Jump to content
Dogomania

elainfo

Members
  • Posts

    2226
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elainfo

  1. dziewczyny,czytałam watek na miau i wypowiedzi Gemmy... słuchajcie czy ona jest świadoma tego ,ze jesli Bajcia okaże sie nerkowcem na zawsze.. to to sie wiąze ze sporymi kosztami.. bo bedzie musiała jechac stale na renalu - który wcale nie jest tani,, regularne badania u weterynarza .. , co jakiś czas kroplówki.. itp. to sa naprawde nie małe wydatki..ja taka troche przezorna jestem.. bo to jeszce 2 czy 3 tyg, zanim gemma ja weźmie do siebie.. ale skoro juz tak na 100% zdecdowała sie na Bajke to wg. mnie jednak powinna zaangazowac sie bardzie w pokrycie kosztów leczenia malenkiej niz tylko dac rzeczy na bazarek- obawiam sie ,że z bazarków nie pokryje dalszego wieloletniego utrzymania chorej koteczki( tfyu tfu - wierze ,ze bedzie zdrowa..;-)) Bo wy już rezerwujecie kiciędla niej.. na 100 % , dzwonia ludzie z ogłoszen- wiec mowicie ,ze juz nieaktualne.. .. taka troszke ta sytuacja no.. bo jak sie gemma rozmysli( tfu tfyu- oby nie;-) to starcicie duza bazę osób chetnych na Bajkę.. Gdybym ja była jednak na miejscu gemmy .. to bym staneła na głowie,zeby małej załatwic najlepszego weta , zostawic kaskę Wam na leczenie,kupic zapas karmy na czas Kiedy jeszcze sie nia opiekujecie..moze przesadzam,martwie sie na zapas..( macie jakies takie ustalenia z gemmą??) narazie najwazniejsze sa wyniki badan Bajki.. podejrzewam ,że pewnie trzeba bedzie je znów powtórzyc i to niedługo ,zeby zobaczyc jak ona daje rade sobie bez płukania kroplówkami..( pewnie za jakiś tydzien..)
  2. dziewczyny jak bedziecie miały wuyniki badan czy moczu czy to krwii to wpiszcie je tutaj koniecznie.. umieram z ciekawości..i trzymam kciuki
  3. [quote name='jayo']Szczenior zostal jeszcze do jutra. Czekam na kontakt od czlowieka, ktory podaje sie za jego wlasciciela. Jesli sie nie odezwie do jutra - to Przypadka zabierzemy. Tylko szukamy dla niego DT bezplatnego - esperanza - moze w tytul tez wrzucic info na ten temat? Pieniadze oczywiscie sa potrzebne - ale DT w tej chwili tez.. Rozliczenie finansow na Ksiazecej zgodnie z umowa zostawilam Feli - jak napisaly dziewczyny - dr Janicki udzielil nam troche rabatu. A dalsze kroki finansowe beda zalezaly od odnalezienia wlasciciela i znalezienia DT. Idealem byloby, gdyby wlasciciel za niego zaplacil :roll:[/quote] jayo czy ten człowiek wie o losch psa i kosztachjego leczenia ,które miałby pokryc...??
  4. Małgosiu , to twoja kicia ma struwity..?? fosforany amonowo magnezowe..czyte drugie ..niepamietam jak sie nazywaja..??czy to ta kita ,która tak długo nie siusiała i nie mogłas jej moczu złapać??
  5. Merlinek .. oj w weekend wszyscy o tobie zapomnieli.. wskakuj do góry..;-)
  6. [quote name='przyjaciel_koni']1. A na jakiej podstawie miała wet wspomnieć o kryształach, skoro nie było badania moczu... Zwyczajnie nie wie, czy są, a nie sprawdza... Oczywiście nie jest to pewne, że są. Ale mogą być ! Mogą być też kamienie... Do tego jest chyba jeszcze jakieś inne badanie potrzebne (USG właśnie ?) No i mogą to być tylko nerki, a badanie moczu jest właśnie po to, by wykluczyć kryształy lub potwierdzić ich obecność... Mocz należy też zbadać pod kontem obecności bakterii (posiew). To co napisałam, to rutynowe badania w przypadku podejrzenia choroby nerek, pęcherza. Nie rozumiem niektórych wetów... 2. Jakie USG w przypadku tej kocinki powie Wam dr Marciński. Zapytajcie jak pojedziecie już na umówioną wizytę. Aparat USG jest jeden. Są do niego chyba tylko różne końcówki. Elu - zgadzam się z Tobą - tej kocinie potrzebny jest w tej chwili spokój i stabilizacja ! Ciągły stres w przypadku takiej choroby pogłębia problem ! [B]Prosimy - bardzo potrzebny stały DT dla koteczki !!!!![/B] [B]Pomóżcie !!!! [/B][/quote] kurcze takiego mądrego posta napisałam i usunął sie..;-:placz: badanie moczu pokaże tez czy sa wałeczki - jesli sa to wskazuje na stan zapalny nerek!normalnie w moczu u zdrowego kota byc ich niepowinno. mysle tez ,ze poki co wystarczy zwykłe badanie moczu - ,które pokaze czy sa bakterie i ile - duzo , mało.. wogóle?? jesli ona dostaje antybiotyk to nici z posiewu...posiew ( to nie to samo co zwykł badaniemoczu) posiew dopiero min. 10 dni po odstawieniu antybiotyku.. Chiciałam napisac ,ze ja bym zrobiła zpoprostu uSG ukł. moczowego - z dokładnym przyjrzeniem sie nerkom + pecherz - czy niepływaja tam kamienie , kryształy, piasek - USG to wspaniale pokazuje.. i czy struktura pecherza nie wskazuje na jego jakis przewlekły stan zapalny. Jesli próby watrobowe ( aspaty , alaty saok- to j bym olała na razie reszte jamy brzusznej- boto ewidentnie wdac stan zaplany nerek) Chyab ,że to usg całci bedzie w tej samejcenie.. to może warto;-) Po kroplówkach i tak Bajk powinna miec powtórzone bad. krwii.i tutaj tooczewiście kosztje dodatkowo ale przy nerach powinno sie oznaczyc dwie rzeczy : poziom fosforu w krwii i poziom wapnia w krwii. Chore nerki nie wydalaja fosforu z moczem- fosfor trafia z nerek do krwioobiegu i powoduje zatrucie org. mocznicowe.. wiec jesli bedzie podwyzszone to trzeba leczyc tak aby ten fosfor jednak jakos wydalac z org. Wtedy własnie Ipakitina wchodzi w gre. poziom wapnia - chodi o to ze wapn łaczy sie z fosfotem i wtedy jest wydalane z organizmu.. jesli wapnia jest za mało- fosfor zalega i doopa. Trzeba działać tak aby wzbogacic kota o wapń,który przylepi sie do fofsoru i wyleci razem z moczem pza organizm;-) Takie badanie krwi , noramlne podstawowe badanie krwi ogólne + te dwa składniki kosztowały mnie m-c temu 57 pln.. mam nadzieje ,że dobrze zapamietałam wykład mojej wetki;-)
  7. [quote name='M@d']Przyzwyczają się. Kilka dni i będzie dobrze - tak sadzę... BTW - tą Waszą "biedną sierotkę" trzeba będzie "trzymać krótko" :diabloti: Już "testuje" nasza konsekwencję pchając się tam gdzie jej pasuje, a nie gdzie pozwalamy... Na dodatek musiałem ją już raz "ustawić do pionu" bo poczuła się już "jak w domu" i zaczęła biegać za mną, stawać na 2 łapkach, chwytać za nogę i ... "kopulować" :eviltong: Szczurzasta "dominantka" cholercia :diabloti:[/quote] małe sznupki troche sie róznia charakterkiem od olbrzymów..ale jedna ceche chyba maja wspólna-jak im pofolgowac to zaraz wlezą na głowę..lubią dominować..ale coś mi sie wydaje ,ze jak LUMPA potrafiłes wychowac to z tym małym szczylkiem tez sobie poradzisz.. ja miałam problem z Olbrzymem , bo jak mi usiadł przed sklepem Zoo i zaczał szczekać, zaparł sie na amen - to niemiałam tyle siły ,zeby te 50 kilo przeciagnąc na smyczy dalej siłą.. Sznaucki to nie są łatwe psy..a jednak maja w sobie to coś.. DUET macie cudowny MINI+MAXI..trzymam kciuki żeby zafumflowała sie z kotem i bedzie ok..
  8. [quote name='przyjaciel_koni']Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale mam problemy z dostępem do netu... Tak na wstępie - pytanie (i z góry przepraszam, że się wtrącam): [B]Czy było robione badanie moczu ?[/B] Chyba nie widziałam wyniku, albo coś mi umknęło... [B]Jeśli nie było, to chyba koniecznie należy je zrobić ?![/B] Określony zostanie np. rodzaj kryształów w moczu kocinki, wtedy dopiero może być dobrana odpowiednia karma... Bo te kryształy mają różny skład... Samo badanie krwi nie mówi wszystkiego... USG to cena chyba w okolicy 100zł. Wizyta u dr Garncarza kosztuje 70 zł. I do tego dojdzie ewentualny koszt leków... A leki, to spore kwoty ! [B]Bardzo potrzebna będzie biedusi pomoc finansowa...[/B][/quote] czesc małgosiu;-) ja ostatnio robiła USG u Marcinskiego - układu moczowego - koszt 60 pln. jakt o - to ona ma kryształy??nerki to niekoniecznie krysztaly?? i na nerki jest dieta jedna.. ale jesli ma krysztaly ... niewiem może czegos niedoczytałam.. na miau..takczy siak powinno sie zrobic badanie moczu koszt - ja płace w Elwecie 20 pln. Niestety chory kot to skarbonka... wiem o tym doskonale.. specjalistyczna karma kosztuje.. - ale powiem wam ,ze spokój dla niej byłby również swietnym lekarstwem i bezcennym do tego.. ale do tego potrzebuje stałego domku..na ile bede mogła to postaram sie wesprzec was.. ale wczoraj wydałam na kota ,dla którego szukam domu 150 pln, przedwczoraj za badania suni, która wróciła z adopcji, z testem na parwo i lekarstawmi prawie 100 pln.. do tego jeszce moj chory kot.. juz nawet nie chce liczyc , sumować..
  9. Rybo wspieram Cie duchem i ciałem.... nie bede sie wypowiadac tutaj na temat tej sytuacji bo były by to same inwektywy.. Dolores zycze CI troche wiecej wyobraźni na przyszłość bo w tym przypadku to juz chyba zapóźno..ale na przyszłość .. przeż ta psina już 2 razy wracała z adopcji- a ty jej zafunduj ten trzeci raz a co.. to jest taka zabaweczka pluszowa,która może sobie wedrowac z rak do rąk.:angryy:
  10. i co ??? wiadomo juz czy to jego opiekunowie?
  11. na allegro nikt go nieobserwuje..oc o chodzi..??może moj tekst jest zły.. odstarsza..
  12. [quote name='diuna_wro']P. Joasia nie odpisała... dziwna ta cisza:niedowia:[/quote] nieodpisała..:shake:
  13. merlinek pokazuj się;-) [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/4/edfe672efd12e8d8.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='orpha']Mała jest słodziudka, rano na spacerku zrobiła normalną regularną kupe. O 6 miałam pobudke bo stado wpadło na pomysł że to dobra pora na zabawe i co chwila a to kót a to pies przebiegał mi po głowie,najbardziej odczułam amona. Stella się też doskonale bawiła i nawet szczekała , charakterek też ma ,jak amom chciał sie do jej miski dobrać to go popędziła gróżnym warkotem[/quote] Orpha i nie było sladu krwii w koopie?????:crazyeye:
  15. [quote name='Aleksandra_B']Jayo już jest w kontakcie z tymi ludźmi.[/quote] bardzo jestem ciekawa czy to faktycznie ich pies.. i jaka bedzie ich reakcja na wieści o jego stanie i kosztach leczenia.. Trzymam kciuki.... w końcu obiecywali nagrode.....
  16. tatianko - trzynam kciuki za wyżunia...on napewno wyzdrowieje jest młody i organizm sie tak łatwo niepodda..;-))młody tez sie szybciej i łatwiej regeneruje;-) kurcze ale szkoda ,że to niebłędnik- bo to mozna w zasadzie pieknie wyleczyc... moja kotka wogóle nie była stanie chodzic ani stac na wlasnych łapach-łapek jej latał w każda staone jak przy parkinsonie..po roku leczenia skacze po parapetach ,biega po chałupie w linii prostej jak rakieta - niestety jest głucha( ale niestanowi tochyba dla niej problemu.. dla nas z pewnoscia nie;-)) bladego pojecia nie mam o co chodzi z tym płynem mózgowo rdzeniowym.. czy on mu to z głowy czy z kręgosłupa pobierał....?mam nadzieje,że nie jest to jakies ryzykowne badanie.... wytul go z całych sił odemnie.
  17. [quote name='magdyska25']Dziękujemy bardzo. Tel podałam na pv. Mała jest leczona w przychodni "Gaja" na Targówku ul. Handlowa. Jest leczona u Dr. wet. Marii Kremky. A to jest strona przychodni: [URL]http://www.gaja.fc.pl/[/URL][/quote] ok- kompletnie nie znam tej przychodni ..myslałam ,że moze na jakąs znajomą trafie..
  18. kupiłam jej wczoraj 10 saszetek renala w przyszłym tygodniu dostanę Ipakitine od Misiek dla kici.. jak mam przekazac te żarełko dla niej?? dzisiaj bedę do późna w rozjazdach chyba ale niech sie ze na ktos skontaktuje kto bedzie odbierał saszetki ode mnie to sie jakos dogadamy;-)) albo poprosze tel. do włascicwej osoby to ja zadzwonie. Zdradźcie mi tajemnice gzdie mała jest leczona i ukogo?? ( może byc na pw.;-)
  19. no tak wszyscy zaaferowani Stella a Merlin zszedł na boczny tor.... ech.. merrlinku idziemy na poranny spacer..
  20. [quote name='orpha']dziewczeta jak bedziecie do mnie pedzic to jakiegos smsa z 15 minut wczesniej plizz , zebym zdążyła z łak zleciec do domu[/quote] dobrze dobrze kolezanko.. od ktorej ty jestes w domu?
  21. [quote name='orpha']dziewczyny , ale jakas obróżke i smyczke to macie co ??? :p bo ja mam smyczycha a nie smycze a Setka wogóle nie jest smyczowa :cool3:[/quote] .. ..ja woze codzien w plecaku do pracy smycz i obrózke z moim nr tel w razie jakby była decyzja ,że Merlin jedzie do nowego domu - ok- przeznacze ją dla małej Fruzi..zaznaczam,ze smycz jest kocia.. ale to to mniejsze niz kot.. kurcze ,żeby Merlin miał takiego farta..:placz::placz:
  22. [quote name='anouk92']M@d i Orpha z nieba mi spadłyście:loveu:. Dzisiaj po pracy jadę odebrać małą i możemy przywieźć ją do Orphy. Juto po pracy odbierzemy małą od Orphy i możemy zabrać ją do Mod. M@d proszę o nr telefonu na pw lub o kontakt 513-077-146. Orpha podaj adres na pw. Mała była w większym stadzie psów i nie powinno być problemów. Na początkątku trochę się boi większych psów ale jak widzi że pies nie robi jej krzywdy to sama zaczepia do zabawy. Z kotem też myślę że nie powinno być problemów - to jeszcze dziecko i szybko się przyzwyczai do kota.[/quote] ona non stop wykłada sie na plecach brzusiem do góry...ciezko pogonic kota w tej pozycji albo połknąc olbrzyma..:evil_lol::evil_lol:
  23. [quote name='M@d']W piątek możemy się umówić i wziąć małą sznaucię. Jeżeli zgodzi się ze spokojnym kastrowanym Sznupkiem Olbrzymem Lumpem. (referencje Lumpa jako wychowawcy w Lumpowych historyjkach w Galerii działu Sznaucerów), oraz jego wychowankiem prawie rocznym kotem-dchowcem, to ma dom do [B]końca życia[/B]... GDYBY wynikła jakaś nieprawdopodobna afera i któryś z rezydentów stawił nieprzełamywalny opór, to GWARANTUJEMY DT na [B]minimum[/B] tydzień (choćby po to aby spróbować przełamać ewentualne lody) W ekstremalnej sytuacji najwyżej będziemy je izolować na czas naszej nieobecności do czasu znalezienia innego DT... Stawiamy sprawę uczciwie. Mamy domek z ogrodem i wyjściem dla zwierząt, więc z NASZEJ strony głupot typu (nie mam czasu) nie będzie. Wychowywaliśmy przez 5 lat Sznupka Mini (do jego przedwczesnej śmierci - patrz w podpisie). Jedynym krytycznym kryterium jest dogadanie ię zwierzaków, ale wg. mnie nie powinno być problemów (tego jednak pewien być nie mogę) Adopcja ma pełną akceptację TZ. Prosimy o namiary na PM z kom mozna dogadywać sprawę odbioru suni. Preferowany termin to piątek wieczorem, ale i inny jest jakoś do uzgodnienia - ten termin dawał by nam najdłuższy czas na aklimatyzację suni do nowego domu przy naszej obecności)[/quote] oooooojesooooo ty masz Olbszyma??????..kocham olbrzymy...
×
×
  • Create New...