-
Posts
1632 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kahoona
-
[IMG]http://img691.imageshack.us/img691/5342/dsc03429.jpg[/IMG]
-
Nie ma sensu jej mieszać w głowie, musimy założyć, że ktoś kiedyś będzie chciał ją przemianować. Na razie jest przestraszona, bo to moje stado ją trochę przeraża. Dawkuję jej emocje, kąsków nie chce, ze szczeniorami się wącha. Według mnie jest niestety trochę zapasiona, pewnie to brak ruchu. Dziś nie jadę do roboty, mąż będzie miał dwa razy tyle do zrobienia.:diabloti: Postaram się przekazać jej, że tu jest bezpiecznie. Psy jakoś się dogadają. Może byłoby jakimś pomysłem, gdybyście podjechały do mnie w ciągu kilku dni? Pogadamy wtedy, co dalej. Próbuję wstawić więcej zdjęć, ale coś szwankuje w ImageShack. Śpieszyłam się ze zdjęciami, bo Darek mówił, że dziewczyny zadały wiele pytań na temat warunków. Mam nadzieję, że oceniacie je jako nienajgorsze.:lol:
-
Już nie płaczcie, kobiety. Blanka na "tymczasie" u nas ma całkiem nowe doznania: zapoznanie z kanapą [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9692/dsc03436.jpg[/IMG] [URL="http://img694.imageshack.us/img694/9692/dsc03436.jpg"] [/URL]
-
ten przystojny pan to mój najnowszy mąż, drogie panie ale ja zazdrosna ani chytra nie jestem, jak będzie miał ochotę na bycie zamkniętym to proszę bardzo a na poważnie - zrobię jakieś zdjęcia i wrzucę tu na wątek, Blankę i moje szczeniory, proszę o pomoc w odpsianiu, jakieś ogłoszenia czy cuś, bo za chwilę dostanę skierowanie do psychiatry
-
w tej chwili tylko środowisko wokół posłanki Muchy cos robi, a co więcej - ma jakies szanse
-
[quote name='ilunia']Ostatnio trafiłam na ten wątek na forum gazety a dzisiaj dogłębnie zapoznałam się z tą całą historią na dogomani, zgodnie z sugestiami twórców tej całej afery. Niebardzo lubie opowiadać się po żadnej ze stron w tego typu sporach, bo z doświadczenia wiem że prawda zawsze leży gdzieś pośrodku. Ale na dogomani brakuje mi głosów z tej drugiej stromy, a jeśli się nieliczne pojawiają to od razu zostają w niefajny sposób zakrzyczane. Przyznaję że historia ivette jest przykra i fundacja w tym przypadku nawaliła, ale ten cały lincz mnie przeraża. Przeraża mnie również to że chcecie zlikwidować jedyną taką organizację działającą na terenie Częstochowy. Jak nie będzie for animalsów, to nie będzie się do kogo zwrócić. Nikt nie będzie jeździć na interwencję, nikt nie będzie dokarmiać głodzonych pańskich i bezpańskich psów, nikt nie będzie organizować koncertów charytatywnych itd. Kto się tym wszystkim zajmie? Czy macie jakiś pomysł co dalej? Nie pytam złośliwie ani ironicznie, pytam poważnie. Dlaczego jedna wpadka ma przekreślić to wszystko dobre co fundacji udało się do tej pory wywalczyć? Proszę nie przekreślajcie fundacji. P.S. Nie jestem ani koleżankom, ani rodziną tych pań. A osiedle północ jest dość duże, i nie wszyscy się tu znają, po prostu mamy osiedlowy internet:)[/QUOTE] [U]po pierwsze [/U]- to nie pierwsza wpadka tych pań, wiekszość tego co robią to wpadki - przynajmniej ostatnio [U]po drugie[/U] - zajmują się zbieraniem pieniędzy gdzie indziej i mają w nosie ten wątek, nie spróbowały wyjaśnić nic [U]po trzecie[/U] - zadaj sobie pytanie - czy lepiej jest ratować zwierzęta, szkodząc im, czy lepiej dać sobie spokój, piszesz, że to jedyna organizacja w Częstochowie - czy to znaczy, że może być byle jaka?
-
[quote name='Karmi']Takie rewolucyjne zmiany? Trudno mi w to uwierzyc. Wydaje mi się, że w to nie wierzą nawet sami pracujący nad projektem: [I]Jak twierdzi posłanka Mucha (...) Gdybyśmy musieli przeprowadzać nową ustawę przez normalny tryb, musieliśmy przejść przez parę komisji, i z ustawy prawdopodobnie zostałby kadłubek - przekonuje. - Zmiany chcemy wprowadzać poprzez nowelizacje poszczególnych fragmentów.[/I] [url=http://zespoldlazwierzat.pl/?p=257]Zespół Przyjaciół Zwierząt[/QUOTE] no właśnie posłanka to mówi - krok po kroku rewolucja nie przejdzie
-
Obiecuję Wam zdjęcia często i dużo. Proszę tylko o pomoc w adopcjach, bo zapsiona jestem pod sufit. Mała będzie razem z moja tymczasową bandą - mama Didi i trzy szczeniory, pilnie szukam dla nich domów. Trzy dni temu poszła do adopcji Demi, która jest identyczna jak Blanka - chyba one z jednego ojca. Demi spod Sochaczewa więc kto wie.... Blanka będzie poddawana intensywnym zabiegom psychoterapeutycznym - na ostatnich kilku zdjęciach zobaczcie, co mój mąż robi z kompletnie dzikim szczeniorem Dyziem, da radę i z Blanką. On ją jutro odbierze. A tymczasem obejrzyjcie jak bedzie żyła u nas. [url=http://picasaweb.google.pl/fundacja.emir/Jesien2009?authkey=Gv1sRgCO6YoeiH_uiTbw&feat=directlink]Picasa Web Albums - Katarzyna - jesień 2009[/url]
-
[quote name='gameta']Jassssssne, już widzę te tabuny ludzi bijące się o parchatego, łysego, kulawego i agresywnego psa :cool1: Margo, ja tez bym tego chciała, ale nie wierzę :shake: Ktoś kto by go przygarnął musiałby natychmiast konsultować się z wetem - to jedno można by sprawdzić, czy w okolicy zaginięcia ktoś przyszedł z takim psem do weta. Nie mniej sądzę, że TM jest 1000 razy bardziej prawdopodobny ...[/QUOTE] Szczególnie, że stare, chore psy często szukają jakiegoś zakamarka, żeby w spokoju umrzeć. Niestety, nie jestem tu optymistką, choć wczoraj wydarzyła się niesamowita historia. Jednej z naszych inspektorek zginął dwa dni temu pies, bardzo stary, prawie nie poruszający się o własnych siłach. Dziury w płocie nie było, bramą nie wybiegł. Przeżyła koszmar. Dwa dni później znalazł się u hycla prawie 10 km dalej. Podobno leżał przy drodze w innej miejscowości i ktoś zadzwonił do niego. Interesu w tym żadnego, a pies w takiej odległości. Nikt nie wierzył, że to się może udać. Może więc warto wierzyć?:-o
-
Pocieszę Was choć trochę - to zło w nadrzędności Ministerstwa Rolnictwa nad zwierzętami domowymi jest problemem dostrzeganym. Cały zespół pracujący nad nowelizacją tzn prof. Elżanowski, posłanka Mucha, Karina i te kilka organizacji, które coś tam pomagają właśnie ten problem postrzegają jako kluczowy i do rozwiązania w pierwszej kolejności.
-
[quote name='tabaluga1'][FONT=Verdana]Masz na myśli projekt ustawy przygotowany przez KOALICJĘ ? Jeżeli tak , to długość tej drogi można mierzyć w latach świetlnych , albo w zderzeniach galaktyk . :cool3:[/FONT][/QUOTE] mam raczej na myśli projekt przygotowany przez tzw. "małą koalicję", czyli organizacje, które rzeczywiście coś robiły i się spotykały, projekt ten jest dalej obrabiany i pracują nad nim tęgie naukowe i prawnicze głowy koalicja dla zwierząt zakończyła się niczym i tak naprawdę to była koalicja komputerowa - jej członkowie nigdy się nawet nie spotkali
-
Dziewczyny, ja mówię o adopcjach, które robią takie jak my, oddając psa innym. Wtedy jest łatwo się pomylić i trzeba poczekać aż emocje tych ludzi się uspokoją. My nawet jeśli zgarniamy jakąś bidę z ulicy, to nasze emocje są zawsze podobne, my w tym robimy, po prostu.;)
-
[quote name='__Lara']Zgadzam się z ostatnim zdaniem, z wcześniejszym zresztą też. Obecny rząd to kpina... i (nie wiem skąd ???) 50% poparcie.... :shake::shake::shake:[/QUOTE] Dziewczyny, czy Wy nigdy nie słyszałyście o trójpodziale władzy? Co rząd ma wspólnego z wyrokiem sądowym? Sądy są niezawisłe i niezależne od rządu. Rząd nie jest od tworzenia prawa - to władza wykonawcza. Od zmian prawa jest władza ustawodawcza - Sejm, Senat i Prezydent. Projekt nowej ustawy jest gotowy, ale od projektu do wejścia w życie jeszcze długa droga.
-
[quote name='__Lara']Właśnie. Ja bym poczekała z jej adopcją. Proponowała inne psy, a jakby nie chcieli to bym pytała: "dlaczego Lili tak, a tego psa już nie?".[/QUOTE] Racja, z doświadczenia wiem, że adopcje pod wpływem emocji - z TV, na imprezach plenerowych, czy po zobaczeniu ładnych albo tragicznych fotek, kończą się często źle. Co innego jak odczeka się kilka dni i pyta ponownie, kiedy emocje już trochę przygasną.
-
[quote name='Marinkaa']A skoro mowa o wspaniałości działań różnych fundacji, to zapytam tylko dlaczego Fundacja Emir nie pomogła Karo, który znajdował się w pobliżu obszaru działań tej fundacji? Karo i pozostałe zwierzęta (które nadal tam przebywają) bardzo długo "prosił się" o pomoc.. przecież dziewczyna, która zainteresowała się losem tych zwierząt tak długo czekała, prosiła i nic. Dopiero FFA o/Wrocław zgodziła się pomóc Karo. [/QUOTE] Nie znam tej sprawy, ale pewnie nie było tak jednostronnie jak piszesz - jeśli stawiasz zarzut, proszę o obiektywne opisanie całej sytuacji, a nie rzucenie hasła tylko. Mogę na ten temat dyskutować tylko wtedy, kiedy rozmowa będzie rzeczowa. Chętnie odpowiem na Twoje wątpliwości, jeśli przedstawisz konkrety. Jeśli nie pomoglismy to pewnie nie mielismy takiej możliwości. Szczególnie, że ten wątek to nie miejsce dla takich dyskusji.
-
[quote name='gameta']tak, oczywiście, że nie powinno go tam być - no chyba, że orzeka sąd w Krk :cool1: Wszystko świetnie, tylko w jaki sposób chcecie wyegzekwować prawdę o tych wszystkich zwierzętach (vide post Cajus) ? Jestem jak najbardziej za ustaleniem stanu faktycznego, tylko na chwilę obecną dyskusja zaczyna przypominać jałowy wątek o Czarnym :cool1:[/QUOTE] panienkom nie zależy na opinii - prawda jest nie do wyegzekwowania, niestety smutne ale prawdziwe
-
[quote name='gonia66']TYm razem jednak TV bedzie miala inne zadanie niz przedstawienie bohaterskich czynow pań....oj...zdecydownaie inne....i kto wie czy nie nawiążą do tematu smalcowni..:mad::mad::mad:[/QUOTE] lepiej żeby nie nawiązali - środowisko prozwierzęce straci na tym wszyscy dostaniemy łatkę nieudolnych i niedouczonych
-
I wiecie jak należy ocenić tę całą działalność interwencyjną w skali od 1 do 10? [U]ano tak:[/U] 1. organizacja interwencji - 0 2. przygotowanie merytoryczne - 0 3. przygotowanie logistyczne - 1 4. przygotowanie miejsc dla odebranych zwierząt - 0 5. staranność przy adopcjach - 0 6. zabezpieczenie weterynaryjne - 0 7. obecność w mediach - 10 8. szanowanie tych, którzy pomagają - 0
-
Ależ one kochają TV - parcie na szkło jak mało kto. Pamiętasz Renatkę, która pytlowała do kamery, że zamawiała smalec u pana, pan powiedział, że musi zrobić, a ona oczywiście czekała na realizację. Jakoś do łba jej nie przyszło, że pewnie pan musiał wytopić ten zamówiony słoiczek z psa po prostu. A te bzdury o czekaniu pół roku na nakaz prokuratorski? Powiedziane do kamery bez żenady....... i bez krzty rozumu też. Ale w TV się było - nieważne jak mówią, oby mówiły.