To prawda, dzięki Sarze jest mi trochę łatwiej. Nie brakuje mi pójścia do psiego sklepu i kupowania przysmaków, mam z kim powędrować po mieście. Gdy wracam z pracy wita z taką radością, jakby nie widziała mnie bardzo długo. Sara jest bardzo spragniona przytulania, ma w sobie tyle miłości do nas, że aż trudno w to uwierzyć, szczególnie, że to sunia, która wiele przeszła.
A jednak boję się tych Świąt, gwiazdki, rozpakowywania prezentów.