[quote name='izabela.szczepaniak']Witam
Nie miałam wstępu do kojców gdzie ona była dlatego napisałam że nie mam pojęcia czy to kwarantanna czy psy agresywne lub jeszcze inne.
Zauważyłam ją jak podjerzdżałam do schronu stała na wybiegu miała jak to napisać żeby nie wprowadzać w błąd :roll: hmmmm... przybrała poze nastroszonego kota tz. jak się nie myle karpi grzbiet i głowa w dół wyglądała na zabiedzoną i wystraszoną.
Dobrze by było żeby ktos podjechał i sprawdził do pewności, ja tą bidule widziałam tylko minutkę bo się schowała. A pozatym byłam w tym schronie pierwszy raz w życiu bo mieszkam w innym mieście dość daleko.
Pozdrawiam
Iza[/quote]
Ehhh... co robić...co robić?