Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. podobno sprawa nabiera rozmachu.... jakiś urzedas dzwonił ostatnio do naszego wiceprezesa, ale nie znam szczegółów jak dla mnie nic nie rusza ta sprawa:shake:
  2. słyszałam, ze jakaś dziaszka z krakowskiego TOZ dość mocno działa- w pojedynke jako toz... bo ludzi nie ma. jeśli ktoś by się znalazł na tworzenie koła badz oddziały to naprawde polecam! bo nawet jeśli inne oddziały/okręgi/koła są lipne, bo ludzie nie tacy jak powinni byc to sie tym nie przejmować! Najważniejsze, że ktos kto chciał by taki toz poprowadzic bedzie działał na rzecz zwierząt z zamiłowania i zrobi dla nich dużo. TOZ to bardzo stara organizacja, jesteśmy w ustawie- mamy duże możliwości(jeśli są chęci)- i nikt nas nie oleje- o wiele łatwiej jest działać przy interwencjach- bo o tozie ludzie (wiekszosć) słyszała, a o jakiejś innej, nowo stworzonej organizacji nie- mała wiarygodnosć. Co do tych psiaków z allegro, to niestety nie ma podstaw prawdych by sie czepic.... Każdy moze rozmnażac psy, obojetnie czy rasowe czy mieszańce:shake: ewentualnie można by złożyc doniesienie do urzędu skarbowego, napewno nie są zarejestrowani. Ale w tym przypadku-mam nadzieje, że jednorazowym, skarbówka nic im nie zrobi, mogą sie wytłumaczyć, że to wpadka:lol: -ale tak sie walczy z pseudohodowlami jak są duze.
  3. one by miały wiecej czasu na to by sie za mnie na maturke nauczyć:lol: mam teraz wolne to sterylkami musze nadrobic kocimi, bo nie ma na co czekać, a małych oddać nie bedzie gdzie:shake: wiecznie antybiotyki wpieprzam, bo jestem przez te dzikusy tak pogryziona:shake: a co do domu, to sama nie wiem, jakoś tak sie napatoczył:loveu::loveu::loveu: kto by nie chciał takiego przystojniaka jak Roki:razz::loveu:
  4. ale powiem wam, że jak go kastrowałam we wtorek w schronie, to myślałam, że sie wariat na mnie obrazi. a wczoraj tak mnie witał:loveu:
  5. myślę, ze gdyby było komu robic to by ze wszytskim walczyli. ja jestem z wrocławskiego toz, jest nas 2 w porywach 3 osoby, jesteśmy zazwierzęceni na maksa:shake: i jak tu pomóc takiej kupie potrzebujących zwierząt, nie ma opcji, dlatego robimy ile możemy:shake: pisz jak cos do [email]animals3@zotozwro.org.pl[/email] - wszytsko od a do z wytłumacz:) zadzwon do toz w lublinie, na stronie głównej toz na wykazie takowy istanie, mozna też do Muży napisać. samo to, że byście sie tam zapisali i dostali legitki, ze jesteście członkami TOZ, to co innego:razz: ja z taka legitką interwencje robie;) a to zwykły kawałek papieru ze zdjeciem, podbity pieczątką i zalaminowany:lol:
  6. Słuchajcie, Rokuś pojechał dziś do nowego domu:loveu::loveu::loveu: Jest taka opcja, że jak pokocha swoją 3 letnią 'właścicielke' to zostaje, to że demoluje im nie przeszkadza:razz: zawsze jest u nich ktoś w domu by pilnować córeczki. W przyszłym tygodniu bedą do mnie dzwonić. Jeśli zostaje, to do nich jade podpisać umowe adopcyjną, przeczipować wariata no i zobaczyc jaki pałac mu sie trafił- domek z ogórdkiem:loveu: Aż chce sie żyć:loveu::loveu::loveu: ale nie powiem, mam wolne, a urobiona jestem po maksie:shake:
  7. słuchajcie jest szansa dla Rokisia. We Wtorek wykastrowałam gargamela:cool3: ale wczoraj już byłam z jedną babeczką go zobaczyć, dzis ma jeszcze sama do niego pojechać i go wyprowadzić na spacerek. Wczoraj bardzo jej się podobał, zobaczymy, czekam na telefon od kobitki;)
  8. Roki siedzi w domu, mieszka we Wrocławiu, na maślicach, niedaleko mnie. narazie nie przerabiam tego wszytskiego... za duzo na głowie:shake: w przyszłym tygodniu mam nadzieje, że załatwie mu kastracje i go zawioze na do schrona na zabieg, jestem tylko ciekawa jak wróce autobusem z taką kluchą....:lol: pójde z nim też na spacer, bo w tym tygodniu sie zatłuke na nie dam rady z nim wyjść na dłużej, to zrobie mu ładne fotki-jak na mój aparat myslę, ze ujdą... wiecie moze gdzie można kupić jakąś automatyczna smycz na duzego psa, tanio? bo ten pies mnie zatyra na zwykłej. a mam jeszcze swoja 7 z którą też ktos musi wychodzic:lol:
  9. wiem, ze Pani Ela coś z Szczepanem K. z TOZu pisze, niby rusza ale nie rusza, nie ma gdzie psów dać. a gmina ich nie odbierze jak za 20 bedzie musiała kase wykładać:shake:
  10. niestety nie mam pojecia o takim forum...
  11. Więc tak, zadzwoniła do mnie zrozpaczona babka, grożąc że jak jej nie pomogę to uspi psa i w ogóle mnie do sądu poda... szkoda gadać. [B]To jest dwu letni ROKI. Jest pięknym labkiem! Bardzo ruchliwym, kochającym dzieci (wychodzuje sie z dwójką lub trójką dzieci, do ok 1-5-8 lat), mieszka z dwoma kotami i innym małym pieskiem. Jego właścicielkę zostawił mąż z dziecmi i zwierzęcym dobytkiem- jak by mógł zaślinił by na śmierć:loveu:. Kobitka nie radzi sobie z ROKIM, bo potrzebuje psisko sie wybiegać, bo spacery eyc. po prostu nie ma na to czasu! A chłopak młody i potrzebuje sie wybiegać, mniejszemu piueskowi wystarczy spacer z dziecmi, krótkie nóżki i 30 min robi swoje plus ciągła zabawa z dziecmi.[/B] [B][COLOR="Green"]Roki kocha ludzi, ma też talent do pilnowania posesji, lubi inne zwierzęta. Jest naprawde kochanym psiakiem, jak u nich byłam to mało mnie ze szczęscia nie zjadł, wąchał po głowie i zaczepiał do zabawy. nie minął 4 dzień jak jego właścicielka znów do mnie zadzwoniła i mówi ze juz z nim nie wytrzyma, psiak wychodzi przez dziurawe ogrodzenie i zaczepia do zabawy przechodniów- a jak to ludzie boją sie takiej kluski.[/COLOR][/B] [B]Grozi mi że go uśpi, jak go szybko od niej nie zabiore, schronisko nie chce go przyjąć, bo jest to jej pies a nie bezdomny, do tego zaczipowany. Już się kobitka dowiaduje gdzie by jej go uśpili... Moje wetki odmawiają jej już od pół roku.... Mimo tego, że mówiłam jej, że jeśli uśpi Rokiego to zostanie postawiona przed sądem- złamanie ustawy. Nie przejęła się, powiedziała, że woli zapłacić i mieć spokój niż sie użerać i słuchać narzekań sąsiadów.... więc wiele czasu nie mamy, a jestem pewna, ze prędzej czy później znajdzie weta, który uśpi rokiego:-([/B] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/jpgr/?img=/upload/adopcje/psy/roki-maslice/roki5.jpg&width=420&height=10000[/IMG] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/jpgr/?img=/upload/adopcje/psy/roki-maslice/roki4.jpg&width=420&height=10000[/IMG] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/jpgr/?img=/upload/adopcje/psy/roki-maslice/roki6.jpg&width=420&height=10000[/IMG]
  12. dzieki dzieki, zaraz to pooglądam. nie załoze cholercia dzisiaj wątka Rokiego, bo nie mam zdjęć, siostra mi aparat zabrała, tzn pożyczyla, a ja kurcze zdjęć nei zzuciłam, co za sierota ze mnie:lol: już na pw odpisałam:)
  13. zaraz labkowatemu załoze wątek to tu go podam. w schronie chce byc w przyszłym tygodniu. mam nadzieje, że zdązte tak, by go z boksu wyciagnać! właśnie, czy jest jakaś fundacja na rzecz labków? mogłabyś mi podać linka?
  14. ta pani jest dość trudna w rozmowach, jest załamana, przecież straciła jednego swojego przyjaciela... Garnki i patelnie jak najbardziej sie przydzadzą kobiecie, jeszcze musimy jakiś TV zmontować, ma ktoś może? mam zamiar ją niedługo odwiedzic, wiec sie czegos dowiem, może jakiegoś innego małego piesia jej dać-jakaś taką wielką bidulke. życie okropnie ja potraktowało... Irysku, moze chciałabyś chodź cześć pieniążków przekazać na Miziaka? http://www.toz.wroclaw.pl/adopcja.xml?id=16 http://www.allegro.pl/item303526291_miziak_z_chorym_okiem_czeka_na_zabieg_charytatywna.htmlhttp://www.allegro.pl/item303526291_miziak_z_chorym_okiem_czeka_na_zabieg_charytatywna.html jeszcze o nim dokłądnie na stronie bede pisać, cały czas latamy po wetach, jeszcze do Kiełbowicza musimy polecieć! tyle już nas kosztował, ze masakra. jeszcze tylko domeczek musimy mu piękny znaleźć:shake:
  15. no niestety nic, siedzi w schronisku:-( do tego mam kolejnego na zbyciu labladorka:shake:
  16. cholera, jakaś plaga! BArus też nie żyje:placz: w sobote miał wylew do płuc, wymiotowal krwią... jakaś masakra:-(
  17. czy ktoś z was zna jakąś findacje, org, stow dot labladorków. Na cito potrzebuje...
  18. No kochani... mam złe wiadomości! Na swięta wielu dogomaniaków zaopatrzyło naszego NErcia w jedzonko, dostał też przed świetami bardzo duzą paczke puszek od firmy Epcorn. Niestety NErcio drugiego dnia świat bożonarodzeniowych odszedł od nas. Miał 15 lat...:-(
  19. mnie też goldena, jak widać dość dobrze. jest mu o wiele lepiej niż samemu w domu, do tego trafiła mu sie dość fajna psia ekipa:)
  20. niestety nic lepszego nie udało nam się zrobic. byłam zbyt póxno w schronie...
  21. oto Baca po jedzonku, niestety nie chciał podejść. Objadł sie i olewał wszytsko!:lol: [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/1069/bacalu1.jpg[/IMG]
  22. kurcze, miałam tyle roboty, że dosłownie nie miałam czasu zajżec w komputer...:lol: byłam u Bacy w czwartek. nie podszedl do mnie do siatki. Pielęgniarz mówi, ze piesiu fajny, miły sympatyczny, przytulak. Ale boji sie obcych ludzi. Wrzuce później zdjęcie, ale niestety z daleka jak Baca na budzie leżał. Reagował na imie, ale po jedzeniu, nie chciało mu się już ruszać:lol:
  23. jutro mam nadzieje, ze dotrę do schrona przed zamknięciem. Bo mimo, że jak bedzie w shcronie, to tam wejde, cykne zdj etc. to sie zbyt wiele nie dowiem o samym chłopakczku...
  24. niestety tak bezpośrednio to nic mi nie powiedzą. musze tam iść na miejsce i wyciagać info od pielęgniarza. [B][COLOR="Purple"]Ale psiak nie konfliktowy, bardzo przyjazny, ruchliwy, uwielbia zabawy i dzieci. Takie informacje mam od sąsiadów. Pies wychowywał się w miejscu gdzie było aż 10 dzieciaków w różnym wieku od niemowlęcia do 20 lat. Jak to w schronie, o zwierzaku za wiele sie nie powie. Ale to co napisałam wyzej jest zatwierdzoną prawdą, przez kilku sąsiadów.[/COLOR][/B] Aha, pies nie lubi ludzi, którzy śmierdzą alkoholem, szczeka i się denerwuje.
×
×
  • Create New...