-
Posts
2446 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anza&Hacker
-
[quote name='Tośka_m'][I]Krok hiszpański[/I] - zazczynałam od nauczenia go przybijania piątki lewą i prawą łapą do mojej lewej i prawej ręki gdy pies siedział przeded mną. Gdy to opanował dodałam do tego ruch nogą, co wyglądało tak, że dawałam prawą rękę do piątki jednocześnie podnosząc prawą nogę. Z czasem zmniejszałam ruch ręki i pozostawiałam ruch nogi. Teraz pies siedząc przede mną reaguje na ruchy moich nóg podnosząc odpowiednio lewą łapę do mojej podniesionej prawej nogi i odwrotnie.[/quote] Tak dla sprostowania - to jeszcze nie jest krok hiszpański tylko etap pośredni do tego ćwiczenia:roll: Jak sama nazwa wskazuje ma to być krok - czyli pies ma tak podwać łapy chodząc - ja wyuczyłam tego z moim małym dzisiaj i teraz mam już chodzenie krokiem hiszpańskim po moich obydwu stronach i przede mną (ja ide tyłem lub bokiem do psa, który za mną podąża)... nauka zajeła nam dosłownie kilka minut - sesja trwała poniżej 10min.:razz: Jeśli chodzi o te wszystkie sztuczki to powiem tak - wszystko można wyklikać, czyli nauczyć według metody klikerowej opisanej na stronie [url]http://dogs.gd.pl/kliker[/url] - czyli klikając psu odpowiedni moment i nagradzając jak najszybciej po kliku nagrodą (smakołyk, ew. zabawka, ale na początku nie polecam). Ja uważam to za najleprzą metodę - najbardziej precyzyjna, jedyna w której pies może samemu myśleć (kształtowanie):lol: A teraz o tych rzeczach co wam się podobają:cool1: [SIZE=1]Z góry przepraszam za błędy i literówki:shake:, dużo tego, a ja się śpiesze[/SIZE] Najpierw pytania [B]madalenki[/B]: - Czyte łapki - popracuj najpierw nad podnoszeniem każdej łapy z osobna wysoko i jednocześnie (ale w osobnych sesjach) staraj się naprowadzić psa samkołykiem albo zabawka tak, żeby choć troche podniosł obydwie łapki na raz siedząc. Czyli dawaj psu siad (chyba umie^^"), albo njalepiej aranżuj sytuacje tak, żeby sama z siebie siadała - żeby wiedziała, że nie o siadanie w tej sesji chodzi:cool3: i naprowadzaj smakołykiem tak, żeby nie mogł go dosi ęgnąc bez oderwania łapek - kilkaj podniesienie obydwu nawet na 1cm - powoli dojdziecie do perfekcji:lol: - wszelkie kiwanie głową za równo na boki (na "nie") jak i na "tak" możesz naprowadzić kilkając ruch za smakołykiem w któryś bok przy uczeniu nie, albo w gór/dół przy uczeniu na tak. Najlepiej jeżeli możesz psa naprowadzać ręką bez smakołyka - szybciej załapie, że chodzi o ruch głowy:cool1: - machanie łapą - jak masz podawanie łapy/przybijanie piątki - rób szybie serje na to po wiele powtóżeń.... najlepiej na przybijanie piątki - tylko nie wydawaj komend słownych!!! ...no i klikaj psu moement przed dotknięciem Twojej reki, tak, żeby łapa latała, z czasem jak będize dużo powtóżeń pies zacznie machać nia w te i we wte:lol: no i wtedy dodaj komende i masz gotowe - łatwizna:cool1: - potem możesz sobei dopracowac, żeby np. wyżej machał, albo tam jak byś chciała - zakrywanie oczy łapkami, czyli tzw. "wstydź się:lol:" - możesz nakleić psu kawałeszek taśmy, albo plaster na pyszczek - tylko tak, zeby nie odrywać tego potem z sierścią... moze to być zwykły paproch posmarowany czymś klejącym - i po prostu czekać, aż pies zacznie prubować to ściągnąć... łapa na pysku, z początku pies myśli tlyko o plasterku, ale jak będziesz mu klikała i dojdziesz do dodania komendy to sobie dosyc szybko powinien zgeneralizować z ruchem łapy;) - pokazanie łapą wymienionej rzeczy - chodzi pewnie o zwykłe targetowanie łapą - tak samo możesz mieć nosem:cool1: nie mam siły już tłumaczyć to co jest w kilku miejscach masz przepis tutaj: [url]http://members.westnet.com.au/b-m/rozdzial_04/rozdz04.htm[/url] - noszenie koszyka - przede wszystkim zaczyna się od pustego koszyka, a jak miała byś potem naprawde duży problem ze słodyczami to może rozdawać kwiatki lub coś w tym stylu:lol: - najlepiej kształtować - czyli mniej więcej jak napisała Tośka, tylko, że to już troche wyższa szkoła jazdy - musisz dobrze zrozumie.ć ta metodę - nie wiem czy uczysz klikerowo, a tym bardziej co wiesz o kształtowaniu^^" - przykrywnie się kocykiem - to bardzo trudne ćwiczenie... na razie polefcam pouczyć pozostałych rzeczy, na to bezpośrednio przepisu nie dam, bo trzeba nauke bardzo dobrze dopasować do psa:roll: - bilansowania smakołyka nie uczyłam - może za pare dni sprubójemy to zdam Ci relacje jakie mam pomysły, a do tej pory możesz uczyć pozostałych rzeczy - i tak dużo tego jest:cool1: Co do pytań [B]nikusi [/B]to się powtarzają.... no chyba poza modlitwą - ale tego Ci nei napisze jak uczyć dopuki nie powiesz o co Ci chodzi - znam przynajmniej trzy wersje - każda cąłkowicie inna^^" Jeśli chodzi o wszystkie inne ćwiczenia - to rada jedna, wszystko da się wyklikać:razz::razz::razz:
-
A jak nauczyc psa chodzenia na tylnich lapach??
Anza&Hacker replied to madalenka's topic in Psi taniec
[quote name='madalenka']A jak nauczyc psa chodzenia na tylnich lapach?? Bo moja traci rownowage no i nie da rady. :cool3:[/quote] No a ile ta Twoja psina ma latek, miesięcy? Przecież od kilku miesięcznego psa nie można wymagać chodzenia na dwóch łapkach, zwłaszcza u takich ras jak golden:roll: - coś o nichy wiem bo mam mojego "nieregulaminowego we wszystkie strony goldena" - naczy chodzi o jego zachowanie:razz: Tak mi się zdaje, że gdzieś indziej pisałaś, że to młode psisko i jeśli się z tym nie myle (mógł być to ktoś inny^^") - to mam dla Ciebie taka rade - odpuść sobie to jeszcze, aż psisko będzie miało ponad rok i spokojnie będzie mogło stać na tylnich łapach stabilnie. Teraz lepiej miej na uwadze jego zdrowie - stawy, przecież dysplazja u tej rasy jest nierzadka niestety, a takie sztuczki psu w tej chorobie bynajmniej nie pomogą:shake: No, a żeby stwierdzić czy pies może mieć jakieś skłonności do tej choroby musi być już starszy. Jak napiszesz mi wiek psiska to moge dać Ci spokojnie wskazuwki/przepisy co z nim możesz robić w takim wieku - ja z moim pracuje od małego cały czas to moge podzielić się zdobytym doświadczeniem:cool1: -
Coś nie za dużo o tańcu jest w tej naszej Polsce:-( No i widze na forum też się cicho zrobiło... może uda nam się obudzić tu ludzi:lol: My dopiero zaczynamy myśleć o jakichkolwiek treningach, żeby na zawody się kusić w sporcie - bo mnie się ludzie czepiają, że psa marnuje:razz: No i jak na razie to już mam cztery dyscypliny w których chcemy startować - to jest obedience, agility, frisbee(yes, yes, yes!:cool1:), no i właśnie taniec z psem - tylko kurcze coś nie za dużo luda w Polsce ćwiczy tą dyscyplinę... i nie ma żadnych zawodów:-( ...jak coś ma być to odwoływane, bo brak zawodników itd. ale mamy nadzieje, że już niedługo będą... bo inaczej to:mad: no może lepiej nie myślec o tym:roll: My zaczynamy we wszystkim tak więc niewiele mamy, bo krótko bardzo ćwiczymy... plusem jest tylko tyle, że moje psisko lubi się uczyć i w miare w tempie łapie nowe rzeczy - jak narazie to mamy: slalom między moimi nogami - pies chodzi do przodu zawsze (ja do przodu umiemy perfect, a jak ja do tyłu to dopiero dopracowujemy); chodzenie z psem pomiędzy moimi nogami do przodu, tyłu i na boki i ze zmainami predkości - 'tiptopki' i biegi (ładnie pilnuje bydle tej pozycji); przechodzenie między moimi nogami w przód i tył - wczoraj nauczone:razz:; obroty w obie strony; slalom między nogami w miejscu; skok przez noge i krok hiszpański (niedopracowane - nie zawsze wychodzi:-(); chodzenie z łapami na mnie; cofanie się; podawanie/przybijanie łap we wszystko co się da (np. ręce, kolana, stopy, biodro, target); obchodzenie mnie do okoła; zaczynamy jeszcze slalom do tyłu w kórym i ja i pies mamy łazić do tyłu... ...no i aktualnie staram sie nakłonić psa do skoków przez moje ręce, całą mnie lub skoku mi na plecy - nie wiem może on nie chce, żebym się przedźwigała, bo coś nie chce skakać na mnie:-( ...może wydawać się, że sporo umiemy, ale tak naprawde to prawie wszystko jeszcze przed nami - no i puki co najważniejsze jest pracować nad entuzjazmem psa przy pracy bez zabawki, smakołyka... bo z tym jeszcze troche trzeba popracować - no i nieszczęsna muzyka i dopasowanie do czegoś choreografii - ale chyba niedużo nam brak do zawodów, tak więc czekamy na jakieś, najwyżej sie w końcu publicznie wygłupimy:lol: [I]No i oczywiście naprawde perfekcyjnie mamy opanowane rozdzieranie skóry pani przez grube ubrania (potem zakrwawione) i wybijanie jej w pełnej gamie kolorów siniaków, guzów, stłuczeń itp.[/I]:razz::razz::razz:
-
[quote name='drado']we Wrocławiu masz co najmniej 2 miejsca, w których ćwiczy się dogfrisbee - WOOF i Agility de Luks.[/quote] No wiem, rozmawiałam już i z jednymi i z drugimi :lol: ...no i wybieramy się w najbliższy czwartek do WOOF'a:razz: nawet jesteśmy zaproszeni przez właścicielke mojego ideału pieska - Lasta (tak z imagu):cool1:
-
[quote name='zakla']Anka, idziecie??:razz: Jak na moj gust to Wy sie nadajecie, z tym Twoim nieregulaminowym we wszystkie strony goldenem:eviltong: Jak zwykle nam nie pasuje, bo 10-23 lipca jestesmy nad morzem:shake:[/quote] No my właśnie możliwe, że nie bedziemy przez wyjazd z małym:-(:-(:-(:-( Swoją drogą pięknie ujełaś mojego psa:razz::razz::razz:
-
No to fajnie... z tym rzucaniem na 20 metrow to nei wiem... najpierw musiała bmy sobie kupić nowe talerze, bo moje stare to już sitka:roll:, trzeba będzie rodziców na Jawz'y czy jakieś takie namówić:razz: Za to myśle, że już szybciej przygotuje bydlęcie do freestyle niż na jakieś 20 metrów - mój pies jest specjalny:lol: ...tylko mam jedno - ale:shake: nie pomyślałam, że bardzo prawdopodobnie nie będzie mnie cały lipiec z pieskiem:-(:-(:-(:-(:-( ...moge mieć tylko cichą nadzieje na to, że uda się być na zawodach, ale nie wiem jak to będzie... ...no, ale to na pewno nie ostatnie zawody:lol:... jeszcze się kiedyś gdzieś pokażemy... a na razie pora doczłapać się do jakiegos klubu na treningi z bardziej doświadczonymi:cool1:
-
A co to ma być Starters Frisbee - to coś dla tych co zaczynają, czy źle myśle? Bo ja z moim psiakiem dopiero zaczynam, frisbee mamy od miesiąca i nie wiem czy na zawody zdołamy już się przygotować do jakiejś konkurencji na tyle, żebyśmy mogli się na zawodach pokazać:roll:
-
[quote name='Devis&Marta']ha ha Anza&Hacker jakbys miala terriera albo inna zadziore to ciekawe czy bys sie nie darla:cool3: niektorzy musza sie wydrzec (bo to zalezy od psa a nie od wlasciela) i nie ma co sie oburzac, gdyby to psom przeszkadzalo to by nie chcialy biegac[/quote] ...nie znasz mojego bydlaka:cool1: co prawda niby to golden (bez papierow:-(), ale zadzior to większy od połowy terrierów w okolicy:razz: no, a wcześniej miałam m. in. mastifa neapolitańskiego, które to było niby takim co tylko wydzierać na to się można - a ja do niego szeptałam:roll:. Bo to nie zależy od psa jak muwisz - wszystko zależy od właściciela, od tego jaki ma kontakt z psem, z każdym da się załatwić wszystko szeptając. Im bardziej pies jest nastawiony na człowieka i ma lepszy kontakt tym ciszej i spokojniej można do niego mówić - bo pies będzie Ciebie słuchał nie tylko kiedy mu "rozkazujesz", ale i gdy go ciuchutko poprosisz o coś i to w takich 'szybkich' sportach też:lol: No a pracowałam z wieloma trudnymi psami... nikt mi nie wciśnie, że nie można z psem na spokojnie - kwestia podejścia, wychowania pieska i siebie - nie każdemu to pasuje, ale takie są fakty, to będe ich bronić:mad: No a nie czepiam się w końcu każdego kto krzyczał... tylko trzech ludzi (byli tak samo ubrani) to już wyjątkowo przesadzali jak na moje oko z tym wydzieraniem się na psa - bo to już nie było takie krzyczenie, żeby nas usłyszał, tylko bardziej wydzieranie się właśnie "na psa" a tego to bardzo nie lubie, bo agility powinno być pozytywne:shake: ps. Żakla, ja pisałam w sensie, że z tych co w tym temacie się wypowiadali, bo wogóle na forum jest dużo ludzi z "naszych" sfer, któży mnie znają lepiej lub mniej:razz: W końcu jak mogła bym zpomnieć współlokatorke:cool1:
-
No a nas tu nikt nie zna (no powiedzmy, że poza myriad:razz:) W każdym razie na jakieś półtora godzinki wstąpiliśmy wczoraj jako widownia i ku memu zaskoczeniu ktoś nas w tle tutaj uchwycił... fajnie:lol: [URL="http://roziel.neostrada.pl/agility/01wroclaw/wroclaw36.jpg"]http://roziel.neostrada.pl/agility/01wroclaw/wroclaw36.jpg[/URL] ...za rok pewnie już będziemy startować, bo na razie niestety moje psisko nie nadaje się do takich imprez:-( i musze go powoli przyzwyczajać do tłumów z psami, ringów, zamieszania itp.:roll: Wczoraj konkurencja, ktorą obserwowaliśmy była naprawde bardzo fajna, zwłaszcza to ustawienie z slalomem między dwoma prostymi tunelami:cool1: Jedyne co mi się nie podobało to, że pewna grupa ludzi okropnie darła się nieprzyjemnym tonem na psy (żeby mnie tu tylko nie zlinczowali teraz:shake:) moim zdaniem to po prostu jest nieprzyjemne podejście do psa, przecież jak inni mogą nawet szeptem, więc psy doskonale słyszą co do nich mówimy, to dlaczego tak się na biedaki wydzierać - to wyglądało jak by na maxa je nakręcać na prędkość itp. i potem musieć się wydzierać, żeby je opanować... takich ludzi to ja no poprostu:mad: