-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karilka
-
CAPRI - ofiara bandziora spod Chynowa -POMOC POTRZEBNA
Karilka replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
Został nabój w ranie? Jeżeli tak - da sie zidentyfikować broń i sprawdzić w ewidencji (?)do kogo należy. Myślę, ze należy zrobić coś z tym "człowiekiem". Jeżeli potrafi strzelić do psa to zaraz będzie strzelał do ludzi.. ten wojskowy lub policjant.. Trzymam kciuki za zdrowie suńki - zapisuję i będe odwiedzać. -
[quote name='Avaloth']Tak, masz rację :D[/QUOTE] :sweetCyb:
-
Kurcze.. mój wariat ma 9 i pomijając fakt zwyrodnienia stawów, które zaczyna nas sie czepiać - jest tym samym wariatem. Mam dylemat z tym faktem związany: Pies chce biegać i biega nadal jak szalony nie zwracając uwagi na ból a następnego dnia ciężko mu wstać z łóżka. Jak sie rozchodzi - jest dobrze jednak nie mogę patrzeć jak pies tak godny i tak pewny siebie i dumny - ma słabości. On sam traktuje to w formie jakby dowcipu, jednak wiem, ze jest mu głupio i bardzo cierpi z powodu bólu łap. On ciągle gna, ciągle gdzieś biegnie, coś niszczy, za czymś gania, komuś przeszkadza... a jednak ciało zaczyna sie buntować. Dostaje Arthrofos i meloksam (Meloxicamum). Czy Warto kupić arthroflex?
-
Nie no, po prostu mnie to ciekawi.. ja nie chce się (wyjątkowo) czepiać... Czyli mam racje? dobrze myśle? Kurcze... denerwuje mnie jak czegoś nie wiem :D
-
Kurcze, wiem, ze jest taki środek groomerski jednak nie pamiętam dokładnie z jakiej firmy i nie wiem czy sprzedają w detalu/nie do salonów. Musiałabym spojrzeć w notatki - gdzieś mam tą nazwe zapisaną. To co dostałam od p. Ani wraz ze Śnieżkiem to niebieski płyn, który te brązowe zacieki rozpuszcza jednak wiadomo - zostają. Na białej sierści ciężko jest to do końca wyeliminować. Trzeba by tak ponad 3 razy dziennie namaczać i przecierać to powinno zejść. Nie chce Śnieżka tym męczyć bo mnie osobiście zacieki zupełnie nie przeszkadzają i jemu też. Wysyłałam MMSy Budrysek z rachunkami Śnieżkowymi i chyba dwa zdjęcia. Aportujemy piłeczkę - lekcja 4 :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-tqJjIYXzCPM/T20Q1l6tiBI/AAAAAAAAACQ/IlhWUA4M968/s600/P1000523%25281%2529.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KeHOL2HxKIw/T20QIRaMFeI/AAAAAAAAABE/YI3XWGtg0zQ/s600/P1000475%25281%2529.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vBQtgxIVBfo/T20RA91N9GI/AAAAAAAAACo/jWMQs99W5jw/s600/P1000527%25281%2529.JPG[/IMG] Tutaj z Nelly - sunią, która również szuka domku :). [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-zhPP09VpWE4/T20QIaZrMeI/AAAAAAAAABI/ud6DnkENkU4/s600/P1000472%25281%2529.JPG[/IMG] Tu wpatrzony w piłeczke, profil kłapoucha [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-O9YoXdMk5v8/T20QV9iFaXI/AAAAAAAAABY/JXOmVdmXJKc/s600/P1000480%25281%2529.JPG[/IMG]
-
Dobra a co Wy na spacer w przyszłą sobote? Park Poniatowskiego, godzina 15?
-
yorek? A nie york? O. Właśnie - jak to jest poprawnie? Chyba sie nie odmienia, co? Ja tam miałam Yorka a nie yoreka..chyba... To od Yorkshire więc raczej się nie odmienia? Hmm... Weterynarz na miejscu to jest duży plus :).. I pobliskie miasteczko też jest całkiem fajne.
-
[quote name='gops']według mnie to chyba normalne że sie sprząta po psie szczególnie na terenie ośrodka i plaży ;)[/QUOTE] Ja też uważam to za normalne jednak te parki pełne kup skądś się biorą :). Chyba, ze ktos z domu wynosi i rozrzuca haha :D [quote name='Talia']Na ostatnim zlocie przekonaliśmy się, że wet w pobliżu jest bardzo potrzebny.[/QUOTE] Taak.. Ja nie chce już szyć psa :). [quote name='Shilomaniak']Jestem na zaproszenie :lol: i na razie sobie poobserwuję. Ile jest tych domków, bo nie wiem czy się napalać i ilu osobowe one są ? mają łazienki czy trzeba gdzieś latać?, jest jakaś kuchnia czy ewentualnie knajpka gdzie można zjeść obiad?, jakieś zaopatrzenie w pobliżu?:???: Może macie jakiś namiar internetowy na ten ośrodek to sobie poczytam :lol:[/QUOTE] Lalala :). Kołujcie urlop pakujcie dinozaurzyce i do zobaczenia nad morzem!:):)
-
Jesteśmy z racji weekendu na wsi - właśnie przyszliśmy ze spaceru 2 godzinnego po polach i nad woda. Śnieżek robi postepy - nie atakuje już nowo napotaych psów za każdym razem. Po mału uczy się ignorować. Na spacerach jest grzeczny. Zaczyna chodzić luzem - pilnuje się i jest odwoływalny. Nauczyłam go aportu co robi z wielką pasją niestety brakuje mu kondycji. Poznajemy codziennie mase psów. Widać, ze ma jakiś uraz do jamników bo jak takiego zobaczy na horyzoncie - ciężko jst mu wyperswadować "uziemienie długiego", jednak dajemy rade. W domu jest grzeczny - klatka robi mu za bude i ciągle znosi tam tony zabawek. Ja je wyciągam a on znowu je zbiera. Taka kleptomania :). Jest zazdrosny o innego psa. Nie moze sie pogodzić, że inne psy też sie głaszcze i bardzo marudzi, jednak jest grzeczny. Wczoraj, kiedy byliśmy w parku - przywitał się ładnie z babeczką (psiarą) po czym... ugryzł ją i sie rozszczekał. Odpracowaliśmy to - przeszliśmy się z tą kobietą i ją zignorował. Martwi mnie to, że najpierw przywitał się z panią- merdał ogonem a dopiero po chwili zareagował agresywnie. Na szczęście nie ugryzł kobiety do krwi a do tego znamy się i lubimy Wiem, że mógł poczuć się zaatakowany (był uwiązany na smyczy przy drzewie a ja pracowałam na placu z Dolarem - potem była zmiana) i skojarzył to uwiązanie z łańcuchem a podchodzącą obcą osobę - z napastnikiem.. tylko czemu, do jasnej cholery sie z nią tak ładnie przywitał? Jeśli chodzi o oczka - zakrapiam mu dicortineffem 3 razy dziennie. Mamy preparat czyszczący te zacieki i niestety nie wzięłam go ze soba na wieś - nie umiem przytoczyć nazwy.. Działa dosyć fajnie ale podobno jest jeszcze coś typowo wybielającego na takie zacieki (z podobnym problemem borykają się właściciele np. bichonów, maltańczyków czy westów) Dzisiaj przyszedł kabel - będą zdjęcia. Śnieg leży obok mnie i odpoczywa po spacerze terenowym :).
-
Na stawy ja kupuje swojemu psu Arthrofos forte w proszku, jednak myślę, że spokojnie małemu wystarczy kupić 90 tabletek i dawać jedną dziennie. To koszt ok. 35zł w internecie. Luteina lepiej ludzka i omega 3 jest chyba za 10zł najtańsza.
-
Śnieżek był oglądany przez 3 weterynarzy - zalecana jest operacja na kanaliki i przy okazji RTG, JEDNAK z tymi kanalikami to jest czasem jazda - bardzo prawdopodobne, ze nie da się ich odetkać albo sie da np. jeden. Przy czym prawdopodobne jest, ze one zarosną ponownie. Jeżeli psiak ma genetycznie kręte te kanaliki - nie bedzie można ich odetkać. Dostał Dicortineff na obkurczenie śluzówki - może pomoże.. a jak nie - to efektem zapcahnych kanalików są jedynie brazowe zacieki, które da sie ładnie wyczysćić preparatem. RTG jest również zbędne - obstawiamy jednak wynik zaniedbania. Odpadło zapalenie stawów. Potrzebujemy suplementów: Glukozamina, Chondroityna, Luteina i omega 3. Zdjecia będą.. WKRÓTCE - prossimy o cierpliwość :)
-
Szkodnik, szkodnik. Szelki nadżarte i smucz ciachnięta w 2 miejscach. Na szczęście dostał obroże i smycz mam (jestem kolekcjonerem sprzętu psiego - bazarkowym :) ). Kagańca nie mam w jego rozmiarze, niestety. Chciałabym dobrać taki, zeby nie podrażniał mu kącików oczu. Polatamy po zoologach i pokaże go swojej wetce. Potem pojedziemy do LANCETU. Dzisiaj pierwszy dzień w nowym miejscu - Śnieżek cieszy sie jak głupi z kota. Dostali dzisiaj na śniadanie NRC Royal z Arthrofosem w proszku. Oboje szamali jak opętani co dobrze wróży bo jak wspomniałam - gotować mi sie nie chce. Po pobycie na wsi - oboje troszke zdziczeli i gapią się na psy jak na zjawy. Mam plan z nimi dzisiaj popodróżować - pogoda jest piękna i mamy troche spraw do załatwienia: 1)kaganiec dla Śnieżka 2)oglądniecie u Ewy Pacałowskiej (oczka, stawy .. robimy szczepienia? Myślę, że stan psychiczny pozwala na to) 3)umówienie groomera 4)LANCET 5)musimy pozałatwiać też "nie psie" sprawy typu zakupy Z racji ładnej pogody - pojedziemy wszyscy razem w ramach socjalizacji :) czyli "odwsienia". Z dobrych informacji: mogę głaskać Śnieżka po dupce bez gryzienia. Ze złych informacji: Śnieżek ma za wąski parapet do siedzenia na nim! Makabra :) [quote name='Ania J']czy zbójnik jest kastrowany?[/QUOTE] Tak, tak. Odjajczony. :)
-
Dziewczyny - jedziemy do domu czyli nie będzie nas do piątku tutaj. Jestem za to pod telefonem. Mamy karme suchą (biedne psy u mamusi delektują się gotowanym - u mnie nie ma tak dobrze:diabloti:). Jestem pod telefonem - 691 185 448. Śnieżka jutro pokaże swojej wetce. Niech ona zdecyduje czy robić te kanaliki czy nie i co robimy ze stawami... Ja sie na tym nie znam a ona zna sie jak nikt inny na wszystkim:cool3::loveu:. Ciekawostka dnia: Mama wkładała pieczeń do lodówki, schyliła sie a Śnieżek dopadł i jej wyrwał z ręki. Zeżarł w pięć sekund a teraz wtranżala miche ryżu z mięchem i marchewą. Tym razem dałam mu porcje Dolarową i i tak niucha głodny. Do tego przegryzł swoją smycz i nadgryzł szelki. Smycz ma teraz Dolarową i nie dam mu jej przegryźć :). Czy mogę wygospodarować z tego 100zł coś na kaganiec dla niego? Chciałabym plastikowy - podobno zżera wszystko co znajdzie a to może być niebezpieczne dlatego taki byłby najlepszy, z dodatkowa kratą. Do tego nie uderzy nikogo metalem w razie gdyby chciał kogoś innego niż mnie ugryźć. Nie wiem ile kosztuje taki plastikowy kaganiec ale myślę że coś ok. 20zł. Ja płaciłam chyba 26zł za taki plastik dla mojego dobermana.. ale to było pare lat temu. Obroże i smycz mam jednak tak jak mówiłam - kagańca niestety w jego rozmiarze nie posiadam. Buziaki od uśmiechniętego głupeczka - Niedźwiedzia miniaturowego - Śnieżka. PS: Dzisiaj biegał i nie rozwiało to moich wątpliwości dotyczących bólu stawu biodrowego. Jest coś tam nie tak jak powinno..
-
[quote name='klaudusia0219']tylko to mnie przekonuje :lol: nie no, ale nigdy nie wiadomo na co trafimy niby.. a nie wiem dobra wierze wam[/QUOTE] Od lat tam jeżdżą psiarze - chętnie jednak pojade w inne miejsce z lepszym dojazdem. Daj propozycję - jeżeli ośrodek spełni podane warunki - mogę podjąć się organizacji. [quote name='dog193']Są konie, serio? Ale super :D[/QUOTE] Tak! Ostatnio nie miałam czasu sie nawet wybrać :). W tym roku - nie odpuszcze. Stadnina jest obok ośrodka (na wprost jakoś, ok. 100m dalej) [quote name='gops']:loveu: no idealny ten ośrodek![/QUOTE] też tak uważam! [CENTER] [SIZE=6][COLOR=red][B][U]UWAGA![/U][/B] [SIZE=5]Jeżeli ktoś nie posprząta po sobie w domku przed dniem wyjazdu - płaci [B]50zł[/B] na PWP. Jeżeli bałagan będzie w całym domku, niezależnie od miejsca lub "nikt sie do tego nie przyznaje" - płacą WSZYSCY z danego domku. Kara za nie sprzątnięcie odchodów po swoim psie:[/SIZE] [SIZE=5] na terenie ośrodka: 30zł na plaży: 20zł[/SIZE] [/COLOR][/SIZE][/CENTER] Ostatnio sprzątaliśmy w innych domkach bo był bajzel na kółkach z chorągiewką. Właściciele byli bardzo niezadowoleni i niestety to sie pewnie odbiło na podwyższeniu cen w ośrodku. Z resztą.. troche szacunku się należy. To bardzo pro-psi ośrodek i dobrzy ludzie. Nie zostawmy im kupy roboty. Dosłownie i w przenośni :).
-
Dobra Załatwimy to w piatek/sobote. Stawy pokaże swojej wetce - ona nie bierze za konsultacje tylko za zrobienie. Zaszczepie go też w SFORZE. Zaczyna biegać jak szalony. Bawi sie i gania z zabawkami po domu - czyli to dobry znak, zeby go pomęczyć teraz weterynarzem :). Prawdopodobnie weekend spędzimy w Łodzi i
-
konsultacja ok. 50zł. To okulista. Śnieżek jak przybiega - zawsze siada lub kładzie sie. Z resztą nie siada nigdy równo - zawsze jakby na jednej łapie, tak na boku. Biega po polach jak mały niedźwiedź polarny ale jest bardzo karny. Zasadza się cały czas na Iwana. Dolarowi już odpuścił - widać, że nauczył się, że nie opłaca sie taka taktyka. Kot mu nie przeszkadza. Odwrażliwiam mu tą pupe na spacerach - jest lepiej. Już nie gryzie. Jest zazdrosny o przybiegającego innego psa, jednak nie ma wyjścia - musi to tolerować. Z ciekawostek: Z racji takiej, że Śnieżkowi nie wolno wchodzić na kanape - ten ..siada na krześle :D. Jest też zawsze w oknie jak wychodzę. Do tej pory nie wiem jak wskakuje na parapet (na wysokosci ok. 120cm) ale łapek na biurku brak :). Jest śmieszny. Niedźwiadek.
-
to daj przykład. Jestem ciekawa tego miliona miejsc gdzie: 1) ośrodek jest ogrodzony 2)psy mogą biegać po plaży i pływać w morzu 3)jest las 4)właściciele ośrodka są zwierzolubni 5) jest blisko do weterynarza 6)jest pozwolenie na rozpalanie ognisk i nikt nie robi z tego powodu awantur 7)nie dzielimy z nikim ośrodka - psy biegają tak jak MY chcemy. 8) są konie
-
dzwoniłam do swojej wetki - ona tego nie robi niestety... To jest OPERACJA. Farmakologicznie nie da się tego wyleczyć. Decydujemy się? Ja bym poleciła robić to w LANCET ale nie wiem ile to kosztuje... Zaraz zadzwonie Edit: Mamy dr. Łukasik w LANCECIE którego znam i wiem, ze jest dobrym okulistą. Wstępnie wyceniono operacje z wizytą na 250 -300zł. Edit2: Śnieżek biegał dzisiaj i niestety wydaje mi się, ze ma problemy ze stawami. Jak pobiegał więcej - zaczął kuleć na lewą tylną łapę, potem na prawą. Potem wysiusiał się jak sunia.. Może to jest ten problem "nietykalnej pupy"? Śnieżek ewidentnie się o nią obawia. Nie wygląda to na ból mięśniowy (kulałby na jedną łapę) ani na ból związany z nadmiernym wysiłkiem. Uważam, ze to bolesność stawów.
-
[quote name='Shilomaniak']Shilka to mały pikuś, teraz to ma kontakt trzeciego stopnia ze strrrraszliwym dobermanem, krew w żyłach zastyga/black and white/[/QUOTE] Białas jest ciutke do naprawy - także taki strrraaaszny doberman mu sie u boku przydaje :). Karilka sie poryczała ale jest MEGA szczęśliwa ze szczęścia Shili. To niesamowite patrzeć na tak szczęśliwego psa i szczęśliwych ludzi ... niezapomniane. Z Shileczką przywitaliśmy się jak starzy kumple, którzy sie rozstali na moment ale nadal mają sie w sercach. To wspaniały pies. Jeden na milion.
-
Ja nie znam niestety takiego przypadku. Mogę masować. Żaden problem. W piątek pokaże go "weterynarce" mojej najwspanialszej :). Zobaczymy jak Śnieżkowi spodoba się Łódź. Znalazłam kaganiec dla niego w zakamarkach jednak biały wbija go sobie w oczy jak usiłuje ściągnąć. Popatrzymy za czymś odpowiedniejszym. Z nowości: Ciągle próbuje swoich sił w dopadnięciu Iwana. Trzeba go cały czas obserwować. Raz wystartował do niego jak strzała z warkotem. Zdążyłam zareagować. Niby jest ok, nie zwraca na niego uwagi ale jednak co jakiś czas mu się "przypomina" i w niego celuje. Jak na łóżko się właduje - cięzko mu wytłumaczyć, ze ma zejść. Robi się dosyć pewny siebie. Nie pozwolił sobie na ugryzienie ale widać, że może to zrobic. Zmienia się bardzo po wskoczeniu na kanape. Śnieżek aportował dzisiaj piłeczkę w domu :). Zaczyna się pięknie uśmiechać i ma ochote na zabawę. Ma "niedotykalną" pupe - co dzisiaj odpracowywałam z nim na spacerze podczas zabawy. Myślę, że odwrażliwi się stopniowo. Jest lepiej.
-
Jeśli chodzi o kanaliki łzowe - nie jest to sprawa straszliwie pilna i lepiej, zeby Śnieżek się zaaklimatyzował i poczuł bezpiecznie tu gdzie jest... Przydałyby się też szczepienia, których mały nie ma. Javenko: do "pewnych" opłat na ten miesiąc można zaliczyć zaszczepienie Śnieżka (ok.35zł) i "przegląd oczek -> nie wiem co miałoby być z tym robione i jaki jest koszt. Niestety nigdy nie miałam psa z zapchanymi kanalikami łzowymi.. Jest jeszcze czas - dajmy go Śnieżkowi. Uczy sie biedak wszystkiego.
-
[quote name='ewu']Ja wiozłam Śnieżka z Bielska do Katowic. Wyglądał dużo gorzej niż na zdjęciach z podróży i pierwszego spacerku.Fajny psiak z niego:)[/QUOTE] Teraz niestety nie wygląda tak jakbym chciała -ale zrobimy z niego laleczke. Kocham jego uszy. :) [quote name='azalia']Śnieżek śliczny,a dyscypliny i odpowiednich zachowań na pewno się nauczy. .[/QUOTE] Tak - myślę, że damy rade. To karny pies mimo wszystko. Poznałam go dzisiaj z Iwanem. Dwa razy w niego wycelował, jednak na szczęście zdążyłam skorygować a Iwan jest ślepy i nie widział :). Były rano 3 psy na spacerze w polach. Na spacer o 16 pójdą też 3 tylko, że więcej pobiegają.
-
Znajdzie dom. Trzeba mu tylko wytłumaczyć o co chodzi z tym światem. To dobry piesek tylko nie wie o co chodzi... Dolcze to wychowawca. Jest tak wyrobiony w tymczasowaniu psów, że radzi sobie lepiej ode mnie ;). To bardzo pomaga.. Ja sobie mogę gadać ale jak on coś powie to nagle każdego niesfornego tymczasika "oświeci" jak należy postępować. Wzór do naśladowania, autorytet i przywódca nr2 w jednym :). Bardzo mi pomaga. Śnieżka czeka jutro poznanie się z małym agresywnym psychopatą, który nawet Shile "gnoił" (a najlepsze jest to, że Shila go słuchała i kładła sie na podłodze na płaszczke. Szkoda, że Iwan jest ślepy i tego nie widział, hahaha)