Ale jemu się NIE DA.
Mieliśmy już dużo psów z chorymi oczami, na każdego był jakiś sposób, ale Reks po prostu sobie nie pozwoli na zrobienie czegokolwiek przy tych oczach...
A jak go obezwładnić? uwierz, że próbowaliśmy....
[quote name='San_(jagodowa:)']Ciocia Ana będzie śmigać z Gufolem dookoła schroniska, codziennie po kilka kółek i będzie ok :evil_lol:[/quote]
Za to jak być Ty biegała to by wyglądało, jakby Gufi biegał sam :roflt::roflt:
Sory :oops::oops:
Reks baaardzo wierci się przy zakraplaniu, skacze i nie daje sobie nic przy tych oczach robić... I nawet jakby go trzymało 5 osób, to dla niego stres, a i tak się wyrwie, albo pokaże zęby...
Na pewno była poruszana kwestia operacji, ale to chyba by nic nie zmieniło... Reks powoli tracił wzrok, aż stracił go całkiem...
Miał je zakraplane, ale to nic nie dawało... poza tym Reks jest baaaardzo oporny i nie chce iść na współpracę w jakichkolwiek zabiegach przy nim...