Jump to content
Dogomania

netti1

Members
  • Posts

    1672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by netti1

  1. [img]http://img201.imageshack.us/img201/3206/boksia0230kt7.jpg[/img] [img]http://img201.imageshack.us/img201/7404/boksia0240gb9.jpg[/img]
  2. [img]http://img48.imageshack.us/img48/1460/boksiaspiag5.jpg[/img]
  3. na co dzien tak nie swieci:evil_lol::evil_lol::evil_lol:ale umie robic rózne rzeczy o które byscie jej nie podejrzewali,np spuszczac wodę w ubikacji,otwierac nosem szuflady,jednym kłapnięciem paszczy ucieła duzego fikusa którego udało mi sie uratowac przed szczeniętami,tosia jak drwal połozyła go bez trudu.zaprzyjazniła się z kotem-brudasem ,przyciska go łapa i myje
  4. zakładam jej kołnierz na noc,w dzien pilnuje,nózka jest taka,,dyndająca ,,stopka wywinięta ,widocznie nie odważyła sie jeszcze na niej opierac.Zywo reaguje na imie Tosia,tak chyba miała na imie
  5. [img]http://img201.imageshack.us/img201/9420/boksia0020fq0.jpg[/img] [img]http://img201.imageshack.us/img201/1644/boksia0010ot2.jpg[/img]
  6. no to wnioskuje ze zabawa była udana:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  7. mądra jest ,reaguje na podstawowe komendy,bardzo sie boi jak powiem ,,co pies narobił???,,od razu kładzie sie na plecy i sika a wcale nie powiedziałam głosno!!!!szeptem bo juz wszyscy spią!!tak sie przestraszyła ze zrobiła kupe a miała prawo bo własciwie nie była na spacerze wieczornym,bo nie miałam dla niej smyczy,prowadzilam ja za szeleczki!!ktos ją musiał niezle bic!!!
  8. tak tez myslę zrobic bo się boję ze po cichutku cos zmaluje z tą nózką
  9. Boże czemu ja nie moge miec kilku psów?????Błagam o dom dla Balbinki!!!!!!!co będzie z nią jesli nikt się nie zgłosi????
  10. chyba juz może ,krzyczal z klatki ze chce wyjsc do domu
  11. sledzę ten wątek,ale nie piszę ,nie wiem co robic,desperacko szukałam mu tymczasu ,myslałam ze jak wyjdzie ze schronu to na pewno cos sie zmieni,niemozliwe stanie się mozliwe i ktos go pokocha ,ale starych psów tak jak i ludzi nikt nie potzrebuje..jaka będzie przyszłosc Dziadzia?
  12. chodzi,załatwia się normalnie,jest na pewno przerazona,bo siedziała przeciez w szpitalu i nie wie co się z nią dzieje,co ją czeka ....ma teraz dojsc do siebie ,zdrowiec ,i nie wiem czy dobrze pamiętam ale chyba za kilka tyg.ma miec jeszcze jakis zabieg.ale nie jestem pewna bo był tam pisk ,wrzask i koncentrowałam się na tym co mówią o psie którego wzięłam.jutro Moria napisze cos konkretnego.
  13. chyba z nia wytrzymam jakos:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:ona jest niesamowita,weszła na łózko i staje tam na głowie!tak na głowie i nogi wywynięte na oparcie.jest pełna energii i musze ją hamowac bo ma nie skakac ,ale jak to zrobic????kołnierz jej obtarł szyję do krwi ,więc zdjełam,ale nie wiem co teraz??ryzykowac się boję ze rozdrapie ranę ,myslałam zeby obandazowac szyjke i na to kołnierz załozyc???może tak byc???chociaz ona się bardzo raną nie interesuje,ale boje się tak zostawic...
  14. nie ma gipsu ,ma szwy i ogolone miejsca po operacji
  15. sunie zabrałysmy ze szpitala .jest w złym stanie,jak to po operacji,płacze,nózka ja bardzo boli.moria się nią zajmuje teraz ,ale bidulka bardzo cierpi w samochodzie płakala
  16. boksinka juz spi u mnie na kanapie,chociaż miała nie wchodzic ale powiedziała ze jak jej nie dam spac na kanapie to będzie sie drzec całą noc :):)więc ją wsadziłam i czuwam:)
  17. [quote name='agusiazet']Super wieści, gratulacje za aż pięć udanych (mam nadzieję na 100%) adopcji!!! Mnie się jeszcze żadna nie udała, więc strasznie zazdroszczę talentu i może małe przeszkolenie dla mnie w tym zakresie?[/quote] Agusia popros Mackę o allegro bo ona ma talent do tego:)
  18. przestan bez przesady,nic takiego nie zrobiłam.
  19. jest po operacji i mozna ją zabrac za tydzien
  20. nie ma za co dziękowac,na początku było cięzko jak wołały jesc co 2 godziny i chciały zebym siedziała z nimii w koszyku ,ale pózniej to juz sama radosc .teraz troche smutno ze juz ich nie ma ,ale musze wam powiedziec ze kot odetchnął z ulgą i umył obsliniony i poszarpany ogon ,bo Kamyk go ganiał i na tym ogonie się uwieszał.a ten kotek sie nienawidzi myc to jaka musi byc jego radosc :evil_lol:
  21. ja mam nadzieje ze mu tam będzie lepiej....i ze juz nie płacze.tamte szczeniaki nie piszczały :(no,ale najwazniejsze zeby były szczęsliwe
  22. Kamyczek własnie odjechał do nowego domku,płakał na schodach i ja tez:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(,wiem ze powinnam sie cieszyc
×
×
  • Create New...