-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by ewu
-
[quote name='Lobaria']Taki zastój w adopcjach kundelków, to najprawdopodobniej jeden ze skutków nowej ustawy. Pseudo, mające mnóstwo [I]rasowców[/I], których teoretycznie nie mogą sprzedawać, pozbywają się psiaków wyrzucając je, oddając do schronów, zabijając, głodząc aby same padły... Wczoraj parę godzin rozmawiałam o tym z legalnym hodowcą yorków. W okolicach Kalisza, gdzie było zagłębie pseudo, błąka się dużo bezpańskich już [I]rasowców[/I]. A ze schronisk ludzie wolą brać właśnie rasowe / nawet bez rodowodu /, niż kundelki. Tą ustawą strzeliliśmy w głowę przede wszystkim psiakom z pseudo, a nie samym niby hodowcom.[/QUOTE] Nigdy nic nie jest dobre do końca..:( Potwory dla kasy wszystko zrobią....:(
-
[quote name='Justyna Lipicka']Ewu załatw nowe fotki od DT Czarusia:) to ja mu zrobię ogłoszenia:) choć dziwne, że z Ziutki ogłoszeń które mają taką skuteczność tylko jeden telefon był... Może na Kraków mu trzeba zrobić? Ewu a do DZ ogłoszenie musi być z dobrym wyraźnym jasnym zdjęciem:) tyle wiem;)[/QUOTE] Załatwię i dziękuję:) Kraków zdecydowanie lepszy.
-
[quote name='zuzlikowa']Kampanię czego? Nienawiści?... "cioteczek"? Wypraszam sobie tę retorykę, właśnie w obliczu śmierci tego psiaka! Bez niej być może wcześniej udało sie go zabrać i zauważyć, że raj RAJEM nie jest! I pies by żył! A "kampanię" warto prowadzic chodźby po to by teraz nastepna ofiara nie skończyła tak jak ten biedny psiak: w bólu, cierpieniu, z ranami siegającymi kości i z urazem, który skazał go na śmierć! A już jest następny kandydat! Sako(*)... dla Ciebie, dla Winter i Kajki, edytuję! Boże biedny , kochany Sako:( Płacąc mu stałą deklarację cieszyłam się,że mu choć troszkę pomagam.... Nie wiedziałam ,że pomagałam mu w cierpieniu...:shake: Z drugiej strony nie mogę pojąć i zrozumieć dlaczego tam trafił? Czy nikt nie widział tych warunków? Nie zrozumcie mnie źle , ja nie szukam odpowiedzialnych, absolutnie nie. Staram się tylko zrozumieć... i nie potrafię:shake:
-
[quote name='Mortes']Dzwoniłam dziś do Dyzia i jest coraz lepiej. Dyziulek jest bardzo grzeczny w domu, uwielbia brykać po ogrodzie, ma apetyt ale niestety panicznie boi się mężczyzn...zresztą to standart jeśli chodzi o świętokrzyskie psy...Pan musi leżec na podłodze na kocu, mieć mnóstwo smakołyków to po jakiejś godzinie Dyzio do niego podchodzi, ale jak tylko pan wykona jakis ruch np.: wstanie to Dyzio ucieka w popłochu. Nie zawsze też Dyzio chce wrócić z ogrodu do domu i wtedy też państwo na leżąco proszą Dyzia godzinę przekupując go smakołykami. Myślę ze jeszcze musi sporo czasu upłynac zeby Dyzio na dobre się wyluzowal ale Państwo mają dużo cierpliwości i już bardzo kochają Dyziulka więc jestem o niego spokojna :) Dyzio byl dziś u weterynarza i jest w bardzo dobrej kondycji, ma piękna sierść i zdrowa skórę. Pani weterynarz oceniła go na 5 lat Kacperek niestety dalej próbuje gonić kota , tzn jest lepiej bo jak kot się nie rusza to Kacper ma go w nosie ale niestety kotka państwa jest bardzo płochliwa i panicznie boi się Kacperka. Pani bardzo przeżywa tą sytuację i bardzo zal jej kociczki Szkoda by było takiego wspaniałego domu dla Kacperka , tym bardziej ze Kacperek czuje się tam coraz lepiej , Spi wtulony w pania, nawet Frania ustępuje mu miejsca najbliżej pani ;) Oj...bardzo się martwię o niego... Dzwoniłam do Uli i faktycznie d\zwoniła do niej pani chętna zaadoptowac Viniego , Ula przesłała jej zdjęcia psiaka ale pani juz sie nie odezwała...:( No cóz ...szukamy dalej... Dziadunio Kubuś byl dzis u weterynarza i okazało się ze serce zdrowe ( podejrzewałśmy serce) ma niestety bardzo męczący przewlekły kaszel kenelowy ( nie wiem czy dobrze usłyszałam) Podobno leczy się go długo i jest zarażliwy. Kubuś będzie jeżdził przez kilka dni na zastrzyki a potem przejdzie na inne leki. Ma w tragicznym stanie resztkę zębów i jak się wyleczy z kaszlu to trzeba usunac kamien . Lekarz ocenil go na minimum 10 lat , choć powiedzial ze może miec i 14. No cóz ...zobaczymy co dalej będzie z dziaduniem...trzymajmy kciuki.[/QUOTE] Będzie dobrze, trzymam kciuki. A z kotem psiak się dogada, trzeba cierpliwości. Przecież nie mogą go tak oddać.... Biedny psiak... Kot się przyzwyczai, u mnie dziki królik po czasie przyzwyczaił się do Pączka a to dużo trudniejsze zwierzę niż kot... Feluś też odpuści. Pączek królika już ignoruje, z początku to nawet swoje odbicie w lustrze atakował:)
-
[quote name='LILUtosi']Z drugiej strony tak sobie mysle że dajcie spokoj już z tym przerzucaniem. Może z intensyfikujcie ogłoszenia i szybko niech znajdzie domek. Po co go tak przerzucać robaczka jednego.[/QUOTE] Ja myślałam,że małego trzeba zabrać na cito, przepraszam ale nie czytam dokładnie całego wątku. Skoro jednak może sobie siedzieć , to bardzo słuszne że lepiej go nie stresować.
-
Murzyn po latach pracy na etacie stróża trafił do schronu-Adoptowany!!!!
ewu replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zaproszenie. Mam masę stałych deklaracji ale chętnie wspomogę fantami na bazarek. Podajcie adres i paczka pojedzie:))) -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
ewu replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję za zaproszenie, niewiele mogę pomóc ale będę kibicować i rozgłaszać. -
[quote name='ma-ja']Ja niestety nie będę w stanie (prawdopodobnie) nawet odebrać go z dworca. Musiałabym jechać autobusem z 2-latkiem pod pachą... a psiak prawdopodobnie będzie przerażony sytuacją, nie wiem jak się zachowa w autobusie, boję się że tego nie ogarnę - rozbieganego dzieciaka i szczeniaka.[/QUOTE] W Gliwicach to żaden problem dowiozłabym pieska do Ciebie i przekazała , ja myślałam o dworcu w Opolu. Skoro jednak to niemożliwe, to popytam też o transport autem. Tylko czy też w grę wchodzi jedynie rano w poniedziałek i we środę? Wtedy nie mam szans bo od 8 - 15.45 mam zajęcia. W piątek mam zajęcia do 9.30 a we czwartek do 11.15. Jeśli jakiś termin można dopasować , to ja popytam o samochód.Jeśli psiak jest taki mega aktywny , to da radę go wieźć na kolanach w aucie? Jak duży on jest w tej chwili?
-
[quote name='Lu_Gosiak']superowo by było:):) zatem czekam na wieści![/QUOTE] Niestety mam codziennie zajęcia od 8 rano. Jeśli mogłoby to być po południu , to mogę pojechać. Popatrzę na pociągi i napiszę co jest możliwe. Muszę tylko wiedzieć , czy w grę wchodzi jedynie poniedziałek i środa czy cały tydzień.
-
[B]T[/B][B]eraz zdarza sie to już bardzo rzadko, chyba jak zbliżę sie do niej zbyt szybko. Wykastrowałabym bez z nieczulenia tego gnoja, który doprowadził ją do takiego stanu To taka słodka malizna. [COLOR=red]Elu kochana kastracja to zbyt humanitarny zabieg, tu pal potrzebny !!!!!!! Władzę gnój miał ( lub miała) nad kruszynką ,to sobie kompensował (a?) swoje braki w byciu człowiekiem !!!!![COLOR=black][FONT=Book Antiqua] [/FONT][/COLOR][/COLOR] [/B]
-
[quote name='iwoniam']ewu - jak tam u córki? odpoczywaj, :) Lusia na nowych zdjęciach taka ładniutka - oby jej one szczęście przyniosły i lada dzień biegała za swoimi nowymi właścicielami :)[/QUOTE] Dziękuję , dobrze:) Dzidziuś rośnie i kopie:) Twój chyba też już Ci nie daje spokoju jak zacznie wywijać nóżkami:))) Jak się czujesz? Drinknę do Ciebie na skypie któregoś dnia, to pogadamy.
-
[quote name='elik']Dziekuję Basiu :) Ty już w kraju ?[/QUOTE] Jak to pisałam , to jeszcze nie ale w nocy z 22 na 23 -go już tak. Dzisiaj pojechałam po Pączka. Bardzo się zmienił,prawie ideał..:) Całe popołudnie anioł a teraz wlazł mi do łożka i centralnie spompował:(
-
[quote name='Mortes']Jestem mega szczęśliwa!!! Dyzio ma wspaniały, piękny dom i niesamowicie ciepłą pania :) :) :) Na początku był trochę przerażony ze musi wejsc do domu ale juz w środku nie odstępował swojej pani na krok. Poznał panią i to mu bardzo pomogło.Pani co chwila przekupowała go smakołykami, więc Dyzio zaczął nawet merdac ogonkiem. Dzwoniłam jeszcze wczoraj póżnym wieczorem do pani Dyzia i Dyzio był już po dwóch spacerach wokoło domu, zrobił co trzeba ;) i grzecznie wrócił do pani gdy ta go zawołała.Zjadł też michę mięska z ryżem i marchewką z apetytem. Jest jeszcze trochę zestresowany ale jestem pewna ze to kwestia czasu. Zdjęcia wyszły mi nieciekawe ale niestety Dyzio w dalszym ciągu nie znosi być fotografowany, a poza tym nie chciałam go za bardzo stresowac [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/717/p1140897.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/717/p1140897.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/717/p1140897.jpg/[/IMG][IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg717/scaled.php?server=717&filename=p1140897.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg88/scaled.php?server=88&filename=p1140899.jpg&res=medium[/IMG] Dyzio pilnuje swojej pani gdy podpisywała umowę adopcyjna ;) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg855/scaled.php?server=855&filename=p1140894.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg10/scaled.php?server=10&filename=p1140895.jpg&res=medium[/IMG] Pani Dyzia nie wytrzymała i jedna ręka pisała a drugą głaskała Dyzia :) TRZYMAJ SIĘ DYZIO I BĄDŹ SZCZĘŚLIWY !!!! Kacperk , ten spod mojej szkoły też znalazł wspaniały dom i super rodzinke tylko trzymajmy kciuki zeby zaakceptowaqł kota ktory mieszka z państwem, bo juz dzis go pogonil :( Szkoda by było takiego wspanialego domu...ale panstwo bardzo kochaja tego kotka i nie chcieliby go stresowac, więc o Kacperka trzymam tez mocno kciuki... Mieszka tez tam sunia Frania ktora juz zakochała sie w Kacperku a Kacperek w niej. No i Kacperek teraz nazywa się Felus . Panstwu bardzo podobało sie imię Kacperek i własnie dlatego syn Państwa ma tak na imie ;) ;) ;). Zdjęcia panstwo maja mi wysłac bo mó aparat zastrajkowal[/QUOT Nie byłam wieki na wątku , bo wyjechałam do córki i załatwiałam na dogo tylko pilne sprawy.W nocy wróciłam, wchodzę na wątek a tu takie fotki:)) I co? Poryczałam się ze wzruszenia i radości.Pamiętam fotki z lasu....nie spałam , było mi strasznie ,że Dyzio i Dobcio marzną, są bezdomne:( [B]Mortes jesteś Wspaniała. Przywracasz wiarę w ludzi!!!!Dzięki Tobie ryczę z radości!!!![/B]
-
[quote name='Lu_Gosiak']ewu kochana dzieki:):) tylko odwrotnie - trzebaby Go bylo odebrac w poniedzialek lub srode rano o 9 z Opola i przywieśc na DT do Gliwic[/QUOTE] Jeśli da radę to mogę podjechać i go przywieźć. Jutro napiszę.To żadna różnica czy do Opola pusto a potem z psiakiem, czy odwrotnie:)
-
[quote name='Lu_Gosiak']w poniedzialek lub srode Liu by Go mogła podwieść w okolice Opola - wiec potrzebny Gliwice -Opole lub DS dzis mialam o niego telefon ale nie za ciekawyy kurde patrze na daty i maluchy juz dawno powinny byc drugi raz zaszczepione wiec dochodzi dodatkowo 35zl lub jak ten drugi nie pojedzie to 70zl[/QUOTE] Ja go mogę zawieźć z Gliwic do Opola pociągiem i przekazać na dworcu:) To żaden problem. Jedynie termin do ustalenia.