Wszystko w porządku, tylko ja jestem strasznie zagoniona. Coś mi się doba skurczyła. Lalka coraz bardziej się panoszy, ale to kosztem Miśka - Neska już sobie na takie rzeczy nie pozwala. Może przy końcu tygodnia uda mi się wstawić jakieś zdjęcia. Narazie pozdrawiamy i czekamy na cieplejsze dni.