Jump to content
Dogomania

Hanah

Members
  • Posts

    782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hanah

  1. A no jakoś nie chą. Był już wielokrotnie na allegro i w innych miejscach i nic.
  2. sunia już nie szuka, pojechała do Niemiec
  3. Ale rozrabiaka z niego. A ja pamiętam jaka miała depresję i głowę spuszczoną i siedział tak w rogu boksu.
  4. aisaK co ty opowiadasz? czy w tej samej fundacji? Kiedy byłby możliwy odbiór psa? Napisz coś więcej
  5. Pani dzwoniła do mnie. Długo rozmawiałysmy. Jeśli chodzi o Willego to sytuacja jest nastęująca. Obecni ejest w lecznicy czynnej całodobowo, tzn. 24 h ktoś z nim jest. Mieszka wewnątrz, więc ma ciepełko i opiekę. Jest już bez pasożytów. Dziewczyna, która go ode mnie przyjmowała zakochała się w nim i prawdopodobnie będize z nią mieszkał u niej w domu. Nie jest to jeszcze na 100% zdecydowane ale wysoce prawdopodobne. Ta dziewczyna jest wetem. Na razie będzi ejszcze w tej lecznicy, zrobią mu wszystko co trzeba, pojawił się wysiek w nóżce, możliwe , ż eod złamania, ale zobaczymy. Będę z nimi w kontakcie, więc jak będą nowe wiadomości napisze Wam. A Pani wiem, że bierze też Krecika od Mysi, ale wcześniej, bo już poświętach. Także bez względu na to czy Willi będzie u tej Pani czy u weterynarki to i tak będzi emu dobrze.
  6. Przeczytałam wątek i nie wiem co napisać. Na pewno podziwiam tomb za odwagę. Ale to pewnie nie tylko ja. To, że jakieś ochydne babsko tak postąpiło to wiadomo, że trzeba ją pod ścianę i kulke w łeb. Proste i skuteczne. Ja ostatnio już jestem tak zmęczona tym wszystkim, nie naążam za adopcjami, za tragediami zwierząt. Nawet nie licze ile się ostatnio przewinęło przez moje ręcę i przez weekend chciałąm odpocząć a tu od piątku siedzi u mnie pies po wypadku z padaczka. I jeszcze dzisiaj z rana chciałam dodac sobie atuchy a tu trafiam na takie skurczyszyństwo. Tomb wyrazy szacunku i podziwu dla Ciebie ogromne. Trzymam kciuki za udane adopcje. Powodzenia
  7. Zaskoczyłaś mnie Mysia. Ja nic nie wiem o tym , że willi tam na zawsze. Dzwoniłam tam w piątek, sobote i niedziel i nikt słówka o tym nie powiedział. Czekam na kontakt od nowej Pani.
  8. figa 33 wejdz na strone TOZu tam jest rejestr zaczipowanych psów. Jak Rudolf się zagubi to po odczytaniu czipa dojda do Ciebie. U nas w schronie czipuje sie psy w ok. łopatek przy łapce przedniej. Czy tniki przeważnie są wyłącznie w schroniskach, lekarze wet. nie spotkałam , żeby mieli.
  9. Dzięki prześle Wam póxniej link do allegro
  10. co się dzieje z pieskiem?
  11. Zrobię mu allegro jeszcze raz czasem ludzie szukają po województwach, moze ktoś Mazowsza go wypatrzy. Napiszcie mi prosze o nim wszystkie infrmacje i dajcie zdjęcia. Wszystko na mail: [email]hannah.miller@wp.pl[/email]. No i kontakt do kogo , gdzie jest pies . Po prostu wszystko.
  12. Josi rozumiem , że Ciagutka jest Uciebie. a zbiórkę na wózeczek prowadzi pani stanisława? Jak juz będziesz miec 100% pewności, że wózeczek konieczny to przeslę troche kaski. Pozdrówki
  13. figa33 jestem bardzo zadowolona, że go kochacie i on jest szczęśliwy. Az cissznie mi się , żeby powiedzieć a nie mówiłam - to tak jeśli chodzi czy u Was zostanie. Jakiegos czuja miałam. A teraz sobie tu zaglądam, żeby sie pocieszyć jak mnie ogarnia smutek innych bezdomnych psiaków.
  14. Josi ile kosztuje wózek dla niej?
  15. Willi do stał advocate i front line. KOnieczne było natychmiastowe pozbycie się tych insektów. Ciągle się drapał, zresztą po jest paskudztwo. Mam cudowne wieści. Jego nowa Pani dzwoniła do mnie wczoraj, że ma koleżankę weta w Częstochowie i żeby piesa tam do niej zzawieźć. Jest miejsce w lecznicy i tam będzie mieszkała , dopóki nie pojedzie do swojego domku. Pani jego właśnie jest w Częstochowie na 3 dni i proiła o konieczny transport Willego na dzisiaj, max. jutro. Dzwoniłam po transport karetką, ale niestety tel. wyłączony. A że ja dzisiaj i jutro bez auta jestem. To pojechałam od razu wczoraj go zawieźć do tej Czstochowy. W środku noocy dojechaliśmy na miejsce. Willi rozglądał się trochę jak odjeźdzaliśmy z działki i jak już dojechaliśmy do Częstochowy. Czuł , że go gdzieś wieziemy. Cała drogę sobie smacznie spał, idealnie znosi podróże. Pewnie będzie jeździł z nowa Panią na wycieczki. On jest bardzo spokojnym psem. Bardzo grzeczny, serdeczny, cieszy się z każdego kontaktu, jest posłuszny, reaguje na imię, ciągle do niego mówiłam podczas odwiedzin. Ma wilczy apetyt oprócz tego. Ale je spokojnie, z przerwami na rozglądanie się, można mu wsadzić rękę do miski, żeby ją polizał. Tak mi żal było go oddać, bo to taki kochany psiak, poza tym ja mam szczególny stosnek do takich biedaczków. Ale Willi będize miał kochający domek i opiekuńczą Panią. Na bieżąco będę Wam dawać informacje od jego nowego weta. Cudna historia.
  16. Do góry kochana
  17. To jest masakra. On ma całą skóre w jajach tego robactwa. Jak ten środek zabije żywe to za 10 dni będą następne i znów ta sama sytuacja i tak do sskutku, nawet 5 razy trzeba to robić, jak wszystko nie zginie. Tylko , żeby on się tez nie zatruł przez te środki chemiczne, dlatego nie mogę mu zaaplikowac wszystkiego naraz. POza tym będę go musiała jednak wykąpac na działce, bo może mi się to roplenić w domu. Póki co prze kolejne 10 dni trzeba czekać i jeździć do niego tylko zjedzonkiem i ew. lekami a dopiero potem cokolwiek dalej moge robić.
  18. Kochani, Willi to obraz nędzy i rozpaczy, pies nie biega, bo nie moze, tylko powolnie chodzi. Jest bardzo spokojny przy wpuszczaniu kropel do uszu. On ma kolonie wszołów na sobie. wyżarta sierć i rany na tułowiu od tego ścierwa. Jestem załamana. Za każdym razem jak od niego wracam musze wszystko oddzielnie prać, dezynfekować samochód, to dziadostwo łazi po moich spodniach jak tylko pies przejdzie przy mnie.
  19. A tak w ogóle co myślicie o otworzeniu hotelu psiego? Tak dzisija o tym myślałam, właściwie nie mam nic, nawet nie wiem jak prawnie sie do tego zabrać, ale na razie kilka miejsc na dworzu w super cieplutkich budkach, ap otem moze byc coś wybudować. Myślicie ze miałabym stale np. 5- 6 psów za 30zł za dobe? Obecnie szukam pracy, więc może to jest właśnie moja droga. Można kupić działkę rolno - budowlaną i zacząc od wiosny remoncik - budki, "boksy", wybiegi Co o tym myślicie? Bo tak własnie jak szukałam dla Willego hotelu to nic nie było wolnego ew. podwórko i to tylko 1 miejsce znalazłam.
  20. a nie mówiłam iwa77, jak tylko sie gdzies pokazesz od razu sie domek znajduje. Niesamowite. Jeszcze sznaucerek szuka. Marola jutro dam znac wieczorem co z tym domkiem u nas i w razie co wstrzymaj d jutra do wiecozra ten DT co masz.
  21. Fred nazywa się Toffi. Dla mnie zawsze zostanie Fredzikiem. Sa złe wiadomości niestety - straszne choróbsko przyszlo do maleństwa. Fredzik ma wirusowe zapalenie wątroby - oba oczka w bielmie. Dostaje leki. Objawy powoli ustępuja, zostały jeszcze te niebieskie oczka. Powiem Wam jak idzie leczenie, jak będę miała kolejne wieści. Jestem dobrej myśli. Trzymajmy kciuki za niego.
  22. A nie mówiłam, że to się tak skończy. Figa33 jak ja go tylko zobaczyłam, to wiedziałam, ż ejak pójdzie do kogoś to już tam zostanie. Bardzo się ciesze.:multi::multi::multi::multi::multi:
  23. Witam witam. Na wstępie przepraszam, że tak długo nie dawałam żadnego znaku. Miałam mase rzeczy na głowie. Darujcie mi i jeszcze i to - nie czytałam powyższych postów, więc nie wiem co się dzieje na wątku. Ale to co Wam powiem, mam nadzieję, trochę mnie oczyści. Zatem do rzeczy: Od wczoraj Dear nazywa się Willi i Ma już dom. Pojedzie do bardzo miłej i kochanej Pani, która kocha zwierzęta. Będzie też miał rodzeństwo - 4 jamniki. Od dzisiaj Willi nie jest w schronie!!!!!! Zabrałam go ok 15 tej. Pojechalismy na wizyte do weta. Agatka była z nami. Okazało się, że Willi ma 6 lat i jest dramatycznie zaniedbany. Jedynie zęby mówiłu o jego wieku. Ma też grzybiczne zapalenie obu uszu. Ranę na ciele od robactwa, przekoszoną miednicę i stare brzydkie złamanie tylniej nóżki i prawdopodobnie zanik mięsni w tylnych łapkach. Pojedzeimy niebawem na Roentgen i się okaże. Zrobione ma też badania krwi, które jutro będa konsultowane z lekarzem. Ale to nie wszystko: teraz trzymajcie się stołków kochane ciotki: on ma na sobie zoo, można oglądać wędrówki, zgadnijcie czyje bo wcale nie pcheł. Ma miliony WESZ. Dostał na to środek: na oba ścierwa i jeszcze na odrobaczenie, jest też lek do uszu. Jutro kupię preparaty witaminowe i jest już naszykowany ryżyk , mięsko i marcheweczka. Wróciełyśmy z Agata do domów i musimy się wyszorowac szarym mydłem. aby na nas to świństwo nie przeszło, moje auto ide zaraz zdezynfekować. Oprócz tego zwymiotował kompletnie na welurową tapicerkę- Agata liczę na Twój piorący odkurzacz. Jacek jest zły, nie odzywa się do mnie. Przegapiłaś okazję zobaczyć go, atak go dzisiaj zachwalałaś, hehe. Powracam do tegmatu: Obecnie zawiozałm Williego na działkę do teściów, jest w ocieplonej budzie, wszystkie furtki pozamykane i każdy ostrzeżony, aby nic nie otwierał. Za 2 dni Willi przyjedzie do mnie na kąpanko i suszenie przy kominku, a Pikusia i Mokke wytransportuje na 1 dzień do teściów. Zatem jak już Willi sie odwszawi i odpchli to prawdopodobnie będzie mieszkał tymczasowo u mojego i Agaty sąsiada. Jutro z nim zagadam i dam Wam znać. Ona ma działkę, a na niej małą altankę, w której mieszka Pan przez zimę. No i Willi mógłby zamieszkać z nim. Agata będzie go miała przez miedzę a ja też będę miaął info z piewrwszej ręki, bo właściciel tej działki to mój sąsiad. Poza tym będę mu wozić jedzonko i chodzić na spacerki dopóki nie pojedzie do swojej nowej Pani. A będzie to na początku lutego. Na dniach nadrobię zaległości dogomaniackie i odezwę się jutro opowiedzieć jak Willi wcina śniadanko. Pozdrówki
  24. Na której stronie są jej zdjęcia?
×
×
  • Create New...