Ja nie mogę miec żadnych pretensji - zazwyczaj jest to jedzenie, które gotują dla swojego psa a on nie zdąży zjeść. I wrzucają to dla kur. Ale mój żebrakowaty Misiek odkrył to i stwierdził, trzeba się tym zająć zanim kury wyjdą. No, a Neska i Lalka biorą z niego przykład.