-
Posts
475 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Imanca
-
[quote name='Agga'][B][COLOR=darkgreen]Bilet dla psa kosztuje 50% ceny biletu pociągu oosbowego na danej trasie. [/COLOR][/B][/quote] [FONT=Georgia][COLOR=Purple]Z mojej skromnej wiedzy wynika, że to są baardzo stare informacje:lol: Aktualnie bilet w PKP na psa niezależnie od długości trasy w pociągach pospiesznych i osobowych wynosi 4zł.(cztery złote), tak samo jak bilet za przewóz roweru. Opłata w PKS za psa jest równowartością opłaty za bagaż i wynosi 3zł. We wszystkich środkach publicznego transportu pies musi mieć kaganiec i aktualną książeczkę szczepień (czy tam zaświadczenie, byle ważne). W pociągach konduktor często mnie pytał, czy posiadam. W autobusach czasem nie wpuszczą bez okazania szczepienia już nie wspomnę o kagańcu. Jak się ma wystarczająco dużego psa i zajmie przedział jako pierwsza osoba i do tego ściagnie kaganiec - jest szansa, że będzie mało chętnych, żeby się dosiąść :evil_lol: Jeśli napisałam coś źle, to proszę mnie poprawić :) [/COLOR][/FONT]
-
[quote name='cuciola']ja sie nie martwie tylko Krzysia biedna..wszystko teraz musi zalatwiac,rodowody,dzisiaj odbior miotu..maluszka jednego juz w sobote zabieraja a ona by juz go chciala oddac z jajeczkami :D[/quote] [FONT=Georgia][COLOR=Purple]Przecież jajeczka są, tylko wędrują :cool3: A co do zdjęcia - nie porównywałam z poprzednimi fotkami i tak szczerze mówiąc coś mi świtało, że bierzesz ciemniejszego. Ale od razu obstawiłam prawego, bo mówiłaś, że bierzesz figlarza psotnika, a ten wyglądał na rozbrykańca, a jaśniejszy na statecznego młodzieńca :) [/COLOR][/FONT]
-
[FONT=Georgia][COLOR=Purple]Też obstawiam tego z prawej, czyli tego co jest wyżej...[/COLOR][/FONT]
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Imanca replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Cieszy mnie ta mobilizacja. Trzymam kciuki za Sabinkę, pomimo, że się nie znamy. Mam nadzieję, że już niedługo będzie okazja to zmienić... Sama krwi oddać nie mogę, bo za ciężko to przeżywam (nawet na swoje badania nie chodzę, ale taka już psychika histeryczna), ale zaraz zaalarmuję znajomych krwiodawców o tej potrzebie i jeśli będą w terminie oddawania to zgłoszę się po dane. I będę śledzić oczywiście wątek książeczki - czy honorowy krwiodawca może mieć prośbę co do wcześniejszej krwi. W razie czego proszę o priv, a będę interweniować o zapisach ze znajomych książeczek. Trzymam kciuki o szybki powrót do wesołej czeladki. No i oczywiście moc uścisków i dobrych życzen ślę. I buziaczki od mojej psiej dziewczyny. I dużo sił dla Justynki (mojej imienniczki) :) [/FONT][/COLOR] -
[quote name='cuciola']za niedlugo poznamy pelna liste imionek maluchow :)[/quote] [FONT=Georgia][COLOR=Purple]A na jaką są literkę, bo chyba to przegapiłam? Twój słodziak rośnie jak szalony:cool3: Aż mi się wspomniało: "A ja rosnę i rosnę i niedługo przerosnę, mamę, tatę i sosnę" :siara: [/COLOR][/FONT]
-
[FONT=Georgia][COLOR=Purple]Tego to już szkoda nerwów mi komentować. Mam już doskonałą wprawę w braniu za wrzasz cudzego psa, do którego właściciel boi się podejść!! Psa rozgrzeszam, skoro ma idiotę za właściciela. Ale właściciela chętnie bym uśpiła :evil_lol:[/COLOR][/FONT]
-
[COLOR=Purple][FONT=Georgia] Mam psa, który za szczenięctwa za wrażliwy doznał krzywdy ze strony drugiego psa (ma do dziś ślady - nie tylko na psychice). Od tego czasu moja sunia nie toleruje żadnych psów, które do niej pochodzą. Ja o tym wiem i jestem w pełni świadoma. Próbujemy nad tym pracować, ale uraz zwycięża. Dlatego, że jestem świadoma wiem, że ponoszę odpowiedzialność za psa. [/FONT][/COLOR][COLOR=Purple][FONT=Georgia]Wiem jak groźna jest sama masa - bez używania zębów. [/FONT][/COLOR][COLOR=Purple][FONT=Georgia]Jednego psa już mi bokserka zabiła - nie zagryzła a zabiła masą ciała - odbiła mu nerki i organy wewnętrzne i nie dało się odratować. Mój pies był na smyczy, a tamta oczywiście puszczona wolno. [/FONT][/COLOR][COLOR=Purple][FONT=Georgia]Denerwuje mnie jak mało co, jak są puszczone samopas psy (nie ważny, wiek, wzrost, rasa, płeć), które podbiegają do nas z drugiego końca polany, ulicy, osiedla itd. Ja mojej suczki nie puszczam ze smyczy jeśli widze na choryzoncie innego psa, bo nie wiem, czy właściciel nie jest durny i czy zdoła swojego psa odwołać. Już nie mówiąc, że puszczam tylko i wyłącznie na dalekiej polanie, a na chodniku zawsze idzie na smyczy. Denerwuje mnie najbardziej na świecie jak później właściciel ma pretensje, ale sam nad swoim psem nie jest w stanie zapanować. Moja dziewczyna nie biegnie do obcych psów. W ogóle się nimi nie interesuje. Do spięć dochodzi jak te potwory podchodzą do niej. A już najbardziej nie lubię jak te psy są małe, a moja jest winna tylko za to, że jest duża i stoi na smyczy przy nodze, a tamte obszczekują ją z każdej strony i prowokują. [/FONT][/COLOR][COLOR=Purple][FONT=Georgia]Czasami są sytuacje nieuniknione. Jednak jeśli mój pies zapięty na smycz zrobi cokolwiek podbiegającemu rozwrzeszczanemu, prowokującemu innemu psu, można się spierać kto poniesie odpowiedzialność - jeśli pies jest sprowokowany to właściciel rozwrzeszczanego, puszczonego wolno ponosi opowiedzialność.[/FONT][/COLOR] [COLOR=Purple][FONT=Georgia]Nienawidze nieodpowiedzialnych właścicieli i nienawidze zwyczaju prowadzania psów bez smyczy w miejscach publicznych. Moja dziewczyna też musi się wybiegać, a niestety co chwila to ja ją zapinam, albo trzymam krótko(jak już jest zapięta np. na chodniku) i czekamy, aż właściciel w końcu dogoni swojego psa i to my musimy się bronić przed nahalnością i natarczywością!! Musimy się użerać z całymi watahami puszczanymi samopas po osiedlu, bez smyczy i często bez właściciela nawet daleko w tle. Pomimo, że stoje po drugiej stronie - czyli to mój pies atakuje, rozumiem Twoją złość, bo moja jest taka sama - Ty masz psa na smyczy a z drugiej strony ulicy biegnie na Ciebie nieopanowane zwierzę. Co ważne - moja nigdy nie biegnie, żeby zaatakować nawet jak jest puszczona wolno, a atakuje dopiero jak do niej pies podejdzie. Zawsze jak widzę innego psa swoją trzymam krótko i ostrzegam właściciela, że moja dziewczynka nie jest przyjaźnie nastawiona do innych zwierząt. Ale na człowieka to ona nawet jednego zęba nie pokaże. Czasem to sobie poszczeka (są takie 4 osoby na świecie ;) ), ale na tym się kończy. Ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mojego psa potraktował gazem, paralizatorem, łańcuchem itd. Ja rozumiem, że dla mojej suńki zrobiłabym wszystko i zabiłabym jakby ktoś jej zrobił krzywdę. Może dlatego sobie tego nie wyobrażam, bo atak na moją 29-kilową kruszynkę:loveu: nie jest tak groźny jak na jorka. I chociaż przyznam, że czasem użyłabym takich przedmiotów, to raczej na właścicielach, niż na zwierzęciu. Najgorsze co można w życiu spotkać to głupota ludzka.[/FONT][/COLOR][COLOR=Purple][FONT=Georgia] [/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Nasze aktualnie zdjęcia zamieszczone są w konkursie czerwca, czyli tu [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1824966#post1824966[/url] A niech się spróbują komuś nie spodobać :evil_lol: [/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Imię: Neli Rasa: Labrador Autor: Imanca, czyli ja :) [/FONT][/COLOR][COLOR=Purple][FONT=Georgia] Tytuł: "Po kąpieli trzeba się przetrzepać porządnie, bo wpadło do uszka :)" (roboczy tytuł - W uszach mam cały Zalew Zegrzyński i muszę go wytrzepać, żeby nie wysechł) [/FONT][/COLOR][COLOR=Purple][FONT=Georgia] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/5048/resizeofdscn14835lm.jpg[/IMG] Tytuł: "W tych oczach widzisz miłość, wierność i zaufanie". [IMG]http://img364.imageshack.us/img364/7031/resizeofdscn15088gu.jpg[/IMG] Tytuł: "Sama radość życia, czyli nie ma to jak wyżuty patyk" [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/4212/resizeofdscn15162dm.jpg[/IMG] [/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Ahhh, źle się wyraziłam z tym moim wiekiem. Ja raczej w odpowiednim, żeby spokojnie jeździć od paru lat samodzielnie. Zgody nikogo nie potrzebuje, bo niektórzy mieli takie problemy. Pewnie jestem w wieku niektórych synów i mam takie koleżanki, które mogłyby być moimi mamami :) Ale tak kompletnie nikogo nie znając to głupio - Wy poznałyście przynajmniej na jakichś imprezach. A co do pisków i zdziwienia i rozmowy we "wspólnym języku" - to tego właśnie zazdroszcze. Ale do sierpnia jeszcze jest czas... [/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=Purple]A ja też Wam zlociku zazdroszce. Lata już swoje mam, więc nie o wiek chodzi :) Ale nikogo nie znam, a i nikt się nie chce dać wyciągnąć :([/COLOR]
-
Ja zanim kupiłam, zapytałam konsultanta ze sklepu i doradził właśnie gumowe. To "plastik-fantastik" zdecydowanie odradził. Toteż mam gumowe, które psu krzywdy napewno nie zrobi :) Dla nas w zabawie jest ok, ale pomyślimy nad jakimś lepszy dyskiem w przyszłości.
-
[IMG]http://img161.imageshack.us/img161/2830/nelipark74cg.jpg[/IMG]
-
[FONT=Georgia][COLOR=Purple]Tylko czarną i na przyszłą wiosnę. Mamy już upatrzoną mamę, która wtedy będzie kryta i będzie to kolorowy miot. Ale rozglądam się po hodowlach w Polsce i za granicą (i nawet łysego pana bez konkurencji rozpatrywałam :lol:). [/COLOR][/FONT]
-
[IMG]http://img261.imageshack.us/img261/1306/nelipark52fc.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/2634/nelipark64pb.jpg[/IMG]
-
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Tak moja dziewczynka bawiła się rok temu :) [IMG]http://img274.imageshack.us/img274/7798/nelipark12lo.jpg[/IMG] [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/2313/nelipark21qx.jpg[/IMG] [IMG]http://img439.imageshack.us/img439/3407/nelipark37zq.jpg[/IMG] [IMG]http://img439.imageshack.us/img439/5825/nelipark42nv.jpg[/IMG] [/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Pierwsza psia towarzyszka Nelutki. Suczka Doksia, którą przygarnęła moja mama, żeby "znaleźć jej dom". Doksa jest z nami prawie 10 lat. Nelutka ją naprawdę kocha i zawsze broni. To tylko dlatego, że Neli jest większa, a nie dlatego, że Doksia potrzebuje pomocy. Radzi sobie świetnie :)[/FONT][/COLOR] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/782/doksa14lm.jpg[/IMG] [IMG]http://img487.imageshack.us/img487/4585/doksa34jt.jpg[/IMG] [IMG]http://img487.imageshack.us/img487/3584/doksa23gl.jpg[/IMG]
-
[quote name='cuciola']a jak wam sie podobaja zdjecia tej czarnej suni labradorka ktore wtsawilam wczesniej? :)[/quote] [COLOR=Purple][FONT=Georgia]Ja chcę taką dziewczynę jak najszybciej! Teraz, a nie za rok :( To jest cudo :loveu:[/FONT][/COLOR]
-
kuzyn, który wypuszcza psa z ogrodu - co mu zrobic??
Imanca replied to Imanca's topic in Pogryzienia
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]No właśnie w tym cały problem, że zamledowany jest brat właściciela, a właściciel jest zameldowany gdzie indziej. Żaden z nich tam nie mieszka.[/FONT][/COLOR] -
kuzyn, który wypuszcza psa z ogrodu - co mu zrobic??
Imanca replied to Imanca's topic in Pogryzienia
[FONT=Georgia][COLOR=Purple]Dostał klucze i wchodzi. Myśli, że jak go ktoś zameldował, to mu wszystko wolno. Tu chyba trzebaby zrobić porządek z tym jego fikcyjnym zameldowaniem, ale problem jest taki, ze koleżanka nie chce wchodzić na ścieżkę wojenną. Zresztą chyba nikt nie chce. I jak tu z takiej sytuacji wybrnąć :([/COLOR][/FONT] -
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Dziewczyna miała niecały roczek :)[/FONT][/COLOR] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/8872/nelikam15me.jpg[/IMG] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/7454/nelikam22mh.jpg[/IMG] [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/2832/nelikam32zv.jpg[/IMG]
-
kuzyn, który wypuszcza psa z ogrodu - co mu zrobic??
Imanca replied to Imanca's topic in Pogryzienia
[FONT=Georgia][COLOR=Purple]Tak, to jest brat właściciela połowy domu, który jest tam zameldowany fikcyjnie, bo tam wcale nie mieszka (nie mieszka ani właściciel, ani brat wyganiający psa a sama babcia). Na to też jest paragraf jeśli chodzi o fikcyjne zameldowanie. Do tego chłopak straszy psa kijem i prowokuje na co jest paragraf kodeksu wykroczeń:[/COLOR][/FONT] Art.78 Kodeksu wykroczeń Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1.000 zł albo karze nagany. [COLOR=Purple][FONT=Georgia]Myślę, że teraz sytuacja jest jasna i wcale sobie nie przecze w moich wypowiedziach, a w dalszym ciągu są one nieuważnie czytane :razz: Mi chodzi o to, czy są może jakieś argumenty słowne, żeby przekonać chłopaka, żeby psa nie wypuszczał, bo on nikogo nie słucha i twierdzi, że go los psa kompletnie nie ochodzi. Rozumiem, że można psa nie lubić, ale jak dojść do ugody z takim człowiekiem i żeby doszło do niego, że nie jest bezkarny ?? [/FONT][/COLOR] -
[IMG]http://img139.imageshack.us/img139/3989/nelsiadog33dr.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/6717/nelsiadog44rx.jpg[/IMG] [IMG]http://img126.imageshack.us/img126/339/nelsiadog56yj.jpg[/IMG] [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/2381/nelsiadog61fc.jpg[/IMG]
-
kuzyn, który wypuszcza psa z ogrodu - co mu zrobic??
Imanca replied to Imanca's topic in Pogryzienia
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]Psa wypuszcza kuzyn, który nie jest właścicielem domu i nie ma do niego żadnych praw. Nie mieszka w nim i wypuszcza jak przychodzi w odwiedziny. To chyba jest ważne. Ja rozumiem Twoje argumenty, że człowiek może sie psa bać i nie życzyć sobie na własnej posesji ze strachem wchodzić do domu. A co do połowy ogrodu to raczej trudno ją odgrodzić. Koleżanka bardzo próbuje się z kuzynem dogadać, prosi go, ale on woli robić na złość. I to nie chodzi o to, że jestem jednostronna i bronię jej zdania. Jakby ktoś przychodził do Ciebie w odwiedziny i wypuszczał psa, to chyba też straciłabyś cierpliwość. Pomimo wielu prób rozmów. Pomimo, że babcia go prosi. Chłopak cieszy się ze swojej złośliwości. Napisałam już, że nawet policja powiedziała, że w tym domu nie ma on nic do gadania. I to jest różnica. Połowa domu może nie należy do koleżanki, ale też nie należy do tego cwaniaczka. A ten chłopak do którego należy nic na psa nie mówi.[/FONT][/COLOR] -
[COLOR=Purple][FONT=Georgia]My z Nelutką mamy dokładnie to gumowe frisbee. Pomimo, że większość skrytykowała je tutaj bardzo ja chyba muszę stanąć w jego obronie. Po pierwsze jest dostępne w sklepach internetowych - mało który sprzedaje profesjonalne dyski i z reguły jednak są one droższe. Wiem, że są też takie za 15 zł profejsonalne, ale nie zawsze dostępne. Po drugie ja z moją Neli biegamy za frisbee tylko i wyłącznie dla zabawy i dlatego, żeby psina nie biegała za patykami( których się boję, że ją skrzywdzą). Myślę, że może nie lata rewelacyjnie jak profesjonalne dyski, ale za to jest miękkie i giętkie i pies może jej memłać w buzi jak chce. Nie zostają żadne ślady po zębach i nie zrobi krzywdy przy łapaniu. Nigdy nie będziemy startować w zawodach, pomimo, że to świetny sport, dlatego takie nam wystarczy póki co. Myślę, że jeśli ktoś do tego podchodzi tak jak ja, czyli będzie to zabawa i na tym się skończy, albo na początek, żeby zainteresować psa, to jednak jest ono wystarczające. Moja dziewczynka od razu za dyskiem biegała i od razu je odnosiła, bo uwielbia aportować. Rzucam jej niskie, ale dalekie rzuty. Pies jest wybiegany i szczęśliwy. I za każdym razem jak wychodzimy, to chwyta zabawke na jeden ząb i pokazuje, że idziemy porzucać - nawet w środku nocy:cool3: Tak lubi swoją zabawkę. W przyszłości planujemy kupić kilka profesjonalnych dysków, ale nie dramatyzujmy - na początek dla zabawy, a nie na profesjonalne szkolenie ten gumowy dysk starcza:) [/FONT][/COLOR]