Jump to content
Dogomania

Anna_33

Members
  • Posts

    2882
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anna_33

  1. Tez bym byla za kaukazami, ale decyzja nie do mnie nalezy, tylko do Was ) Agnest, podaj kwote ostatniej faktury, bo Zarzad juz przeslal wszystko do ksiegowego. Wizyta u niego i wygrzebanie jednej faktury potrwa wiecznosc.
  2. Nie wiem jakiej wielkosci jest ta ostatnia faktura. Zarzad i Agnest wie. Oczywiscie, ze wszystko co zostalo idzie na nastepnego psiaka. Zabka potrzebuje pieniedzy na leczenie, Ciputka na hotel.Potrzebujacych nigdy malo...
  3. Na Twoj post Aniu powinnam odpowiedziec, ale mimo mojej checi uwazam, ze nalezy to zrobic w watku dyskusyjnym. Tym bardziej, ze zarzuty sa krotkie, ale odpowiedzi musza byc wyczerpujace. Na pewno dalszej rozmowy wymaga tzw "kojec Soemy". Nie wiem, czy prosi sie moderatora o przeniesienie dyskusji przez pw, ale pewnie tak. W koncu nie sledzi wszystkich watkow na dogo.. Ten watek ma byc przejrzysty i niesc ze soba informacje o Boguszycach. Poszukam watku dyskusyjnego z Boguszyc, wkleje tutaj i tam zapraszam do kontynuacji. Jesli chodzi o psa, ktorego zdjecie wkleilas, to ja nic nie wiem o tym zeby zostal wyadoptowany. Upewnie sie i spytam Zarzad. Nie jest maly.Na moje oko wiekszy od Fibi i Diega, ale dla pewnosci sprawdze. Na pewno mialam wiecej jego zdjec, na nich widac calego psa. Poszukam. W kwestii chipow. Do tej pory dostalam tylko jeden numer, czekam na reszte zeby wyslac to do Ciebie hurtem. Ale sprawdzilam to co mowilas, ze pies ktory ma numer chipa wpisany recznie do paszportu nie bedzie mogl przekroczyc granicy, ze bezwglednie konieczna jest naklejka. Zadzwonilam do trzech wetow. W Warszawie, w Toruniu i nie pamietam jeszcze gdzie. Powiedzialam, ze mam psa z chipem, ze nie mam naklejki i ze chce w wakacje pojezdzic z nim po Europie. Psa wzielam z niefrasobliwego schroniska, ktore naklejke zgubilo i nawet nie mam pewnosci, czy jest zarejestrowany w jakiejs bazie. Wszedzie zostalam zapewniona, ze nie jest konieczna. Ze paszport wystawia weterynarz, ktory moze spisac numer chipa i wpisac go recznie. Weterynarz sygnuje to swoim podpisem. Kilkakrotnie upewnilam sie, czy na pewno bez naklejki nie zostane zawrocona z granicy. Odpowiedziano mi, ze absolutnie nie. Chyba, ze numer chipa z psa nie zgadzalby sie z tym wpisanym do ksiazeczki przez weterynarza. W kwestii Sniezki. Jezeli faktycznie nie bedziesz mogla jej zabrac w najblizszym czasie, to sprobujemy wstepnie wyslac ja do Gitty. Co prawda ona daje schronienie psim staruszkom, ale Sniezynka jest tak lagodna, ze na pewno nie bedzie powodowala konfliktow w jej stadku.
  4. Chodze dzis z rozliczeniami po watkach. Ostatnia platnosc za fakture poszla od OS 9.XI.2009. Od tamtej pory na subkonto OS wplynelo do dnia dzisiejszego [B]120 zl.[/B]
  5. Olu, zrob jej zdjecia jak znajdziesz chwile. Nie mozecie nastepnego psa brac na garnuszek((( Trzeba zrobic jej watek, poprosze dziewczyny od ogloszen zeby pomogly... Tylko bez zdjec i porzadnego opisu, to sie nie da... Wyslij na mail do mnie, sprobujemy. Dzis sprawdzam subkonto OS i spiesze doniesc, ze na konto Zabki wyplynelo 100 zl od Ewy Wisniewskiej z OS. Tylko musza byc faktury na OS, ale to juz wiesz )
  6. Dzien rozliczeniowy dzisiaj. Pozbieram wszystko w jednym poscie: Wszystkie rozliczenia najlepiej zeby byly wklejone razem w jednym poscie na 1 stronie: [B]WRZESIEN[/B] Jota...................60 zł Afatima..............100 zł Magdola............. 9 zł Lucysxy............ 50 zł CoolCaty .......... 100 zł Jesli chodzi o wplate 100$, to wplynelo cos takiego: 278,03 PLN, ale niestety bank pobral 25 zl jako "Opłata za otrzymany przekaz zagraniczny w obr. dewizowym", czyli zostalo:253, 03 [U]Razem:[/U] 572,03 zł [B]PAZDZIERNIK[/B] sbd..................................5 zł Sbd.................................5 zł Ewa W. Zarzad OS...........50 zł Lucysxy...........................20 zł Lucysxy...........................100 zł Mariamc.........................100 zł bazarek .........................55 zl [U]Razem[/U]: 335 zł [B]WYDATKI:[/B] 200 zl lecznica 6 workow x 91 zł = 546 zł [B]W sumie zebrano do konca pazdziernika[/B]: 907, 03 zł [U]Wydano[/U]: 746 zł [U]Zostalo[/U]: 161, 03 zł [B]LISTOPAD [/B]Emilia 2280.................................................60 zl Mariamc.....................................................100 zł Clifordka ....................................................20 zl [B]GRUDZIEN[/B] SBD............................................................5 zl
  7. Przychodze z rozliczeniem. Spisywane na piechote, sprawdzone dwa razy, ale jak to bywa z czynnikiem ludzkim bledy moga sie zdarzyc.W razie czego prosze krzyczec, bede sprawdzac do skutku :-) Pierwsza wplata dla Ciaputki pojawila sie 4.01. 10r.Tam gdzie podane jest tylko imie i nazwisko podaje inicjaly. I tak po kolei: Obraczus.............................................50 zl.............................4.01.10. Sonikowa............................................25 zl.............................5.01.10 Teresa B.............................................25 zl ............................5.01.10 Nikki...................................................50 zl.............................7.01.10 bazarek mgie......................................25 zl.............................11.01.10 M.L.S.................................................30 zł.............................11.01.10 J.D....................................................100 zł............................13.01.10 Nikki..................................................315 zl............................26.01.10 [I]Sprawdzone do 26.01. 2010r[/I]. Prosze o skopiowanie rozliczen na 1 str, razem z tym do kiedy sprawdzone ). Dziekuje :-) Lece dalej.
  8. Swietne wiadomosci, to prawda. Jakby jeszcze tydzien zostala w Boguszycach, to na pewno gdzies by ja podwialo i byloby duzo gorzej..U Agnieszki nawroty jej nie groza, to pewne. Kochane kolana, ciepelko, czysciutko, wlasna bardzo prywatna i jedyna miseczka- to uzdrawia. Dieta to jest to, czego Boguszki nie kochaja, ale dacie rade )))
  9. Nic o tym psiaku jeszcze nie wiemy. Telefon moze byc moj, chyba, ze osobiscie chcesz rozmawiac z tym rozszalalym tlumem chetnych ))
  10. Dziekuje za wiadomosc. Na razie sie zaczepie w watku. Macie jakis hotelik na oku?
  11. Oj, chyba troche sie pogubilam. To Ciaputka ma juz wplywy na konto? Jutro wejde na subkonto, tylko, ze nie umiem tam wyciagow pobierac, jakies dzikie ..spisze na piechote wszystko.
  12. Tu nie tylko Kurczakowa ma fanow, ale i Jej Wlascicielka ))) Az mi sie wierzyc nie chce, ze to tak szybko poszlo. Talcot, nie szukaj, nie chcialam przywolywac zlych wspomnien. Przepraszam..Do weta pojdziemy jak sie ciut ociepli i zaleczmy oczka.
  13. Melduje sie z watku boguszyckiego. O psiaki jeszcze nic poza podanymi informacjami nie wiemy. W sobote bedzie wiecej zdjec i juz na pewno pierwsze uwagi na temat zachowania psiaka. Pani spisala umowe przekazania i ma dostarczyc ksiazeczke w tym tygodniu. Jak nie dostarczy, to jakos sami odbierzemy. Powinnismy ja wyslac do Lodzi, ale nie mielismy sumienia..jeszcze by pies nie dojechal..nie chcielismy ryzykowac. Mgie, dziekuje bardzo za szybka reakcje i pomoc ) I za chec zalozenia watku )
  14. Wybaczcie, ze tak pozno odpisuje, ale miewam inne obowiazki poza forum.Jak kazdy, normalny czlowiek. Agnest, czekalam na Ciebie. Jakos dziwnie brakowalo mi w tej "dyskusji" Twojego glosu. Czy ja napadam na Ciebie lub Soeme? Nie. To Wy zarzucalyscie, ze patrzymy spokojnie, jak cierpia zwierzeta.To potwarz i szczyt wszystkiego. Na nikogo tutaj nie krzycze i nie napadam. Kazdemu cierpliwie odpowiadam wszystko co wiem, a jak nie wiem probuje sie dowiedziec. Z osoby wyjatkowo przyjaznie nastawionej zmienilas sie w ciagu trzech dni w pierwszego pogromce.Wstyd, ze nie umiesz wprost porozmawiac.Nie po tylu rozmowach, jakie przeprowadzilysmy. Soemy tak dobrze nei poznalam, ale tez nie sadzilam, ze potrafi takie pieklo bezpodstawnie rozpetac. Soema i Ty nie zadawalyscie pytan, Wy twierdzilyscie, ze nie dbamy, patrzymy obojetnie jak cierpia, ze nic nie robimy. Soema oskarzyla mnie, ze nowy pies siedzi tydzien w stadzie, kiedy jej pokazalam ze mowi bzdury, to sprytnie to omija, zamiast powiedziec : mylilam sie, przepraszam. Zreszta ta sama sytuacja byla z Kurczakiem, usilne upieranie sie, ze to 4 letni samiec przez dwie strony watku i ze patrzymy jak umiera. A pozniej na sile " moze sa ciezko chore, dwa takie same psy".. O sobocie pisalam, mozliwe, ze w innym watku, bo wybacz ale ten nie jest jedyny i Soema nie jest jedyna osoba, ktora prosi o informacje. Zreszta juz jej kilka razy napisalam, ze sadze iz tego psa w Boguszycach nie ma. Nie jestem nieslowna. Nie obrazaj mnie. Robie tyle ile daje rade robic.Do glowy by mi nie przyszlo zeby publicznie Ci wypominac, ze nie wysylasz obiecywanych nawet tutaj zdjec i opisow z Twoich wizyt w Boguszycach. Styl inkwizytora mi nie odpowiada. Jezeli uwazasz, ze to za malo, to moze mnie zastapisz. Zreszta dzieki tej dziwnej krucjacie szczerze mam dosc wchodzenia na dogo i zzyma mnie, gdy mam nawet wkleic tu zdjecia. Moze faktycznie masz racje i to zbyt duzy ciezar. To Ty i Soema probujecie zniszczyc pomoc dla Boguszyc i zniechecic czytajacych. Jestescie w jednej Fundacji teraz ? ;-) Moze mialas racje mowiac, ze lepiej dzialac poza Dogomania, ze tu jest za duzo problemow i klotni. Nie zgadzalam sie wtedy z Toba, ale patrzac na to co sie teraz dzieje, chyba przyznam Ci racje. Chociaz szkoda tych osob, ktore po prostu robia swoje. Nie rozumiem Twojego postepowania i nie zrozumiem. Soemo, nie odkrecaj kota ogonem.Piszesz rzeczy, ktorym mozna zaprzeczyc w ciagu minuty. Kurczak byl zagrozony- od razu przybieglam z apelem o pomoc. [B]Juz jest w domu stalym[/B]. Od soboty. Dzieki dziewczynom z watku Kudlaczy. Mimo, ze nie wiedzialy, czy ( jak twierdzila CC) to 4 letni samiec, czy 8 letnia sunia (jak twierdzilysmy my). Gdy tylko pojawil sie problem Sniezki tez od razu tu napisalam, ze potrzebuje pomocy. Gdzie wiec widzisz ten brak apeli w sytuacjach kryzysowych?? O Sniezce rozmawialam z Ania z Brodnicy przez tel, powiedziala, ze jest nia zainteresowana. Dzis spytalam czy to aktualne, bo sprawa jest palaca i mozemy probowac wyslac ja do Szwajcarii. Ast pojawil sie na forum poltora dnia po przybyciu do schronu. Pies, ktorego pokazalas prawdopodobnie nei przebywa w Boguszycach, odpowiadalam Ci kilka razy.Co nie zmienia faktu, ze zrobimy nowe foto pokazanemu psu i jeszcze sie rozejrzymy za tamtym. Gdzie tu brak szukania pomocy? Gdzie brak wspolpracy? Zreszta post wczesniej napisalas jasno, ze dalsza wspolpraca jest watpliwa. Straszysz, ze nie wezmiecie psow z Boguszyc. To jest wlasnie tupanie nozka i fochy. Na pewno nie jest to zachowanie powaznej, odpowiedzialnej osoby. Jak sobie wyobrazasz wspolprace w takiej atmosferze? Pytalam, czy to ostateczna decyzja i czy wiedza o niej forumowicze, ktorzy sie skladali i najwazniejsza w tym osoba, Ania z Brodnicy. Bo odnosze wrazenie, ze to tylko Twoja inicjatywa. Oczekuje Twojej odpowiedzi. Wybacz, ale to ze nie maja ksiazeczek na czas, to akurat nie nasza wina. Moze brzmi paradoksalnie, a doskonale wiesz dlaczego.Odszedl wet, ktory psy szczepil, inny nie chce tego podbic, wiec co robimy? Co tydzien dym z tego powodu? Nie wystarczylo, ze uzyskalas wyjasnienie przez tel? ze napisalysmy o tym tutaj, zreszta zmuszone przez Ciebie. Czy moze przestaniemy wydawac z tego powodu psy? A moze od nowa zaszczepic 300 psow? Do czego chcesz doprowadzic piszac co chwila o CoolCaty? chcesz mnie sprowokowac zebym napisala, ze nie ma ludzi ktorzy sie nie myla? Nie doczekasz sie. A takich ludzi faktycznie nie ma. Co do rejestracji, to wyobraz sobie, ze ja sama wszystkiego nie robie. Nie wiem na jakim jest etapie.
  15. Soemo, tak czepiasz sie coraz bardziej. Czytasz tak uwaznie, a nie zauwazylas, ze my w sobote nie bylysmy? Ze jestesmy tylko ludzmi i sie pochorwalysmy? czy sprawy dotyczace naszego zdrowia i problemow intymnych tez mamy tu wypisywac? Nie mozemy dac gwarancji na psy sterylizowane przed kwietniem. Niby skad mamy ja wziac? Mamy balagan w papierach. A zwlaszcza w ksiazeczkach w ktorych wszystko powinno byc wbite i wpisane. Tlumaczylam juz ile mamy trudnosci zeby inny wet podpisal szczepienia sygnowane przez poprzedniego weta. Dyskusja smsowa nazywasz moje pytanie o co Ci chodzi i prosbe zebys najpierw sprawdzila informacje zanim zaczniesz na mnie napadac? Zaprzeczysz, ze napadlas na mnie na forum w sprawie Kurczaka ( ze umiera i cierpi, a my spokojnie patrzymy) lub w sprawie Asta, ze siedzi tydzien, a my nic nie robimy ( minelo poltora dnia odkad trafil do Boguszyc i juz sa jego zdjecia, apel i info). Znowu sugestie, ze mamy inny cel? ze dla nas nie jest priorytetem ratowanie zwierzat? Wybacz Soemo ale tym razem przekroczylas granice. Juz Ci kiedys napisalam, ze takich sugestii nawet tolerowac nie bede. Kazdy pies, ktory wymaga pomocy jest natychmiast umieszczany na forum. Chyba jednak je czytasz i widzisz? Mam Ci stworzyc inne ciezkie przypadki? dla Twojej satysfakcji? Za wiek mnie nie musisz szanowac, ale moze za cierpliwosc jaka wobec tych niegrzecznych i obrazliwych napasci wykazuje.I moze za to, ze nie rzucam oskarzeniami bez pokrycia. Nie chce mi sie wierzyc, ze robisz to bez powodu. Stworzylas podla atmosfere, przez swoje fochy, domysly ( falszywe) i oskarzenia utrudniasz normalna wspolprace. Nie chce mi sie wierzyc, ze nie ma w tym drugiego dna. Uwazasz, ze jak Sniezce stanie sie krzywda, to bedzie to czyja wina? nasza? A mozemy mamy miec 500 izolatek, bo inaczej mianujesz nas zbrodniarkami? Chcesz powiedziec, ze jak jezdzila CoolCaty, to tutaj byly raporty z kazdego wrzodu, kazdego zadrapania, z problemow finansowych, ze zbiorki darow,z wydatkow, ze stanu wszystkich zwierzat? Czekam az mi je pokazesz palcem. I ostatnie, jednoczesnie najwazniejsze. [quote name='Soema'] (..). Jeśli zdecydujemy się jeszcze wziąć kolejne psy do hotelu do Brodnicy, to możliwe, że uda mi się pojechać. Nie mam zamiaru się więcej "czepiać"..[/QUOTE] Rozumiem, ze zrywasz wspolprace? O to wlasnie chodzilo? to jest to drugie dno? Ty milosniczka zwierzat tupniesz nozka i powiesz " mimo umowy nie wezmiemy wiecej psow". Rozumiem, ze decyzje podjelas wspolnie z Ania z Brodnicy i wszystkimi, ktorzy sie skladali na utrzymanie boguszyckich psow w hoteliku? W takim razie trzeba sprawe spokojnie rozliczyc, jak na doroslych ludzi przystalo. Nie bede tolerowac grozb, podobnie jak oskarzen o zle traktowanie zwierzat. Basta, wystarczy.
  16. Tak, 3 x u kaukazow ) Tak sie tylko zastanawiam co na nim wystawic..moze dyplomy, takie zwyczajowe, ktore wysylamy darczyncom?
  17. Tylko tak obiecujesz ;-) Jeszcze chyba nie ma, nie dostalismy sygnalu, ale mysle, ze lada moment. Wiesz ..nie bardzo mozemy naciskac, w koncu projektuja i drukuja je dla nas calkowicie gratis :-)
  18. Aniu, jak mam prosic o robienie allegro na OS? przeciez wyraznie pisalam, ze jeszcze nie umiem. Jak ktos zechce to sie zglosi do pomocy, tak jak dziewczyny zglaszaja sie do robienia ogloszen, watkow itd. Apel o pomoc w organizowaniu suchej karmy mialam umiescic dzisiaj.Dostawca nam padl kilka dni temu. To swieza sprawa. A co do zlej sytuacji. Opal kupujemy caly czas, jedzenie rowniez, zaden pies nie chodzi glodny, w pomieszczeniach jest cieplo. To sa priorytety. Robi sie coraz cieniej finansowo, bo wszystko robimy legalnie, chociazby zatrudnienie. Doszly zusy, same wiecie jakie to duze kwoty. Doszla opieka wet, ktorej przeciez przedtem nie bylo. Nie placimy za nic pod stolem, wiec dochodzi vat. Pieniadze jeszcze sa, ale topnieja..poza tym musimy caly czas pamietac, ze zbliza sie koniec lipca, przed nami ( o ile dobrze pojdzie) przenosiny na inna ziemie. Jesli do tego dojdzie, to czekaja nas ogromne wydatki. Bazarki trzeba zrobic z czegos. Ewa i Agnieszka uzbieraly kupke bizu i kilka ksiazek. Maja mi to opisac (!) i zrobie bazarek. Szczerze watpie zeby to pokrylo przynajmniej 1 tone jedzenia. Ile w kg idzie miesiecznie suchej, to powiem szczerze, ze nie wiem. Spytam Zarzad, podliczymy. Ale to nie tylko sucha, mamy lapki i inne miesne atrakcje, jedzenie jest tez gotowane.To idzie w tonach. Na dogo piszemy i tak dosc duzo, moze faktycznie czasami ciut za malo. Ale walczymy nie tylko na dogo. Agnieszka i Ewa obdzwaniaja przedsiebiorstwa, odpisuja na maile od zainteresowanych wirtualnymi adopcjami, czy inna pomoca osob, robia rozliczenia, placa rachunki, zamawiaja towar itd Dzieki ulotkom ( a ciagle malo jest rozprowadzonych, mimo moich apeli na dogo i prosb o pomoc zglosily sie tylko 3 osoby) zglosilo sie dosc duzo osob do wirtualnych adopcji. Kazdej trzeba odpisac, wyslac zdjecia i znowu odpisac. Fundacja to nie tylko pisanie na forum, niestety. Soema, Ty to juz sie czepiasz dziewczyno. Szczerze mowie. O wszystkich waznych sprawach jestescie informowani, wybacz, ale nie bedziemy kopiowac calej ksiazki lekarskiej. Ja osobiscie pisze o kazdej istotnej sprawie, dziele sie z forum wydarzeniami z Boguszyc. Zlituj sie, ale nie wymienie Ci wszystkich psow, ktore choruja. Wymieniam sukcesywnie te, ktorym sami nie damy rady pomoc.I blagam wtedy o pomoc na forum. Nie bede wypisywac, ze dn X. wet X usunal guzek suni Y, nastawil lapke psu Z, czy podal antybiotyk 1o innym.Ze dn 23 odebralismy duze zamowienie na leki, ze dzis od godziny 13 do wieczora zajmowalam sie adopcja Belli ( bernardynki) i wykonalam z 10 rozmow w tej sprawie. Dluugich rozmow. Naprawde tak mamy raportowac prace w Boguszycach? No bez zartow. Tak sie po prostu nie da. Umarl pies, napisalam o tym. Pytasz ktory? Rudawa sunia, ktora krecila sie zawsze w poblizu bramy i opiekowala sie wiekszym od niej samcem. Ewa bardzo ja lubila, ta z Zarzadu. Trzy tygodnie wczesniej umarl staruszek, byl bardzo stary, ledwie chodzil. Ze starosci umarl.Nie odchodzil sam. Soema, jestes pewna, ze mam pisac o wszystkich 500 psach? Czy moze wolisz zebym poswiecala swoj czas na bardziej konstruktywne dzialanie? Bo zamiast teraz tlumaczyc sie diabli wiedza z czego moglabym wkleic 10 psow z opisami, ktore czekaja na wklejenie.A teraz ich nie wkleje, bo wybacz, mam tez dom i czasami musze sie nim zajac. W czasie pisania tego postu odebralam 4 telefony, wszystkie fundacyjne.Liczylam tez, ze dzis wreszcie wydlubie i podlicze subkonto. Wiem, ze na nie czekasz. Szukasz dziury w calym, ja juz mam dosc. Gdzie znalazlas info, ze Ast siedzi od tygodnia? Moze zamiast napadac spytaj... Ast zostal przyjety w sobote. Zdjecia dostalam w niedziele. Wkleilam w poniedzialek. Wytlumaczylam sie? A co do ostatniej kwestii, skoro wiecie, to moze warto o tym stale pamietac. Jak mantre powtarzam, pomoc forumowiczow jest bezcenna. Ale nie zmuszajcie nas zebysmy zamiast dzialac siedzialy tylko przy forum i pisaly pamietnik boguszycki. Mysle, ze na tyle znacie sytuacje, ze zdajecie sobie sprawe z trudnosci i ogromu sprawy, ze chyba jasne jest iz sytuacja nie jest latwa. Jesli ktos jest w stanie i chce pomoc, to bedziemy wdzieczne.Bardzo bardzo wdzieczne. Ale prosze nas nie traktowac w ten sposob. Jak masz pytanie, to nie stawiaj go od razu w formie zarzutu, bo mnie tu kiedys jasny szlag trafi przed monitorem. No chyba, ze podejrzewasz, ze w chwilach kiedy nie pisze tutaj, to gram w karty i uprawiam hulaszczy tryb zycia, a psy padaja w tym czasie pokotem. A tak w ogole, to zapraszam wreszcie do Boguszyc. Moze jak zima odpusci bedzie latwiej przyjechac. Przyjedziesz, zobaczysz, ugoscimy Ciebie jak umiemy. Kazdego zreszta zapraszamy. Od kwietnia brama jest otwarta.
  19. Tyle to wiem sama))))) ale moge isc z jakas wiedza juz ;-) nawet wole tak..
  20. Marlenko, tak jak mowilam...zostal przyprowadzony przez wlascicieli...
  21. Aniu, nas nie stac na umieszczanie psow w klinikach. Mamy teraz powazne klopoty, z opalem i z karma. Jakies przepisy unijne pozbawily nas dotychczasowych dostaw karmy z kurczat. Zaklad ma obowiazek je utylizowac i basta.Konczy nam sie sucha karma... Wydajemy naprawde duze pieniadze na leki i wizyty wet, sterylki i kastracje. Staramy sie izolowac psiaki slabsze lub w jakis sposob zagrozone, ale z tym tez jest duzy klopot. Psow jest ponad 500, tworza dosc duze stada. Nowych budynkow nie wybudujemy. Nie ma tygodnia zeby nie bylo interwencji wet. To jakis guz, to przeziebienie, to uraz. Czy Wy w ogole zdajecie sobie sprawe, ze wiekszosc tych psow jest w Boguszycach przez wiele lat? I ze weta widzialy przelotem albo wcale? Nie byly szczepione, leczone, rozmnazaly sie, chorowaly i umieraly. My swobodny dostep do nich mamy od kwietnia.. Ostatnio sterylizowano i kastrowano psy w srode. Jedna sunia umarla.Miala usuwane guzy z jednej listwy mlecznej, druga miala byc robiona w drugim rzucie z uwagi na zbyt wielka inwazyjnosc zabiegu. W trakcie okazalo sie, ze byla zle wysterylizowana, ze miala zostawiony jeden jajnik, rowniez caly w guzach.To nie pierwszy taki przypadek. Umarla na stole... Takich kwiatow mamy wiecej. Pieniedzy mamy co kot naplakal, wiec wydajemy je na powazne operacje, zabiegi. Nie stac nas na to zeby oddac Sniezke do kliniki. Ta bolesnosc przy podnoszeniu, to prawdopodobnie jakis stary uraz. Bez rtg sie nie dowiemy. O Sniezynke pytalam, bo powiedzialas, ze wpadla Ci w oko. Jesli mam pewnosc, ze ja zabierzecie ( przy okazji nastepnego transportu), to kamien z serca. Pracownicy jej pilnuja. Na tyle na ile to mozliwe w takim miejscu i w takich warunkach. Pytalam o to, bo jesli byscie wybrali inne psy, to chcialysmy umiescic ogloszenia o Sniezynce rowniez w Szwajcarii. Zalezy nam na tym zeby opuscila Boguszyce.Ale skoro zabieracie ja na bank, to nie umiescimy tam ogloszen.
  22. Od zeszlego tygodnia. Zdjecia dostalam wczoraj wieczorem. Chyba nie myslisz, ze wyladowal w stadzie... Mamy trzy fotki, wszystkie portretowe.. Wkleje je pozniej. [B]Ast ( w typie) 8-9 miesiecy, samiec. Umie chodzic na smyczy, doskonale chodzi przy nodze, siusia tylko na zewnatrz ;-) Charakteru jeszcze nie znamy[/B]. [URL="http://img97.imageshack.us/i/dsc02113v.jpg/"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/1466/dsc02113v.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img687.imageshack.us/i/dsc02112r.jpg/"][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/2042/dsc02112r.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img638.imageshack.us/i/dsc02109.jpg/"][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/2033/dsc02109.th.jpg[/IMG][/URL] Przyprowadzila go pani, powiedziala, ze doniesie ksiazeczke. Zdecydowalismy sie go przyjac zeby nie ryzykowac, ze " "zgubi " go gdzies po drodze. Oczywiscie, ze na cito, dlategoi Mgie juz z nim biega.) Dodam, ze najchetniej wydamy go po kastracji, albo z gwarancja zrobienia jej w ds. Dom musi byc pewny i bardzo dobrze sprawdzony. Sliczny, czy nie, ale potrzebny madry wlasciciel. Mieszaniec asta moze byc aniolem, ale nie musi... Aniu, czy jestes zainteresowana Sniezynka? Ona musi na cito opuscic Boguszyce, coraz gorzej wyglada jej sytuacja wsrod psow.
  23. Oo? a cos wiecej o nich wiesz? Jak sie dowiedzialam o poczatkach zacmy, to bylam akurat z mala u weta z powodu urazu lapki i temat zacmy tylko powierzchownie przerobilysmy.
×
×
  • Create New...