-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karilka
-
Chciał sie gryźć z moim... znaczy skoczył na niego i go przeturlał jak piłke po ziemi na szczęście w kagańcu był. Wróciłam ze spacerku - znaczy na polacz je puściłam i sie w berka bawiły:P. A potem Jumbo rzucił sie na Iwana... poobijał troche, wystraszył, pobrudził... ale był w kagańcu to nic wielkiego sie nie stało. Zaraz go opanowałam(:crazyeye:). Kurcze jak zobaczył że zła jestem na niego to zaraz przestał... albo przestał z niemocy...
-
No dzisiaj rano bym miała po Iwanku - na szczęście nad ranem Jumbo znowu przyczepiłam i założyłam kaganiec (w nocy w moim pokoju był luzem tylko drzwi zastawiłam). Na spacerach też na siebie groźnie patrza ale jakoś będzie... myślę. Dzisiaj pstrykne fotki a teraz założe wątek... a zaraz postaram sie pouczyć:/...
-
No właśnie on sie ogólnie blisko mnie trzyma...:). Teraz Jumbo udaje że śpi:cool1:... a Iwan obrażony poszedł do babci:roll:. Nie wiem jak to będzie jak ja pójde do szkoły... nie wiem jak ja sie jutro poucze... zawsze coś, ktoś odemnie chce:evil_lol:... Jutro bedzie nauka zostawania samemu w domu... a powinna być matma:diabloti: Ja Cie nie moge! Doberman! U mnie w domu!:multi::multi::multi:
-
A! I zapraszamy, zapraszamy! PS: Zakochana jestem w tym dobermasiu:loveu: Miał operacje znaczy - usówanie grudek jakihś z 3 powieki czy coś w tym stylu i dostaje kropelki do oczków 3x dziennie, Jest uczulony na pchły - nie może mieć pcheł bo mu włoski wypadają(to chyba jedyny powód że go jego 'pan' wyrzucił - zaczął mu łysieć - a mądry człowiek nie wpadł na pomysł żeby odpchlić ślicznote:mad:)
-
Znaczy boje sie ze będzie bójka o cokolwiek... a może być znając mojego psa. Teraz już chodze z Jumbo na smyczy po domu, a małego spuściłam. Będzie dobrze... Od 12:00 Dobermaś był na 5 spacerach, jechał autem, busem, chodził po parku, osiedlu, biegał po polach, po innym parku i nie ma dość... Jutro pojedziemy na wycieczke rowerową żeby sie wybiegał ostro, tak żeby po powrocie nie leżał 10min w bezruchu tylko chociaż 45:diabloti:. Dzisiaj Jumbo przekarmiłam... za dużo dostał karmy. Powinien dostawać 350g karmy a dostał ze 2x więcej... moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina... PS: Mój pies sie na mnie obraził:cool1:...
-
Dzx! Nie mam tej książki... ale te rady są dobre:). Teraz Małego spuściłam ze smyczy a Jumbo zwiedził mieszkanie na smyczy i uwiązany spowrotem... Nie wiem czy dobrze zrobiłam??? Spuściłam psa, którego znam a tego zostawiłam na smyczy przy kocyku... Dobrze? Mój pies troche wył i dlatego go spuściłam (rozpieszczony jest)
-
Słuchajcie! Pies jest świetny! Mądry, posłuszny i szubko sie uczy.... Mój pies jednak tego nie uznaje...:( Bestyjka sie Jumbo zwie i jest wspaniały! Jak byłam z nim w parku w Łodzi (jeszxcze) to z jamnikiem sie chciał bawić! Jak mój 2letni kuzynek go nawet za ogon złapał (przypadkiem) to on nicc:loveu:. To było słooodkie. W busie, aucie spokój był jak w niebie - nie czułam że mam psa na smyczy - w windzie (u babci) to samo:crazyeye:. To był szok! Tylko mój jazgot go nie toleruje (jeszcze - już lepiej troche). Nie weszłam z nim do domu odrazu - wysałam babcie po jazgota i posazliśmy na spacer do lasu. ... tam je spuściłam i było.... dziwnie:P : Peruka ganiała Jumbo i szczekała a nawet go w dooope hapnęła a on nic:loveu: - był w kagańcu. Za to w domu (jak weszli RÓWNO i dostali RÓWNO michy) były sprzeczki... gdyby nie to że je uwiązałam po kątach to byłaby krwawa jatka... Jumbo chciał zjeść Iwana za to że miał w misce więcej karmy niż on (szybciej zjadł)... Zobaczymy co dalej... Dobra mój nr. tel: 887723510 i adres: Wola Rakowa ul. Tuszyńska 6 mieszkania 3... wiem ze Vikunia sie pytała to pisze bo na pw jej nie moge wysłać (nie da sie)... Ugotuje mu w przyszłym tyg bo kupiłam suchą karme na tydzień...(50% royala i 50% jakiejś 'happy' czy coś w tym stylu - siajsa) o 21:00 ide na spacer bez spuszczania ze smyczek - na sikundke... i spać... Jeden przy jednym kocu uwiązany i drugi przy drugim kocu.... no cóż czekam na porady co zrobić żeby sie polubiły troche.... pa
-
Pies świetny i naprawde nie agresywny (przy lecznicy... ciekawe co w domu). Wiem że czeka mnie :praca: przy komendach i tego typu rzeczach ale pies w porządku!:multi: Nie wiem dokładnie ale chyba jutro rano jade po niego z babcią bo tata w pracy... dzisiaj byłam z tatą. Psy na siebie nawet nie patrzyły (Iwan i Dobek - obwąchały sie tylko)....Kasa na karme potrzebna mi bedzie... bo to cielak mały;)... pomożecie:oops:?
-
Do Vika_Bari: Sorka dopiero teraz wróciłam ze szkoły... Teraz mieszkam z 23 letnim bratem i tatą. Zgodzili się. Tylko jakiego masz maila? Dobra mój to [EMAIL="karilka@tlen.pl"]karilka@tlen.pl[/EMAIL] O 16:15 ide na busa i jade z tatą zobaczyć reakcję psów na siebie (no i wtedy go ewentualnie weźmiemy... Tiaa... tylko teraz to żarełko... dobra bede po 19!
-
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
Karilka replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Eeehh... Taka piękna rasa... Gdybym mieszkała w domu z ogrodem już byłby u mnie...:shake::shake::shake: