Jump to content
Dogomania

Basia i V

Members
  • Posts

    211
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia i V

  1. [quote name='FigabaS']Weryfikacja sedziow obedience juz sie odbywa. Po prostu zawodnicy ktorzy cenia sobie rzetelna ocene nie biora udzialu w zawodach sedziowanych przez sedziow ktorzy nie traktuja tej dyscypliny powaznie. Przynajmniej taka tendencje ja zaobserwowalam.[/quote] No nie do konca tak jest- zeby przejsc do wyzszej klasy musisz miec oceny od 2 roznych sedziow. Jeden Jacek nie wystarczy. Moze w przyszlym roku uaktywni sie "zapomniana" pani Hader?
  2. [quote name='LALUNA']A nie, jeszcze jest Ela Chadro, dlaczego wszyscy o niej zapominaja. I też startowała w Rzeszowie i chyba nawet była na podium w 0. A tak wogóle czy gdzies jest dostepny oficjany regulamin FCI? Bo Wy marudzicei o jakis katalogach, a ja bym chciała tylko ten zatwierdzony przez ZK regulamin FCI:cool3: [/quote] No bo ja np nie znam osobiscie Eli Hader. Fakt, zapomnialam, ale czy ona byla w Poznaniu? Bo powinna byla byc. Co do regulaminow - a dlaczego do dzis nie ma wydrukowanych regulaminow obidience od klasy 0 do 3? Czy to wszystko co robimy, robimy nielegalnie? Regulamin FCI pojawil sie na stronie ZKwP tuz przed Poznaniem w dziale szkolenie. I chyba nadal tam wisi.
  3. [quote name='Mrzewinska'] Wydaje mi sie, ze umiejetnosc przestawienia sie nie zalezy od wieku. Szare komorki - o ile sa - nie siwieja tak szybko jak wlosy. Nie wyobrazam sobie natomiast sedziowania dyscypliny, ktorej nie przerobilabym na wlasnym psie, chocby na nieoficjalnym egzaminie. Bez trenowania psow do tej dyscypliny. Bez obserwacji sedziowania przez bardziej doswiadczonych. [/quote] Troche jednak z wiekiem nabieramy pewnosci siebie i wiary w nieomylnosc naszych sadow. Skoro juz cos wiem najlepiej na swiecie = nie musze sie uczyc, podgladac innych. Poza tym nie ma w Polsce zadnej weryfikacji sedziow. Sa sedziowie z uprawnieniami od lat, ktorzy ani razu nie sedziowali zawodow (mysle tu o PT i IPO, ale obedience tez). Mysle, ze ich wiedze powinno sie zweryfikowac poprzez doszkolenia (obowiazkowe) oraz sprawdziany kompetencji. Jesli okazuje sie, ze sedzia obedience nie zna w ogole regulaminow, ani specyfiki tej dyscypliny i sedziuje jak mu serce dyktuje, to powinien zostac szybko sciagniety z oblokow na ziemie. A tymczasem regulaminy sedziowania w ogole nie przewiduja takiej mozliwosci - powtornej weryfikacji, czy jakiejs innej kary dyscyplinujacej zle pracujacych sedziow. Jak komus ZKwP da uprawnienia, to dozywotnio je ma. Co do sedziow obedience - jakos nie widze tlumu sedziow garnacych sie do oceniania w tej dyscyplinie. Tak naprawde to jest 4 sedziow: T.Roszkiewicz, J.Arnold, S.Pasek, J.Lewkowicz. Startowali z psami Arnold i Lewkowicz. Sporadycznie sedziowali Milewski, Rurarz oraz Szczepanski. Z wymienionych powyzej sedziow do mlodego pokolenia mozna zaliczyc tylko Jacka Lewkowicza. I wlasnie on zbiera najbardziej pochlebne opinie z sedziowanych przez siebie zawodow. W Poznaniu na trybunie oprocz Zofii widzialam Lewkowicza, Roszkiewicza, czasem Rurarza. Przyznaje, ze moglam kogos nie zobaczyc, bo tkwilam za kamera, a wsrod ludzi tylko przebiegalam w poszukiwaniu jedzenia badz picia. Poza tym- nie wszystkich znam z widzenia.
  4. Mnie sie ciagle wydaje, ze sedziami obedience powinni zostawac ludzie mlodzi, ktorzy stykaja sie z pozytywnymi metodami pracy i widze roznice w stylu pracy psa. Bo starsze pokolenie niestety ocenia na zasadzie niewazny styl, aby tylko bylo wykonanie polecenia. Nie wiem, czy chca i potrafia zmienic te nawyki. Zreszta - to nie tylko nasz problem. Widzialam zawodnika z Francji- starszy siwowlosy pan z maliniakiem- ktory idealnie pasowal do polskiej "starej szkoly" posluszenstwa. "Pochwala" psa polegala na tym, ze dawal mu otwarta dlonia w pysk. A pies, zamiast sie tym ucieszyc - to sie uchylal... A najczesciej nie bylo w ogole pochwaly. Oczywiscie obraz pracy tej pary byl nad wyraz smutny.
  5. Tak na marginesie - to, ze polskie psy mialy taki problem ze zmianami pozycji, to po trosze wina polskich sedziow. Do tej pory tylko na zawodach w Poznaniu (gdy sedziowal Francuz) spotkalam sie z usadzaniem psa na tasmie-znaczniku i sedzia patrzyl, czy pies przesuwa sie zmieniajac pozycje, czy nie. Na wiekszosci zawodow wystarczylo, ze pies w ogole przyjal wymagane pozycje, aby zaliczyc cwiczenie pozytywnie. Ciekawa jestem, czy zawody w przyszlym roku beda sedziowane tak jak dotad, czy do zasad sedziowania zostana wprowadzone te elementy regulaminow, ktorych sedziowie dotad nie egzekwowali. Nota bene, na filmie widac, ze jeden z sedziow ustawial sobie stope zaznaczajac miejsce, w jakim znajdowal sie zad psa w momencie rozpoczecia cwiczenia. Mial "czarno na bialym" o ile pies sie przesunal w trakcie zmian pozycji. Nawet tasma nie byla mu potrzebna.
  6. [quote name='Romas'] Ja nie bylam wstaanie wystac przy barierze i ogladac anonimowych zawodnikow. [/qoute] Rzeczywiscie, poglos na hali byl taki, ze nie bylo slychac zapowiedzi spikera. Ale te zapowiedzi jednak byly. [quote name='Romas'] A fakt komentarze publiki byly swietne , np ja slyszalam ,ze przewodnik chodzi po kwadracie bo pokzauje psu jak ma potem isc :-) Wspolczuje tym ludziom ,ze musieli sie sami domyslac zamiast moc wysluchac fachowego komentarza.Ale to widocznie organizatorom wydawalo sie zbyt duzym trudem i wysilkime zeby za te 10 zl wejsciowki jeszcze komentarz o Obedience uslyszec. [/quote] Ja slyszalam, ze komentatora nie bylo, bo zakazali tego sedziowie - zeby nie rozpraszac psow. Zgadzam sie, ze bylo wiele niedociagniec organizacyjnych, ale to byly pierwsze takie zawody w Polsce. Bylo o niebo lepiej, niz rok temu, bo na calym boisku byla wykladzina, bo wyznaczono miejsce dla zawodnikow, byly tekturowe bandy oddzielajace zawodnikow. Bylo gorzej - bo nie bylo ringu przygotowawczego, bo tloczaca sie publicznosc mocna przeszkadzala psom, bo brak bylo przejrzystej informacji. I zawsze cos jest nie tak - na obedience bylo wszystko po angielsku, to wszyscy maja teraz pretensje, ze nie bylo po polsku, na ringach wystawowych bylo wszystko po polsku, to wszyscy maja pretensje, ze nie bylo np opisow w kartach ocen w obcych jezykach.
  7. [quote name='kuba13']I am looking for some pictures from the World championship in obedience to be published in Czech dog sport magazine... Please reply on [EMAIL="jakub.stybr@seznam.cz"]jakub.stybr@seznam.cz[/EMAIL] Thanks Jakub[/quote] I made only some movies, not pictures.
  8. Jest juz do obejrzenia wystep Agnieszki Boczuli z Ertim na psach sportowych. [URL]http://www.psysportowe.pl/forum/index.php?showtopic=841&hl[/URL]= Milego ogladania!
  9. [quote name='LALUNA']Refleksja jest taka ze nie oceniałabym zbyt surowo występu Polaków, bo niekiedy taka lekcja się przydaje aby potem było lepiej. Byli, spóbowali oni i inni wyciągną napewno wnioski i przyłozą się do pracy. [/quote] No, moj pierwszy wniosek byl taki, ze dam sobie spokoj, bo i tak wiem na 100%, ze do poziomu np Boczuli z tego wystepu to raczej nie dociagne - ani z tym, ani z innym psem. Ale teraz sobie mysle - no i co z tego? przynajmniej sie troche pobawie z psem. A narazie reprezentujemy sredni poziom krajowy.
  10. [quote name='Berek']"W piatek i sobote wszyscy zawodnicy, ktorzy juz wystapili weszli na boisko na final, za wyjatkiem A. Boczuli wlasnie. " Dla wyjaśnienia - chyba w piatek na boisko w ogóle nie weszla polska drużyna, bowiem jej kapitana - nawet mimo dopytywania się - polscy organizatorzy nie raczyli zawiadomić o tym, że jednak podsumowanie dnia się odbędzie? [/quote] Informacja to w ogole byl towar deficytowy - poczawszy od malej ilosci katalogow, poprzez brak informacji na hali (uwazam ze info co tu sie odbywa powinno rzucac sie w oczy na kazdym kroku), a lektor tez powinnien od czasu o tym informowac. Mowie o tym lektorze na hali 6b, bo ten z hali 5 podawal co jakis czas informacje o zawodach. [quote name='Berek'] W sobotę Agnieszka Boczula usiłowała walczyć z grypą która ją mocno powaliła .... Dlatego też w niedzielę weszła na ring w kurtce - po prostu cały czas usiłowała jakoś się ogrzać i najprawdopodobniej nie rozważała nawet przebrania się w dres. [/quote] A zatem tym wieksze uznanie nalezy sie tej parze. Okazuje sie, ze nie tylko Agnieszka Boczula, ale takze Ela od Azira nie byla w pelni zdrowa. [quote name='Berek'] Mnie bardzo podobał się występ Finki - tej z kucykami :lol: . Oraz zupełnie "odjechany" pies z Norwegii (zawodniczka występująca poza oficjalną norweską drużyną); świrek zupełny w stylu puchatkowskiego Tygrysa, a jednak ładnie wykonał program. Sędziom chyba nie spodobal się okazywany nadmiar entuzjazmu.:razz:[/quote] Finka tez mi baardzo podobala, a Norwezka to ta z goldenem? Jesli tak, to ja juz na treningu zwrocilam uwage na nieslychana radosc pracy tego psa. Dla tych widokow warto bylo sterczec tyle czasu w zimnej hali.
  11. [quote name='przemo20'] To, że przyjeżdza sędzia z Francji, to, że przyjeżdża zawodnik francuzki i pokazuje co umie to dobrze, ale nie oszukujmy się - Francja to nie wzór do naśladowania w obedience, a ich regulaminy, które przejeliśmy są co najmniej dziwne jeśli chodzi o zakres ćwiczeń. [/quote] Jednak nawet to, co nam przekazali ci jak twierdzisz niewiele wiedzacy Francuzi mnie bardzo wiele dalo. [quote name='przemo20'] Tak na prawdę musimy wzorować się na lepszych i przejmować od nich więcej informacji. Oczywiście musimy też mieć chwilę na refleksję, bo po tych mistrzostwach pojawia się pytanie czy styl pracy skandynawów jest dobry? - wiele psów było po prostu smutnych. [/quote] To prawda. Mnie najbardziej podobaly sie psy z 3 druzyn: Finlandia, Norwegia i Szwajcaria. Szwedzi sa wg mnie zbyt mocno wyciszeni. [quote name='przemo20'] Co do występów "naszych" gwiazd - oprócz Boczuli i Ertka - totalna porażka. Po co startowali Ci, którzy tak na prawdę wyglądali na ringu żenująco? Doświadczenia można zdobywać na lokalnych imprezach w niemczech, austrii, skandynawii. Można też zapraszać sedziów międzynarodowych, a nie Polaków, którzy o obedience nie mają zielonego pojecia? [/quote] To jednak takze kwestia kasy - niewiele osob stac na to, aby za wlasne pieniadze jedzic na zawody np do Norwegii. Polska na Warszawie sie nie konczy, a obedience uprawia wielu studentow - skad oni maja wziac kase? Od mamusi? Co do zagranicznych sedziow to zgadzam sie w 120 % - bez dobrych wzorcow nasi sedziowie nie przestawia sie na nowe tory. Tak naprawde, to dopiero nowe, mlode pokolenie sedziow, obecnych asystentow bedzie umialo ocenic psy pozytywnie pracujace. [quote name='przemo20'] Co do strojów narodowych - dla ścisłości nie wszyscy startowali w strojach narodowych (patrz Szwecja). [/quote] No i co Ty piszesz? Wszyscy mieli piekne blekitne dresy z napisem Sverige.A juz na dekoracji na pewno w nich wystapili. [quote name='przemo20'] Na pożegnanie wyszła cała drużyna, a to że jeden z zawodników zszedł wcześniej wynikał w potrzeb psa - bardzo proszę, by jeśli ktoś nie wie za dużo to niech się nie wypowiada (a przynajmniej nie w taki sposób). [/quote] I zaloze sie (bo nie bylam w niedziele w Poznaniu), ze polskim zawodnikiem, ktory nie wyszedl na final byla Agnieszka Boczula. To jest troche schizofrenia, bo z jednej strony chce wystapic w zawodach, a z drugiej - ukrywa fakt, ze reprezentuje Polske (nie ubiera polskiego dresu. nie wychodzi z reprezentacja na finaly). W piatek i sobote wszyscy zawodnicy, ktorzy juz wystapili weszli na boisko na final, za wyjatkiem A. Boczuli wlasnie. Czy Erti za kazdym razem nie dal rady wejsc na boisko? Jesli tak, to jak wytrzymal sam start?
  12. Mysle, ze zamiast biadolic, powinnismy zaczac molestowac nasze macierzyste oddzialy ZKwP o wynajecie hal do cwiczen w zimie. Moga to byc ujezdzalnie, nieczynne hale fabryczne, balony tenisowe. Bo kiedy dzien jest krociutki i snieg, i mroz na dworze, psy nie cwicza i potem na wiosne trzeba wszystko zaczynac od (prawie) zera.
  13. [quote name='Mrzewinska']Nie ma co narzekac, ze smutne. [/quote] Moze niekoniecznie smutne, co - niepotrzebne. Moze lepiej bylo poczekac z debiutem na MS jeszcze dwa-trzy lata, kiedy mam nadzieje dochowamy sie grupy kilkunastu lub kilkudziesieciu zawodnikow startujacych w klasie miedzynarodowej z obyciem na takich zawodach. Wtedy bedzie mozna wybrac najlepszych. A my wyslalismy na zawody wszystkich, ktorzy maja prawo startu i zechcieli nas reprezentowac. [quote name='Mrzewinska'] I niech sie skoncza narzekania na sedziow, ktorzy maja zero tolerancji dla bledow, niezaleznie od klasy. Im dokladniej sedzia wypunktuje bledy, tym lepiej zawodnik wie co ma poprawic. Zofia[/quote] To juz zdaje sie nie jest az takie proste. Bo gdyby sedziowac klase 0 taka miarka, jak klase miedzynarodowa, to polowe zawodnikow trzeba by dyskwalifikowac, lub zerowac poszczegolne cwiczenia. Zreszta z rozmowy z Jackiem Lewkowiczem. ktory byl na jakims szkoleniu z sedziami finskimi - oni tez inaczej sedziuja zawody najwyzszej rangi, a inaczej takie "oplotkowe".
  14. A oto moje relfeksje na temat startu Polakow oraz polskiego obedience. Agnieszka Boczula i Erti jak zwykle odskoczyli poziomem od reszty polskiej druzyny. Ale zal mi, ze ta para nie wystartowala w drugim dniu, tylko zaraz na poczatku. Nie jestem fachowcem, ale odnosze wrazenie, ze sedziowie w drugim dniu troche mniej bezlitosnie cieli punkty. Sam wystep uwazam za srednio udany, chyba jednak nerwy daly o sobie znac. Np niewykonanie komendy w duzym kwadracie chyba wynikalo z zalamania timbre'u glosu - pies nie zrozumial komendy. Troche za ostrym glosem byly wydawane komendy (to pewnie tez nerwy), co chyba pogorszylo wrazenie ogolne. Ale wystep byl naprawde na poziomie tych zawodow. Smutne, ze zarowno Ela z Azirem, jak i pani Motowidlo z Birma zamykali stawke punktacji po dwoch dniach zawodow (za nimi byl jeszcze tylko Portugalczyk, ktory poddal sie walkowerem). Jedyna pociecha dla Eli to to, ze obraz jej pracy z psem robil naprawde mile wrazenie (no a wysylanie do malego kwadratu bylo naprawde suuuper). Niestety dal sie we znaki brak opieki trenera oraz brak obycia na zawodach (Ela z powodow rodzinnych w tym roku wystartowala tylko jeden raz). Mysle, ze w nastepnych sezonach forma pojdzie w gore. Co do pani Motowidlo - przykre wrazenie pracy suki poglebila praca przewodnika. Ja rozumiem, ze ktos nie zna angielskiego - ale przebiegu trasy mozna sie bylo nauczyc na pamiec, a angielskie komendy komisarza ringu to raptem kilka slow. Widoczne zagubienie zawodniczki na ringu robilo zdecydowanie zle wrazenie. Dla porownania - zawodnik francuski Laurent Lebois tez nie zna angielskiego, ale nie da sie tego poznac obserwujac jego zachowanie w ringu. No i jeszcze a'propos Laurenta - udalo mi sie zdobyc reglamentowany katalog zawodow, bylo tam slowo od organizatora (Barbary Janygi-Mazur). W owym slowie znalazly sie podziekowanie dla trojga obcokrajowcow: Joop de Reus, Johann Kurzbauer, Ton Hoffmann pomagajacych w propagowaniu obedience w Polsce. Zapewne ludzie ci polozyli zaslugi za ktore zlozono podziekowania, ale.... Ale przeciez pamietamy rowniez - a moze przede wszystkim -innych ludzi, dzieki ktorym zaczelismy sie "w to bawic" to: [B]Maria Kuncewicz[/B] - niestrudzenie promujaca na roznych forach ta dyscypline, organizatorka obozow, seminariow i szkolen z tego zakresu. Osoba, ktora przekonala ZG ZKwP, ze warto to robic. Osoba ktora pomagala w tworzeniu krajowych regulaminow.To ona zaprosila do nas: [B]Laurenta Lebois - [/B]francuskiego zawodnika tej dyscypliny, ktory pierwszy nam pokazal na seminarium w Poznaniu (chyba w 2003 roku) jak to w praktyce wyglada, jakimi metodami uczyc, aby uzyskiwac pozadane efekty, [B]Michela Boisseau [/B]- francuskiego sedziego, ktory trzy razy sedziowal w Polsce zawody, wyglosil seminrium dla zawodnikow i sedziow w 2004 roku w Blazejewku i o ile wiem - egzaminowal takze naszych sedziow obedience. [B]Magda Urban -[/B] prawa reka Marii u nas kraju, tlumaczka regulaminow, tlumaczka ksiazek Inki Sjoesten na temat szkolenia obedience, osoba ktora rowniez wlozyla wiele pracy. Ponadto smutne jest dla mnie to, ze zupelnie rozsypala sie poznanska grupa obedience - to bylo takie mile, kiedy wsrod ludzi obslugi byli ludzie naprawde zaangazowani w ten sport - teraz poza sama Barbara wszyscy byli mi zupelnie nieznani. Niestety, nie pamietam imion i nazwisk tych ludzi, ale byloby fajnie gdyby udalo sie to skleic z powrotem. Ludzie ci byli na widowni, podobnie jak Maria - gosc-tlumacz francuskiej ekipy. Jesli pokrecilam cos odnosnie faktow i osob - to bardzo prosze - poprawcie mnie.
  15. O treningu juz wiadomo, ze zawodniy maja po 4 minuty czasu na trening, a nasi trenuja we czwartek miedzy 9:00, a 9:16...
  16. Czy ktos z forumowiczy zna szczegoly tych zawodow? Chodzi mi konkretnie o to, czy zawody odbeda sie w jednym dniu, czy we wszystkie dni, a moze np tylko w czwartek?
  17. Pies na zdjeciach wyglada suuper, natomiast postawa przewodnika nieco gorzej. Po pierwsze - na egzaminie rece nie moga byc z tylu tylko trzeba nimi machac w sposob naturalny (pileczka w kieszeni, albo w nabrzusniku). Po drugie - za bardzo calym cialem nachylasz sie do psa. To sa juz podwojne komendy, staraj sie mniej "mowic psu cialem" co ma robic.
  18. Basia i V

    Koziołek

    A moze obejrzyj sobie aporty na stronie internetowej jakiegos sklepu - np Dingo, czy Karusek. Moja znajoma ma suczke OB, ktora ma awersje do aportu, wiec kupila jej malenki aporcik wlasnie w jakims internetowym sklepiku.
  19. Jak w temacie ... jak nauczyc tego psa? I skad wziasc 2 takie same drewienka? Poza tym gdzies wyczytalam, ze kazde przy kazdym cwiczeniu trzeba miec nowe drewienka. Prawda?? [B]Najprosciej kupic w Castoramie lub Obi dlugie listwy o przekroju 2x2 cm, pociac na 10 cm odcinki pilka do drewna (sa dostepne w tego typu sklepach), nastepnie dac polowe komus innemu, nie domownikowi. [/B] Po drugie - naprzod i waruj w kwadracie ... jak skutecznie nauczyc? A wlasciwie, jak wyscie uczyli? Bo cos czytalam z gazeta ... [B]Mysle, ze nie gazeta, ale tak radza fachowcy (Inki Sjosten) kawalek wykladzinki, stopniowo zmniejszany.[/B] Po trzecie - jak poznac, ze pies umie, a nie ze my myslimy ze umie? [B]Ha-ha - pojechac na zawody:diabloti: [/B] Po czwarte - jak ,,odstawic" psa od smakolykow, zeby mi cyrku nie zrobil na zawodach? Po prostu ,,z zaskoczenia", ale jak gdyby nigdy nic na zawodach nie dac? Czy wczesniej cwiczyc bez smakow? Ale jak? Freya mi za nic nie zrobi ladnego rownaj bez smakow ... [B]Jak napisala Figabas - wymieniac nagrode z pochwala, poglaskaniem.[/B] Po szoste - czy moge zdawac i PT i obedience 0 w jednym dniu? Czy lepiej nie bo wykoncze psa ... ;) [B]Ja bym tego nie robila, choc jest to dozwolone. Ten drugi egzamin zdawany tego samego dnia prawdopodobnie wypadnie slabo.[/B] No i na koniec - jak to jest - czy jak zdam zerowke, a jestem przygotowana do klasy 1, to moge jeszcze na tych samych zawodach podejsc do klasy 1??? Bo gdzies bylo napisane, ze tak ... [B]Regulamin nie zabrania, ale sedzia moze odmowic, jesli na zawody zglosi sie duza liczba psow, a sa jakies ograniczena czasowe.[/B] Aha i jeszcze mi sie przypomnialo - co musze zrobic, zeby moc wystawiac goldena w klasie uzytkowej? Od ktorego miesiaca (psa naturalnie) moge to zrobic? [B]Proby polowe? (Mam ON- a to sie nie znam)[/B]
  20. Teraz dla odmiany wiadomo kiedy i gdzie zawody klubu sie odbeda, ale nie wiadomo, jaka bedzie obsada sedziowska.
  21. [quote name='betty_labrador']jest jeszcze nowa ksiazeczka Inki Sjosten "Posłuszeństwo na codzien" w załączeniu płyta DVD z filmem instruktażowym. Wiele porad jest bardzo fajnych. pozdr. Betty[/quote] A kto jest wydawca i gdzie mozna kupic ta ksiazke?
  22. Widac organizatorzy nie spodziewaja sie duzej frekwencji.
  23. Niniejszym informuje, ze w dniach 16-17.09.2006 w Lodzi odbeda sie kolejne zawody obedience, tu jest info: [URL]http://boxerklub.pl/mistrzostwaklubu.htm[/URL]
  24. Basia i V

    Koziołek

    [quote name='shangri_la']ehh no byalm na stronie ale sa bardzo drogie te koziolki :roll: a na dodatek jest podana tylko waga kozioka a nie te wszystki rozmiary i tak np 0,65 pewnie bylby dla Biry za ciezki na poczatek, a 0,25 za malutki, no jeszcze ta cena za 0,65 31 zl+ przesylka, a ja nawet niewiem czy nam wogole bedzie szlo to "koziolkowanie" wiec wolalabym jakis tanszy koziol na poczatek, ale zeby byl bezpieczny a nie to co ten Hilton pozdrawiam[/quote] Mysle, ze te gappayowskie koziolki sa warte swojej ceny. Inne dobrej jakosci tez sa drogie - np koziolek trixie z twardego drewna kosztuje w sklepie w Krakowie 28 zl.
  25. [quote name='figek']Bardzo fajne zawody byly. I nam lepiej poszlo niz w Rzeszowie :) Psina, choc z olowiem w lapach po raz pierwszy na zawodach mi do kwadratu trafila ladnie. Organizacja bez zarzutu. Brawa.[/quote] Gratulacje dla Figi - powoli pniecie sie do gory. I ja potwierdzam - zawody dobrze zorganizowane, nagrody takie, ze ho-ho!
×
×
  • Create New...