nataleczka
Members-
Posts
88 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nataleczka
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
nataleczka replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
A powiedzcie mi skąd Dedal był zabrany do DT? Ciocia chciała przekazać 1% dla tego miejsca. -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
nataleczka replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Ojjj jestem strasznie zła na ciocię, rozpieściła tego psa do granic możliwości! Już nawet nie chce za bardzo mojej suni w odwiedzinach w swoim domku! Dukat nauczył się chodzić bez smyczy, tzn. jest spuszczany na polach i wraca do Cioci na zawołanie :) Jest bardzo kochanym psiakiem, chyba każdy w naszej wielkiej rodzinie go uwielbia bo takiego psa nie da się nie kochać, jak wpatrzy się w człowieka tymi swoimi słodkimi oczętami to złamie każde serce. Ostatnio zajął się kotletami na obiad, nie zostały schowane i nikt nie przypuszczał że Dukat ściągnie je z blatu bo nigdy tego wcześniej nie robił... ale jak na kochanego psa przystało zostawił rodzinie jednego kotleta na obiad, nie był samolubny. Rano przed wyjściem do pracy jest wypuszczany na ogród a jak państwo jadą do pracy pakuje się do domu, nie lubi kiedy jest sam zostawać na dworze, za to kiedy rodzinka jest w domu to już z wielką przyjemnością sypia na posłanku przed domem. W telefonie mam jakieś zdjęcia Dukata ale nie mogę znaleźć kabelka żeby je zgrać. Miałam tez już wcześniej pisać o Dukacie ale nie umiem sie posługiwać wyszukiwarką a dogo i nie umiałam odnaleźć wątku. -
Wychudzona bokserka - psi szkielet Ostrów Wlkp. MA DOM!!
nataleczka replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
pięknie, aż się wzruszyłam -
Wychudzona bokserka - psi szkielet Ostrów Wlkp. MA DOM!!
nataleczka replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Dawno mnie tu nie było a tu takie dobre wieści! 25 kg to już kawał psa i jeszcze domki stają w kolejce po sunie, cudowne wieści! -
Wychudzona bokserka - psi szkielet Ostrów Wlkp. MA DOM!!
nataleczka replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Właśnie puściłam przelew. Jak ma się sunia? Apetyt jej dopisuje? Przytyła już kilka gramów? Nie wiem czy nie doczytałam czy co, jak wyszły jej wyniki krwi? -
Wychudzona bokserka - psi szkielet Ostrów Wlkp. MA DOM!!
nataleczka replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Uzbierałam razem 150 pln, dzisiaj wpłatomat był nieczynny, jak tylko go uruchomią wpłacę kasiurkę dla suni. Trzymam kciuki za Sigmę! -
Wychudzona bokserka - psi szkielet Ostrów Wlkp. MA DOM!!
nataleczka replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
W niedzielę wyśle conajmniej 100 pln na sunię, mam nadzieję, że uda mi się uzbierać jeszcze troszkę więcej -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
nataleczka replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Ostatni weekend spędziłam na wsi z Dukatem, była słodko, ten pies jest niesamowity... Teraz wygląda tak: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7cd366b41bac69cc.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/202/7cd366b41bac69ccm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/20a662c73250dc62.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/202/20a662c73250dc62m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f9103041828a990e.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/199/f9103041828a990em.jpg[/IMG][/URL] -
Szyszka wczoraj miała usuniętą drugą listwę mleczną, zabieg zniosła dobrze, po zabiegu czuje się trochę gorzej niż poprzednio ale i tak nie odstępuje mnie na krok tak więc cały czas muszę siedzieć przy jej posłanku i ją głaskać ;)
-
co słychać u psiaka?
-
U Szyszki wszystko po staremu czyli jest szalona jak zawsze, wesoła jak zawsze i żarłoczna jak zawsze :) Na wakacje byłam pod namiotem więc nie zabraliśmy Sisi ze sobą, opiekowała się nią moja mama przez co Szyszka jest rozpieszczona bardziej niż kiedykolwiek. W weekend wybraliśmy się na wieś, Szyszka upatrzyła sobie kałużę z błotkiem z której nie wychodziła cały dzień tylko si taplała jak mała świnka 8) sesja z kałuży później ;) W ogóle jestem załamana, Szyszka ciągle na diecie a ludzie w koło mówią, że ona ciągle tyje... ja tam się nie przejmuję, więcej ciałka mam do kochania. W następnym tygodniu wybieramy się na USG i RTG i pod koniec miesiąca szykuje się druga operacja żeby usunąć drugą listwę mleczną. Aaaaa no i Szyszka przestała sikać na łóżko! Menda mała robiła to na złość bo nie mogła wchodzić na łóżko i z nami spać, teraz jak TZ wychodzi do pracy Szyszka do mnie wskakuje i jak ręką odjął problemy na lini siku-łóżko zniknęły :) Dzisiaj przeczytałam cały wątek Szyszki, nie mogę uwierzyć w te smutne zdjęcia które są na początku wątku, teraz takiego zdjęcia nie uda nam się zrobić bo na każdym Sisi uśmiecha swoją mordkę :) Cieszę się, że jest ona ze mną. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/47c0dca3b54a6094.html][IMG]http://images43.fotosik.pl/176/47c0dca3b54a6094m.jpeg[/IMG][/URL]
-
Dawno nic nie pisaliśmy a w tym czasie nic się nie zmieniło :) Szyszka jak zawsze wesolutka i kochana :) no może z tą kochaną to przesadziłam, bo zrobiła się wredna... sika na łóżko! Badania zrobione, nic nie wykazały więc wszystko wskazuje na to, że Szyszka chce mnie doprowadzić do szału i leje ;) Sunia ma tymczasową koleżankę- Tolę, [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8fa6313f0bace3ca.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/132/8fa6313f0bace3cam.jpg[/IMG][/URL] nawet ją polubiła, tylko mała czasami za bardzo ją zaczepia na co Szysia reaguje małym warkotem :) A tutaj proszę zdjęcia zrobione jakieś 2 tygodnie temu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5a58df129f4b805b.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/133/5a58df129f4b805bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aadfc82433c72084.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/137/aadfc82433c72084m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/90473e5e5ae03518.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/138/90473e5e5ae03518m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ea0116420b40c68c.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/138/ea0116420b40c68cm.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=9] [/SIZE]To małym druczkiem trzeba napisać, waga Szyszki wyszła nam trochę spod kontroli i przytyliśmy 1 kilogram więc znów mamy dietę :oops:
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
nataleczka replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Wczoraj byliśmy na szybkiej wizycie u Dukata. Przyjął nas w swoje progi ale moja Szyszka chyba go trochę onieśmielała ;) Duduś jest bardzo wybrednym pieskiem, wszystko do jedzonka musi być świeżutkie, pachnące i odpowiednio przyszykowane bo inaczej nie tknie! Teraz widać jak ten pies był kiedyś katowany, widać zdeformowaną czaszkę, czuć zrosty na żebrach a i czuć już też trochę tłuszczyku na brzuszku i widać szczęście w jej oczkach, teraz jest mu już dobrze i tak będzie na zawsze. Dedal całymi dniami siedziałby na dworze i pilnował nowego domku :) Cyknęłam kilka zdjęć ale w domu było ciemno i nie wyszły za ładnie. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d3a0f8909761f0d3.html][IMG]http://images37.fotosik.pl/85/d3a0f8909761f0d3m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/569521f758ca1f41.html][IMG]http://images37.fotosik.pl/85/569521f758ca1f41m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a16d1581b4331114.html][IMG]http://images43.fotosik.pl/89/a16d1581b4331114m.jpg[/IMG][/URL] -
Wyniki Szyszki z histopatologii wykazały nowotwór złośliwy na sutkach które wycięliśmy. Mam nadzieję, że zadziałaliśmy o tyle szybko że to cholerstwo nigdzie się nie rozniosło. Szyszka z każdym dniem wiosny odżywa, korzystając z pięknej pogody wybrałyśmy się z kuzynostwem (dwoma bokserami) na spacer. Dla spragnionych zdjęć: Jeszcze niepewnie się chowamy przez tą bestią: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a1afba0c562a9347.html][IMG]http://images38.fotosik.pl/75/a1afba0c562a9347m.jpg[/IMG][/URL] Poznajemy teren: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5863a8f7d4514286.html][IMG]http://images50.fotosik.pl/79/5863a8f7d4514286m.jpg[/IMG][/URL] Trochę ruchu: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1958c82148cb668d.html][IMG]http://images45.fotosik.pl/79/1958c82148cb668dm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0f08566368ccd986.html][IMG]http://images48.fotosik.pl/79/0f08566368ccd986m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/08dd6faa9f9b4c9f.html][IMG]http://images50.fotosik.pl/79/08dd6faa9f9b4c9fm.jpg[/IMG][/URL] Chwila odpoczynku: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cd7402a362a1fce3.html][IMG]http://images49.fotosik.pl/79/cd7402a362a1fce3m.jpg[/IMG][/URL] [i] Ja na spacerku ze kumplami:[/i] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/280ef80d717acd55.html][IMG]http://images50.fotosik.pl/79/280ef80d717acd55m.jpg[/IMG][/URL] Pozdrawiamy wszystkich wiosennie!
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
nataleczka replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Wczoraj widziałam Dedala i nie poznałam psa! Nabrał ciałka, lata po cioci ogródku który w niektórych miejscach przypomina bardziej las niż ogródek ;) Wygląda naprawdę ładnie, przemykając między drzewkami wygląda jak wilk :loveu: Dudziuś odnalazł nowe powołanie, postanowił zostać ogrodnikiem! Wujek pół soboty spędził na zasypywaniu dziur po Dukacie, a sam winowajca biegał z umorusanym nosek od ziemi i kopał kolejne dziury :evil_lol: Nikt nie ma mu tego za złe bo przecież to ich ukochany synek ;) Całe dnie psiak spędzałby na dworze, w ogóle nie chce siedzieć w domu. Jedyny problem z Dukatem jest taki, że strasznie gania koty które wyniosły się do sąsiadów, tylko jedna, najstarsza kotka nic sobie z niego nie robi i chodzi po podwórku. Oczywiście zapomniałam aparatu, na następny weekend znowu wybiorę się na wieś i obiecuję fotki! -
Szyszka dzisiaj miała ściągane szwy, ale z niej jest panikara.... Rana zagoiła się super, nie było z nią żadnych problemów. Wydaje mi się, że Szyszka ostatnimi czasy odżyła. Stała się wesoła, bryka na spacerach jak szczeniak a jej oczka jakby wymłodniały. Tak sobie myślę, że chyba jej się u mnie podoba :)
-
I jest coraz lepiej :) Dzisiaj Szysia miała ochotę na dłuższy spacerek więc nie wybrałyśmy się tylko na skwerek pod blokiem tylko na troszkę dłuższy ale zbytnio nie męczący spacerek :) Niestety ja upadam na zdrowiu, a mianowicie moje plecy bo noszenia mojego grubaska
-
Szyszka czuje się już lepiej, dzisiaj zjadła już kurczaczka z ryżem o chyba nadal ma ochotę na więcej ;) Rana przestała już krwawić a moje maleństwo znowu ma siły do zabawy :) Chciałabym w jej wieku mieć tyle energii i radości w sobie ;) Wczoraj zamiast się uczyć przeleżałam z nią pół dnia na podłodze (tzn.Szyszka na kołderce a jak na podłodze ;) ) i pilnowałam czy wszystko z nią w porządku, to jest taki mój mały aniołko-diabołek. Dzisiaj podawałam jej zastrzyki więc jak narazie jest na mnie obrażona ale nie wie, że ja mam jeszcze trochę kurczaczka dla niej więc szybko znowu mnie pokocha :evil_lol:
-
Kciuki nam pomogły!!!! Szyszka już po operacji, po jej otworzeniu okazało się, że śledziona jest OK :multi: i nie trzeba jej będzie usuwać! Suczka została więc wysterylizowana i usunęliśmy jedną listwę mleczną, tą na której były dwa guzki, w tym jeden z największy. Za jakieś 3-4 miesiące czeka nas kolejna operacja usunięcia jeszcze jednej listwy. W czwartek zaniosę wycinki na histopatologie i zobaczymyco to za guzki, więc tutaj także przydadzą nam się kciuki :razz: Szysia dostała nowe przezwisko od weta "Fałszywka"- jak jest na stole to weterynarz jest wróg a jak znajduje się już poza stołem to leci do weta prosić o jedzonko :evil_lol:
-
Już już. Prawa komora jest powiększona, ale mimo to można robić bezpiecznie zabieg. Powiększenie komory wynika z budowy układu oddechowego u buldożków. i jeszcze zdjęcia: Szyszka szalejąca z nowym łożu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bb72823540a29f8a.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/319/bb72823540a29f8am.jpg[/IMG][/URL] oraz Szyszka udająca się na drzemkę ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/30de3acb062a774f.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/321/30de3acb062a774fm.jpg[/IMG][/URL]
-
Jutro jedziemy na EKG żeby było wiadomo czy serducho pozwala nam na przeprowadzenie bezpiecznie operacji która czeka nas we wtorek. Dzisiaj Szyszucha była w gościach, najadła się ciasta :angryy: i teraz mam zagazowany cały dom! ;) Leży sobie tak słodziuchno na foteliku i chrapie rozkosznie... nie wyobrażam sobie aby operacja mogła pójść nam źle! Trzymajcie kciuki!
-
Coś dogo nie działało więc dopiero piszę co tam z moją Szychą. Płuca czyste, niestety postąpiło bardzo duże rozwinięcie zmian na śledzionie a od ostatniego USG minęło zaledwie 2 tygodnie :( Przy okazji RTG wyszło, że Szyszka ma sporo powiększone serca więc musimy wybrać się na EKG. Jak robić pełny serwis badań to zrobiliśmy także badania krwi które wyszło dobrze. 3 lutego (o ile nie będzie przeciwwskazań po EKG) mamy zabieg usunięcia śledziony i części listwy mlecznej. Nie będzie jej narazie sterylizować bo raczej jej organizm nie wytrzymałby tego. Jest mi wstyd za zachowanie Szyszki ;) Jak tylko wchodzi na stół u weta zachowuje się jak diabeł, gryzie, warczy, oczy wychodzą jej z oczodołów a jak tylko zejdzie ze stołu to pcha się do lekarki na kolana :evil_lol: Czasami z Szyszki w domu także wychodzi demon i wtedy są ofiary:[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e5440bfa759f3b7d.html][IMG]http://images36.fotosik.pl/52/e5440bfa759f3b7dm.jpg[/IMG][/URL] a tak wygląda oprawca: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/76856594c672363a.html][IMG]http://images34.fotosik.pl/443/76856594c672363am.jpg[/IMG][/URL]