Jump to content
Dogomania

Anza&Hacker

Members
  • Posts

    2446
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anza&Hacker

  1. [quote name='PATIszon']A cio to jest? [URL]http://img90.imageshack.us/img90/2936/imgp0301m.jpg[/URL][/quote] ...a to jest nowa, mała pyra Roberta - Kaira[FONT=Garamond] ([/FONT][FONT=Garamond][SIZE=3]DAQUIRI z Tylenu Moravia[/SIZE][/FONT][FONT=Garamond])[/FONT] ;)
  2. Hacker dziś już nie miał kroplówki bo wszystko z nim jest ok jak na razie! Dostał zastrzyk z antybiotykiem podskórny i domięśniowy ze sterydem. Poza tym dostaje vitacon w tabletkach (to jest wit. K). Kolejna wizyta w piątek, a za dwa tygodnie robimy badanie krwi, żeby sprawdzić, czy nie ma żadnych działań z opóźnieniem - i powinno być po wszystkim... Hacker pozdrawia wszystkich, którzy trzymają za niego kciuki i ślą mu ciepłe myśli: [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/8941/ss851954.jpg[/IMG]
  3. Ubiegłą noc nie mogłam spać gdzieś do wpół do piątej - od śmierci Vi ciągle łzy lały mi się prawie że litrami... dzisiaj już jest jakoś spokojniej - musze się trzymać dla Hackerka - poza tym mam sesję, dzisiaj poprawka z anatomii była - chyba zawaliłam, ale nie przejmuję się tym bo czuje się w pełni usprawiedliwiona - nie byłam w stanie się uczyć :shake: Liczę jednak, że chociaż chemię zdam (mam w następny wtorek - 8 września), żebym nie musiała powtarzać roku co wiązało by się ze stratą stypendium, więc i brakiem źródła kasy do zbierania na nowego pyrka... bez którego ja nie wyrobię... tak strasznie mi brakuje tej żywej iskierki :placz:
  4. Wszystkie zdjęcia przepiękne - przypominają mi jaka mała była wesoła i szczęśliwa i w jakiej dobrej formie jeszcze dzień, dwa przed śmiercią - nikt w najgorszych snach nie spodziewał się, że taki wesoły, żywy psiak może lada moment opuścić ten świat :-( Hacker dalej ma się zupełnie normalnie - jutro rano idziemy do weta i zobaczymy co powie :roll:
  5. Piękne zdjęcia Marysiu! - dziękuję jeszcze raz za moją kochaną, małą Vi :-(
  6. Dzięki Ewa :multi: - każde zdjęcie jest dla mnie bardzo cenne! Nawet gdyby były robione jak z filmu klatka po klatce - więcej przecież już nie będzie :-( Zdjęcia małej pyry przeklejam jeszcze do galerii na moim profilu na facebook'u - mam nadzieje, że nie macie nic przeciwko :roll:
  7. Dzięki WIELKIE Marysiu!!! :Rose: Zdjęcia są piękne!!! - taka właśnie była Vi jak na tych zdjęciach - ciężko uwierzyć, że już jej nie ma - ale zapamiętam ją taką jaką była! :placz: [SIZE=1][COLOR=Silver]Chętnie przyjęła bym oryginały zdjęć na maila jeśli można by prosić.[/COLOR][/SIZE]
  8. Dziękujemy wszystkim za dobre myśli :) - Hacker zachowuje się i chyba czuje też całkiem normalnie - ale nie wiadomo co się dzieje w jego wnętrzu i czy nie będzie się nic już więcej działo. Mam nadzieje, że małemu nic więcej już jednak się złego nie stanie przez tą trucizne :shake:
  9. Park Stanisława Tołpy przy skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego z Nowowiejską i z Prusa z drugiej strony - tam obok jest kościół i tym "moherowym babcią" wszystko przeszkadza - być może to one trują :shake: Wetka, która usypiała małą Vi powiedziała, że tam w parku nawet babcie objechały ją za to, że ze swoim dzieckiem na placu zabaw była bo za głośno się bawiło, czy coś w tym stylu - chorzy ludzie i nazywają się chrześcijanami! :angryy:
  10. Hacker jest troche zmęczony wizytą na klinikach - byliśmy tam 5 godzin prawie, ale poza tym czuje się zupełnie normalnie. Ma apetyt, chce się bawić, ćwiczyć - jest z nim dobrze na chwile bieżącą - przynajmniej tak behawioralnie - bo co w środku jego organizmu się dzieje niestety nie wiemy.
  11. [quote name='asiunia']Czy wet zlecił jakieś badania pod kątem przyczyny zatrucia?[/quote] Nie - objawy zarówno Vi jak i Hackera wskazują na typowe zatrucie trutką na szczury - jednocześnie wiem, że w parku koło domu, gdzie codziennie chodziłam z nimi na spacery takie paskudztwo ktoś wysypywał - prawdopodobnie też umyślnie trując psy :shake:
  12. Śliczny Evo - mam nadzieje, że przeżyje z Tobą jeszcze wiele dłuuugich lat.
  13. [CENTER][COLOR=Red][B]!!!HACKER JEST ZATRUTY!!![/B] [/COLOR][/CENTER] Musze teraz się trzymać bo okazało się, że Hacker też się zatruł. Jedyne jego objawy to czarny kał (jest taki przy krwotokach w ukł. pokarmowym) i niemiły zapach z pyska (taki sam jak miała Vi przed śmiercią). Dwie kupy zrobił już normalne bez krwi jedną po drodze do weterynarza, drugą 5 godzin później jak wracaliśmy z gabinetu - tyle nam to wszystko zajęło. U weta na początku miał zmierzoną temperaturę (38-coś nie wiem ile dokładnie, za duży stres i zamieszanie) - na termometrze było trochę krwi i pobrane 3 probówki krwi do badań potem poszedł do innego pomieszczenia na kroplówkę pod którą spędził jakieś 2 godziny, a na koniec jej dostał jeszcze domięśniowo zastrzyk przeciwkrwotoczny jakiś. Poczekaliśmy jeszcze następnie chyba niecałe pół godziny (w tym czasie podeszliśmy na trawnik przed ambulatorium na szybkie wysikanie złotka) i były wyniki badań - są dobre. Nerki, wątroba w porządku, anemii nie ma. Jedyna rzecz, która nie była w normie to fibrynogen - czyli spadła krzepliwość krwi. Weterynarz ([FONT=Tahoma][SIZE=2]jako główny był Hildebrand Wojciech, a psa obsługiwała grupa praktykantów - jak to na klinikach[/SIZE][/FONT]) zaleci[FONT=Tahoma]ł podanie [/FONT]kolejnych zastrzyków - witaminy K, B12, antybiotyku z tego co rozumiałam. Dwa były domięśniowe, dwa zwykłe. Następna wizyta pojutrze jeżeli nic się nie będzie działo. Ja w domu mam po 3 tabletki dwa razy dziennie zaczynając od dzisiaj wieczora podawać VITACON. W książeczce miły praktykant wyraźnie napisał mi co piesek miał podane, więc mogę tutaj podać. Zastrzyki: Vitacon 3 ml i.m. Clanohepar 3 ml i.m. Dexafort 1 ml i.m. Betamox 2,9 ml s.c. Catosal 5 ml s.c. Kroplówka: 0,9 % NaCL + glukoza 5% 500 ml "Płyn do infuzji" - to było na butelce Teraz zostaje mi obserwować i czekać.
  14. [quote name='prittstick']O kur*a. Została otruta na zawodach?[/quote] Mój pies nie został otruty na zawodach! Więc niech inni o to się nie martwią - w parku pod moim domem już całkiem sporo było przypadków otruć przez ostatnie kilka lat - najczęściej ofiarami padały szczeniaki bo jak wiadomo - to małe odkurzacze i nie sposób w 100% zawsze i wszędzie upilnować :-( Jeśli ktoś ma jakieś zdjęcia z moją małą na nich bardzo była bym za nie wdzięczna - te z zawodów to nasze ostatnie będą :placz: Dziękuję wszystkim za wyrazy współczucia dla mnie i biednej małej Vi :candle:
  15. Vi nie żyje! :placz: Została zatruta - jeździłam, dzwoniłam po weterynarzach, ale nie udało się uratować - została uśpiona podczas oddechów agonalnych - walczyła do ostatniej chwili - moja ukochana pyra... Jeszcze wczoraj biegała za piłką, bawiła się... Proszę wszystkich o zdjęcia jakiekolwiek mają - to będą moje ostatnie :-(
  16. ...a jaki gatunek rekina? :cool3:
  17. Śliczne :loveu::loveu::loveu: To hieny? :oops:
  18. Uwaga! - moja mała pyra się rozchorowała - strasznie kaszlała mi i wycharczała ślinę z krwią nawet dwa razy co zadecydowało o poszukiwaniach weta nocnego - zaczęła właśnie coś pokasływać pod koniec zawodów - zdiagnozowane to zostało po prostu jako zapalenie gardła i migdałków (ma je zaczerwienione) - może to być zaraźliwe jeżeli pies ma osłabioną odporność, więc myślę, że warto tu o tym fakcie wspomnieć, chociaż wątpię żeby ktoś miał się od niej zarazić - mam nadzieję, że nic takiego się nie stało :roll:
  19. Złapał ktoś może małą pyrę w obiektyw na seminarium? :razz: Semi oczywiście bardzo nam się podobało - nie licząc pomyłki jego miejsca i przez to prawie godzinnego spóźnienia :oops:
  20. Cudności !!!:loveu:
  21. Fajny spanielek - dorobisz mu tło? :cool1:
  22. Mnie tam wyglądają bardziej na mamuty - czyli takie kudłate słoniki :evil_lol: Liczę, że nie dasz nam czekać długo na następne zdjęcia? :roll:
  23. Słodkie te puppisie :loveu::loveu::loveu:
  24. [quote name='palma']No to jutro rano kierunek Wrocław, nie mogę się doczekać. Tęsknię za Wami moi kochani :lol: :eviltong: .[/quote] Jutro?! To kiedy będziesz we Wrocławiu? Idziesz może na seminarium jutrzejsze? :razz:
  25. Bardzo ładnie moim zdaniem wygląda duet pyrkowo-borderowy :loveu: [SIZE=1]BC był moim marzeniem od lat - ale w między czasie poznałam pyrki i co mogę powiedzieć - zakochałam się w nich po uszy i z każdym dniem z moją małą szaloną pyrą to się pogarsza, więc nie wiem czy następnym psem nie będzie kolejna pyrania mimo mojej słabości do borderów - zobaczymy :roll:[/SIZE] Kiki wygląda bardzo zabawnie z tym króciutkim futerkiem :grins: Moje zwierzątko natomiast wygląda mniej więcej tak: [IMG]http://i27.tinypic.com/wqyb1h.jpg[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/2n1xe0h.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...