Jump to content
Dogomania

Anza&Hacker

Members
  • Posts

    2446
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anza&Hacker

  1. Trzymamy kciuki! :thumbs: Ja miałam teraz tyyyyyyle roboty, że w ogóle na dogo nie wchodziłam :shake: [B]Fajnie być tu znowu! [/B]:p Przy okazji przypominamy się z portretem Hackera - robisz coś dalej?, duuuużo czasu już mineło :roll:
  2. Smoczki w pysiach piesów są po prostu rozbrajające :mdleje: :loveu: Listy zachowań widze całkiem pokaźne - zaraz pooglądam filmiki :cool1: ...a co do herbatki - można się [COLOR=Silver](siebie nie goldbulla)[/COLOR] by jeszcze wprosić? :roll:
  3. Tylko szkoda, że na treningach w klubie się nie pokazuje (dla swoich psów Leszek i Iwona mają osobne treningi), więc nie ma jak na codzień z niej "sorzystać" :-( ...a biega faktycznie wspaniale :cool1: Szkoda, że nie masz nagrania z tego ich wspólnego przebiegu - musiało by być bardzo ciekawe :razz:
  4. czeeeeeekaaaaamy... :roll:
  5. [B]Asiu[/B] - Twój wywód o Puni i Morisku jako pasikonikach - świetny! :mdleje: Za zdjęcia pSicy baaaaaardzo dziękuję! :Rose: Co do słowa - to oczywiście chodziło o to: "fotki" :diabloti: [COLOR=Silver]p.s. popliosem o nazwę tego ślicznego stworzonka: :loveu:[/COLOR] [URL]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/Polanka_lato2007/PICT2532.jpg[/URL]
  6. [CENTER]:bigcool: Gratualcje nowego przyjaciela! :bigcool: [/CENTER]
  7. Cuuudne fotki Asiu - naprawde w pełnym tego słowa znaczeniu! :loveu:
  8. Co u Boksilki? :razz: W końcu udało mi się odpisać - hurra! :multi:
  9. Ja cały czas zaglądam :p Brawa dla Taski za udany trening! :cool3:
  10. No mój pies to na 100% do agility stworzony nie został. Poszczególne przeszkody rozumie - te co się uczył. Umie być wysyłany ze wszelkich kątów do hopki/tunelu, moge go przez przeszkode przywołać, moge go do niej wysłać - on nie umie robić za to sekwencji przeszkód, nie umie biegać przez przeszkody koło mnie etc. - no i to MI na tym agility by zależało - bo chciała bym mieć jakieś podstawy w tym sporcie już postawione zanim będe miała mojego wymarzonego pyrka, zakupionego właśnie do tego sportu, żeby aż tyle nie popsuć i nie robić takich błędów jak z Hackerem :roll: Myśle, że trzeba z pozytywnym nastawieniem starać się robić tyle, na ile mamy możliwości i jakoś to będzie - może nigdy nie wystartujemy, a może nam się uda nawet kiedyś coś zająć... kto wie? :p
  11. Będzie więcej fot z frisbee? :razz: ...albo z wystawy, albo chociaż jakiś kolwiek Twojego autorstwa? :loveu:
  12. [URL]http://tinypic.pl/t1/out.php/i65301_ergaa137.jpg[/URL] - jaka śliczna i pomysł! :-o :loveu: Czekamy na koonia razem z Tobą :diabloti:
  13. Howk! :cool3: ...jak tam wena twórcza? :loveu:
  14. W kwesti autobusowej - ja nigdy nie zwracam uwagi na takie zaczepki, ale podświadomie jakoś humor mi się psuje, a na pewno nie poleprza. W ogóle sama jazda autobusem jest dla mnie straaaasznie uciążliwa, bo co chwile musze swojego psa, który masą przekracza 30 kilo, przesuwać, przekręcać, podnosić etc. - bo inaczej ludzie by go zadeptali! ...no po prostu jazda z nim środkami transportu nie jest fajna - pomimo, że on się grzecznie kładzie i zachowuje wzorowo ^^" Co więcej od wakacji to ja w ogóle na placu nie byłam bo moja instruktorka ma przerwe (no dziecko urodziła), a ja się "boje" coś samemu zepsuć :roll: Wiesz co do męczenia się psa - jego powiedzmy 10 razy przebiegnięcie przez obniżoną maksymalnie palisade już męczy... może tak nie będzie teraz już, mam nadzieje - bo w sumie nie wziełam poprawki na to, że my większość naszych treningów mieliśmy w upalne (przynajmniej według mojego psa) dni... ehhh... trzeba przełączyć się na pozytywne myślenie, ale to nie łatwe ;) Co do przeszkód to ja doskonale wiem, że on nie umie - baaa... - w ogóle zrobiłam z nim tylko hopki i tunele... z hopkami jest tragedia, a tunele kocha, acz mam często problemy z wejściem, czyt. musze dobiec do wejścia przed psem, bo inaczej to pobiegnie jakoś obok/wbiegnie w tunel - w ogóle to on jest z tym jakiś "nie teges" no - totalne z niego kamikadze :stupid: Poza tym zaczeliśmy slalom - w ogóle nie kuma tej metody jaką w moim klubie preferują, musze sama sobie zbudować slalom i ćwiczyć jak nam będzie pasować. :razz: No i robiliśmy palisade na maksa obniżoną - i ja w goóle nie umiem z psem biegać i go nagradzać :shake: - nie widze, czy robi strefe, nagradzam jak nie zrobi dobrze, albo jak już zobacze, że ładnie pobiegł to zapomne piłke rzucić, albo rzucam za puźno itp. - w ogóle to musze się nauczyć biegać po torze... tylko niech moja kochana Olga wróci na plac to się za wszystko wezme! :kciuki: Jeśli chodzi o podążanie za ręką to on potrafi - tylko nie to jest mi potrzebne! Ja potrzebuje pracy na odległość... jak by miał biec w tym tępie co ja to by nie było problemu - tylko, że on jest o wieeeeele szybszy ode mnie i ja go spowalniać nie będe - bo uważam, że pies powinien biegać na maxa możliwości! :p Co do moich priorytetów - uważam, że pies powinien robić to w co wkłada swoje serce ...a w agility mój pies serca nie wkłada - ja tak, ale strasznie się frustruje, że nam nie wychodzi ciągle... co rusz stawiam psu za wysoką poprzeczke i jak nie wychodzi to się tylko denerwuje, a pies traci motywacje bo widzi, że jestem spięta itp. :-( Za to serce mojego psa bije dla frisbee - możesz zobaczyć jak on pracuje z talerzami i jak baaardzo mu się to podoba, jak on te talerzyki po prostu kocha całym sobą: [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=yMhIFD_qUjw[/URL] Dlatego właśnie ja nie widze tego sensu w agility. Też się pies cieszy, też mu się podoba, ale ten ogrooooom pracy jaki musze w ten sport włożyć mnie przeraża. Na pewno od czasu do czasu będe z nim ćwiczyć, ale nie wiem czy zawracać sobie głowe poważnym treningiem, który mi by się mażył... czy dać spokój i tylko czasem dla zabawy sobie poskakać? :roll: [B]akodinka[/B] - nie w tym co piszesz jest mój problem, ale dzięki za słowa otuchy ;) Co do agresji - u mnie psy, które nie ćwiczą nie biegają luzem, a jak ćwiczą to są cały czas pod kontrolą - ale mi wystarczy, że np. taka jedna bokserka do mojego psa wypyszczy (będąc w sporej odległości i na smyczy) i on jest już nastawiony na agresje do niej i nie da się z nim ćwiczyć bo adrenalina, testosteron i inne takie mu mózg zaleją ... no i co z tego, że boksa już sie więcej nie rzuca bo dostanie bure od wł. i jest daleko - jak ja i tak nie moge ćwiczyć bo nerwy w moim psie dosłownie kipią :-(
  15. [URL]http://img208.imageshack.us/img208/2135/51342763kk3.jpg[/URL] - ale ona wyrosła! :-o Co to za piesek na pierwszej focie? Jakiej jest rasy? :razz: Mi wygląda troche jak Biały Owczarek Am.-Kanadyjski, ale nie wiem co to :roll:
  16. ...nie najleprzej jakości, ale i tak urocze - mają swój klimat! :loveu:
  17. [quote name='Ewa3']Anza ciesze sie ze zmotywowalas sie:multi: a teraz do pracy i bez marudzenia ze sie nie nadaje.....[/quote] Taaaa.... może nie do końca "nie nadaje" - ale jest on nie na moje możliwości :shake: Bardzo szybko się męczy na torze i musze mu wszystko dawkować po mału bo zmęczony robi źle i traci motywacje. Z czego wychodzi, że razem ćwiczymy na treningu może 20-30 minut (nie wliczając przerw, których jest znacznie więcej niż ćwiczenia), a na plac szkoleniowy jade godzine autobusem, co jak zapewne wiesz, jest bardzo nieprzyjemne z psem gabarytów retrieverowych. Hacker natomiast dodatkowo w autobusie już sie męczy (psychicznie), a ja często potem jestem podenerwowana, bo np. usłyszałam podczas jazdy 10 niemiłych komentarzy typu: "co się pani pcha do autobusu z takim wielkim psem". No, żeby tego bło mało zdarza się, że na placu są jakieś rzucające się do golda psy, przez które mój Hack się nakręca i nie jesteśmy w stanie już na "dzień dobry" pracować, a czasem w ogóle wejść na plac :-( Teraz powiem dlaczego to nie na moje siły - bo jeździć na plac moge raz w tygodniu... [SIZE=1]agility u nas jest w niedziele i soboty (w sobote ja nie moge!). Na dodatek w niedziele w tym samym czasie co u nas jest agility będe w innym klubie pomagała w prowadzeniu zajęć.[/SIZE] No i jak już jesteśmy na tym placy - możemy zrobić bardzo mało bo raz - Hacker szybko sie zniechęca, bo jego to męczy fizycznie. No i dwa - mój pies w ogóle nie umie biec po torze i nie idzie nam tego oduczenie (z reguły 90% ćwiczeń jest właśnie na sam fakt biegniecia po torze, a nie "po pani"). Cały czas kieruje się na mnie, dosłownie wbiega we mnie i co chwila taranuje przeszkody, zamiast je przepisowo pokonywać - jednym słowem ogólna masakra! :placz: Dało by się z tym prowadzeniem psa po torze cos zrobić, gdybym mogła ćwiczyć często - np. co drugi dzień. Kupiłam w tym celu rurki PCV i zorbiłam z nich hopki, ale niestety nei am za bardoz gdzie ćwiczyć, bo co chwile okazuje się, że gdzie nie pójde to zaraz ktoś z psem na nas wlezie i Hacker chce sie rzucić (naczy z reguły ja w pore zauważam, że ktoś się zbliża, wtedy przerywam traning, odchodze od hopek i skupiam psa na sobie, ale tak się ćwiczyć nie da!). No, a teraz jeszcze ciągle jest ciemno jak moge z psem wyjśc na dłużej ...i jak tu trenować? :roll: Za to ja w sobie mam motywacje i BARDZO kocham ten sport, w przeciwieństwie do Hackera, który to po prostu lubi, ale moim zdaniem nie wkłada w to swojego serca. Cieszy się, że ćwiczy, ale nie zwraca uwagi na to co robi - skoro taranuje wszelkie przeszkody i ciągle włazi na mnie - to znaczy, że w ogóle nie wie o co mi chodzi. No i nie wiem czy jest jakiś sens w tym co robimy? :-( Nie wiem co z tym dalej robić?! - chiała bym mieć tor pod nosem, wszystko było by wtedy dla nas proste, bo moglibyśmy przećwiczyć powoli, małymi kroczkami - mieli byśmy czas i możliwość wszystko sobie potłumaczyć i zrozumieć - w takiej ilości prób i pracy w to włożonej ile mu potrzeba ...ale niestety to nie jest wykonalne :shake: No to Ci się dopiero wyżaliłam - przepraszam za takie Off Topic'owanie :oops: [quote name='Ewa3'] cos tu tak pusto:-( nikt sie nie odzywa:shake:[/quote] Pusto bo forum ciągle nie działa - ja od trzech dni nie mogłam w ogóle wejść! :placz:
  18. [URL]http://i211.photobucket.com/albums/bb45/Ewa3/P1010008.jpg[/URL] - i jak tu nie kochać TAKIEGO psiaka?! :loveu: Myśle, że z Tasją stanowicie naprawde wspaniałą parę i podziwiam wręcz Wasz start w agility! Z labkiem, a tak świetnie od razu Ci idzie - widać ogrom pracy w nią włożony i rozsądek - aż się zmotywowałam do agility z moim stworem - pomimo, że moim zdaniem się "nie nadaje" ...ale zobaczymy :cool3:
  19. [B]APSA[/B] - mi też ten cytat przypadł wyjątkowo do gustu :loveu: [B]BBeta, Ewa3[/B] - ja tam im się nie dziwie :diabloti: - na codzień z reguły nosze przykładowo luźną "męską" bluze i zwyczajne (bynajmniej nie damskie) wojskowe bojówki, albo latem T-Shirt i "męskie" spodenki, a dodatkowo jeszcze naprawde krótkie włosy miałam w zeszłym roku, albo miewam też często kaptur na głowie - ludzie w zwyczaju mają sugerować się ubiorem, zwłaszcza jak ma się luźne ciuchy to łatwo się "zwodzą" :evil_lol: Teraz dla Was niespodzianka - galeria z portretami Hackera: :p [URL]http://www.hacker.topworld.org/portrety/index.html[/URL] ...zdjęcia te już tu były, ale teraz są w ładnym "albumie" :cool3:
  20. [B]Wszystkiego naj, naj, naj![/B] - z okazji 4 urodzin dla [B]Tasji![/B] :tort:
  21. [URL]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy/IMG_2350.jpg[/URL] - cud, miód i orzeszki! :loveu:
  22. Witaj w dzisiejszym dniu :p Będe monotonna - Jak Hacker? :razz:
  23. Bo każdy lubi co innego - i tak właśnie być powinno - moim zdaniem tylna część aussie jest po prostu brzydka - nie lubie takich "kanciastych" tyłków :diabloti: Poza tym ja lubie właśnie zwierzęta lekkie, szybkie... a nade wszystko kocham borderowe ześwirowanie i ich styl pracy zwł. przy pasieniu - to jest coś niesamowitego! :loveu:
  24. No w końcu fotki! :diabloti::diabloti::diabloti: [SIZE=1](ale ja czekam na piłeczke pod kolor czapeczki:evil_lol:) p.s. fotek na post może być sztuk 5 i o rozmiarze nie przekraczającym 640x640 :) [/SIZE]
  25. Troche "dziwna" ta ocena, ale fajnie, że sędzia przynajmniej opisywał psy :p
×
×
  • Create New...