Jump to content
Dogomania

Feronek

Members
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Feronek

  1. [quote name='Edzina']Kiedy puszcze mu smycz, to on bedzie z nia biegal po lace. Czyli w sumie to tez jest nagroda dla niego, bo o to mu chodzilo - o wyszarpanie smyczy.[/quote] Nie chodziło mi o to, żeby puścić smycz całkiem tylko poluzować, żeby pies odczuł, że Pani nie będzie się z nim bawić. Stanąć i poluzować smycz. Żeby się nie siłować z psem, bo po pierwsze uznaje on to za dobrą zabawę, a po drugie z dużym psem nigdy Pani nie wygra takiego "pojedynku" siłowego, a on odczuje, że jest Pani słabsza i tu może skończyć się Pani rola jako przewodnika "stada" Co do skakania, mówi Pani, że obrócenie się i ignorowanie nie skutkuje, to może lepiej, w momencie, kiedy widzi Pani, że zanosi się na skakanie wydać psu komendę siad i jeśli to zrobi - nagrodzić. Nie wiem jak to wygląda, kiedy pies zaczyna Panią obskakiać i gryźć. Jak on się zachowuje, jak Pani się zachowuje,co Pani wtedy czuje. Mogę tylko przypuszczać. Czy denerwuje się Pani wtedy na psa? Podnosi ton głosu, albo piszczy? Proszę opisać jak najdokładniej reakcje Pani i psa.
  2. [quote name='Edzina'] Kiedy np. z nim wychodze, odchodzimy dalej, kaze mu sie zatrzymac, usiasc i dopiero odpinam smycz, zeby pobiegal. A on zamiast biegac, zaczyna np. szarpac smycz, ktora mam w reku. O skakaniu nie wspominam. Kiedy szarpie smycz, ide i nie zwracam w ogole na niego uwagi. A jak juz robi to zbyt natarczywie, to rzucam smakolyk i mowie "szukaj". Po kilku razach udaje sie go tym odciagnac i zaczyna biegac po lace.[/quote] Wydaje mi się, że tu możesz popełniać pewien błąd. Otóż... kiedy pies zaczyna szarpać smycz, nie powinnaś "iść i nie zwracać uwagi" tylko zatrzymać się i puścić smycz, żeby pies zrozumiał, że nie zyczysz sobie takich "zabaw" z jego strony i ruszyć dalej dopiero jak się uspokoi. Natomiast kiedy dodatkowo rzucasz mu smakołyk, on rozumie tyle, że za takie zachowanie został jeszcze nagrodzony, czyli, że warto tak się zachowywać, wtedy dostaje smakołyk. Jeśli chodzi o skakanie i gryzienie, ja bym spróbowała w momencie kiedy pies skacze, odwrócić się do niego tyłem i trzymać ręce wzdłuż tułowia luźno, spokojnie. Jeśli się uspokoi - nagrodzić. Po jakimś czasie powinien "załapać" o co chodzi. Trzymam kciuki. Pozdrawiam
  3. Możesz spróbować zrobić im posłanie w pokoju, ale w jakiejś odległości od łóżka. Zawołać do pokoju i kazać się psom położyć na ich posłaniu. Dać nagrodę jeśli wykonają polecenie. Położyć się do łóżka i jesli psy wkoczą na Twoje łóżko, to wyprowadzić je pokoju i zamknąć drzwi. Potrzymać je tam przez 15 minut i znów wpuścić i powtórzyć sekwencję z leżeniem na ich posłaniu i nagradzaniem. Może załapią od razu, ale pewnie nie, a wówczas wydłużać czas odizolowania koniecznie zamykając im drzwi. Możesz to ćwiczyć nie tylko w nocy ale też w dzień (może byłoby nawet wygdniej) No i ważne jest żebyś była konsekwentna - jeśli nie mogą do Twojego łóżka to nie mogą też na żadne fotele i kanapy w całym domu. Pies nie będzie rozumiał dlaczego może na to łóżko a na inne nie.Trzymam kciuki, bo praca nie łatwa.
  4. Feronek

    Znacie sie na kotach?

    Jeśli chodzi o koty i sikanie poza kuwetą, to jest kilka powodów: 1. kot jest chory - co wykluczyłaś 2. nie odpowiada mu żwirek wolą mieć coś bardziej miękkiego, lub pachnącego Tobą 3. robią to bo mają do Ciebie żal, że nie głaszczesz, nie maszczasu, niedostatecznie się nimi opiekujesz, nie ma Cię często w domu, zrobiłaś im jakąś krzywdę (nakrzyczałaś, uderzyłaś) lub zrobiłaś coś, co one odczytują jako złośliwość (a tu może chodzić np o to jakich perfum używasz, albo mydła itp, całkiem irracjonalne dla Ciebie powody) Spróbuj poobserwować siebie i okresy, w których koty nie sikają i co się zmienia jeśli zaczynają sikać, bo może faktycznie chodzi tylko o zmianę perfum ;) Pozdrawiam i trzymam kciuki. P.S. A jeśli kotki są kastrowane, to...może też być tak, że uszkodzono im przy okazji zabiegu zwieracze, w związku z czym nie trzymają moczu. Choć z Twojego opisu to nie wynika.
  5. Hmmm ciekawe te doniesienia o p.Fennel. O ile mi wiadomo, to jej obserwacje nie sa poczynione w ogrodzie zoologicznym tylko na stadzie swoich psów i tych, które terapeutyzowała. No ale... zawsze mogę się mylić :)
  6. Nie mówie o dominowaniu na siłę. Staram się tylko wyjśnić, że pies-jak wilk jest zwierzęciem hierarchicznym i najwidoczniej jednak czuje się odpowiedzialny za Twoje (i swoje) bezpieczeństwo skoro atakuje większe psy. Być może teoria siłowej dominacji została obalona ale teoria dominacji Amiche, jest jedną z nowszych i skutczniejszych. Oczywiście w tym przypadku moge nie mieć racji - jak pisałam zbyt mała ilość informacji. Jedno jest pewne - pies ze schroniska jest jak dziecko "specjalnej troski" wiec potrzebuje dużo bezpieczeństwa i zwolnienia z obowiązku martwienia się o własne i czyjeś bezpieczeństwo. Książka, którą polecam jest o tyle dobra, że metody tam opisane stosowane krok po kroku, konsekwentnie przynoszą efekt. I w przyjacielski i zupelnie bezsiłowy sposób mogą dać właścicielowi i psu radość bycia razem. Ale.... nie każdy musi z nich korzystać.
  7. [COLOR=black]Witam :)[/COLOR] Wydaje mi się (choć trudno to stwierdzić na podstawie tak krótkiej informacji) że psiak myśli (jest przekonany), że jest dominantem stada i musi Cię bronić przed dużymi psami.Trzeba też wziąc pod uwagę to że jest ze schroniska. Jeśli chcesz mu pomóc musisz stać się dominantem stada. Pies jest zwierzęciem a w związku z tym nie bardzo rozumie ludzki świat i kieruje się instynktami. W zwiazku z tym - gyd czuje się psem Alfa (dominującym) będzie bronił innych członków stada wtedy, gdy będzie czuł, że grozi mu niebezpieczeństwo (czasem w zupełnie irracjonalnych wydawałoby się sytuacjach) Jak odzyskać dominację? Tego niestety nie da się w dwóch słowach ale... polecam książkę "Zapomniany Język psów" - tak chyba byłoby najszybciej. No chyba, że mieszkasz w Krakowie, to mogłabym spróbować Ci pomóc praktycznie. Pozdrawiam. Fera
×
×
  • Create New...