Chyba największym naszym osiągnięciem (Sary i moim:) ) jest to, że bardzo mi już zaufała :multi:. Czasem, gdy siedzę wieczorem przy komputerze przychodzi i kładzie się tak, żeby choć częściowo leżeć na moich stopach. A jest u nas tak niedługo.
Tylko na spacerach widać, że to sunia po przejściach :roll: . Cały czas widać obawę przed psami. Poza tym jest w niej nieufność wobec obcych.
Z nami jest już bardzo związana, widać to szczególnie w tym tygodniu. Żona pojechała w poniedziałek na urlop, a Saruśka widać, że tęskni. Wącha torebkę i inne rzeczy żony, a na każdy dzwięk domofonu staje przy drzwiach, nadstawia uszyska i nos wciska obok framugi, żeby łapać zapach. Dobrze, że potrwa to tylko do niedzieli.