-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karilka
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Karilka replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Tyna21']Na Dobermann Star postarajcie się przyjechać! ;) i na grilla zostać :D w tamtym roku było super, a podczas wystawy nie mieliśmy nawet czasu pogadać więc trzeba to naprawić :) No i zdjęcia oczywiście ekstra ;) muszę się zmobilizować o ile przestanie padać...[/QUOTE] Taaak. Też byłam na moment ale kurcze na sam koniec ;) -
..ja bardziej z Tiną robie takie rzeczy uciągowe ale niestety na zlot jej nie zabiore. Dolce tak do 6 roku życia ciągnął. Teraz ma luz ze względu na słabe stawy i średni kręgosłup. Czaaasem dam mu jeszcze oponke czy dzieciaka na sankach do ciągnięcia i robi to, ale nie chce go przeciążać. Ma chłopak swoje lata :)
-
Tak.. U nas ten biały puch zbierał czarne, dobermanie igiełki z podłogi i "zaganiał" wszystko w kąt. Prawie automat :).
-
Rekreacyjnie - tak. Chyba najfajniejsze szelki są z pitmana.
-
[quote name='Klaudus__']Tzn. Wet stwierdził,że oczywiście Denisek nie ma żadnych chorób. Ale jak Go wyciągnę (przed wyjazdem do dt) mogę Go zabrać do mojego weta ,żeby Go pooglądał i takowe zaświadczenie wydał - Jemu ufam i przynajmniej będę pewna,że jak coś takiego wyda to nie będę oczami świeciła. Super :). Dobrze - chciałabym jeszcze wiedzieć kto byłby odpowiedzialny za ogłoszenia Deniska i ogólnie za niego. Dobrze by było jakby jego sytuacja była "sterowana" przez jedną osobę. Chciałabym móc relacjonować komuś wszystko na bieżąco przez telefon i móc mieć stały kontakt w razie czego. Erica - już pisze PM
-
Jak masz szelki to można. Wszystko można :).
-
Karmy ok. 7kg Nutry Gold jest podarowane od wspaniałych ludzi dla Denisa. Na jakiś czas powinno wystarczyć. Co do DT: oczywiście zapraszam. Mam aktualnie tylko swojego psa i starego kocurka. Mieszkamy w mieście, blisko dużego parku.. Mam troche doświadczenia w szkoleniu i układaniu psów, zapewniam sporo ruchu (mimo mieszkania w mieście), stałą opieke weterynaryjną, socjalizacje (psy, koty, dzieci, obce miejsca, miasto, obcy ludzie, mpk itd). W wypadku Deniska, myślę, że trzeba głównie nastawić się na leczenie stawów - chciałabym, żeby miał zrobione RTG.. Może to tylko wynik zaniedbania własciciela a może coś poważniejszego.. Trzeba koniecznie sprawdzić i w miare możliwości wyeliminować ten ból.. Nastawiam się również na duże problemy z jego zachowaniem, skoro pochodzi z tak koszmarnych warunków.. Z tą kwestią powinniśmy sobie poradzić. czy jeżeli oglądał go wet to mógłby wystawić zaświadczenie, że Denis nie zarazi np. chorobą skóry moich zwierząt? Ze wszystkim nie zaraźliwym sobie poradzimy, jednak miałam już "epidemie" grzybicy, która sporo nas kosztowała wysiłku, zmartwień i leczenia.. Zależy mi na zdrowiu wszystkich zwierzaków. W tym także moich dwóch emerytów-rencistów.
-
Samoyedy puszczają sierść w wersji "tarzające się po kątach kłębki". To chyba dużo lepsza opcja od powbijanych igiełek w dywany i meble. A jak sie można przyyytuulać :). Są tylko białe i śliczne albo też szare i brudne :):).
-
[quote name='Shilomaniak']Te z rączką są rewelacyjne !!! Ja też głównie boję się, że się przewrócę na lodzie. Do lasu na bieganko nie są potrzebne, gdy Shila jest prowadzona przez mojego męża lub zięcia :mad:. Te świecące mogłyby się przydać na wieczorne spacery, gdy nie widać psa (czarna cholera jedna). Co prawda miała Shilka świecącą obrożę, ale producent nie uwzględnił tego, że na szyi psa przekręca się toto pod mordkę i nie widać światełka :angryy: Tak sobie myślę - prawdziwa dama powinna mieć obfitą garderobę ;)[/QUOTE] Proponuje te z K9. Swiatełka polecam z NiteIze - są genialne. Sprawdzają sie w kazdych warunkach. U mnie jedno ŻYJE jescze od wakacji :D [quote name='brazowa1']Karilko,wg mnie własnie szelki dają pełniejsza kontrole nad psem i sa jedynym rozwiązaniem przy psie,ktory masakrycznie ciagnie na smyczy i dusi sie na obroży. Inaczej rozklada sie ciężar psa w ręce właściciela,wszystko jest łatwiejsze. Sprawdzone na sobie - moj pies miał takie zrywy,wybijał sie wszystkimi łapami w jednym kierunku ,po prostu masakra, szelki zmieniły nasze zycie, mimo, że długo sie przed nimi broniłam. Pies który sie dusi w obroży,na zacisku będzie sie dusił dwa razy bardziej. [B]Jest jedna szansa zmiany - założyć psu szelki i stworzyć nowy schemat chodzenia na smyczy. [/B] Jestem przeciwko [B]ciężkim,zabudowanym szelkom przeznaczonym do pracy,[/B]stosowanym jako szelki spacerowe-sa po prostu ciężkie i niewygodne dla psa. Mimo,ze faktycznie ładne.[/QUOTE] Nowy schemat chodzenia na smyczy - owszem. Tylko, ze Shila potrafi chodzić na smyczy. Nie miałam z nią większych problemów. Oczywiście - bywają "zrywy" ale je da sie przewidzieć i nie pozwolić psu. Nowy schemat pracy - ok. Myślę, ze to jest dobre rozwiązanie, jeśli rzeczywiście takowy NOWY schemat będzie. Dlatego napisałam o tym, ze osobiscie nie jestem zwolennikiem szelek ale nie "potępiam" tego. Jeżeli komuś tak jest wygodnie - to super. Dla mnie to mijanie sie z celem, bo tak jak piszesz chodzi o PRACE z psem a nie o to, co ma pies na sobie. Dużo też zależy od konkretnego psa i człowieka. Cieżkie? mamy te z K9 i są leciutkie jak piórko. Wcale nie są zabudowane i nie przeszkadzają ani troszeczke w niczym. Shila w nich sie uczyła biegać PRZY rowerze i nie narzekała. Wyglądają jak "siodło" ale to tylko pozór. Wypełnione sa powietrzem, jakby.
-
Agnes - dziękuję! chau - własnie też sie zastanawiam nad takim "wypaśnikiem" jednak cholerka nie wiem czy jest dobre jakosciowo... jedna opinia nie czyni wiosny :). Shilomaniak - Dziękuję baaardzo za tą stronkę - legowiska są cudne i tanie. Myslę, ze wybiorę własnie takie. Jaki Shila ma rozmiar? 4? Dla mojego chyba musiałabym zamówić 5.. Jak uważasz?
-
Szelki do codziennych spacerów przy psie pokroju Shili to raczej średni pomysł - nie zapanujecie nad jej wszędobylskim łebkiem a co dopiero nad całym tułowiem. Raczej polecam obroze zaciskową dla cwaniary, która wyłazi z obroży. Mamy taką z ROGZ i jest niezniszczalna: [url]http://allegro.pl/rogz-obroza-odblaskowa-zacisk-dla-psa-xl-i2087947501.html[/url] albo bez łańcuszka: [url]http://allegro.pl/rogz-obroza-zaciskowa-dla-psa-fancydress-xl-i2081802743.html[/url] Nie lubie szelek ale oczywiście - jeżeli uważacie, ze będzie Wam i psu wygodniej to polecam typu do IPO. [url]http://allegro.pl/uprzaz-idc-2-julius-k-9-pomoz-rottka-pl-i2112598060.html[/url] [url]http://allegro.pl/szelki-strong-odblaskowe-dingo-rozm-2-gratis-i2069482759.html[/url] Mają taką rączke na grzbiecie, za którą łapie jak np. wsadzam psa do pociągu, pływamy i bawimy sie w holowanie czy tez jest bardzo ślisko i boje sie, ze sie wygrzmoce - przy psie typu "cielak" to użyteczna rzecz.
-
Ja nie chce znowu spać w przejściu - potrzebujemy miejsce w pokoju/zakątku.
-
Taak... Dolar ma już zabandażowane dwie łapy. Znowu rozwalił o grude lodu.. Toż to biega jak rozszalałe ciele z rozpalonym żeliwem w tyłku :(
-
Potrzebuje legowisko dla mojego dobka.. Musi być trwałe, mają nie czepiać sie tego kłaki i musi być odpowiedniej wielkości. Możecie coś doradzić? Psiur ma 70cm w kłębie i waży tak z 36-37kg. Nie wiem czy ta "kanapa" jest najfajniejsza? Jesli tak, to z jakiej firmy? Podobało mi się wykonanie PETSI i podobno dobre są MEUZA (przeglądałam w sklepie Kakadu).. Umiecie coś konkretniej polecić z internetu? Marzy mi się eksmisja psiura z mojego łóżka... [url]http://allegro.pl/kanapa-legowisko-dla-psa-jimmy-firmy-meduza-i2089593539.html[/url] Co myślicie o takim? jak rozmiar byłby najlepszy? 4 czy 5?
-
3 maleńkie ok. 4 miesięczne suczki.W domu ez wody i prądu.POMOŻESZ??
Karilka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Teraz podobno ma ruszyć akcja dofinansowania sterylizacji i kastracji.. Moze u Was w Pszczynie też znajdzie sie taka lecznica, która bierze w tym udział? -
wyleciało mi z głowy.. jest taka "Zawiesina Dowymieniowa"... kur...de. Spytaj sie ulv - na 1000% wie jak to sie nazywa. Wypadło mi z głowy a leczyłam tym stan zapalny ucha, miliony razy.
-
Gajos - ja zupełnie nie rozumiem Twojej postawy. Jesteś na forum, gdzie 80% stanowią kobiety i w dużej części - serio - bardzo dobrze radzą sobie z psami, z którymi często faceci sobie nie radzą. Kobieta to nie człowiek? Czy facet to jest nad człowiek? Paranoja.
-
Taak... Gałka to bidna koteczka. Dostałam ją jako 4 tygodniowe kocie, w pakiecie z robalami i grzybem. Była wspaniała - chodziła z nami do lasu, wychodziła rano, po południu i wieczorem z psami... Musiałam się wyprowadzić do Łodzi i Tayga stała się kotem domowym, gdzie w wieku 7 miesięcy, weszła do miski Dolarowej i ten ją chciał przestraszyć i uderzył nosem w tył jej głowy. Oko wypadło. To był straszliwy widok... Niewiele myśląc - kota w kontener i do Ewki (buni z tego forum). Zoperowała ją natychmiast, wyrzucając klientów z lecznicy.. Ciśnienie w czaszce było tak ogromne, że były watpliwości, czy mała przeżyje operację... Czaszka była pęknięta i "kable" od oka zmiażdżone. Kotka przeżyła jednak oka nie udało się uratować. Nie przespałam kilka nocy. Obwiniałam do tego swoją głupotę... Dolar nie chciał jej zrobić krzywdy.. Po prostu ją puknął nosem .. tylko, że on waży prawie 40 kg a koteczek z kilogram... Potem znowu musiałam się przeprowadzić do innego mieszkania i Tayga ->juz wtedy Gałka z Iwanem, wróciła wiosną, na wieś do mojej mamy.. Tam rządziła się jak chciała otwierając sobie drzwi. Wychodziła kiedy chciała i ...skończyło się tragedią. Makabra. Straaasznie to przeżyliśmy. Teraz mam staruszka "w spadku". Jest przecudownym miluchem i straaszliwym leniem :). Imiona kociambrów macie przecudowne! :D
-
Siła charakteru ponad wszystko. Niestety taka jest prawda, ze mojego psa nie opanuje mój tata, kulturysta ani mój brat, sportowiec. Oboje wymiękają i zapierają się wszystkimi kończynami, kiedy zamierzam wyjechać i wtrynić któremuś, chociaz na dzień, mojego psa. Za to moja - z reguły delikatna mama - poradzi sobie i nie dzwoni co 5 minut z pytaniem "co mam zrobić, kiedy...".
-
Ja bez skrupułów mówię "wolny" w razie kiedy obcy pies jest nieprzewidywalny i bez kontroli. Ta komenda uprawnia mojego psa do walki. To straszne, ze jest tyle takich ludzi, nie dbających o bezpieczeństwo.. Często słysze "niech pani go puści! Niech pani mu da pogonić mojego bo on inaczej nigdy sie nie nauczy nie podbiegania do innych psów!".. Mnie cierpnie kark ale - cóż. Prosze bardzo, chociaż przed oczami miga mi obraz uszkodzenia oka lub ucha... Straszne.
-
[quote name='Kava']a czy osrodek jest ogrodzony, tzn czy mozna tam puszczac psiaki luzem? a jak jest z plaza, moga psy na plaze?[/QUOTE] Mały pies moze przejść pod bramą lub przez tylną siatke, która ma duże oczka (jak Piksel dwa lata temu) ale teren jest ogrodzony. Z tym, ze przy puszczaniu luzem, trzeba uważać KTÓRE i ile psów biega razem. Teren ośrodka to jednak teren ośrodka. NP: jak biegał Dolar to nie biegał CTR i odwrotnie. Jestem zdecydowanie ZA bieganiem psów razem [U]poza[/U] terenem ośrodka - nie ma wtedy nieporozumień między psami (bądź - co bądź jest to duża grupa psów, które się nie znają) Na plaży psy biegają. Odchodziliśmy kawałeczek dalej, gdzie nie ma wcale ludzi i psy biegały i pływały bez problemu.