-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karilka
-
Miałam dwie suki, jednocześnie na DT. Wzięłam "trudną" dziewczynkę, mając już wcześniej cicho - ciemną, baardzo kochaną i przylepną suczkę. Obie miały strasznego pecha przy adopcjach. Najpierw Gamza. Przyjechał pan typu "paaaaani! Gdzie pies będzie miał lepiej niż u mnie? Miałem ostatnio owczarka niemieckiego, sukę - żyła 15 lat! Wcześniej same "złe" psy - duże, mieszańce... różne! Niech pani dzwoni do mojego weterynarza! On je wszystkie znał!" A ja - naiwna - uwierzyłam, że facet sprosta energicznej suce, typu "pracującego 12/24". Przyjechał po nią 500km... zrobił dobre wrażenie. Gamza po 2 miesiącach wróciła jako agresywna, ze zmianami alergicznymi (no przecież kupiłem karmę dla alergików! Purina dog chow SENSITIVE!"), chuda i załamana... Na nic sie zdało moje smęcenie kilka godzin przez telefon. Na nic załączona "instrukcja obsługi". Na nic wypisywanie wszystkich (sic!) dostępnych na polskim rynku, karm hypoalergicznych. Druga adopcja była z zastrzeżeniem: tylko dla osoby szkolącej. ...poszła do domu "dobermaniego".. znajoma znajomych.. znana w środowisku dobkowym. Gamza to wspaniała suczka. Jest doceniona i kochana. Druga - Milva. Pies plastelina - powiedziałabym, że "dla każdego". Wróciła za pierwszym razem z adopcji bo : "Milva jest wspaniała, bardzo kochana ale zmieniamy mieszkanie" (!!!) Za drugim: " boi sie 2 letniego dziecka z adhd, a Kuba sie nią nie interesuje" - czyli piesek miał być zajęciem dla dziecka z problemem, tylko, rodzice nie przewidzieli, że dziecko niekoniecznie będzie chciało pieska dręczyć.. i ola boga... - do problemowego dzieciaka doszedł kolejny obowiązek: pies. Jaki by nie był. Aktualnie mieszka w bloku z 3 innymi psami. Oczywiście "znajoma, znajomych" - adopcja na tej zasadzie co Gamzowa. I weź tu bądź, człowieku mądry. Wszystkie te 3 domy, przeszły procedury adopcyjne. W przypadku Milvy - nie ja byłam decyzyjna w 100% jednak ludzie nie budzili zastrzeżeń. Dodam, że od 2006 mam zawsze "coś" na DT i nigdy wcześniej żaden pies nie wrócił z mojej adopcji. Było ich ok. 40.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Karilka replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
w Łodzi jest jamniorek.. a tam tragiczna sytuacja... zmiana dyrekcji = z deszczu pod rynne :-( -
Nikt nie ma klatki kennel? Obiecuję się odwdzięczyć ;)
-
pilnie potrzebuję pożyczyć na 10 dni, klatkę kennel dla bulldoga amerykaskiego (65cm w kłebie jakoś)... Czy ktoś mógłby pomóc? Od niedzieli (jestem w hotelu Sofia)
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-HV-7jK6dhkc/UpNN6AZSqRI/AAAAAAAAB-E/LPKSlc_fx4k/w800-h528-no/DSC_5343.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ttx40jmMZT0/UpNN76J9qbI/AAAAAAAAB-Q/AnAL3zovBM4/w800-h569-no/DSC_5349.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4ncvlTD3454/UpNN-r9BkrI/AAAAAAAAB-c/lmBycrlzyq8/w800-h569-no/DSC_5350.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Lz6xlgCe5vk/UpNN-vfAUqI/AAAAAAAAB-g/6atPF7FfAFE/w800-h569-no/DSC_5351.jpg[/IMG]
-
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-TibSF38D_z0/UpNNyoiic7I/AAAAAAAAB9I/kijCZ_IjW14/w800-h530-no/DSC_5310.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-di0oTPhAPYQ/UpNN3L1jn-I/AAAAAAAAB90/AuNsqWfo1cU/w800-h557-no/DSC_5319.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-rO1IyYz2FtY/UpNN3LXTcpI/AAAAAAAAB9w/GZyfPfhHqUI/w800-h567-no/DSC_5321.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-E8dgZm1xYaU/UpNN3sqAJYI/AAAAAAAAB94/997B9srHVzE/w800-h567-no/DSC_5322.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-H7DHO7ro-rs/UpNNwSNcxLI/AAAAAAAAB9A/TSts5HPnVJA/w800-h530-no/DSC_5309.jpg[/IMG]
-
Sorry - dla mnie ten wątek jest poniżej poziomu. Zero dorosłego podejścia do tematu bezdomnosci zwierząt w Polsce. To dowodzi tylko temu, że ten dramat NIGDY SIE NIE SKOŃCZY bo najwidoczniej - ciagle potrzebujemy TRAGEDII i zbierania bajońskich sum na jednego bardzo chorego psa. Podpisano: właścicielka starego, niewidomego, chorego psa i 16 letniego, chorego kocura.
-
[quote name='majku33krakow']wiesz ile wyniosła operacja mózgu suni jagny 18.000 zł sunia żyje ,też jest w złym stanie ale żyje i już po operacji.[/QUOTE] Gratuluję. Super. Halo, kto dorzuci tysiaka lub dwa? Ratujmy suke z rowu! [B]MOŻE [/B]bedzie miała szanse żyć! [I][SIZE=1] Na temat Jagny niestety, lepiej - nie bedę sie wypowiadać, ponieważ wątek tego nie dotyczy[/SIZE][/I]
-
Wiesz, w samym województwie łódzkim jest około 15 tysięcy bezdomnych psów. W to wliczamy Wojtyszki. Wyciągniecie jednego psa z Wojtyszek - umieszczenie w bardzo dobrym hotelu, zakupienie dobrej karmy, nawet sprowadzenie behawiorysty na diagnozę i ułożenie planu resocjalizacji (a co!) zmieści się w poczatkowym koszcie 1000zł + będzie kosztowało, około 450zł / miesiąc, przy czym, jeżeli wycięgniemy któregoś z tych pieknych psów, w typie rasy (są tam takich SETKI) to gwarantuję,ze pies znajdzie dom w ciągu 3 miesięcy. CAŁKOWITE URATOWANIE takiego psa zamknie się w 2000zł łącznie z markową smyczą i obrożą, wizytą u groomera i behawiorysty. Można to zrobić taniej - znajdując BDT (taki rozumiem ma ta suczka), wtedy uratowanie takiego psa zmieścimy w 600zł (karma + jakiś wet). W takim razie w zamian za tą sukę można wyciągnąć 10 psów z Wojtyszek. A teraz pytanie - co jest bardziej humanitarne? Co nazwiemy pomaganiem zwierzętom bezdomnym?
-
Hm. Z drugiej strony - jest to racja. Mnie nie byłoby stać na operację swojego psa, za 2000zł bo nawet tyle nie zarabiam... chociaż jeżeli musiałabym - zakredytowałabym się po uszy bo to MÓJ pies. To suka bezdomna, w bardzo ciężkim stanie. Potrzeba nie dość, że ogromnej ilości pieniędzy (sama operacja 2000zł, pewnie będą powikłania, skoro ma w sobie gnijące płody, utrzymanie <karma specjalistyczna, suplementy> + czyjaś praca, socjalizacja.. Ciekawe, czy zamknie się w 7 tys, uratowanie tego psa) Przepraszam - pomimo faktu, że sama jestem BDT od wielu lat,nigdy nie przejdę obojętnie obok błąkającego sie zwierzęcia to - koszta są OGROMNE. [B]Przypominam, że żyjemy w kraju, gdzie ludzie żyją z zasiłku, wynoszącego 660zł w tym płacą czynsz i często mają dzieci na utrzymaniu. [/B]
-
No, fajny, fajny! Do tego WRESZCIE ma pasujący kaganiec! Trzeba było modyfikować troszkę imadełkiem ale pasuje :loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/ylJ4UNxhFXGyMlTY70OuTtjIsS_xekIua1kuk9fLKbU=w414-h571-no[/IMG] Na cześć miłości Łódzko - Warszafffskiej :diabloti:
-
Ja znalazłam kociaka w krzaku i ...mam drugiego kota. Jakoś ogłaszać mi sie go nie chce... Nie wiem czemu. Szczeniaka bym sie chciała pozbywać natychmiast :diabloti:.... Z reguły to tak nie przepadam za kotami... ale jeden czy dwa... przynajmniej ten co juz był, nie miauczy, żeby sie z nim bawić czy tam poszczuć ślepym psem ... tłuką sie razem i chyba jest im lepiej we dwójke. Ja tylko zajmuje sie dosypywaniem do misek, czyszczeniem kuwety i odkurzaniem kłaków. Za to w nocy można położyć ręke na czymś milszym od dobermana :cool3:.
-
[quote name='asiak_kasia']Dla mnie to albo totalna bezmyślność, albo zbyt długi staż w PwP. Nie da się uratować każdego psa. W miejsce tego jednego ciężkiego przypadku, można wyadoptować 2-3 psy, które są młode, zdrowe i wymagają tylko odkarmienia i szamponu. No dobra. A teraz podaj mi definicję "pies adopcyjny". Jestem przekonana, że potrafię z rękawa wyrzucić Ci mase przykładów i kontr-przykładów, cokolwiek byś nie napisała :evil_lol:. [quote name='Rinuś']No to nie rozumiem dlaczego bierzesz tyle psów na DT ? skoro nie do końca Cię na nie stać, a potem płacz, że na zawody nie masz kasy...liczbę psów tez i kotów też powinno się ograniczać według mnie, bo nadal nie wyobrażam sobie takiego zwierzyńca srającego pod siebie np w mieszkaniu w bloku...ale może ja mam inne pojęcie pomocy psom i dbania o ich wygody i przestrzeń życiową... Chyba tak. Może dlatego, że nie masz wiedzy ani doświadczenia w tej materii. [quote name='Vectra']Jak się ma jednego - dwa psy ... to serio ciężko jest uwierzyć , jak można mieć ich dużo :) (...) Przy wielu psach , człowiek ma określony system funkcjonowania. Który robi się automatycznie , nie trzeba mieć rozpiski co kto kiedy ;) Dlatego jak sztuka dochodzi ,to się go wklepuje w system zajęć , robót i obowiązków .. natomiast jak jeden odchodzi , to następuje cisza ... bo czas dla tego osobnika , zostaje bez użytku. I człowiek staje chwile bezradny ... co robić , co robić. Rozumiem hejt , że ktoś ma dużo psów , to na pewno o nie nie dba , nie bawi się , nie opiekuje , nie ma indywidualnego podejścia. Bo ciężko jest zrozumieć coś czego się nie zna. Mam to samo!:loveu: Ale przy studiach, pracy - 3 psy to jest takie latanie z wywieszonym ozorem.:shake: Jak sobie rzuciłam studia (:diabloti:) to było 6 psófff i gites, majonez. A hitem jest czas, kiedy odszedł mój Dolce: dobek ruski, dobka, dwie duże suki na DT, dwa 10kg pieski w tym jeden z lekiem separacyjnym a drugi niewidomy, 2 koty... na 36m2 i co? Nuuuuuuudaaaaaaaaa :evil_lol: Ulv - z drugiej strony - TAK, czasami lepiej jest odwieźć coś znalezionego do schroniska lub powierzyć komuś innemu. Jak mam dużo zwierząt a coś znajdę podobnie jak Ty - na drodze, w krzaku, pod lasem - szukam na siłę innego rozwiązania. I znajduję.
-
Łuków - wet przyklaskujacy rozmnażaczon. P. Oklińska
Karilka replied to Karilka's topic in Weterynarze
...dla mnie nie jest to "co innego" - rozmnażacz pokątny ( z psem sąsiada ) i rozmnażacz żyjacy z tego (mający 10 suk), DLATEGO, że efekt jest taki sam -> NADPRODUKCJA zwierząt. -
[CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lBLD-u0Ndvg/UopIAklz4FI/AAAAAAAAB7g/zToCA47ZPYI/w378-h571-no/DSC_5526.jpg[/IMG] Na początku grudnia, Cocosek jedzie ze mną poszerzać horyzonty do Krakowa. Ciekawe ile z nami tam wytrzymają :loveu:... Na bank będzie... pozytywnie. Klik, klik..klik. :diabloti: [/CENTER]
-
[CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/uhh9JDoFF8AZaLMuhg9k_4ykry9_eP-MmWaVnzfyB94=w800-h564-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/GjxXpQ2-pBv331BFdmb4b2c7dcptfb_q2EGXduPXE7I=w800-h553-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/SZMigG2YLwwlw-kMtToAxq2QQ8eP2WmD9ymzw3o1rD8=w800-h504-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Rh-sxjeXzFc/UopILCcSRZI/AAAAAAAAB7g/D5Eusv7sRoY/w800-h552-no/DSC_5568.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
[CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/qeMuLvx2AKRnaL0OGAaP36rGCKPJ3bLnn-aGkQZbPOw=w378-h571-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5L8VEOSoSik/UopH_UW-UvI/AAAAAAAAB7g/iPjEbluFnM8/w378-h571-no/DSC_5479.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6vvmngLCx2E/UopINs_xuzI/AAAAAAAAB7g/KcCKvrhHjls/w400-h571-no/DSC_5583.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-QJvzBBY_mog/UopIMJwBM0I/AAAAAAAAB7g/jjx9Q3PND6g/w398-h571-no/DSC_5570.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
i dyrygowała gromadą niezręcznych wiewiórek... Biedaczka. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6NsZ77MJ7go/UopIDJLQZFI/AAAAAAAAB7g/1WJgNDxkymY/w382-h571-no/DSC_5530.jpg[/IMG] ... no i przyszło jej siedzieć obok tego białego potffora... :shake: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-QJvzBBY_mog/UopIMJwBM0I/AAAAAAAAB7g/jjx9Q3PND6g/w398-h571-no/DSC_5570.jpg[/IMG] Na szczęście w nagrodę dostała... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FrYcWmxeQz8/UopIJJUNbJI/AAAAAAAAB7g/XSd727fy-7Y/w408-h571-no/DSC_5557.jpg[/IMG] I wsio było :loveu:
-
Shila była bardzo grzeczna... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/G_1WtTZCcl_THH2_97io4ndDjL5jEDq106VLzyJNvSc=w380-h571-no[/IMG] Uczyła lewitować piłeczkę.. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/bHzkujuSb82rzSFDn7zJDzTEDoR7kaZ0GLX4NiKoJoY=w800-h539-no[/IMG] Magia! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-a1gQDWjDYnE/UopIH8hFFeI/AAAAAAAAB7g/Pm359jpNLVk/w381-h571-no/DSC_5549.jpg[/IMG] ..a później próbowała sama lewitować ... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KvLvWFAem80/UoJ2U_L2RHI/AAAAAAAAB4g/e-fAYmMNXQo/w800-h499-no/DSC_5560.jpg[/IMG] Biegała po drzewach! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PmNrMDkAvho/UopIEHa_G6I/AAAAAAAAB7g/1drwFrLWyEI/w365-h570-no/DSC_5535.jpg[/IMG]
-
Łuków - wet przyklaskujacy rozmnażaczon. P. Oklińska
Karilka replied to Karilka's topic in Weterynarze
To tak dla odmiany - w "mojej" klinice, na tablicy ogłoszeń widnieje: "nie obsługujemy rozmnażaczy zwierząt bez uprawnień hodowlanych" -
Według mnie to jest najtrudniejsza kwestia w tym zawodzie i o ile ktoś chce sie czegoś nauczyć, to super... gorzej jak "wie lepiej"... Wiadomo, że są różne metody i trzeba być otwartym - nie zamykać się na jedną (ah ci klikerowcy..), ale konkretni debile z konkretnie debilnymi metodami powinni być po prostu podłączani do jakiejś maszyny, która czyści mózg.