Jump to content
Dogomania

KWL

Members
  • Posts

    4082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KWL

  1. To ja w międzyczasie trochę wyjaśnię. wyprowadziliśmy oba paluchowe misie. W sobotę Eryka Rudego, dziś misia który jeszce nie ma imienia ale to dlatego że nie można go nazwać tak po prostu. Cudowny wielkopies :-) Zza kraty wielki groźny i baaardzo poważnie traktujący potencjalnych intruzów. Dziś kiedy po paru tygodniach zapoznawania się przez siatkę przyszliśmy po niego ze smyczką... ucieszył się i wyraźnie zapraszał nas :-) No i wyszliśmy. Miś nie zaczepia... ale na zaczepkę reaguje momentalnym startem i to ze stanięciem na łapach, a wtedy jest niewiele niższy ode mnie... Patrząc na jego wielkość i wiek szczerze mówiąć nie spodziewałem się takiej dynamiki w ruchach - a on startuje jak rakieta :-) Nie przeciągnął mnie po glebie tylko dlatego że nie chciał aż tak bardzo :-) A może też dlatego że jest mądry i bardzo zrównoważony. Żaden szczekacz i awanturnik, poważny pan pies. To nasz miś :-) [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/6829/misio02.jpg[/IMG] A to nieco wyjaśnia powyższy post Morisowej :-) [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8467/misio01.jpg[/IMG]
  2. Wpłacajcie więc jakkolwiek a zwłaszcza na WIĘKSZY kojec Borysa :-)
  3. Camaro Wiem, wielkopsy to przecież sam z siebie trudny temat... nic nie sugeruję, proszę. Dakota to wręcz powalająca piękność, taki zapomniany skarb. Szlag trafia jak czytam ile lat w schronie siedzi, to po prostu się w głowie nie mieści żeby większą część życia tak wspaniały pies spędzał niczyj w takich warunkach. Jesli się da coś zrobić to masz moją deklarację wsparcia we wszystkich możliwych płaszczyznach. Morisowa OK, ale zacznijmy od tego który nie ma do mnie pretensji :-P Czyli mamy weekend pod znakiem wielkiego futra :-)
  4. Morisowa : No to jutro dzień pawdy :-) Idziemy na spacer z dużymi futrzakami :-) I nie powiem, dobry to temat.
  5. W takich przdsięwzięciach zawsze każy grosz jest potrzebny. Wielkopsy nie tylko wymagają kojca ale i jedzenia, weta, leków. Tu zawsze sie grosik przyda na lepszą karmę, na wiecej badań, na zabawkę, na smakołyk. Każdy grosz i prezent się przyda :-) Proszę wpłacajcie nawet bez konkretnego celu.
  6. Oczywiście że trudno wybierać... Obie są ponoć przyjazne więc z to nie jest problemem. Ale nie możemy nawet prosić Biafry o więcej niż może.
  7. Camaro ? Dakota. Może to ostania szansa dla śliczne j suni ? Zdjęcia zrobiły na mnie wrażenie, może stara i jednooka ale piękna. Martali Nie jest. I nie potrzeba jej być. Jak napisała Camara Kaukazy to specyficzne psy i generują niestety zainteresowanie osób które nie powinny mieć nawet dżdżownicy... Wygląda na słodkiego dużego futrzaka i najlepiej ogłaszać ją jako duzy futrzasty mix ONka albo coś w tym stylu... Nasze Paluchowe futrzaki... Będzie problem bo nie potrafimy sie pogodzić w diagnozach - albo psy maja różne podejście do nas. Coś trzeba jednak zrobić. Niestety na dziś nie wiem co :-( Yorija Sara też nie kaukaz raczej. Śliczne wielkie i futrzate ale anatomicznie zero kaukaza. Anetta Do Zgorzelca pisałem ale jakoś odzewu brak.
  8. Dwa lata, sześćdziesiąt stron wątku a cudny pies nadal w Kocim Świecie...
  9. Wątek Kazia chyba już usunięty - nie mam w subskrypcji. Generalnie bez informacji co to za pies i chociaż czegokolwiek o nim cięzko będzie cośkolwiek zrobić. Na zdjęciach trudno ocenić wielkość, ale poza tym wygląda dość mocno w typie rasy. Jeśli się kręci od jesieni to chyba nie jest agresywny, co by zresztą się zgadzało - poza własnym terenem są spokojne. A stan futra woła o pomstę do nieba...
  10. Jak mozna doprowadzić do tkiego stnu takiego psa ? Pytanie retoryczne ofkorz, życie co dzień przynosi kolejne takie biedy... Czy ktoś go stale odwiedza ? dokarmia ? spaceruje ?
  11. Kaukazy to mądre psy. Ale często odchodzą włąśnie wtedy gdy nie muszą już walczyć o kolejny dzień, gdy mają ciepło i jedzenie pod nosem. Może to zabrzmi dziwnie ale sądzę że myślą:"uchroniłem co mi powierzono, nikt już nie zagraża mogę odejść w spokoju bo spełniłem obowiązek". Taki mocno obowiązkowy i pracujący typ psa... Żegnaj Borys [']
  12. Ktoś musi cos o nim wiedzieć. Trzeba zrobić wywiad środowiskowy, pojeździć popytać. Chyba prawie dwa lata temu podobną operację robiliśmy z Kazikiem. Poszukam wątku to podlinkuję. Ale i tak bez miejscówki jakiejś choćby ttymczasowej nic nie da się zrobić.
  13. Kaukaskie mają w genotypie samodzielną pracę ze stadem. Ale co w nim tkwi nie wiem niestety. Ludzie potrafią wszystko spsuć.
  14. [quote name='Charly']czyli pan adoptowal Alana, Lordzika i teraz Maszę. Cud miod i orzeszki:cool3: no no...pomijając fakt, ze Alan nie akceptuje nikogo poza wlasnym panem- nawet zony nie akceptuje...a kto odwazy się wejsc, ten wejdzie, ale wyjsc sam juz raczej nie:cool3:. No ale o to wlasnie chodzilo;) edit: a tak w ogole czy ktos z Was byl na wizycie przez adopcja lub po? Bo u nas ten pan wziąl psiaka prosto ze schroniska.[/QUOTE] Z tego co wiem to Alan wiecej akceptuje niż pokazuje :-) A możliwości zdobycia informacji są czasami różne :-) ten pan ma nie tylko kaukazy adoptowane :-)
  15. Kaukaziki raczej nie atakują inwentarza. Na zasadzie "moje" stado do pilnowania. To jest mocno w historię psa i rasy wpiasane - samodzielny pastzerz i tyle. Ale też nie do końca jestem przekonany czy Kacper to włąsnie chciałby robić...
  16. Ekhm czy to ten wątek gdzie szukamy transportu suni do 3miasta ?
  17. Odszedł tam gdzie go kochano, za TM trafi jako pański kochany pies. Wiele nie ma aż tyle szczęścia. Żegnaj Boni biegaj teraz już bez trosk [']
  18. Coś więcej o waszym kaukaziku można się dowiedzieć ? Jakieś fotki nie z boksu ?
  19. Magdyska: Sony jest piękny :-) i ciekawy pies z charakterem, Grubcia pewnie będę też chciał zobaczyć nażywo. A bestie w są w typie tego wątku, w nazwie ma on paluchONki a nie ONki przecież. Bąbelkowi też do ONka sporo brakuje :-) a jest cudny. APSA: Tak jest! Zaraz cos zrobię z pierwszą stroną :-) Może kilka słów o Mamrotce ? :-)
  20. I mamy nowe cudo. Bąbelek to wielkie psisko o przepieknym umaszczeniu i fantastycznym charakterze. Krótko mówiąc futrzasty poduszkowiec domiziasty :-) Zdenerwowany i ciągnący w schronisku za bramą przeistoczył się w spokojnego miłka spacerowego :-) Ładnie chodzi na smyczy, cieszy się swoim ludziem, jest nieszczekliwy i niezaczpny. Cudeńko poprostu, mieszkaniowe, blokowe wielkie futro kanapowe :-P [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/4159/babelek2ho8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img88/babelek2ho8.jpg/1/][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/babelek2ho8.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8849/babelek01sw8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img25/babelek01sw8.jpg/1/][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/babelek01sw8.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] I klapnięte uszko mam ... :-) Jest młodziutki i bardzo przyjazny. Absolutnie nie nadaje się na podwórko i do kojca na stróża, żaden z niego dzwonek i obrońca. Natomiast na cudownego domownika i pieszczocha jak najbardziej :-)
  21. No ile można ? to juz prawie dwa lata...
  22. Test kompresji Vita :-) A obroża... no cóż Vit choć raz trochę groźniej wyglądał :-P
  23. Vito to głównie futro :-) Tak pod futrem to ma budowę niewiele mocniejszą od Saby i jest bardzo giętki i zwinny. Na pierwszy rzut oka wszyscy go oceniają na wagę 30+kg (ja na początku także:-), a jego faktyczna normalna waga to do 25kg. Vito się wciśnie wszędzie gdzie tylko jest szansa na żarcie lub zabawę i głaski :-)
  24. Myślę że zanim cokolwiek zaproponujemy to powinniśmy jak najszybciej załatwić wizytę przedadopcyjną tym bardziej że mam pewien metli w głowie po rozmowie telefonicznej. Otóż albo ja się przesłyszałem albo pani się "przepisała" bo wydaje mi się że to duże u nich o chłopak, a suczką jest mała bida która trfiła do nich też z netu, chora z guzem - dziś wyleczona. Właśnie z powodu takich niejasność chciałbym aby ktoś jak najszybciej się z panią spotkał i ustalił fakty :-) A przy okazji Sawa w schronisku ma pojedyńczy boks ?
  25. Pani oddzwoniła. Zgoda na wizytę jest. Trochę porozmawialiśmy. Wrażenie całkiem niezłe. Ludzie dorośli, chyba dość odpowiedzialni - konieczność leczenia Sawy traktują jako coś zupełnie normalnego. Mieszkanie w bloku na parterze więc całkiem fajne warunki chyba. I zależy im. Namiary - mail i tel mogę przekazać na PW jak się tylko ktoś do wizyty znajdzie. Ja w Katowicach chyba nikogo nie znam :-(
×
×
  • Create New...