Jump to content
Dogomania

kahoona

Members
  • Posts

    1632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kahoona

  1. [B]Wczoraj razem z ARKĄ ponownie podjęliśmy interwencję w "schronisku" okrutnej Ewy B. w miejscowości Małe Boże, gmina Stromiec. Choć udało nam się skutecznie zablokować jej starania o pozwolenie na schronisko, dochodowa działalność i męczenie zwierząt rozwija się jak w Krężelu. Gospodarstwo z rozwalającymi się budynkami, pijany agresywny i prymitywny osobnik z siekierą jako opiekun zwierząt, budy, łańcuchy, mnóstwo szczeniąt i choroby. Pomimo obecności policji na teren wpuszczono tylko funkcjonariuszy i pracowników inspekcji weterynaryjnej. Najbardziej winny jest powiatowy inspektor z Białobrzegów - od pół roku zmuszamy go do działania - wczoraj ważniejsze było przyjmowanie mebli niż przyjechanie na miejsce. Jego pracownicy nie robią nic bez jego zgody. Dając wywiad do telewizji pan inspektor nie zapomniał natomiast wychwalać, ile to on zrobił. [U]Wszystkie psy były głodne - wody nie było w ani jednej misce! Na terenie nie było ŻADNYCH ZAPASÓW JEDZENIA, A JEST TAM PONAD 100 PSÓW W TYM PONAD 30 SZCZENIĄT NA HANDEL![/U][/B][B] I znów sytuacja się powtórzyła - policja nie znająca podstawowych przepisów i bezradność inspektorów PIW. Po jakimś czasie przyjechała Ewa B. i słynny mazowiecki hycel, który własną piersią bronił jej i posesji przed nami. Zrobiliśmy sporo zdjęć nakręciliśmy materiał filmowy. Po kilku godzinach przepychanek udało nam się zabrać potwornie pogryzioną dwa dni wcześniej sunie, porzuconą na mrozie. W międzyczasie zamarzł wygłodzony szczeniak, który też miał byc zabrany, nie wydano nam bardzo chorej suki (podobna do podhalana suka na zdjęciach), ponieważ pani weterynarz z inspekcji nie mogła się zdecydować, jak bardzo jest chora. Zabrana przez nas sunia, pomimo wysiłków lekarzy i po 5 godzinach walki o jej życie zmarła na moich oczach. Zdjęcia poniżej. Ewa B. gdy już wiadomo było, że musi ja oddać, próbowała zatrzeć ślady - wykąpała biedną, wyziębioną do 34 st. sukę w zimnej wodzie, żeby usunąć krew. Przyśpieszyła jej śmierć. Sunia, jeszcze w lecznicy, dostała na imię WINA. [U]Po winie nadejdzie kara, to nasza obietnica.[/U] Sunia pomoże nam po śmierci - od poniedziałku machina sprawiedliwości dostanie kilka nowych zadań. [IMG]http://www.dogomania.pl/[img]http://img695.imageshack.us/img695/6538/27315086.jpg[/IMG][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/6782/11897143.jpg[/IMG][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/9272/57466401.jpg[/IMG][IMG]http://img682.imageshack.us/img682/1165/66303651.jpg[/IMG][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/6538/27315086.jpg[/IMG][/B]
  2. nowe zdjęcia na forum Emira, zaraz podeślę link [URL="http://emir.eev.pl/viewtopic.php?p=8610#8610"] [/URL]
  3. 16.00 Brenda czuje się lepiej; oddech wrócił do normy; dużo śpi; z apetytem zjada każdy posiłek i..... zawarczała dziś na dzieciaka, który chciał wpakować pyszczek do miski, gdy jadła !!!!! Suka z trudem podnosi się tylko na załatwienie potrzeby fizjologicznej – poza tym wyłącznie leży. Wyjęcie cewnika przesunięte na środę. Rozróżniamy „brednowe” dzieciaki: BARON – chłopak – największy i najsilniejszy BANDA – średnia sunia BURDA – najmniejsza i najsłabsza z całej trójki.Lwewa przednia łapina zakończona białą niedużą skarpetką; zdjęcia jutro zrobi „ fachowiec” Po podaniu kleiku ryżowego maluchom, sensacji nie było dziś; rano dostały zmiksowany ryż z marchewką i niewielka ilością gotowanego kurczaka – danie im smakowało! Wieczorem kaszka kukurydziana na wodzie + łyżeczka masła No i oczywiście cycuchy mamy w każdym czasie.
  4. [quote name='ihabe']poszłaś po bandzie ale niech będzie. Ja sobie nic nie wyobrażam;-( odmowa nie uraziła mnie ale potencjalną osobę, która chce pomagać :-( Ja chcę pomagać wszystkim psiakom i nie dopuścić do tego aby tego typu psinka jednak znalazła się u was jako połamaniec albo biedna szczenna na ulicy. Jednego z Waszego psiaka miałam na tymczasie i dałam mu wszystko co mogłam, więc znana jest mi Wasza sytuacja finansowa. W tym wątku nie o to chodzi ale jak zwykle .... Co do suni, to znalazłam dla niej DT, teraz tylko musimy ją znaleźć gdyż zaginęła.[/QUOTE] ok, ciesze się, że ta wypowiedź nie jest juz tak emocjonalna - trzymamy kciuki za sunię
  5. Ihabe, rozumiem twoje rozgoryczenie, ale, jeśli Ci to głowy jeszcze nie przyszło, oświadczam, że Fundacja EMIR utrzymuje się tylko z darowizn. Oznacza to, że do spania na pieniądzach trochę nam jeszcze brakuje. Jeżeli Ci odmówiono to znaczy, że zabrakło miejsca i pieniędzy - co Ty sobie wyobrażasz? Że nam z nieba leci? Co do zarzutów o medialności z trudem powstrzymuję się od użycia słów nieparlamentarnych. Zajrzyj sobie kochana na naszą stronę - zobacz jakie to "medialne" połamańce mamy w liczbie około 160. Czy według Ciebie powinniśmy wyrzucić od siebie jakiegoś psa i pójść żebrać albo kraść, bo odmowa Cię urazi? Zwracam również Twoją uwagę na fakt, że u nas otrzymujesz konkretną odpowiedź - nikt Cie nie zwodzi i nie opowiada pierdół. Jak mamy możliwości to nigdy nie odmawiamy - poczytaj sobie historię z ostatnich dni: [URL="http://www.dogomania.pl/../176806-ALARM-Suka-w-typie-LEONBERGERA-przejechana-traktorem-potrzebne-wsparcie-i-deklaracje"]http://www.dogomania.pl/threads/176806-ALARM-Suka-w-typie-LEONBERGERA-przejechana-traktorem-potrzebne-wsparcie-i-deklaracje[/URL] Trzymam kciuki, żeby Wam się udało pomóc tej suni.
  6. a tatuś bezpieczny czy też tragedia?
  7. [quote name='Ewusek']rozliczenie transpotu Brendy wg ViaMichelin: Wyrzyki-Bolewo - 47 km Bolewo-Pultusk-Serock - 82 km Serock-Wyrzyki - 37 km RAZEM - 166km samochod pali 8,4l beznzyny, czyli 166km = 13,95l benzyny. Tankowalam na BP po 4,36. Koszt transportu - 13,95*4,36 ~ 60 zł Dzieki zaistnialej sytuacji odechciewa mi sie pomagac...[/QUOTE] czy to jest Twój wkład w sprawę Brendy, czy oczekujesz zwrotu z zebranych pieniędzy? proszę o odpowiedź Twój komentarz poniżej nie wymaga komentarza - jeśli masz wolę pomagania i kochasz zwierzęta, nieporozumienia między ludźmi nie powinny mieć dla Ciebie znaczenia. Ode mnie prywatnie - obrońcy zwierząt nie mają takich wątpliwości, zwierzęta nie czytają dogomanii i takich stwierdzeń by pewnie nie pojęły. Mam nadzieje, że cieszysz się razem z nami poprawą zdrowia suni.
  8. info o aktualnej sytuacji wkleiłam w edytowany post - podnoszę, bo nie pomyślałam, że będzie się pokazywał jako przeczytany
  9. Najnowsze wiadomości z kliniki: 13.00 – Brenda wróciła z kliniki: Kontrastowy rtg pęcherza wykazał brak uchwytnych zmian; cewnik pozostaje do wtorku; wyniki badania krwi – w górnych granicach normy. Rtg klatki piersiowej ( uniesienie tchawicy na wysokości prawego przedsionka serca; nieznacznego stopnia zastój w krążeniu płucnym). Pobrano zeskrobiny z okolic oka – w badaniu mikroskopowym pasożytów nie stwierdzono; zlecono badanie mykologiczne. Brenda ma złamanie stawu w przedniej łapie, ale na tyle stare, że operacja obecnie nie wchodzi w rachubę ( jeżeli w ogóle); cechy dysplazji stawu łokciowego lewego znacznego stopnia, ma też zgniecione( podejrzenie zmiażdżenia) mięśnie i naczynia krwionośne – ale ich ciągłość nie została przerwana; stwierdzono stan zapalny mięśni. Wykazuje ogromną tkliwość w obrębie narządów miękkich brzucha; wszystko to sprawia, że suka odczuwa bardzo dotkliwy ból, oddech ustabilizował się na tyle, że nie ma już zagrożenia życia; serce ma powiększone, ale jest to sprawa wieku. Lekarze uznali, że w chwili obecnej badanie ekg jest niecelowe( operacji na razie nie będzie). Utrzymano antybiotyk, ( Synulox) Metacam, Pyralginę p/bólowo oraz Scanomune i Caniviton do jedzenia. Jest bardzo wyczerpana, bólem, porodem i tym co przeszła, w chwili obecnej najbardziej potrzebny jest jej wypoczynek, spokój, zalecono ścisłe ograniczenie ruchu. Jeżeli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, to następna wizyta w klinice we wtorek. Po przyjeździe Brenda zjadła swoje danie i teraz śpi. Maluchy dostały kleik ryżowy – zjadły go ochoczo; jeśli nie będzie sensacji gastrycznych zaczniemy je dożywiać 2 x dz. żeby oszczędzić matkę.
  10. dodałam zdjęcia - wyedytowałam post
  11. wczoraj w klinice [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/5076/40616981.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/5076/40616981.jpg%20http://img64.imageshack.us/img64/5605/95993831.jpg[/IMG][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/5605/95993831.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9650/46777924.jpg[/IMG][IMG]http://http://img51.imageshack.us/img51/9650/46777924.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7785/64116186.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7240/82880073.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4766/94663183.jpg[/IMG]
  12. [URL="http://img20.imageshack.us/img20/8979/img0064mn.jpg"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8979/img0064mn.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9664/img0054mb.jpg[/IMG] [URL="http://img132.imageshack.us/img132/9664/img0054mb.jpg%20http://img20.imageshack.us/img20/8979/img0064mn.jpg"]do czasu oznakowania zdjęć oświadczam, że zdjęcia są własnością Fundacji EMIR [/URL]
  13. [quote name='gameta']Kahoona, proszę Cię... ;) Czy można wkleić te Twoje zdjęcia z lecznicy tu na wątek ? Biedne suczydło... A kluchy ma prześliczne - wszystko z nimi ok?[/QUOTE] młode są super kluski i nic im nie dolega ze zdjęciami spróbuję, ale cos dziś to trwa bardzo długo
  14. [quote name='argusiowa']hm...jakkolwiek nadzieja choć tycia napędza...i sprawia że jesteście, że poświęcacie czas zwierzakom, że wierzycie w ich przyszłość. Trafi się jeden telefon bez powodzenia...potem drugi , trzeci i jeszcze wiele takich, ale kiedyś, pewnego dnia, trafi się i taki, który wywoła salwy radości :) Możemy się złościć na ludzi, że dzwonią a potem nie odpisują, nie oddzwaniają...ale lepiej że tak kończą sprawę zanim zaadoptują stworzonko niż gdyby po zabraniu psiaka pojawiłyby się wątpliwości, w wyniku których pies po raz kolejny wraca do punktu wyjścia.[/QUOTE] święte słowa - popatrzcie jak trafiło rodzeństwo Dusi i Dyzia - obydwoje wrócili wpierw z nieudanych adopcji, on od wariatki, ona z domu, gdzie wpadła w katatonie a teraz jest tak: [URL]http://fundacja-emir.pl/schronisko/WIESCI2010/wiescistyczen2010.htm[/URL]
  15. [quote name='mamanabank']no to jeszcze raz hop! kahoona, wybacz...[/QUOTE] co niby mam wybaczać? te szczeniory cudne są...
  16. [quote name='__Lara'][B]kahoona[/B], tylko może zmieńcie nieco ton wypowiedzi. Psuje to Wam mocno obraz. Taki czarny PR sobie sami robicie.[/QUOTE] tutaj otrzymacie ode mnie tylko informacje o tej biednej dziewczynie, ma w tej chwili doskonałą opiekę, musi przeżyć, a to ciągle nie jest pewne ma 50% szans jakkolwiek intencje były dobre - umierała powoli, na razie uratowaliśmy jej życie, zobaczymy czy na długo trzymajcie kciuki, żeby żyła, w tej chwili noga i oko to drobiazgi, módlcie się, żeby jej serce dało radę poza tym jest cudnym psem, w lecznicy tylko raz pisnęła
  17. Gameta, później złożyliśmy ofertę pomocy, bo załatwiliśmy z Jamorem, że weźmiemy innego psa od niego, żeby zrobić suce miejsce. Dziewczyny podjęły inna decyzję, ale po informacji, że dopiero w poniedziałek jakis rentgen jest planowany dokonaliśmy niemożliwego. I dobrze. To ja robiłam zdjęcia w klinice - i ja Wam oświadczam, że dwudniowa zwłoka przesądziła ostatecznie o kalectwie suki, co więcej opinia lekarza jest taka, że do poniedziałku to ona by się utopiła. Ten pies jest pełen wody - nawet nie dało się zrobić prześwietlenia płuc, bo ich nie widać. Przykro mi ale do poniedziałku by nie dożyła mimo dobrych chęci Megi. Jutro podam więcej info. Nie podgrzewajcie atmosfery - ta suka jest śmiertelnie chora, a nawet jesli przeżyje nigdy już nie pohasa po łące. Tym się zajmijmy.
  18. odpisałam jej i cisza
  19. została Dusia i Dyzio, Blanka tak urosła, że te dwa pod nią przechodzą
  20. [quote name='ewusek']umowilam sie z panem romanem na jutro ok 11.30. Przyjedziemy do sasiada, zabierzemy sunie i dzieci i zawieziemy do megi. Nie mam sedaliny, moze uda sie po dobroci... Prochy bede miec dopiero jutro po poludniu, na zapas... Badzmy dobrej mysli :-) w zeszlym roku azjatke zlapalam na drodze i wsadzilam do bagaznika... Ona byla w szoku a ja jeszcze w wiekszym, ze z chorym kregoislupem zrobilam cos takiego... Ale w pewnych sytuacjach mysli sie po fakcie ...[/quote] [B][COLOR=black][SIZE=4]nie wolno podawać sedalinu karmiącej suce!!![/SIZE] [/COLOR][/B]
  21. właśnie wyszli - niestety dwójka dzieci 2 i 4 lata i rodzice nie bardzo panujący nad chłopcami, dużo dobrych chęci i paniczny strach Blanki i dwóch pozostałych szczeniorów absolutnie nie nadają sie do dzieci szukamy dalej
  22. państwo jadą właśnie spotkać się z Blanką... kciuków mi brakuje...
  23. przed chwilą dzwoniła pani w sprawie Blanki, zobaczyła ja na Allegro ma sie jeszcze odezwać - trzymajcie kciuki
  24. damy radę, tu na dogo, pieniądze na hotel sie zbierze, nie takie rzeczy sie robiło tutaj
×
×
  • Create New...