Jump to content
Dogomania

Karilka

Members
  • Posts

    6388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karilka

  1. faith - spokojnie. Zdrowia dla czterołapa! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Ow1O5S9fOms/USfYvgNxYZI/AAAAAAAAAxg/8dwaU8JntSk/s505/DSC_0181.jpg[/IMG]
  2. ale ja nie mam zaszczurzeń! :loveu:
  3. ...jako fanka szczurów.. zwrot "bez zaszczurzeń" wpisuje na stałe do swojego słownika :evil_lol:
  4. Hm... Myślisz? Nie miałam takiego przypadku... Myślę, że to jest brak NNKT i wit D3 i dlatego barwy tracą intensywność. Np. Milva przyszła jaśniutka, biało - beżowo- ruda. A jest rudą cholerą z czarnymi wstawkami. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jV8bxdQzoe8/USfVMnjNkYI/AAAAAAAAAwo/vsksn41-Ag8/s764/521322_565024720189491_636517009_n.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-jogcODdMmqU/USfVqwgzpYI/AAAAAAAAAw0/s2E9WPN9200/s762/DSC_0118.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-VtHmg75l2Og/USfWK4LOfNI/AAAAAAAAAxA/fKkrGpSH9RM/s762/DSC_0141.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-G-g9AMgHhg8/USfekbeybCI/AAAAAAAAAyM/8SkVTAMcK2s/s762/253034_565025816856048_1494192536_n.jpg[/IMG]
  5. :: FiGa :: - Przyszłość to wielka niewiadoma. Trzeba się cieszyć chwilą. Takim "w przyszłości" to można nigdy nie osiągnąć tego, co sie zamierza. Wiem po sobie. Gdybym nie przestawiła świata, stawiając na swoim.. idąc za głosem serca - nigdy nawet nie zaczęłabym się zajmować psami. Jedyne, czego żałuję, to tego, że kiedyś tak nie zrobiłam. Bo posłuchałam "nie czas, nie teraz"... Boli jak cholera. Myślę, że można ją ogłaszać. Ja wykupiłam małej 50 ogłoszeń na bazarku. Dzwonią jacyś ludzie..ale nikt mnie nie zainteresował. Prześlę Ci na PW tekst. Ogłaszajmy ją ze starymi zdjęciami. Będzie taka za jakiś miesiąc. Juz otwiera drzwi! Tak mi tego brakowało!:eviltong:
  6. Karma opłacona - pewnie dojdzie w poniedziałek. Myngey - czy czegoś Ci potrzeba? Wszystko OK? Jak Luba? Napisz na wątku, jak masz chwilę, o jej psychice. Dzięki.
  7. Figa, to bier ją, bier! :loveu: Kropki, paski...
  8. Dziękujemy! Powrotu do zdrowia Ayia, bidulo..:calus:
  9. Tak patrze na tą Gamze... Ona taka jakby wyprana w wybielaczu, no nie? Milva musiała całe futro zmienić, żeby mieć intensywny, rudy kolor z czarnymi paleniami.. Śnieżek też... Nie wiedziałam, że przyjdzie mi "poprawiać pręgi" Gamzie.. Kurde... ile robi kijowe żarcie...:shake: [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-7cmxam33B2Y/USfcbD1ZHFI/AAAAAAAAAx4/QZFwEFXeDEE/s770/DSC_0192.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-3GUcxJPJf3A/USfYwG5t31I/AAAAAAAAAxo/Qidabn5jPcQ/s505/DSC_0184.jpg[/IMG] :loveu: [/CENTER]
  10. Z parku :). Koleny szczenior... Łaaa! Od czasu, kiedy miała w domu dwa spore mioty szczeniorów, postanowiłam: NIGDY WIĘCEJ! [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/542647_564154650276498_387924393_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/542564_564154636943166_1418255082_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/182602_564154563609840_651631249_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/537013_564154686943161_578507709_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/485277_564154700276493_1443212133_n.jpg[/IMG]
  11. Gamza dostała JAJO od Shilomaniaków i gryzak. Obie zabawki mają mega popularność :). BARDZO DZIĘKUJEMY! Doszło 20zł od Sonia 1974 - dziękujemy :)
  12. 11 miesięcy. Krowuś. Wiecie co dostaliśmy? Takie fajne JAJO a'la Boomer Ball - ma powodzenie. Nie wychodzimy już bez niego na dwór. Szkoda, że śnieg hamuje ucieczke tego jaja... ale i tak jest ssssssuuuupeeerrr. Dziękujemy Shilomaniak :loveu:
  13. To już nie była zabawa. Nakręcił się jak na zająca. Chciał upolować szczeniaka, razem z Vuko. Pan nie zapanował nad psem i pooszłooo. Biedny szczeniorek. Nie widziałam nigdy wcześniej takiej "pracy" na drugim psie.
  14. Taki, który nakręcił się na tego czarno - białego szczeniora, do tego stopnia, że traktował go niczym zająca. Potem założył mu chwyt na tyłku i nie robiło mu różnicy czy to pies, czy ręka pana. Wylądował na smyczy :). Sfiksował i opuścił towarzycho. Z Vuko sie ładnie bawił. Nie uznał go jako potencjalną ofiarę... Ciekawe dlaczego?:cool1: Wiecie co? W sobote idziemy na 10km spacer do lasu. Będą psy ...dziki. Biorę 3 sztuki: Gamzę, Milve i Vuko. Będzie fajnie! (Iwan kibluje w domu, bo zimno i daleko)
  15. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-qqBHDMAZ68A/USPiG3EgMyI/AAAAAAAAAvc/KJJG375yH60/s673/3.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QwdcyoPwGdw/USPiMUkyZRI/AAAAAAAAAvk/Oyed6xK4iOg/s508/4.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-M-8VpL3yFJg/USPiWhRt2kI/AAAAAAAAAvs/iR2AihemTTU/s540/5.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BlN5LkGoVfE/USPiXBK_zcI/AAAAAAAAAv0/fdZKrWkckqE/s505/6.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-023tK1fvikU/USPiFfVlEKI/AAAAAAAAAvQ/sNKN_7P2u_A/s676/2.jpg[/IMG] I pomyśleć, że smycz była kupiona pod kolor do obroży, hahahah!:evil_lol:
  16. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-OSoOWmbJlE0/USPUtlu5YQI/AAAAAAAABbU/Q2srWjJC1cE/s720/DSC_0057.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Hpac7seLwfI/USPUtDrj74I/AAAAAAAABbI/whaInXR_hzY/s720/DSC_0050.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-aejRX4LMROU/USPUsIBTsoI/AAAAAAAABa4/_OnxCC7Osbg/s720/DSC_0038.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nkNuO6N8Pck/USPUsG9QVPI/AAAAAAAABa8/uDaoVMbUI8w/s720/DSC_0043.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uoAmcc3UJCw/USPUsCa5UpI/AAAAAAAABbA/OsT88xhMN2Y/s720/DSC_0034.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Shilomaniak']My za wymaz z ucholców Shili płaciliśmy 120 zł (na jesieni) no ale było warto, bo dostała lek konkretnie na to co siedziało w uchu. Myślę, że nie ma na co czekać-i tak wynik będzie dopiero za tydzień. Trzeba się pozbyć paskudztwa. Gamza niech się nie męczy.[/QUOTE] My płaciliśmy chyba 80zł? (jest w rozliczeniu "pierwszej Gamzy"). Zrobimy, Mam nadzieję, że potem udłubiemy na karmę (jeszcze jest pół wiadra, także luz) [quote name='sonia1974']przelałam na konto Gazmy 20 zł na zdrówko sunieczko[/QUOTE] Bardzo dziękuję w imieniu dziewczynki! Co do postu wariograf: [I][quote name='wariograf']Witam. Przeczytałem gdzieś na forum że psy ze schroniska czesto jedzą bardzo łapczywie nie rozgryzając pokarmu i to powoduje u nich problemy żołądkowe. Gamza je bardzo łapczywie, połyka wszystsko w całości w czasie rozmowy wspominałem o tym p.Karinie przez telefon jak karmię ją przed spaniem rzucałem jej każdą granulkę karmy pojedynczo bo to był jedyny sposób żeby je rozgryzała. Dodatkowo na spacerach wielokrotnie zdarzało się jej wygrzebywać spod sniegu rózne rzeczy czasami wyrzucone jedzenie, kości które ludzie wyrzucają dla kotów i inne rzeczy wolę nawet nie wiedzieć co. W domu potrafiła zjeść z niedomkniętego śmietnika rozgotowane warzywa z zupy, cebule i wszyskie inne niejadalne dla innych zwierząt rzeczy. Po prostu wszystkożerna a na spacerze nie da się na wszystko zareagować, zwłaszcza jak biegała bez smyczy.[/QUOTE][/I] Gamza ani razu nie wzięła nic z ziemi. ANI RAZU. Mieszkając na osiedlu pełnym kąsków i smakowitości. Nigdy się nie zdarzyło, żeby na spacerach, interesowała się innym jedzeniem, niż to co mam w kieszeni. Informowałam Pana, że to pies po przejściach. Przez 3 miesiące nie miałam z nią żadnego problemu, oprócz ciągnięcia smyczy i toczenia kamieni. Cieszę się, że doszliśmy do momentu, gdzie Pan jest w stanie wyjaśnić wszystko ze swojej strony, bez większych emocji. Co do zdjęć - mój weterynarz uznał, że histeryzuję, że to pewnie stare blizny zakażone bakteriami - stąd triderm. Pod wpływem nieodpowiedniej karmy - zmiany rozrosły się i szkoda, że Pan nie poinformował mnie o tym ani nie poszedł z Gamzą do weterynarza. Myślę, że te wszystkie zmiany wzięły się z powodu karmy, potem doszedł stres. ...ale teraz to już nie jest istotne. Poznałam Pana i oddałam MOJEGO psa. Bez skrupułów. To w moim przypadku, zdarza się rzadko, co chyba każdy, obecny na tym forum, w jakimś stopniu -wie. Niech Pan zrozumie nasze zdenerwowanie. Suka wróciła w gorszym stanie niż wyszła ze schroniska. Wierzę, że jest to zbieg nieszczęśliwych wydarzeń: Pana praca, niewiedza dot. karmy, przewrócenie mamy, śnieg i mróz, brak czasu etc.. Jednak nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Pan tak bardzo zaufał swojej wiedzy i nie kontaktował się pomimo problemów? Nie doszłoby do tego wszystkiego.. I miałby Pan fajnego, kochającego i bardzo wiernego psa. Nie byłby to dla mnie problem pojechać do tej Waszej Krynicy. Serio - zależy mi na tym psie. To jeden z niewielu, który jest mi tak bardzo bliski sercu. EDIT: co do zdjęć - zły stan psa jest w stanie potwierdzić kilka, niezależnych od siebie osób. W tym weterynarz.
  18. [URL]https://www.facebook.com/events/413261635417917/[/URL] Są nowe zdjęcia :). Wieczorkiem przerzuce (bo trzeba zmniejszyć) EDIT: ...No to musiałam wstawić: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-N8CBct9GUwg/USMr3wr_1yI/AAAAAAAAAu4/yipTvGWDaQw/s512/560525_267738380025900_92073860_n.jpg[/IMG]
  19. To jest jakaś myśl! :) A tak serio - zrobie jej ten wymaz. Jest drogi ale chyba nie ma innego wyjścia. Co Wy na to? Wpłyneło 50zł z bazarku Ayi od Vivienne - bardzo dziękujemy i życzymy udanej Wiosennej Sesji!:multi:
  20. Dobra. Koniec. To jest wątek Gamzy. Gamza nie żyje przeszłością. To pies, który jest TU I TERAZ. A TU I TERAZ - leży obok mnie na kanapie. Preventic powstrzymuje nużeńca - wszystko co było czerwone - zeszło. Nic nowego, łysego się nie pojawiło.. Preventic działa miesiąc. Myślę, że po tym miesiącu warto zrobić jej drugi miesiąc z Biomectinem, żeby zażegnać problem nużycy raz na zawsze. Gamza je karmę Nutre Gold holistic Salmon & Potato + dostaje mięso suszone wołowe z probiotykami + arthrofos (1 szpatułka) + omega 3 (dwie kapsułki). Myślę, że jest dobrze a będzie tylko lepiej. Uszy są w średnim stanie, dostała na to jakiś specyfik antygrzybiczny i antyakteryjny ale już sie skończył i ..obserwuję. Trzepnęła mi tymi ucholami pare razy ale.. kurcze.. u niej to wszystko "rodzi" się tak głęboko, że nawet nie idzie tego dobrze wyczyścić. Zabiorę ją do P. Ewy na koniec tygodnia. Może zrobimy nowy wymaz, żeby było wszystko jasne, czarne na białym. Leczenie w ciemno jest bez sensu a po tym "wakacyjnym" czasie, również w uszach - mogło rozwinąć się wszystko.
  21. Przerośnięty collie :diabloti:. Świetny jest.
  22. Właśnie wróciłam ze spaceru. Agresywna suka wparowała do przedszkolnej szatni i wycałowała wszystkie dzieci, chcące się z nią przywitać. Wszyscy ją znają, wszyscy wiedzą co to za pies. Szkoda, że Pan wie lepiej.
  23. Mówiłam! :). Mastodont sie robi! Myngey - SUPER wygląda!
  24. Mnie jest bardzo przykro - bo znowu ucierpi na tym pies. Teraz z na siłe wklejoną metką "agresywny". Powtarzałam: COKOLWIEK sie dzieje - DZWONIĆ. Teraz dowiaduję się, że Gamza przewróciła mame, ze była agresywna do psów, że warczała przy misce... CZEMU TERAZ? Nie można było tego odpracowywać na bieżąco? Stanęłabym na głowie, żeby podesłać do Pana osobę konkretną, która pomogłaby Wam zrozumieć psa... Nawet na mój, prywatny koszt. Co do spacerów - mówiłam, żeby zapoznać Gamzę z psami,że kocha aportować.. Topies bardzo skoczny i szybki. U mnie biega za aportem i przeciąga sie z psami, ze mną, z bratem.Jak już nie mam siły to wieszam jej zabawki wysoko, na drzewie/etc - Gamza wskrobuje sie po zabawkę. Ma zajęcie. Robi coś. Cokolwiek innego od toczenia kamieni (chociaż ma ich tutaj 4 sztuki) czy pieńka. Zajęło mi troche czasu, odpracowywanie tego nakręcenia i nadal nie jest dobrze - zabraniam jej dochodzić do kamienia bez komendy. Proszę Pana- każdy z nas pracuje lub też uczy się. Wszyscy mamy psy. To, że Pan pracuje, nie zwalnia Pana z pracy "domowej" z psem. Deszcz czy słońce - pies musi biegać, musi coś robić. Zwłaszcza taki jak Gamza. Nie ma wyjścia! Pakuje sie torbe zabawek i gna do lasu, spotkać ludzi, psy.. Jak było tak zimno - można psu znaleźć zajęcie w domu! Nauka nowych komend (co Gamza lubi i współpracuje chętnie), chowanie zabawek, przeciąganie,aportowanie... Niech Pan mi wierzy - mój metraż wystarcza na to, żeby zamęczyć psychicznie i Gamze i Vuko. Pan ma większe pole do popisu... Kiedy było zimno (TAK, u nas też!) schodziłam do piwnicy, żeby psu porzucać piłkę na całej długości korytarza i pouczyć czegoś nowego. BO PIES WYMAGA PRACY. Codziennej. To, że Gamza straciła mase mięśniową i znowu zapadł jej sie grzbiet - NIE PODLEGA DYSKUSJI. To, że złe żywienie uaktywniło te dwie kropki i spowodowało nużyce (NIE BYŁOBY TEGO) - też nie podlega dyskusji. Mój brat, LAIK, odmówił przeciągania się z Gamzą, ponieważ "jest taka zeszkapiona". Suka dopiero teraz zaczyna wyglądać jak pies... Wie Pan jak wygląda moja sobota? O 9, spacer 6 km, jazda MPK godzinę, do centrum, szkolenie ze znajomą,potem spacer z umówionymi ludźmi i ich psami, w parku (różne - zarówno blisko jak i daleko), załatwianie spraw (typu poczta), karmienie kota i zawiezienie karmy dla dzikusów.. Zawijamy do domu tak o 18. Kończąc spacerem 6km,po wczesniejszej godzinnej przejażdżce MPK. Gamza jeździ MPK, biega luzem z psami i ludźmi w dużym, miejskim parku, chodzi na poczte (ostatnio często - jak nie ja wysyłam to odbieram), bywa w centrum, na ul.piotrkowskiej (i tam też NIKOGO NIE ZJADA!), wchodzi do restauracji, do galerii handlowej...Odbieram z nią dzieci ze szkoły i przedszkola! Suka jest głaskana przez wychodzące z podstawówki dzieci! I Pan mi powie,że to jest pies agresywny? Wie Pan jaki był mój błąd? Że Panu zaufałam i jak Pan do mnie pisał, zadzwonił - uwierzyłam, że Gamza sfiksowała... że stała sie nagle agresywna. Co widać na tym wątku - bardzo Pana broniłam, obsmarowałam [U]sukę[/U] jak łysą kobyłę, ze agresywna, że pogryzła, że nieprzewidywalna... Że możliwe, że to nie Pana wina...Może Pan poczytać. Zostałam przez forumowiczów, zjechana z tego powodu, że [U]bardziej zaufałam Panu niż swojej wiedzy na temat tej suczki.[/U] Niestety jak Pan ją przywiózł- wiedziałam w czym rzecz. Jak jeszcze Pan powiedział, że "ciągle chodzi po domu i piszczy" - szala przeważyła się na korzyść Gamzy. Czy czytał Pan umowę? "Karma Taste of the wild Pcific Stream lub podobna składem". [B]Skład Puriny Dog Chow sensitive:[/B] [I][U] Zboża (min. 4% ryżu)[/U], mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, ekstrakt białek roślinnych, oleje i tłuszcze, składniki pochodzenia roślinnego (min 0.5% pulpy buraczanej), ryby i produkty pochodzenia rybnego (min 4% łososia), składniki mineralne, warzywa (min. 0.5% cykorii). [/I][B]Skład Taste of the wild Pacific Stream[/B][I][B]:[/B] [/I] [I]Mięso z łososia, mączka z ryb morskich, słodkie ziemniaki, ziemniaki, olej roślinny, mączka z łososia, wędzony łosoś, włókna z ziemniaków, naturalna substancja smakowa, chlorek choliny, suszony korzeń cykorii, pomidory, jagody, maliny, ekstrakt z yucci schidigera, enterococcus faecium, lactobacillus casei, lactobacillus acidophilus, ekstrakt z drożdży piwnych, ekstrakt z suszonego aspergillus oryzae, suplement witaminy E, iron proteinate, zinc proteinate, copper proteinate, ferrous sulfate, zinc sulfate, copper sulfate, potassium iodide, witamina B1, manganese proteinate, tlenek manganu, kwas askorbinowy, suplement witaminy A, biotyna, pantotenian wapnia, siarczan manganu, selenit sodu, hydrochloran pirydoksyny (witamina B6), suplement witaminy B12, ryboflawina (witamina B2), suplement witaminy D, kwas foliowy. [/I] [B] Czy widzi Pan, w czym jest problem? Zwłaszcza, że w książeczce zdrowia jest napisane na jednej z pierwszych stron: "Uczulona na ZBOŻA i kurczaka.[/B]" Jeżeli tak bardzo Pan chce - bez problemu mogę dostarczyć Panu SZCZEGÓŁOWE zaświadczenie od lekarza weterynarii, w jakim stanie pies wyszedł do adopcji. Weterynarze mają mnie za histeryczkę bo do Pani Anny Łukszy, chodziłam niemal codziennie. Wszystko jest w Bazie Danych lecznicy u pani Ani. Mimo tego - byłam z nią kilkakrotnie u Pani Ewy Pacałowskiej, żeby potwierdzić u dwóch różnych weterynarzy, na czym stoimy. Potem miała robione badania specjalistyczne, których wynik PAN DOSTAŁ. Te dwie kropki na kufie, nie zamieniłyby się w NIC, gdyby Pan nie karmił suki zbożem i "produktami pochodzenia zwierzęcego". Gamza / podobnie jak Shila/ to pies dla wartościowego człowieka, który psa DOCENI. To nie jest zwykły pies,o czym Pana informowałam. To pies grzeczny, łagodny ale z mocnym charakterem. Musi mieć jasne zasady. Shilomaniacy dostali ode mnie sukę, dużo trudniejszą od Gamzy. Do tego w wieku buntu. Z Shilą szło się dogadać, jednak wchodząc do nowej rodziny, ustaliła sobie SAMA nowe zasady. Przez rozpieszczanie - stała się diabłem w skórze psa. Zaczęła ganiać ludzi po lesie, przestała być odwoływalna... Wpadła do domu Shilomaniaków jak świnia w rabatki, przewracając go do góry nogami. Co zrobili Shilomaniacy? Po pierwsze: wisieliśmy godzinami na telefonie. Nawet nie chce myśleć jakie dostali za to rachunki.. codziennie kilka godzin relacji. Przez dobre pół roku - nie rozstawaliśmy się ze sobą. Staliśmy się czymś bardziej niż rodziną - połączyła nas wyjątkowa Shila. Pies, który zaszczepił pasję do szkolenia, w swoim właścicielu. Pies, który raz na zawsze postawił grubą kreskę - wprowadził właścicieli w świat "zwykłych" psiarzy a i szkoleniowców, behawioru i tematyki zwierząt bezdomnych. Po drugie: wzięli sprawy w swoje ręce - poszli na szkolenie, chodzą na ślady, rower... Panciostwo nie myślą o niczym innym, niż "jak dogodzić psu, żeby był szczęśliwy i zmęczony". Pan schudł ponad 20kg bo DOSTAŁ PSA, którego kocha. Shila była u mnie przez rok. To bardzo długo - od szczeniaka zmagała się z wieloma chorobami. Wyszła do domu ZDROWA (nie odważyłabym się oddać psa chorego) ale z ZASTRZEŻENIAMI dotyczącymi karmy i suplementów. Tak samo jak Gamza. Sytuacja jest odwrotna. Pies - podobny.
×
×
  • Create New...