Jump to content
Dogomania

natalar

Members
  • Posts

    947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by natalar

  1. Zawsze można sie dołączyc:)
  2. Dotarły! Dziękujemy bardzo w imieniu Henia!!!!:)
  3. Oj nie sądzę:P to raczej mało wodny typ... W górach stoi dużo mniejszy i niższy basen , ale Henio się nie garnie żeby do niego wejść:)
  4. I takie się lato zapowiada:)
  5. Henio za koleżanką nawet zaszczekał jak się oddaliła także coś w tym musi być :)
  6. Dołączyła do nas Blacky z domu tymczasowego Pani Kasi. Suczka jest cudowna, żywiołowa i kocha wszystkich:) Jest bardzo żywiołowa. Pokonuje dziennie chyba kilometry w biegu:P nawet na rękach da się nosić i prawie usnęła mojemu bratu na rękach:)
  7. Mam nadzieje,ale potrzebuje duzo ruchu dziewczyna :) my jedziemy do Henia a juz mama dzwonila,ze od rana kolezanka juz u nich rezyduje :)
  8. Henio pojechał na działkę i odwiedziła go nowa koleżanka z domu tymczasowego:)
  9. I jest co raz śmielszy i pewny :) nawet juz zaczyna byc zazdrosny o inne piesy :D
  10. Henio dziś był u naszej pani fryzjerki na profesjonalnym wyczesaniu :) był bardzo grzeczny i bardzo mu się podobało:D potem opalał się na balkonie
  11. Henio już nie ma na nosie blizny bez włosów, teraz zarosło to króciutkimi kędziorkami:) Jest co raz śmielszy i na spacerach i w domu. Nabrał pewności siebie. Moją mamę traktuje jak swoją mame i bardzo jest z nią związany. Henio odpoczywa po porządkowaniu ogródka (dozór to bardzo wymagająca robota) i pozdrawia wszystkie Dogociocie:)
  12. Henio przeżył swoją pierwszą burzę:) Co prawda boi się mniej niż bał się Tupet, ale jednak:P Chowa się za człowieka i stara się dosłownie pod niego wejść. Potem trza było ten koniec świata odespać i nie w głowie Heniowi było działkowanie na powietrzu:)
  13. A jak ciepło i miło:D az zal bylo rozbierac
  14. Henio odwiedził kolegów z domu tymczasowego:) Kiedy zaszło słonko chodził w swetrze, na którym wcześniej spał i całkiem mu w nim było dobrze:P
  15. Henio nie jest fanem ciastków, smaczków i gryzidełków. Musi mieć dzień raz na jakiś czas kiedy się za nie zabiera, ale ostatnio wzięłam mu największe śmierdzidełko ze smakołyków czyli suszonego wołowego ''łonego'' i Heniek jakby mu ktoś delicje podsunął. Nie mógł się oderwać. W przerwach od męczenia gryzaka, nosił go w paszczy żeby przypadkiem się nie zgubił:P Fenkuł (tak go czasami nazywam) jest teraz na działce w górach tam gdzie jest jego ostatni domek tymczasowy i jutro go tam odwiedze:)
  16. Otóż to:D bez odpowiedniego nadzoru praca by nie szła tak jak trzeba:P
×
×
  • Create New...