Kiedy przechodzi się wzdłuż schroniskowych boksów psiaki skaczą na kraty, za wszelką cenę chcą na siebie zwrócić uwagę.
Ale są też takie, które stoją z boku, nie walczą o uwagę, chcą być niewidzialne, jednym z nich jest Toluś...
Kiedy wchodzi się do boksu Toluś nieśmiało podchodzi do wyciągniętej ręki, widać jak bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, jak chce , jak stara się przełamać strach.
Podchodzi ale każdy gwałtowniejszy ruch sprawia , że Toluś się wycofuje, widać jak bardzo się boi.
W schronisku Toluś z pewnością nie nabierze odwagi, nie otworzy się , nie zaufa. Jest młodziutki , ma zalewdwie 15 miesięcy, całe życie przed nim.
Jeśli uda mi się zebrać deklaracje Tolus pojedzie do domu tymczasowego gdzie ten skrzywdzony psiak nauczy się ufać człowiekowi.
Bez tego będzie kolejnym nieadopcyjnym psem, skazanym na życie w schroniskowej budzie.
Proszę o pomoc dla Tolusia . Trzeba zebrać 300 zł miesięcznych deklaracji.
Założyłam Tolusiowi wątek ale Osobą odpowiedzialną za pieska jest elik.