Jump to content
Dogomania

Caruso

Members
  • Posts

    93
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Caruso

  1. W karmie Nutro Choice Adult L & R rzekomo zawierającej 20 % białka w rzeczywistości jest 8 % białka zwierzęcego a w tym tylko 5 % z mięsa jagnięciny ( polecam artykuł w "Psie" i recenzję p. Janowskiego) O jakosci tej karmy świadczy równiez fakt, że dzisiaj jest na amerykańskiej liście ostrzegawczej - karm z trucizną, podobno tylko tej puszkowej, ale....?
  2. Oczywiście macie rację, nie wiadomo przede wszystkim czy to pies z hodowli, po jakich rodzicach, czy mieszaniec?
  3. Napisałam cały wolumen i mnie wylogowało
  4. Masz racje, że szkolenie obowiązkowo, ale równie ważne jest zapewnienie psu takiego zajęcia, żeby mógł swoja ogromną energię wyładowac. Nasze psy, kiedy nie jeździły na polowania, a w ogrodzie zbyt długo przebywały, stawały się szczekliwe i destrukcyjne, miejsca sobie nie mogły znaleźć. Matina, a jak długo suczka zostaje sama w domu? Może tu lezy przyczyna sikania na łóżka?
  5. Jotbe, to nie 8 tygodniowy szczeniak, nauka nie będzie chyba taka łatwa. Wiem coś o wyżłach, w moim domu dawno temu zawsze były 2 -3 + obowiązkowo spaniel, zabierane z moim ojcem na polowania. Do dzisiaj nie rozumiem ludzi, którzy nabywają takie psy do mieszkania w bloku. W żyłach tych psów płynie krew bloodhunda, mają ogromny temperament i znakomity węch, ich energia może zamęczyć właściciela, wychodowano je przecież do polowań. Wcale się nie dziwię zniszczeniom w domu, bez zajęcia, szkolenia, cierpliwości i stanowczości - mogą mieszkanie zostawic w strzepach. To nie jest pies, który będzie leżał koło pana, czytającego gazete. Tylko dobre szkolenie, duzo, duzo ruchu, a najlepiej jakies konkretne zajęcie może pomóc, o ile pis był starannie socjalizowany.
  6. Są lżejsze od Bio-groom, bardzo podobne do All system, mocno perfumowane.
  7. Terra - zadziałałas błyskawicznie - piekna rzecz. Ja też juz dałam ogłoszenie. Podoba mi się równiez pomysł Jotbe o liscie durnowatych wetów, takie "uświadamianie" ludzi jest szczególnie szkodliwe, bo ludzie liczą się przecież z opinią lekarza.
  8. terra - alez ja nie trace wiary, znam wielu hodowców, którym los psów nie jest obojętny, tych z medalami i bez, także tych ze schroniskowych boksów. Tekścik może byc prosty, informacyjny, że na dogo tu i tu toczy sie taka dyskusja, padaja ciekawe propozycje rozwiązania przerażającego już w swych rozmiarach problemu, wszyscy hodowcy, którym leży na sercu psi los, zwłaszcza rasy, którą wybrali i kochają sa niezwłocznie proszeni o właczenie się do dyskusji i wspólne szukanie rozwiązania.
  9. [quote name='Ada-jeje']Caruso smutne to co napisalas o "misji" elity i dlatego ja mam swoje zdanie na ten temat ale to zatrzymam dla siebie, gdyz nie chce byc zlinczowana. Zauwazam zas jedno ze ZK mogl by odegrac tu duza role, pytanie tylko czy zechca? nawet takiej mysli nie dopuszczalam do siebie ze elicie hodowlanej obojetny jest los psow schroniskowych.[/quote] Najprościej sprawdzic zainteresowanie hodowców tym problemem, proponując na forach poszczególnych ras przyłączenie sie do takiego przedsięwziecia. Ciekawe, jak duże byłoby zainteresowanie?
  10. Ada-jeje - to tylko moje spostrzeżenie, co do elity hodowlanej. Myslę, że w tym środowisku nie ma miejsca na problemy psów schroniskowych, oni maja swoją "misję" całkiem inną. Oczywiście nie nalezy uogólniać, np. o hodowcach cocker spanieli mam zupelnie inne zdanie. Lothia ten pomysł jest doskonały, trudniejszy w realizacji, to musiałby chyba zadziałać ZK, wprowadzic nowe regulacje prawne, nigdy pojedynczy hodowca.
  11. Może na początek ustalić definicję pseudohodowli - nie dla wszystkich pewnie to jest jasne. Czy pseudohodowlą nazwać miejsce, gdzie rozmnaża się na potęgę suki bez metryk, czy tez także pseudohodowla, to hodowla " z nazwą", zarejestrowana w ZK, a produkująca lewe mioty? Nie bardzo widzę możliwość zaangażowania w walkę tych ostatnich, jeśli same parają się pokątnym rozmnażaniem. Natomiast te prawdziwe, stare, uczciwe, na wysokim poziomie raczej nie będą zainteresowane, one zyją we własnym świecie, im konkurencja nie groźna, często przecież kryją za granicą, jeźdźą na zagraniczne wystawy itd. To elita. Ale może chociaż część z takich hodowców udałoby się włączyć do walki z pseudohodowlami.
  12. [quote name='bursztynki']:razz: Ja uwazam że jesli rasowy to tylko z hodowli ,jeśli nie chcemy go wystawiac to może być nie wystawowy i czasem jeśli hodowca jest uczciwy sprzeda nam taniej psika który nie rokuje wystawowo.A jeśli rasowy jest za drogi to przygarnijmy kundelka :lol: Mnie niestety też oszukali , dlatego teraz już jestem mądrzejsza :razz:[/quote] Taniej sprzeda z metryką czy bez, szanowna pani hodowczyni? Szczyt cynizmu.
  13. AlderaanBC`s czy jesteś z Warszawy? Dostałam nr telefonu do osoby z Warszawy, u której mozna kupić te kosmetyki, ale nie mogę sie skontaktować - telefon i nazwisko mam z firmy arcylmed
  14. Usiu, jesli moją uwagą poczułaś się urazona - to przepraszam, nie to było moim zamiarem. Najwazniejsze, że potrafisz bardzo trzeźwo ocenic przykre zdarzenie - to jest bardzo cenne.:lol: pozdrawiam
  15. Usia. powinnaś we własnym interesie pójść na ugodę z koleżanką, ponieważ w sądzie sprawę przegrasz. Dla sądu liczą się tylko fakty a nie pobozne zyczenia. To Ty umówiłaś się z koleżanką w domu, wiedziałas, że przyjdzie z psem, ona nie wkroczyła do Ciebie bez uprzedzenia - to byłby główny dla sądu argument. Wiesz, jakiego masz psa, a mimo to nie zamknęłaś go np. w pokoju na czas wejścia do domu koleżanki czyli nie dopełniłas zabezpieczenia. Poza tym przedstawione przez ciebie fakty wydają się nieco dziwne. Jakim cudem spaniel koleżanki spod drzwi wyjściowych wszedł na smyczy do mieszkania, ba do pokoju? Nie ma takiej mozliwosci - sa schody, zakręty...czy smycz miała 30 m długości albo i więcej? Ktoś tu napisał o współwinie koleżanki - absurd!
  16. W Halinowie ewidentna rozmnażalnia, pisałam do tego kretyna pod pretekstem nabycia psa. Odpisał i podpisał się o dziwo, mam imię i nazwisko. Na moje pytanie o rodziców i rodowody juz nie odpowiedział. Adazoo to prawdziwa kanalia, pisałam tez parę wrażliwych wątków. Prawie na 100% facet ma sklep zoologiczny i tam sprzedaje szczeniaki przynajmniej 12 ras, a skupuje je na Słowacji.
  17. Masz zupełną rację. Dla mnie to jest najgorsza kategoria "hodowców". Jakby podwójnie nieuczciwych, bo pod szyldem ZK postepują tak, jak zwykli rozmnażacze ( a pewnie uważają się za lepszych własnie dlatego że należą do Związku), poza tym robią "opinię" uczciwym hodowlom, a potencjalnym nabywcom wodę z mózgu. :angryy:
  18. No a co powiecie o hodowcach, zarejestrowanych w ZK, którzy wiosną sprzedają szczeniaki bez metryk, a jesienią z metrykami? To są hodowle czy pseudohodowle? A te szczeniaki są rasowe czy nie? Ubiegłego roku mając w rękach telefony do hodowców spisane ze stron ZK w 5 przypadkach na 10 na pytanie o szczeniaki - taka odpowiedź padała: " no nie, teraz mamy bez papierów, ale jesienią będą z metrykami". Jakie macie zdanie na ten temat?
  19. Ewa 500, kupiłas psa w hodowli i zastanawiasz się, która suka jest jego matką? A w metryce to nie jest zapisane?
  20. [quote name='BeataG'][B]Kiessa[/B], widzę, że nie dociera do Ciebie podstawowa rzecz - pojęcie rasy jest pojęciem [COLOR=blue][B]umownym[/B][/COLOR]. Kiedyś ludzie wyhodowali pokolenia psów w określonych typach, założyli organizację kynologiczną i [COLOR=blue][B]umówili się[/B][/COLOR], że psy o udokumentowanym pochodzeniu wywodzące się od tamtych psów będą nazywać dalmatyńczykami, bokserami, dogami, etc. [B][COLOR=red]Dlatego żaden pies, który nie ma udokumentowanego w sposób określony przez organizację kynologiczną pochodzenia, nie jest psem rasowym. Dlatego każdy taki pies, choćby był jak najbardziej w typie rasy, jest kundlem/mieszańcem/mixem - te 3 określenia to synonimy.[/COLOR][/B] Czy teraz dotarło?[/quote] Do jednych dotrze, do innych niekoniecznie. Wszyscy bojownicy o wcielenie w życie hasła rasowy=rodowodowy sami bezwiednie robią ludziom wodę z mózgu, nie nazywając rzeczy po imieniu! Czytającemu się wydaje, że jeśli nie ma wyrobionego w ZK dokumentu zwanego rodowodem, to coś z jego psem jest nie tak, czyżby nie był w pełni rasowy? Jesli rodzice nie mają uprawnień hodowlanych ( ale mają rodowody!!!) może zachodzić podejrzenie,że ich potomstwo jest nierasowe. Zgadza się? Kundelkiem zaś jest pies, którego rodzice nie posiadają dokumentów stwierdzających ich rasowość. Zgadza się? Mój pies, kupiony w zagranicznej, renomowanej hodowli za 1200 euro, z przodkami do 6 pokolenia wstecz, o wielkich osiągnięciach wystawowych, nie ma wyrobionego rodowodu w ZK, ponieważ nie jeździ na wystawy, nie uzyska uprawnień hodowlanych i nigdy nie będzie rozmnażany - jest rasowy=rodowodowy, czy nie? Może teraz ludzie coś zrozumieją? Bo słowa muszą precyzyjnie oddawać istotę rzeczy, co to znaczy rodowodowy? Musi mieć papier, czy nie musi? Czy wystarczy tylko przebogaty rodowód z pieczątką obojga rodziców?
  21. No to czegoś tu nie rozumiem i proszę o wyjasnienie. Skoro odchowanie szczeniąt i utrzymanie kilku psów w domu tak wiele kosztuje ( wiem ile bo sam mam psa rodowodowgo) to skąd na Boga ludzie średnio zamożni ( bo jak napisano wyżej - takich w większości spotyka się na wystawach) biorą na to pieniądze? Pozdrawiam
×
×
  • Create New...