Jump to content
Dogomania

szarotka11

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szarotka11

  1. Rudy dla Ciebie
  2. Agusiu jesteś tam na pewno szczęśliwa. Tylko nam tak jest smutno i żal...
  3. Iri życzę Ci wszystkiego dobrego. Tak duża zmiana...wiele niewiadomych. Tylko miłość do Ciebie Ernusiu niezmienna. Ernusiu...
  4. Moniu strasznie mi przykro. Kefirek jest piękny i dostojny... Sama mam 2 kotki (on i ona) znajdy i nie wyobrażam sobie, że coś mogłoby się im stać. Ale też przeżyłam wiele śmierci kocich. Raz na moich oczach mojego małego kotka zagryzł pies, który wpadł na nasz teren... Melu, Dżekusiu opiekujcie się Kefirkiem i naszymi kotkami.
  5. Aniu, Ty wszystkich pocieszasz, przytulasz, dajesz siłę w smutku i cierpieniu... Jestem z Tobą. Wiem, że wiara, modlitwa wiele mogą. Przekonuję się o tym w ciężkich i trudnych chwilach. Psoniu, do Ciebie też prośba - przyjdź do swojej Pani, dotknij Ją swoim wilgotnym noskiem.
  6. Morusku nie było mnie na forum tak długo, ale w moim sercu i pamięci byłeś codziennie. I to się NIGDY nie zmieni. Nie wchodziłam tu, bo pomyślałam, że może tymi wpisami się podkręcam....że może już wszystko wróciło do normy.. Ale tak nie jest i nic tu nie ma do rzeczy to, że piszę o tęsknocie - to nie tania literatura - to moje uczucia. Piesku, ale najważniejsza na tym forum jest MIŁOŚĆ i PAMIĘĆ wszystkich Twoich nowych przyjaciół. Myślałam, że będę Twój wątek odgrzebywać z zapomnienia, a tu taka niespodzianka. Jesteś kochany, jesteś odwiedzany. Monia, szajbus - wielkie dzięki. Jesteście kochane i wyjątkowe
  7. Gabi, Whisky witajcie w ten smutny dzień. Pada i ma nadejść orkan. Ale u Was jak zawsze pięknie i przyjaźnie.
  8. Meluniu, Dzekusiu, Kochane Pieski, jutro minie 14 miesięcy odkąd Morusek jest za TM. Może z tej okazji wyda jakieś drobne garden party;). Bawcie się tam dobrze, a my tu sobie jakoś poradzimy. Wspieramy się i pocieszmy na tym forum. To najlepsze, co może być po takiej stracie.
  9. Na wiosnę tak ożywają wspomnienia i tęsknota...Z jednej strony radość z budzącego się nowego zycia, z każdego maleńkiego listka i pączka na drzewach, ze słonca, z niebieskiego nieba i zielonej trawy..a z drugiej strony taki żal, że już razem tego nie obserwujemy i nie cieszymy się razem... Psoniu
  10. Myślę, że nasze nowe życie będzie przebiegało razem ze wszystkimi przyjaciółmi i rodziną, którzy odeszli przed nami. I oczywiście nasze zwierzęta też tam będą. Wierzę w to mocno.
  11. Morusku jutro niedziela 2 marca. To już rok i dwa miesiące odkąd Cię nie ma ze mną. Już nie płaczę, ale nie ma dnia, abym o Tobie nie myślała. Twój obraz jest zaraz pod powieką. Jak patrzę na dróżki leśne, to zaraz widzę nas na spacerze. Jak jakiś pies szczeka za oknem, to podświadomie chcę rozpoznać, czy to nie Twoje szczekanie... Czas koi rany, ale utrwala tęsknotę Morusku, mam wielką nadzieję, że jesteś w krainie, którą przysłała Ci Monia. I mam nadzieję, że czasem wspominasz nas i swoje ziemskie życie... Nie przychodzisz już do mnie we śnie.....
  12. Samaro, dobrze, że możemy tutaj sie wygadać i wyrazić wszystkie nasze uczucia, które w "normalnym" świecie budzą co najmniej zdziwienie, jeśli nie politowanie i dwuznaczne uśmiechy.. Ja swojego pierwszego psa pamiętam do tej pory. To była piękna długowłosa, biała Aza. Miałam chyba z 5 lat (a wierz mi ,że to było b. dawno - kiedy dinozaury chodziły po ulicach - tam mówią moi synowie;)), kiedy na moich oczach przejechał ją samochód (garbata "Warszawa"). Płakałam strasznie, ale biegłam po pomoc do Taty, aby ją ożywił - bo myślałam, że wszystko może. Do tej pory mam ten obraz przed oczami, jakby to było wczoraj.... Dexterek I ma cudne, mądre oczy. Myslę, że już z naszymi pieskami dawno się zaprzyjaźnił i biega szczęśliwy po tęczowych łąkach... Dexter II naprawdę się filuternie uśmiecha...wie, że tam z góry ktoś się nim opiekuje. Dla naszych przyjaciół
  13. Meluniu, Dżekusiu, pamiętam o Was.
  14. Wspomnienia, tęsknota i żal. I tak już zostanie. Gabi i Whisky
  15. Psotuniu, pamiętam o Tobie.
  16. Morusku, mój przystojniaku ;), masz powodzenie. Oczywiście Moniu, że się nie gniewam. Może te zdjęcia pomogą właścicielowi chorego pieska na podjęcie decyzji o wózku i ułatwieniu mu zycia, a nie o ...... Na wózku też można być szczęśliwym. Ale teraz za TM to na pewno jest pełnia szczęścia. Ani śladu po chorobie, słońce, wspaniałe towarzystwo. Tylko nam tu na ziemi tak bardzo żal ściska serce.... ale nic to....
  17. Morusku mój Kochany.....tak bardzo mi Ciebie brakuje...
  18. Fizia, bardzo Ci współczuję. Wiem jak to boli i długo będzie bolało. Jestem z Tobą. Piękna Almo, już pewnie zaprzyjaźniłaś się ze wszystkimi naszymi pieskami... Biegaj z nimi po tęczowych łąkach...
  19. Atosku, tam gdzie jesteście są na pewno takie klimaty jak na zdjęciach. Sota, to są krajobrazy moje i Morusa. On całe zycie buszował po leśnych ścieżkach. Nawet na wózku po nich śmigał......
  20. Kochana Psotuniu, Twoja Pani tak bardzo za Tobą tęskni. Uśmiechnij się do Niej zza tęczy
  21. Melu, Dżekusiu jesteście tak daleko, ale tak blisko w naszych sercach....
  22. Morusie, wczoraj musiałam pogrzebać w koszu ze starociami i wzięłam do rąk Twoje posłanie. To duże legowisko otoczone wałkiem z gąbki. Trzymam je nie wiem po co. Ale wiem, że nie mogę tego na razie wyrzucić. Oczywiście ogarnęły mnie znowu wspomnienia. Widziałam znowu Twoje oczy, kiedy leżąc już sparaliżowany na tym posłaniu, wodziłeś za mną wzrokiem. Byłoa tam czysta miłość i całkowite oddanie. I znowu serce mi się rozrywa na kawałki. Morusku, taki ładny dziś dzień, poszlibyśmy na długi spacer do lasu....
  23. Morusku - przypadkiem otworzyłam pierwszą Twoją stronę. Przeczytałam dwa zdania i znowu płaczę. Nie wiem, czy kiedykolwiek przeczytam jeszcze pierwsze wpisy po Twoim odejściu. Piesku mój na pewno spoglądasz na nas z wysoka i ogarniasz swoją miłością. Kocham Cię bardzo. Bądź szczęśliwy.
  24. Morusku tyle jest nieszczęśliwych psów na tej naszej ziemi. I to przez nas ludzi tak cierpią. Znowu czytam o psie maltretowanym, przywiązanym do drzewa, ukamieniowanym - dla rozrywki, głupoty z czystego sadyzmu? Albo o wiernych przyjacielach porzuconych przez emigrantów. Jadą po nowe zycie, a stary przyjaciel na bruk, Morusku zaopiekujcie się nimi wszystkimi.
×
×
  • Create New...