Jump to content
Dogomania

Dusia-Duszka

Members
  • Posts

    2947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dusia-Duszka

  1. Cóż za spojrzenie... I super zabawka - ciężka kość gumowa, która pływa. Nasza Dusia ją uwielbia latem nad wodą.
  2. Zaglądam... Trudne jest to czekanie...
  3. Taka proporcja jest super i jeśli jej najbardziej służy, to jest wskazana. Gotowanie dla takiej kruszynki to nie problem. Ja gotuję właśnie taką mieszankę lub z makaronem dla Duśki (waży 6,8kg), raz na tydzień lub nawet na 2 tygodnie i mrożę porcyjki. A suche dostaje jako smaczki.
  4. A może amstafik miał chip. Tylko się komuś znudził i mogło wyjść, kto jest właścicielem?
  5. Dzień dobry, dwbem Fajna "łata na serce" się moim człowiekom trafiła.
  6. Tyśka... myślałam, że się nie wyda. A jednak są inteligentne bestie na dogo :)))
  7. To lubię. Pilnowanie i... ...polegiwanie w ciepełku.
  8. Witaj Mysza2 w moim pamiętniku :) Dziś zabrałam Smoka na rozpoznanie terenu.
  9. Dzień dobry wieczór :) AgaG obserwuj Bamboszka bacznie. Ten zez rozbieżny i ataksja w obrębie pyska rzeczywiście sugerują zmiany neurologiczne. Mógł być uderzony w głowę, czasem powoduje to guz lub krwiak w mózgu (nawet pourazowy), czasem zdarza się to po zatruciu toksynami (np, ropiejące rany, które miał Bambi, robaczyca szczeniąt, a u suk ropomacicze ukryte). Patrz mu w oczka często. Mam nadzieję, że objawy przy dobrej opiece się wycofają. Szkoda, że nie można uzyskać informacji o przeszłości psa od pajaca, który był jego "panem".
  10. A kto pędzi za Jędrzejem?
  11. Ileż te iskierki muszą przejść, zanim trafią do godnych warunków...
  12. Byłam na zakupach :))) a teraz zrobimy z człowiekami Wiosnę na podwórku i w doniczkach. Lubię te "na zakupy". Takie prawdziwe bazarkowe, nie takie czekane pod sklepem. Jak kroczę tak sobie dostojnie, z ogonem w górze, przy tej smaczkowej kieszeni "równaj" i pokazuję, że się nie boję: "hop do tramwaju", rower jedzie, śmigających w różne strony cudzych człowieków, moich ziomali tu i ówdzie ujadających, papierzysk i foliówek szarpanych wietrzyskiem, to mam wrażenie, że ta kieszeń "równaj" nie ma dna. Nawet "tu mięsem pachnie" mnie nie rusza.
  13. A dziękuję, dziękuję Poker. Trzeba mieć w życiu jakąś pasję poza aportowaniem oczywiście.
  14. Moje wiśniowe oko (cherry eye) świeżo zrobione, ale jeszcze nie czerwone, bo szybko naprawione. I tak "uatrakcyjniam" człowiekom wspólne pobywanie. Bo co mają do roboty, jak nie mną się zajmować. Jak już wszystko zrobią, to se chociaż oko potrę łapą i pstryk gruczoł na wierzchu. I już jest co robić :)
  15. Spotkałam dziś na spacerze błąkającego się ziomala czterołapa ogoniastego. Mówił coś, że przez krzaki, że za cieczką, że daleko, że zmęczony, że nie wie, w którą stronę i takie tam samcze gadanie. A się przymilał, a się pańci podstawiał, a się do rodziny pchał! Jak go pańcia, MOJA! pańcia, w kierunku domu zwabiała, to już miałam pietra, że mi się wielki huskowaty braciszek szykuje. Ale człowieki coś mu tam na obroży wygmerały i po kilku telefonach znalazła się jego pańcia. Przyznam, że mi ulżyło, bo ja mam taką malutką miseczkę na jedzonko, a ten tu taaaki duuuży. Raz by jęzorem zawinął i już bym się nie załapała. Skończyło się tylko na misce wody, w ilości takiej, że ja to bym się wykąpać mogła.
  16. Psiaczek zgrabniaczek - taka psia sarna. Na kikutku na tym poziomie mogą powstawać otarcia i ranki. Może w końcu wytworzy się trwała blizna. Widać po Musi, że człowieki kochają psią dziewczynkę:)))
  17. Duśka przy grabieniu podwórka też wyszukiwała źdźbełka zieloniutkie.
×
×
  • Create New...