-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by ewu
-
W sobotę pojechał do domu mój ukochany Haribo. Nie pokazywałam go tu ale spędzał mi sen z powiek. To taki młokos, podrostek , może ma 6 -7 miesięcy. Strasznie płakał w kojcu:( Będzie spory docelowo. Trafił do wspaniałej Rodziny( tfu , tfu).
-
Ptyś ma dom z ogrodem, cudowną Rodzinę w tym studentkę weterynarii , psiaka i kotka do towarzystwa. Są w świetnej komitywie:)
-
Ptyś na zawsze zostaje w dt:):):):)
-
Gabrysiu ja się tylko bałam nowych związków . Ale tak naprawdę to nigdy nie można niczego przewidzieć.
-
Wycieczki w góry zapewnione bo Pani dużo chodzi po górach.
-
Byłam , Państwo wg mnie to spokojni, mili Ludzie. Długo rozmawialiśmy oczywiście na zewnątrz i z dużej odległości:) Wnętrza dostałam na maila na zdjęciach. Ogrodzenie nie jest idealne ale na posesji stoją dwa domy rodzinne więc i tak należy ogród traktować jak miejsce przed blokiem bo każdy otwiera bramę, mieszkają osobno i trudno zaufać ,że ktoś nie zapomni o jej zamknięciu. Wspólne przebywanie , smycz itp. Dookoła ładne tereny spacerowe. Państwo już dzwonili do hoteliku. Kupują niezbędne rzeczy , karmę i pojadą po Żuczka. Mam nadzieję, że to dobra decyzja.
-
Masz rację. Dzisiaj pojadę obejrzeć posesję.
-
Ojej to nie ma na Gliwice? To nie zrozumiałyśmy się jak dzwoniłam. Ja myślałam ,że jest cisza i zaczęłam rozmowy z Rodzeństwem.
-
Tylko nikt poza tą Panią nie dzwonił:(
-
Pani z Wrocławia wypełniła ankietę.Ja już nie wiem co robić:( Mieszkają w ładnym bloku na Kazanowie. W tej chwili są oboje bez pracy. Przez tego wirusa nie ma jak sprawdzić dobrze domu. Pani deklaruje ,że ją stać na psa. Trochę źle wcześniej zrozumiałam ,w mieszkaniu jest Teściowa i dziadek Pana czyli Pradziadek.
-
Wiem ,że się nie przewidzi.Dzisiaj wieczorem będę rozmawiała. Rodzice nie żyją więc nie ma alternatywy.
-
Figa, kolejna sunia z M w hoteliku pod moją opieką.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Figa jest wysterylizowana. Nie ma wpisu w książeczce bo tą książeczkę wydało ostatnie schronisko. W kartotece ma wpis z poprzedniego miejsca. Anecik doszukała się też blizny:) Dzwoniłam do Niej i poprosiłam żeby dokładnie obejrzeli brzusio . I jest ślad:) Ufff:) -
Pogadam dzisiaj z tą Panią.powiem o moich obawach. Chyba powinnam zaufać bo w końcu nikt nie będzie odpowiedni...:(
-
Ja mam wrażenie ,że to trudna sytuacja..... Posłałam ankietę. To Rodzeństwo jest bardzo miłe. Pracują ,każde z nich jest zmotoryzowane. Robią dobre wrażenie. Martwią mnie tylko ewentualne nowe związki ale już nie wiem czy nie popadam w paranoję:(