALNIA!!!!! TOTALNIE BEZ POWOŁANIA!!SUCHA BIUROKRACJA lepiej nie mówić.....;-)) chicalam tam kiedys oddac znajde (wiele lat temu) .. nie przyjeli.. i DZIĘKI BOGU!!!!!
-
[quote name='zdrojka']Bosze, Elu, ile jeszcze tego biedactwa! :crazyeye: Wiem, że to dobrze, że na Ciebie trafiły, ale w końcu i Tobie się kończą środki i mozliwości... Pisałaś do Ani? Spróbuj z tym aparatem, bo bez zdjęć ciężko będzie, sama wiesz...[/quote] witaj Zdrojka kochana.. pisałam do Ani.. ale sytuacja fatalna najgorsze co moze byc suka z małymi... postaram sie jutro o fotki jakiekolwiek..jejku co tu zrobic.. zobaczymy moze ania..cos wymysli( najpierw sie załamie..:diabloti: ) ale ona ma doswiadczenie z takimi sukami..Aniu czy masz jakąs alternatywe???? plissssssssss
-
mam prosbe czy moze ktoś podnieśc ten watek od czasu do czasu...Kostek?? ja niestety mam internet tylko w pracy ,z której własnie wychodze.. chodzi o to ,żeby nie spadł na sam dól... moze ktos zauwazy i podda jakies alternatywne rozwiazanie... aby uniknac usypiania.. chociaz sama nie wiem.. ale nie ja nie dam rady ich uspic..:shake:
-
[quote name='Kostek']Elu czy masz aparat aby zrobic psiakom fotki?wtedy moge wystawic je na allegro i inne serwisy i chyba niestety tylko tak moge pomoc:( jesli nie masz aparatu zapytam znajomego z wolomina on jakos aparat zorganizuje wazne zeby pokazac maluchy swiatu ps.nie jestem diablem w ludzkiej skorze ale ja bym je uspila jakby dopiero co sie urodzily teraz trzeba sie postarac o domki... aha a co z zarciem dla nich?[/quote] tez sie zastanawiałam nad uspieniem..... malców.. ale to choroba zbyt cięzkie chyba jak na moje barki... podejrzewam ,ze i tak wszysskie pewnie nie przezyją...ajjjj co tu robic...??:placz: :placz: :placz: :placz: chyba tylko usiąśc i płakać.. moze uda mi sie przekonac prezesa zeby póki co mogły tu byc.. ale na ile to jest rozwiazanie..
-
Kostek, w tej chwili jest juz ciemno, ja dzis apaaratu nie mam w zasadzie wogóle niemam -tylko w tel. ale ten jest do bani.. moge a jutro poprosic kolege z pracy - to przyniesie .. ale sęk w tym ,że psiaki sa w takim miejscu ,ze ich nie widac..pod schodkami w zabitej dykta wnece.. i nie wychodza jeszcze.. jedynie suka wychodzi po jedzenie... zaraz sprawdze czy jest dzika czy oswojona... i zaniose suchej karmy.. jutro przywioze jakiegos ryzu i wymieszam z puszka.. ale boje sie ,ze bedzie problem z psami na terenie zakładu..
-
[IMG]http://img142.imageshack.us/img142/4936/dsc01398resizeqy1.jpg[/IMG]po raz kolejny na teren mojego zakładu pracy przybłąkała sie sunia!!!! tak samo jak On-kowa chudzinka(wołomin). podobno była tu juz przed świetami bardzo chuda średniej wielkosci, gnatki jej sterczą, czarnulka. niewiem czemu jej wczesniej nie zauwazyłam.. dzis sie dowiaduje od sprzataczki ,ze w swieta powiła tu 6oro szczeniat!!:shake: :shake: :shake: :shake: jak skoncze prace o 16.00 i lece zobaczyc gdzie to gnizdko i zanioose jej troche suchej karmy.. tylko to mam w pracy jako srodek pierwszej pomocy... Bardzo prosze o pomoc osoby z tych okolic to jest z Wołomina.. o pomoc.. co robic??? pomocy!!! tel. do mnie 604 293 409-ela pomózcie prosze .. co dalej z tym towarzystwem bedzie?? [COLOR=red][B][U]DZIECIACZKI JUZ MAJA NOWE DOMY!!SZUKAMY PILNIE KOCHAJACEGO DOMU DLA ICH MAMY!![/U][/B][/COLOR] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/4389/dsc01392resizefz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img333.imageshack.us/img333/6853/dsc01431resizeex3.jpg[/IMG]
-
[quote name='Lord&Churchill']Jeśli sunia trafi do mojej cioci i jej córki, to oczywiście zostanie natychmiast wysterylizowana ze względu na Fredka, który choć ma 10 lat, to jednak jest to samiec. Mieszkają w Warszawie na Woli. Na spacerki jeżdżą na Pola Mokotowskie lub do Powsina. Mieszkanie jest 100m na I piętrze z windą. Fredek do dzisiaj nie wyzbył się psot i czasami kradnie bezkarnie skarpetki lub poduszki swoich pań.:lol: Ciocia wykonuje wolny zawód i w dużej mierze pracuje w domu. Tam gdzie może zabiera psa ze sobą. Bardzo kocha psy i jest bardzo odpowiedzialną osobą. Postanowiła uratować od schronu jakąś suczkę. Być może będzie to wasza podopieczna (jeśli na pierwszym wspólnym spacerku nie zamęczy Freda :evil_lol: ). Nie chcę wyprzedzać faktów, ale jeśli Sara trafi do mojej ciotki, to obiecuję zdjęcia i relacje z nowego domku.[/quote] ania byloby by pieknie.. i to swietna wiadomośc ,ze pani jola duzo czasu spędza w domu.. to bedzie miała oko na małą..sara podcas pobytu (tygodniowego tylko coprawda )u mnie nauczyła sie jeździc samochodem i nawet powiem wiecej polubiła taka jazde.. ale trzeba bedzie ja napewno troszke podszkolic ,żeby ładnie sama siedziała... bo do tej pory ja zawsze siedziałam z nia z tyłu i ona zawsze siadała mi na kolanach i przytulała sie do mnie;-)))i zaznaczam ,ze sarka tez jest typem psotnika.. ale mysle ,że to objaw typowy dla jej wieku..i wyrosnie z tego:diabloti: .
-
Clockwork ja też!!!!! oby oby.. niezapeszajac.. byłoby cudnie.. ateraz najnowsza nowinka.. moze niekoniecznie z tego watku.. dostałam sygnał przed minuta ,ze jakąs suka znów sie przybłakala na teren mojego zakładu pracy i w swieta sie oszczeniła gdzies przy magazynach... :crazyeye: :shake: :shake: :shake: o bosheeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!help!!
-
[quote name='Lord&Churchill']elainfo to ja dzwoniłam do ciebie i to moja ciotka chce małą. Bardzo bym chciała, żeby dziewczynka do niej trafiła. To kobieta o wielkim sercu dla zwierząt i bardzo odpowiedzialna. Jeśli się zdecyduje na małą, to już na zawsze znajdzie u niej dom.[/quote] aha ooo to super;-)) bardzo sie ciesze ze to ty dzwoniłaś!! tymbardziej ze to dogomaniak;-)) wiec rozmawiałam z Pania Agnieszką,mówi ,ze sara jest przekochana.. i łzy jej napływaja do oczu..na mysl ,ze musi ja oddac.. ale niestety jej pierwsza suka nie toleruje naszej sary i od czasu do czasu dochodzi do ostrych spięc pomiedzy nimi.. mała z tego wszystkiego zaczęła posikiwac w mieszkaniu.. czego u mnie nie bylo!!!na pewno ma to związek ze stresem i ta atakujacą ja sunia.. u mnie była ponad tydzien i nigdy nie narobiła w mieszkaniu...(raz tylko miła rozwolnienie w nocy.....;-)) no a pozatym to straszny milasek.. włazi przednimi łapkami na kolana i tuli sie jak dziecko..robiąc cielece oczka przy tym.. LORD&CHURCHIL może napisz napisz coś wiecej o cioci.. bo ja zapomniałam zapytac z tego wszystkiego.. czy mieszka w domku czy w bloku??czy duzo czasu spedza w domu.. czy wiecej poza..??