Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. juz jakieś rozwiązanie znalazłam... jutro od rana będe z suczką po podwórku się motać, spać pójde do stowarzyszenia znajomych! W poniedziałek zabierają ja na około tydzień! Co za życie, przeskawiwać między wierszami na spontanie:lol: masakra...
  2. kurcze, motam motam.... sunia bedzie miec tymczas od poniedziałku do końca tygodnia. ale co z niedzieli na poniedziałek?????:placz:
  3. idzie na kolejny tymczas-tak bedzie mogła być około tydzien do półtora! , a w miedzy czasie szukam jej domu na wszelkie mozliwe sposoby!!
  4. Kto weźmie Psiunie w niedziele rano do poniedziłku wieczorem góra do wtorku... proszę o pomoc. nie mam gdzie małej dać:placz:
  5. niestety nie czytałam całego wątku... za dużo tego na jedną noc... mam pytanie, co z pieskiem z którym Morgana była razem w budzie- też bida taka przerażona...
  6. to jest tak, sunia jest z moją znajomą, do domu nie moze ją zabrać do wro, bo jej współlokatorzy nie zgadzaja sie na zadnego zwierzaka:-( na wsi mają 3 boksery i też odpada! z tym tymczasem jest pewien problem.... lepiej zeby była we wro... Sprawa Maxi jest w prokuraturze. Facet nie zzekł sie psa... musimy ją sądownie odebrać i ukarać drania:mad: jak sąd nie ożeknie przepadku zwierzęcia na rzecz TOZ to pies wróci do tego kata- ale tu już moja głowa żeby sie tak nie stało! Dlatego umowa póki co bedzie [B]adopcyjno tymczasowa[/B]- jak sąd ożeknie przepadek- to możemy triumfować. Jeśli nie, to zrobie[B]WSZYSTKO, DOSŁOWNIE WSZYTSKO[/B] żeby nie wróciła na Sołtysowice, nawet jeśli bedzie to nie zgodne z prawem! dlatego to nie jest takie proste...:-(
  7. Sama bym wzięła na tymczas tą wariatke. Mam 7 bid z takich interwencji. A że póki co mieszkam z rodzicami nie mogę wziąć już żadnych dodatkowych łap-orazu by mnie wyeksmitowali. Dzisiaj nocowałam z nią w Stowarzyszeniu znajomych. Już rano mogłam ją luzem puścić w lesie. biegała jak głupia a jeszcze bardziej sie pilnowała. BArdzo sie przyzwyczaja do ludzi, ktorzy sie nią troszkę zajmą! Ludzie POMOCY:-(
  8. Sama bym wzięła na tymczas tą wariatke. Mam 7 bid z takich interwencji. A że póki co mieszkam z rodzicami nie mogę wziąć już żadnych dodatkowych łap-orazu by mnie wyeksmitowali. Dzisiaj nocowałam z nią w Stowarzyszeniu znajomych. Już rano mogłam ją luzem puścić w lesie. biegała jak głupia a jeszcze bardziej sie pilnowała. BArdzo sie przyzwyczaja do ludzi, ktorzy sie nią troszkę zajmą! Ludzie POMOCY:-(
  9. Gdyby TOZ miał pieniadze na hotel, to nie było by problemu.... Ale jestem w tozie i wiem jak sprawa wygląda, na każdy zabieg trzeba zbierać pieniądze. Na szczeście wiekszość sterylek mamy za darmo w schroniku inaczej nie wiem co by było. ona oczewiscie nie długo też bedzie sterelizowana.
  10. została zabrana z Sołtwysowic- dzielnica Wrocławia.
  11. u mojej znajomej na wsi, niestety tylko do niedzili rana, a co później nie wiem?:placz:
  12. [B][CENTER] [COLOR="Red"]Maximka dzisiaj pojechała do nowego domku! Tam napewno będzie bardzo szczęśliwa, wkońcu ktoś ją pokocha, wyprowadzi, pobawi się! -więcej na ostatnich stronach wątku[/COLOR] !!! MALTRETOWANA MAXI SZUKA DOMU !!! [COLOR="Red"]Maxi została odebrana właścicielom. Byli dla niej bezduszni. Nie wychodzili z nią na spacer, a gdy swoje potrzeby załatwiała w domu kopali i bili ciężkimi przedmiotami. Bardzo często była przywiązywana do 30centymetrowego sznurka i pozostawiana sama sobie w upały. Karmiło ją całe osiedle, bo jej właściciele zapominali o tym, że pies również musi jeść. Wobec właścicieli toczy się postępowanie karne. [/COLOR] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/newsy/data/upimages/maksima1.JPG[/IMG] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/newsy/data/upimages/maksima3.JPG[/IMG] Suczka ma ok. 7miesiecy, jest bardzo żywiołowa. Panicznie boji się mężczyzn. Mimo tragedii jaką przeżyła w swoim króciutkim życiu jest bardzo przyjazna. Jest młodym psem, który szybko dojdzie do siebie i zapomni o złych czasach. Uwielbia zabawy i bardzo długie spacery. Chodź troszkę nieufna, bardzo szybko przywiązuje się do osób, które poświęcą jej trochę swojego czasu. Maxi jest nauczona czystości. Ma bardzo specyficzną urodę. Jest mieszanką owczarka niemieckiego i teriera szorstkowłosego. Suczka jest bardzo łagodna w stosunku do innych zwierząt. [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/newsy/data/upimages/maksima4.JPG[/IMG] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/newsy/data/upimages/maksima2.JPG[/IMG] [COLOR="SeaGreen"]Maxi szuka prawdziwego domu! Takiego miejsca gdzie nikt nie będzie na nią krzyczał bez powodu, będzie wychodził na spacery, czasem pogłaska i nakarmi do syta.[/COLOR] Poszukujemy dla Maxi chodź by domu tymczasowego! Ze względu na jej ciężkie przeżycia nie chcemy umieszczać jej w schronisku. Kontakt: 693-511-896 Joanna K. Członek TOZ[/CENTER][/B] Jej wątek na stronie [URL="http://www.toz.wroclaw.pl/adopcje.php?start_from=0&archive=&subaction=&id=&"]Wrocławskiego TOZu[/URL]
  13. Znalazła sie osoba chetna w adoptowaniu Morsua:multi: ale jest jeden problem... Morus nie pokazuje się już od 4 dni w miejscu gdzie dostawał jedzenie.... Może ktoś mieszka blisko żeromskiego?? kto mógł by dość często zaglądać czy psiak się pokazuje.... he?
  14. co z Wiórkiem, dziewczyny wiadomo coś?:-(
  15. [B][COLOR="DarkRed"]Bary prosi o leczenie… Bary jest 15 letnim staruszkiem. Ma swojego właściciela, który bardzo go kocha. Jak to w Polsce bywa, bardzo często ludzi nie stać na leczenie swoich zwierząt. Tak jest w przypadku Barego. Właściciel nie chce go oddać, z resztą kto by wziął schorowanego staruszka, a w schronisku wiadomo co czeka stare zwierzęta. Znów wybieramy mniejsze zło. Chcemy chodź zaleczyć Barego, trochę mu ulżyć. Z informacji lekarza wiemy, że Bary ma: APZS- rozległe zmiany zapalne skóry. Otitis exlerna- ropne zapalenie obydwu kanałów słuchowych. Zmiany zapalne oraz towarzyszące im wyłysienia są efektem obecności pasożytów wewnętrznych. Pies wygląda okropnie. Ma zaawansowanego świerzbowca, który pokrywa coraz większą część jego ciała. Z uszu leje się ropa. Jego wiek przyczynił się dodatkowo do straty wzroku w prawym oku. Już poczyniliśmy pewne kroki. Właściciel przychodzi w wyznaczone dni ze zwierzęciem do lekarza weterynarii przy ul. Orzeszkowej. Obrany został już tok leczenia- antybiotyki, kąpiele lecznicze, czyszczenie uszu, maści… Leczenie Barego jest bardzo drogie- jego stan zdrowia jest naprawdę zły, chodź jest szczęśliwym pieskiem. Trudno przejść obok zwierzęcia, które cierpi… Bardzo prosimy o pomoc w sfinansowaniu leczenia Barego. Najdrobniejsze wpłaty, każda złotówka jest ważna. Bez naszej pomocy Bary nadal będzie niepotrzebnie cierpiał. Drobne wpłaty można przesyłać na Nasze konto bankowe: 79 1020 5242 0000 2602 0018 6734 lub osobiście Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce ul. Żeromskiego 56, 50-312 Wrocław tel. 0-71 322-56-92, kontakt: 693-511-896 Joanna K. członek TOZ [email]toz.wroclaw@wp.pl[/email][/COLOR][/B] _________________________________________________________ [B][COLOR="Red"]Odnaleziono Właściciela Morusa Właśnie dowiedzieliśmy się, że Morus ma właściciela. Morus tak naprawdę ma na imię Bary Pies często biegał sam po mieście, poszukując narzeczonej. Psiak jest bardzo płochliwy, boji się obcych, ludzie go przeganiają bo nie życzą sobie by ‘sikał na ich bramy’. Bary ma około 15 lat, jest starym schorowanym staruszkiem. Jego właściciela nie stać na leczenie, dlatego psiak wygląda jak wygląda. My jako Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami postanowiliśmy POMÓC psu i jego właścicielowi. Sfinansujemy w części leczenie Barego. Znów będziemy musieli poprosić Państwa o pomoc….[/COLOR][/B] ________________________________________________________ [CENTER][COLOR="Purple"]Od kilku miesięcy po Starym Mieście we Wrocławiu biega bezdomny psiak. Tak naprawde nikt nie wie jak ma na imie... Nie reaguje na nic. Boji się wszytskiego, zwłaszcza innych psów. Ludzie przeganiają go, bo chce schronić się w ich klatce schodowej. Dobrzy, wystawiają mu jedzenie i picie. Przychodzi na posiłki codziennie. Niewiadomo jaka była jego przeszłość.... W jego prawie slepych oczkach widać przerażenie... Chce być głaskany, ale jednak strach przezwycieża.... Na zdjeciach widać gołe miejsca na jego grzbiecie-zapewne choroba skóry. Morus często zatrzymuje sie po bramami do klatek schodowych i czeka... Na co czeka? Stoi i patrz, nasłu****e... [IMG]http://img483.imageshack.us/img483/6264/p1010012jc9.jpg[/IMG] [IMG]http://img483.imageshack.us/my.php?image=p1010013nu3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/newsy/data/upimages/morus3.jpg[/IMG] PROSZĘ pomóżcie znaleźć mu DOM! [U]Teraz tymczas najważniejszy! [/U] Gdy Morus bedzie w stałym miejscu, ogłoszenia do gazet pójdą w ruch!!! Po jakimś czasie zapewne ktos się znajdzie. Nie chcemy oddać go do schroniska. Tam czeka go śmierć!! Morus boji się psów, wiec albo zostanie zagryziony przez inne, albo uśpiony... Wiadomo nie ma miejsca dla schorowanych staruszków! Czy lepsza śmierć od uderzenia samochodu? Czy w przerażeniu przed innymi psami, w bólu we Wroclawskim schronisku. [/CENTER][/COLOR] [URL="http://www.toz.wroclaw.pl/adopcje.php?start_from=0&archive=&subaction=&id=&"]Informacja o Morusie na stronie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Wrocławiu[/URL]
  16. pan ma 80 lat i ma parkinsona... chyba wszytsko wyjaśnia....:lol:
  17. Wiec Marta czeka na telefon z samego rana, ale wcześniejszego niż 11:razz: koniecznie musicie ją poinformować o stanie zdrowia Keni i profilaktyki w dalszym leczniu. Marta chce też ratować pewną sunie ze Schroniska we wro:Dog_run: , teraz pytanie kto bardziej potrzebuje pomocy? i stałego domku? Obie jej wybranki są przecudne:) i obie potrzebujace. eh jakie te wybory trudne:-( Dlatego czeka na pilne informacje! Trzeba kogoś ratować! i to szybko! a wiec dziewczyny kontaktujcie się ze soba i dawajcie znać na czym stoi spawa Keni. Ja musze już uciekać. przydało by sie ratami na nocny spacerek z bandą wyjść:lol: trzymam kciuki:kciuki: i oddalam sie od posrednictwa nad adopcja;)
  18. niestety nie ja, ale za moim pośrednictwem-oto tel do ludzi którzy stały chcą jej dać 0664752787 mieszkała by na wsi pod wołowem z dwoma bokserkami, jedziła by często do wro i ogólnie była by psem podróznikiem, gdzie jej pan tam i ona:)
  19. ja tam bym brała bez zastanowienia, bo to cudo bez dwuch zdać. ale ja mam swoich 7 szczęść w nieszczęsciu kalekich, wiec bede musiała niestety podziekować:-( Ale bardzo proszę zadzwonic teraz do mojej koleżanki na ten nr0664752787. chce sie dowiedzieć czegoś o niej i leczeniu jakie powinna nadal mieć. Marta najchetniej juz by po nią jechała! Wiec kontaktujcie sie szybiutko, my nie wiemy do kogo i na jaki tel dzwonic by sie czegos dowiedzieć. a Kenia ma zaraz wyjazd do wawy, wiec czas nas goni!
  20. gdzie jest teraz ta sunia? jak bedą wyglądały jej dalsze losy? zastanawiamy się czy nie sciagnąć jej tutaj do wrocławia, do domu z ogrodem i bokserkiem.
  21. bardzo przepraszam, dawno tutaj nie zaglądałam. miałam problem z internetem przez jakis czas-dokładniej przez jego nie posiadanie. chciałam napisać ze historia jak większość.... skończyła sie dobrze. psiurki w nowym domku!! ale zapraszam na strone [url]www.toz.wroclaw.pl[/url] tam zawsze można znaleźć jakieś bidy:(
  22. piesek jedzie jutro do domu tymczasowego!:cool2: wariat dostał szanse w ostatniej chwili:razz: mamy tylko problem z transportem, ale w wekend bedzie już w nowym, czystym miejscu, gdzie niczego mu nie zabraknie!:multi: teraz tylko potrzebny prawdziwy dom:-( kto buraka zechce
  23. no maluszek ma coraz mniej czasu... nikt nie chce biedaka nawet na DT- wszyscy sie zrażają:angryy: tym że nie umie chodzic na smyczy i leje gdzie popadnie:-( coś cieńko to widze...
  24. [CENTER][B][COLOR="Red"]Słuchajcie, włąśnie sie dowiedziałam ze Kropek znalazł domek! Jacys znajomi sąsiadów go wzieli-tam dziesiąta woda po kisielu, ale byli w schronisku zaczipowali chłopaka, zaszczepili i jest git![/COLOR][/B][/CENTER] :multi:
  25. jasne ze jest. Kropek dostał z tozu jedzonko sąsiedzi dalej go karmią. niemogą go wziac bo mają innego który go nie toleruje. o zdjęcie sie chyba nie doproszę...:mad: a sama nie mam kiedy tam pojechać bo tyle interwencji i spraw zaległych na mojej głowie siwedzi że płakać się chce.... no cóż... jeśli tak dalej pójdzie to Kropuś bedzie czekał na nowego włąściciela w schronisku, może to i lepiej? sama już niewiem które zło jest grosze:-(
×
×
  • Create New...